Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa
Poszukiwani poszukiwany
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Videograf |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2017 |
| Ilość stron: | 326 |
- Autor: Małgorzata Falkowska
- Wydawnictwo Videograf
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2017
- Ilość stron: 326
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788378355953
- Język: polski
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788378355953
- EAN: 9788378355953
- Wymiary: 140X210,
- Dane producenta: Wydawnictwa Videograf SA, Żwirki i Wigury 65a/1a, 43-190 Mikołów, Polska, promocja.videograf@gmail.com, tel. 600472609 / 664330229
-
Recenzentus NotPospolitusOcena: 1/5Dodana przez Karolina S. w dniu 2017-10-05Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąMyślę, że powinnam napisać do Pawła Opydo z propozycją lektury, którą mógłby umieścić w swoim programie Złe książki. Naprawdę, czytałam już wiele kiepsko napisanych publikacji, nie raz zdarzyło mi się zapoznać z czymś niefajnym, ba - nawet przeczytałam 50 Shades od Grey, bo jestem z tych ludzi, którzy uważają, że muszą coś poznać, żeby tego nie lubić. Jednak oto w moje ręce trafiła książka Małgorzaty Falkowskiej, Poszukiwani, poszukiwany. Nie mam pojęcia czy to jest jakiś zmyślny żart autorki, czy ta pozycja została wydana z totalną powagą, ale mam pewne obawy, że druga opcja jest tą właściwą.
Wyobraźcie sobie, że chcecie mieć dzieci. Nie w przyszłości, tylko właśnie dojrzeliście do tej decyzji - razem z ukochaną osobą pragniecie starać się o potomka. Niestety, okazuje się, że jesteśce bezpłodni. Co robicie? Oczywiście, szukacie pierwszego lepszego faceta lub pierwszej lepszej kobiety, z którymi Wasz partner będzie mógł kopulować, aby spełnić Wasze marzenia i zostać zapłodnionym, bądź kogoś zapłodnić. Nie? Naprawdę? A właśnie to robią bohaterki książki Poszukiwani, poszukiwany!
Monika i Julia są razem i bardzo się kochają - tak przynajmniej głosi opis tej powieści. Przed zagłębieniem się w ich historie, dowiedziałam się z informacji na okładce, że Poszukiwani, poszukiwany jest już trzecią książką, która powstała w ramach swoistego uniwersum, które stworzyła Falkowska. Wszystkie książki autorki opowiadają o sześciu przyjaciółkach, których jedynym celem w życiu wydaje się być posiadanie męża, a potem potomstwa. Monika i Julka mężów mieć nie będą, ale i tak pragną mieć dzieci. Obie. Jednocześnie. Za sprawą dziwnego toku myślenia dochodzą do wniosku, że na pewno nie uda im się skorzystanie z projektu in vitro, a bank spermy odrzucają od razu, komentując, że nie wiedziałyby jak sobie te plemniki włożyć.
Z pomocą przychodzą przyjaciółki. Chociaż takich bliskich osób nikomu nie życzę. Widać, że Falkowska mocno siedzi w kulturze seriali, bo nawiązania do Friends czy Pretty Little Liars widać gołym okiem. Tyle tylko, że postacie z tych programów są stworzone porządnie, przemyślanie i mają sobie coś więcej, niż jedną cechę. Jak się już domyślanie, postacie w tej książce nie mają w sobie żadnej głębi. Mam wrażenie, że autorka po prostu raz usiadła w fotelu, zapisała sześć przypadkowych imion, a potem do każdego dobrała jedną cechę charakteru i już - powieść gotowa! I tak, mamy obsesyjną pedantkę, ale mamy także niezbyt ogarniętą życiowo dziewczynę, która nie potrafi powiedzieć jednego zdania bez popełnienia przynajmniej trzech błędów. Wszystkie bohaterki przedstawiają tak skrajne wizerunki, że nie ma szans, aby czytelnik się z nimi utożsamił. Jeszcze żeby Falkowska zatroszczyła się o jakieś rozbudowanie postaci, ale i tutaj autorka zawodzi - przyjaciółki nie mają w sobie nic, poza tymi głównymi cechami. Zero jakichkolwiek innych cech. Zero.
To samo tyczy się naszej zakochanej pary, czyli Moniki I Julki. One po prostu są lesbijkami - i nic więcej. Chociaż i kwestia ich orientacji mocno kuleje. Na okładce widnieje zdjęcie Małgorzaty Falkowskiej, wraz z jej biogramem, w którym można wyczytać, że jest żoną i matką. Dziwi mnie więc to, że nie potrafi pisać o tym, jak wygląda związek. Bohaterki prawie w ogóle się nie dotykają - co najwyżej, dają sobie buziaka, albo raz czy dwa złapią się za ręce. W ich rozmowach nie ma żadnego uczucia. Wydaje się, że w ogóle nie wiedzą jak do siebie mówić, że w ogóle się nie znają i że nie chcą ze sobą przebywać. Dialogi między Moniką a Julką ograniczają się do wymienienia trzech zdań i już - akcja leci dalej.
