Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza
Kardynał Dziwisz od samego początku pontyfikatu Jana Pawła II wiernie służył polskiemu papieżowi. Zapewne chciałby, byśmy tak go zapamiętali. Ale czy powinniśmy?
I czy powinniśmy mu ufać? Może kardynał ma drugą twarz? Rozmówcy Marcina Gutowskiego sugerują, że tak. Z ich słów wyłania się obraz kapłana nieczułego na krzywdę ofiar pedofilii, sprzyjającego seksualnym bestiom w sutannach, obraz urzędnika Kościoła przyjmującego grube koperty od duchownych oskarżanych o łamanie prawa, nie wahającego się nawet używać krwi (tak, krwi) zmarłego papieża do budowania swojej pozycji, kłamiącego dziennikarzom prosto w oczy, obraz człowieka mającego niezwykle krótką – i wybiórczą – pamięć.
Marcin Gutowski, autor głośnego i nagrodzonego na World Media Festival w Hamburgu filmu dokumentalnego „Don Stanislao”, przedstawia w tej szokującej książce wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa. To opowieść nie tylko o kardynale Dziwiszu, ale też o wielkich i bulwersujących systemowych problemach Kościoła – zarówno na świecie, jak i w Polsce.
Kiedy mowa o skandalach wykorzystywania seksualnego w Kościele, czy to Meksyk, Stany Zjednoczone, Irlandia, Austria, Chile, Brazylia, Argentyna czy Francja – wszystkie drogi prowadzą do Dziwisza.
Frédéric Martel
Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział
Czy Karol Wojtyła wiedział o pedofilii wśród księży, zanim został papieżem? Czy pomagał im uniknąć odpowiedzialności?
Odpowiedź niestety brzmi: tak. Znał problem z czasów, kiedy był arcybiskupem krakowskim.
Jeszcze jako biskup krakowski Karol Wojtyła nieraz stał oko w oko z księżmi, którzy przyznawali się do molestowania dzieci. Nie mógł więc myśleć, że oskarżenia wobec nich są fałszywe. A mimo to wielokrotnemu recydywiście Surgentowi, jak i wielokrotnemu gwałcicielowi Lorancowi przyszły papież pozwolił pozostać duszpasterzami. Surgentowi nawet z zachowaniem prawa do nauczania religii. Bolesławowi Sadusiowi pomógł uniknąć odpowiedzialności przenosząc za granicę, gdzie rozkwitła jego kariera.
A może to wszystko ubeckie prowokacje, które miały skompromitować kościół i przyszłego papieża? Nic nie wskazuje na to, by komuniści preparowali dowody obciążające tych duchownych. Przeciwnie: księża nieraz unikali procesów, chociaż milicja i SB miały przeciwko nim twarde dowody. Władzy nie udawało się propagandowo wykorzystywać oskarżeń o pedofilię właśnie dlatego, że Kościół odrzucał je jako rzekome prowokacje.
Ekke Overbeek, autor głośnej książki „Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią”, wprowadza nas za kulisy swojego śledztwa na temat odpowiedzialności metropolity krakowskiego za tuszowanie pedofilii wśród podległych mu duchownych. Śledzi dokumenty, które przetrwały w archiwach, ale dociera też do miejsc, w których miały miejsce skandale sprzed lat i ich ofiar. Opisuje zbiorową amnezję, która ogarnęła "źle dotkniętych", ale zadaje też pytania, czy w świetle zgromadzonych dowód da się utrzymać tezę o dobrym, oszukiwanym przez watykańskich urzędników papieżu, który bardzo długo nic nie wiedział o patologiach, które trawią kościół.
Niesprawiedliwością byłoby jednak przedstawianie Jana Pawła II jako jedynego sprawcy wszelkiego zła. Sam był dzieckiem swoich czasów, swojego kraju i swojego Kościoła.
Do molestowania dzieci na taką skalę potrzebne było społeczeństwo – autorytarne, zastraszone i przemocowe. W tym, niezamierzonym, znaczeniu Jan Paweł II miał rację, mówiąc, że „społeczeństwo jako całość” ponosi odpowiedzialność za molestowanie dzieci w Kościele.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze produkty z kategorii reportaż
Czego dotyczy pakiet książek "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza" oraz "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział"?