Poza tym, dziewczyny wydają się być kompletnie niezorientowane w otaczającym je świecie. Mają po 27-28 lat, a nie mają pojęcia o klubach w Warszawie, nie wiedzą jak wziąć kredyt, jak znaleźć mieszkanie i nie mają pojęcia co to Pokemony i jak wymawia się "Charmander" (naprawdę, scena o tym również pojawia się w książce). Poza tym, często mówią o ludziach w wieku studenckim, jakby były już sześćdziesięcioletnimi babciami: wspominają o tym, że nie potrafią zrozumieć dzisiejszej młodzieży.
To jednak nie koniec. Pomimo tego nierozgarnięcia, bez skrupułów komentują środowisko. Wzdryga je na samą myśl, o "tej dzisiejszej młodzieży", która oddaje się dewiacją seksualnym na wycieczkach szkolnych. Uważają, że dzisiejsi nastolatkowie nic, tylko uprawiają przygodny seks. Chyba to sprawiło, że mają takie, a nie inne zdanie o mężczyznach - bohaterki uważają bowiem, że każdy facet leci na duże cycki i łatwo jest go otumanić. Poza tym, twierdzą, że facet to tylko samiec alfa, którego mogą wykorzystać do oddania spermy w ich waginy, po czym nic się nie stanie, jeśli takiego osobnika porzucą. Wśród tych kwiatków, znajdziemy również gromkie okrzyki ku chwale miłości lesbijskiej oraz feminizmu - szkoda tylko, że Falkowska totalnie nie rozumie co zacz. Widać jednak, że autorka ma pewien uraz do obecnego Rządu, gdyż co rusz jedna z bohaterek jej książki rzuca jakiś komentarz w stronę partii rządzącej (a wiadomo o kogo chodzi, gdyż zaznaczone jest, że akcja powieści dzieje się w Polsce w 2016 roku).
I tak, Monika i Julka szukają mężczyzn, którzy w tym samym czasie zapłodnią je, po czym się ulotnią. Początkowo przyjaciółki proponują wykorzystanie swoich partnerów, ale ci odpadają w przedbiegach - i, nie bądźcie tak optymistyczni, nie dlatego, że są po prostu związani z przyjaciółkami głównych bohaterek, ale z takich powodów, jak to, że jeden z nich właśnie został ojcem bliźniaków i co się stanie, jeśli ON taki płodny i zapłodni podwójnie i Monikę, i Julkę?
Poszukiwania przenoszą się więc do klubu, jednak i tam się nie udają. Następnie każda z bohaterek szuka odpowiednich kandydatów w pracy. Czasem trafia się jakiś przypadkowy facet. Wszyscy jednak zostają odrzuceni.
Dziewczyny ani razu nie wpadają na pomysł, aby przedyskutować owe poszukiwania. Nawet nie uważają, że coś jest nie tak. Kobiety, które nigdy nie były w związku z żadnym mężczyzną, które nigdy nie uprawiały seksu z osobnikiem płci przeciwnej, które - co ważniejsze - kochają się i właśnie kupiły razem mieszkanie, wspólnymi siłami szukają sobie partnerów seksualnych, których po zapłodnieniu mają zamiar porzucić, niczym resztki z obiadu. Bardzo przyjemna lektura z tego Poszukiwani, poszukiwany, prawda?
Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ myślałam, że otrzymam ciekawą opowieść o jednopłciowym związku dwóch kobiet. Niestety, otrzymałam seksistowską opowieść, z okropnym przedstawieniem osób ze społeczności LGBT. Nie polecam czytania tej książki nawet w celach humorystycznych. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Anna R. w dniu 2017-09-23Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąTo nie jest kolejna komedia (dla) o kretynkach!
Po desperackich poszukiwaniach męża przez Berkę ("Mąż potrzebny na już") i historii Zośkowej przemiany ("Gorzej być (nie) może") czas na kolejną przygodę u boku bohaterek Małgorzaty Falkowskiej. Poznajcie Monikę i Jolę, 2/6 teamu zwariowanych przyjaciółek. Wtajemniczeni wiedzą, że dziewczyny tworzą związek homoseksualny. Związek, który wkracza właśnie w kolejny etap. Etap (przyszłego) rodzicielstwa. Tak, tak. Monia i Jola starają się o dzieci.