Ten pakiet książek zagłębia się w kontrowersyjne tematy związane z wysokimi hierarchami Kościoła katolickiego. Pierwsza pozycja skupia się na postaci kardynała Stanisława Dziwisza i jego rzekomym udziale w tuszowaniu skandali pedofilii. Druga książka analizuje kwestię wiedzy Jana Pawła II na temat przypadków pedofilii wśród księży oraz jego reakcji na te doniesienia. Obie pozycje stanowią efekt dziennikarskich śledztw, rzucając światło na problemy systemowe Kościoła i ukazując ich głębokie korzenie. Czytelnik znajdzie w nich analizę faktów i konsekwencji działań opisywanych postaci.
Jakie zarzuty stawia Marcin Gutowski kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi w książce "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza"?
Marcin Gutowski w swojej książce przedstawia kardynała Dziwisza jako osobę nieczułą na cierpienie ofiar pedofilii i sprzyjającą duchownym oskarżonym o przestępstwa seksualne. Autor sugeruje, że kardynał przyjmował "grube koperty" od oskarżonych kapłanów i wykorzystywał relikwie zmarłego papieża do budowania własnej pozycji. Książka opiera się na dziennikarskim śledztwie, które ukazuje Dziwisza jako urzędnika Kościoła o wybiórczej pamięci, ukrywającego niewygodne fakty. Przedstawione zarzuty malują obraz duchownego, który nie wahał się kłamać dziennikarzom, co ujawniają liczne świadectwa. Gutowski wskazuje na to, że wszystkie drogi w skandalach wykorzystywania seksualnego w Kościele często prowadziły do kardynała Dziwisza.
Czym zajmuje się książka "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział" autorstwa Ekke Overbeeka?
Książka "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział" autorstwa Ekke Overbeeka bada kwestię wiedzy Karola Wojtyły, przyszłego Jana Pawła II, na temat pedofilii wśród księży. Autor, opierając się na swoim śledztwie, dochodzi do wniosku, że Wojtyła znał problem już jako arcybiskup krakowski i mimo to pozwalał duchownym oskarżonym o molestowanie dzieci pozostać duszpasterzami. Przykładem jest przeniesienie księdza Bolesława Sadusia za granicę, co pozwoliło mu unikać odpowiedzialności i kontynuować karierę duszpasterską. Overbeek podważa tezę o nieświadomym papieżu, przedstawiając dowody na jego działania i zaniechania, kwestionując oficjalne stanowisko. Wprowadza on czytelników za kulisy swojego śledztwa, ujawniając dokumenty archiwalne i relacje ofiar.
Jakie metody badawcze zostały wykorzystane przez autorów w tworzeniu prezentowanych w pakiecie książek?
Autorzy obu książek, Marcin Gutowski i Ekke Overbeek, opierali się na gruntownych śledztwach dziennikarskich. Marcin Gutowski, znany z głośnego filmu dokumentalnego "Don Stanislao", prowadził własne dochodzenie, zbierając zeznania rozmówców, którzy rzucali światło na działania kardynała Dziwisza. Ekke Overbeek zaś, autor książki "Lękajcie się. Ofiary pedofilii w polskim Kościele mówią", analizował dokumenty zachowane w archiwach oraz docierał do miejsc, gdzie miały miejsce skandale sprzed lat, rozmawiając z ofiarami. Obaj dążyli do przedstawienia faktów i obalenia dotychczasowych narracji, oferując wnikliwe spojrzenie na trudne tematy. Ich praca polegała na szczegółowym gromadzeniu i weryfikacji informacji.
Jaki szerszy kontekst problemów Kościoła katolickiego poruszają te dwie publikacje?
Obie książki przedstawiają bulwersujące systemowe problemy Kościoła katolickiego, zarówno na świecie, jak i w Polsce. Poruszają kwestie tuszowania skandali pedofilii, ignorowania cierpienia ofiar oraz roli wysokich rangą duchownych w ukrywaniu tych przestępstw. Autorzy kwestionują narrację o nieświadomości hierarchów i wskazują na odpowiedzialność Kościoła jako instytucji. Dodatkowo, "Maxima Culpa" podkreśla rolę społeczeństwa autorytarnego, zastraszonego i przemocowego, które w niezamierzony sposób przyczyniało się do skali molestowania dzieci. Książki te prowokują do refleksji nad zbiorową amnezją i kwestionują utrzymywanie tezy o "dobrym, oszukiwanym" papieżu.