Pozostałe 4/6 ekipy, czyli niezawodne przyjaciółki, oczywiście, służą dobrą radą, ale ten, kto chociaż raz spędził u ich boku kilka godzin wie, że z tego nie może wyniknąć nic... dobrego. Ale śmiesznego już tak ☺
Kolejne próby zajścia w ciążę kończą się niepowodzeniem, a na domiar złego, jak to w życiu bywa, zaczynają piętrzyć się niespodziewane kłopoty. Czy nadejdzie wreszcie dzień, w którym spełni się wielkie marzenie pary o dwójce małych brzdąców? I co w ogóle u pozostałych przyjaciółek?
To nie jest kolejna komedia o kretynkach!
O tym trzeba już wspomnieć na początku.
Każda z bohaterek jest wyrazista i chociaż ich wybory mogą wydawać się mocno niedorzeczne (kto nadaje swojemu dziecku imię zwycięzcy telewizyjnego show?! Bogu dzięki, że "Agenta" nie wygrała Tamara, bo wtedy synek Berki miałby na imię Macademian Boy 😂 lub wymyśla casting na... zastępczą przyjaciółkę? ), to są to kobiety wyjątkowe i inteligentne. Nawet ulubienica tłumów, Zosia, która w "Poszukiwani, poszukiwany" nie straciła ani trochę ze swojego uroku.
"- Bożeszcze, Jolunia! (...) Jakbym ja wzięła te pustaki, co po ulicach w Polsce chodzą, to byłaby to największa szkoła w Kenii, a może i całej Afryce".
Wiecie, co najbardziej lubię w powieściach Małgorzaty Falkowskiej? Właśnie to, że pod tą całą pierzynką z humoru (brawo dla autorki za wyobraźnię 👏) kryje się bogate wnętrze poruszające ważne i trudne tematy.
W najnowszej powieści na pierwszy plan wysunięta jest historia związku dwóch kobiet przedstawiona z ich własnych perspektyw (Monia i Jola są tu narratorkami). Opowiadają nam one o próbach zajścia w upragnioną ciążę. Zdają relację z poszukiwań wspólnego lokum. Zwierzają się z problemów, wątpliwości. Dzielą się swoimi rozterkami. Bo chociaż przyjaciółki zaakceptowały uczucie, które ich łączy, z innymi nie jest już tak łatwo. A przecież każdy ma prawo do miłości. Bez względu na wiek, rasę, czy płeć. Możemy tego nie rozumieć. Ba! Możemy tego nie akceptować. Ale szanujmy wybory i decyzje innych, nawet wtedy, kiedy dla nas są one kompletnie nie do przyjęcia!

W pierwotnym zamyśle autorki, historia przyjaciółek miała zamknąć się w trzech częściach. Jednak, jak sama przyznała, nie potrafi ona rozstać się ze swoimi bohaterkami, które żyją już własnym życiem. W związku z tym zakończenie "Poszukiwani, poszukiwany" jest furtką do następnej powieści. Przejście to jest, niestety, jeszcze zamkniętę. Tak się nie robi! Oj, nie robi! W głowie mam tyle różnych scenariuszy, a i tak ten właściwy posiada tylko Małgosia. Jak żyć, kiedy u dziewczyn dzieją się takie rzeczy?! I jak wytrzymać do premiery "Nowe starego początki"?!
Małgorzata Falkowska jest optymistką. I ten optymizm czuć w jej powieściach, chociaż stawia ona przed dziewczynami wiele przeszkód. Ale przecież nikt nie powiedział, że życie będzie łatwą podróżą, prawda? -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Ewelina N. w dniu 2017-09-01Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 1 osób uznało recenzję za przydatnąMałgorzata Falkowska po raz trzeci zabiera nas w niezwykłą przygodę z paczką zwariowanych przyjaciółek. Tym razem główne skrzypce grają Monika i Jolka, potwierdzenie powiedzenia, że przeciwieństwa się przyciągają. Dziewczyny jak każda kochająca się para, chcą założyć rodzinę i mieć potomstwo, wpadają na iście szatański plan, by dzieci pojawiły się w ich życiu. Rozpoczynają się komiczne poszukiwania odpowiedniego kandydata na ojca. Małgorzata Falkowska wykazała się wyobraźnią przy tworzeniu postaci potencjalnych ojców, każdy z nich jest inny, jednak łączy ich jedno — sceny z nimi są tak śmieszne, że nie można ich brać na poważnie. To właśnie bohaterowie są najmocniejszym punktem każdej z książek autorki, takiej różnorodności, a jednocześnie wzajemnego uzupełniania się nie spotkałam w żadnej innej książce. Jolka jest moją ulubienicą, kompletnie nie rozumiem osób, które tak bardzo się jej czepiają. Przyznaje, jest wredna, szczera i bezpośrednia, ale przy tym ma olbrzymie serce i dla swoich bliskich jest gotowa na wiele. Tak więc Jolka jest ekstra i uprzejmie proszę się jej więcej nie czepiać. Zośka, tak o niej też muszę wspomnieć, ta dziewczyna jest nie do podrobienia. Bardzo odczuwalny jest tutaj jej brak, chociaż zadbała o ''przyjaciółkę na zastępstwo'', to Anka, choć równie szalona, nie zastąpiła mi głupiutkiej Zosi. Jedna nowa bohaterka bardzo rzuciła mi się w oczy — Daria Skiba — tak, to ta osóbka z bloga Kraina Książką Zwana! Wspomniałam już o najmocniejszym elemencie książki, pora na to, co najbardziej mnie urzekło w tej powieści. Styl autorki, Małgosia pisze lekko, z humorem, jednocześnie poruszając bardzo kontrowersyjny temat, jakim są związki homoseksualne i posiadanie przez nich dzieci. Byłam zdziwiona, jak łatwo Małgosia opisała ten temat, jednocześnie nie gubiąc humoru i lekkości, które towarzyszą jej książkom.
Uwielbiam tę książkę! Czyta się ją błyskawicznie jak na mój gust zbyt szybko. Byłam zła, kiedy coś odrywało mnie od lektury. Małgorzata Falkowska stworzyła powieść genialną, z bardzo fajnymi bohaterkami, takimi prawdziwymi z krwi i kości. Choć Poszukiwani, poszukiwany porusza ważną kwestię związków homoseksualnych, to pozostaje komedią, której nie można przeczytać bez ataków śmiechu. Gorąco zachęcam was do przeczytania książek Małgosi Falkowskiej! -
Super RecenzentOcena: 4/5Dodana przez Jolanta J. w dniu 2018-03-20Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąW tym miejscu chcę napisać opinię o całym cyklu powieści Małgorzaty Falkowskiej, w skład którego wchodzą: „Mąż potrzebny na już”, „Gorzej być (nie) może”, „Poszukiwani poszukiwany”.
Jest to historia sześciu przyjaciółek: Berki, Zośki, Jolki, Moniki, Baśki i Marietty. Znają się od dzieciństwa, często wspominają osiedlowy trzepak, na którym się bawiły. Teraz są przed trzydziestką i maja różne problemy, wpadają w dziwne tarapaty.
Każda z nich jest inna, ale razem tworzą nierozerwalną całość, wzajemnie się uzupełniają. Jolka to twarda babka, sprawiająca wrażenie zarozumiałej, Zośka to ideał – tak o sobie myśli, Monika jest delikatna, wrażliwa, Baśka dość rozważna, twardo stąpająca po ziemi, Marietta to chorobliwa pedantka i Berka, roztrzepana dziewczyna.
Prócz przyjaźni, możemy im pozazdrościć pomysłowości. Szukasz męża? To wybierz się na różne mecze, przecież tam jest tylu mężczyzn, a może szybka randka? Z tego mogą wyniknąć ciekawe historie.
A jak pokazać egocentryczce, że świat nie kręci się wokół niej, że pieniądze to nie wszystko? Trzeba dziewczynę w coś wmanewrować i pokazać jej inny świat, życie ludzi potrzebujących.
Myślisz, że znalezienie ojca dla dziecka to mały problem? Nie dla dwóch kobiet, które tworzą związek homoseksualny.
Czy casting na przyjaciółkę zastępczą może okazać się strzałem w dziesiątkę, a może porażką?
Poruszony jest tutaj wątek biedy w Afryce, znaczenie też ma obraz domu dziecka, który uczy pokory do życia, losu. Ukazana jest również praca opieki społecznej. Wątki te są delikatnie zaznaczone, mają czytelnikowi uzmysłowić pewne rzeczy, ale nie na siłę.
Jeżeli chcecie poznać stare przysłowia w nowej wersji, jeżeli poszukujcie nowych słów, to zapraszam do lektury. Ta seria przepełniona jest zabawnymi dialogami, śmiesznymi sytuacjami.
„Proszę pana, dla pana może to być nic, a dla mnie może to być coś. Pańskie „nic” nie musi być jednoznaczne z moim nicem, lecz z moim cosiem...”
Z tymi książkami nie można się nudzić. Nie powiem, że się szybko czyta, bo czasami wybuch śmiechu przeszkadza w kontynuacji, albo łzy wywołane śmiechem. Niektóre dialogi, zdania są tak zakręcone, zabawne, że dla pełnego, jasnego obrazu sytuacji trzeba przeczytać je jeszcze raz.
Myślę, że te książki są dobrym lekarstwem na stres. Od czasu, do czasu potrzebujemy takiej lekkiej literatury, aby rozluźnić swoje ciała i umysły. Myślę, że to dobry materiał na film. Tylko ciężko byłoby znaleźć obsadę, bo bohaterki są dość wyraziste. Widziałabym tu nowe twarze, a nie „opatrzone” już w innych filmach czy serialach.
![]()
