Oświęcim. Czarna zima

Książka
40,20 zł
Outlet
25,99 zł
eBook
32,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 125x205 mm
Oprawa: Twarda
Rok wydania: 2020
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 400
Opis

"Oświęcim. Czarna zima" to poruszający, współczesny reportaż o Oświęcimiu pokazanym z perspektywy wielu lat po zamknięciu obozu koncentracyjnego.

Historia zawarta w tej książce sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nad tym miastem rzeczywiście nie ciąży jakaś klątwa. Jak żyje się w mieście z piętnem obozowego horroru? I czy przeszłość ma realny wpływ na obecne życie mieszkańców?

"Oświęcim. Czarna zima" to książka, która sięga nie tylko do dramatycznej historii, która zadecydowała o tym, jak Oświęcim kojarzony jest dzisiaj na całym świecie, ale przede wszystkim do współczesnego życia ludzi, którym przyszło tu mieszkać, pracować i zakładać rodziny. Reporter zadaje mieszkańcom z pozoru proste pytanie: "Jak tu się żyje?" – i pokazuje czytelnikowi odpowiedzi, przemyślenia, fakty.

Podczas zbierania materiałów do książki autor natyka się m.in. na zbieraczy pamiątek, którzy wręcz maniakalnie poszukują w regionie rzeczy związanych z obozem i których życie toczy się wokół przeszłości. Rozmawia też z ostatnim Romem żyjącym w Oświęcimiu, w cieniu pogromu, który wciąż wydaje mu się być w niektórych kwestiach przemilczany. Odpowiedzi na trudne pytania udzielają mu również ludzie bojący się zejść do własnej piwnicy i zwykli mieszkańcy osiedla, którzy chodząc na zakupy, codziennie mijają słynną bramę obozu w Auschwitz. A może niektórzy współcześni mieszkańcy miasta również mają jakieś obsesje? Może nie otwierają okien, żeby nie czuć smrodu z kominów, w których kiedyś płonęły ciała...?


O autorze

Autorem książki "Oświęcim. Czarna zima" jest znakomity reporter Marcin Kącki, który w niezwykły sposób pokazuje, jak w mieście owianym straszną i mroczną historią po wielu latach wciąż skupiają się lęki i nadzieje Polaków. Wśród innych publikacji autora wyróżnić należy również powieści i reportaże, takie jak: "Plaża za szafą. Polska kryminalna", "Fak maj lajf", "Lepperlada", "Białystok" czy "Poznań. Miasto grzechu".

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż

Czy książka Oświęcim. Czarna zima skupia się wyłącznie na historii obozu koncentracyjnego?

Reportaż Marcina Kąckiego koncentruje się przede wszystkim na współczesnym życiu mieszkańców miasta i ich relacji z bolesną przeszłością. Autor analizuje, jak bliskość miejsca pamięci wpływa na codzienność, lokalną tożsamość oraz psychikę osób żyjących w cieniu dawnego obozu. Publikacja porusza tematy przemilczanych pogromów, mrocznych legend miejskich oraz trudnego sąsiedztwa z historią. Jest to głęboka analiza socjologiczna, która wykracza daleko poza ramy klasycznego opracowania historycznego o Zagładzie.

Jakim stylem narracji posługuje się Marcin Kącki w tej publikacji?

Autor stosuje surowy, bezpośredni styl reporterski oparty na szczerych rozmowach z autentycznymi świadkami wydarzeń. Narracja budowana jest poprzez mozaikę ludzkich losów, od zbieraczy obozowych pamiątek po mieszkańców unikających otwierania okien ze strachu przed przeszłością. Kącki unika zbędnego patosu, stawiając na chłodną obserwację rzeczywistości i punktowanie trudnych emocji. Dzięki temu czytelnik otrzymuje rzetelny i momentami wstrząsający obraz miasta, które zmaga się z własną traumą.

Dla kogo reportaż Oświęcim. Czarna zima może okazać się zbyt trudną lekturą?

Książka nie jest odpowiednia dla osób szukających lekkiej tematyki lub czytelników wrażliwych na opisy patologii społecznych. Ze względu na poruszane wątki skażenia środowiska, traumy międzypokoleniowej oraz brutalnej prawdy o ludzkiej naturze, treść niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny. Publikacja może być przytłaczająca dla odbiorców unikających mrocznych, depresyjnych klimatów reportażu śledczego. Nie jest to również pozycja przeznaczona dla dzieci i młodszej młodzieży ze względu na powagę opisywanych problemów.

Jakie konkretne problemy współczesnego Oświęcimia są poruszane w tym tekście?

Autor opisuje między innymi problem skażenia ziemi przez zakłady chemiczne oraz trudną sytuację mniejszości romskiej. Czytelnik poznaje perspektywę ludzi, którzy na co dzień mijają bramę obozową w drodze na zakupy lub boją się zaglądać do własnych piwnic. Publikacja ujawnia mechanizmy wypierania przeszłości oraz lęki, które mimo upływu lat wciąż paraliżują lokalną społeczność. Kącki precyzyjnie wskazuje punkty zapalne, w których wielka historia zderza się z prozą życia i współczesnymi konfliktami.

Co wyróżnia ten reportaż na tle innych książek o tematyce oświęcimskiej?

Ta pozycja wyróżnia się unikalnym podejściem do Oświęcimia jako żywego organizmu miejskiego, a nie tylko martwego symbolu. Zamiast powielać powszechnie znane fakty historyczne, Marcin Kącki bada aktualne procesy społeczne i ich wpływ na dzisiejsze pokolenia mieszkańców. Książka łączy w sobie elementy reportażu psychologicznego z wnikliwą obserwacją socjologiczną polskiej prowincji. Jest to pierwsza tak odważna próba zmierzenia się z codziennością w miejscu, które świat kojarzy wyłącznie przez pryzmat drutów kolczastych.

Szczegóły
  • Tytuł: Oświęcim. Czarna zima
  • Autor: Marcin Kącki
  • Wydawnictwo Znak
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2020
  • Ilość stron: 400
  • Format: 125x205 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788324070916
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788324070916
  • EAN: 9788324070916
  • Wymiary: 12.5x20.5 cm
  • Dane producenta: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków, Polska, sekretariat@znak.com.pl, tel. 12 61 99 500
Recenzje książki Oświęcim. Czarna zima (4)
  1. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia potwierdzona zakupem
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest naszym Klientem i kupił ten produkt w naszym sklepie.
    Dodana przez Karolina W. w dniu 2020-11-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Świetnie napisana książka, polecam , historia przeplatana z współczesnymi czasami.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Barbara Z. w dniu 2020-09-22
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Pierwszy reportaż w czasie teraźniejszym o Oświęcimiu, mieście okrutnie naznaczonym przez zło w czasie wojny. Jak żyje się w mieście, które kojarzy się większości ludzi z niemieckim obozem zagłady, z ogromem cierpienia i śmiercią ?

    A jednak ludzie mieszkają w Oświęcimiu, pracują, uczą się, starają się żyć normalnie, choć czasem historia przytłacza.

    Niektórzy po wojnie budowali swoje domy z desek baraków obozowych. Na strychach stoją sprzęty wyniesione z obozu przed laty. Tutaj także grasowały hieny cmentarne poszukując złota. Pasjonaci tworzą prywatne muzeum. Turyści odwiedzający obóz zagłady po zwiedzaniu szybko odjeżdżają, nie zostają w mieście. Miejscowe układy i układziki sprawiają, że Zakłady Chemiczne trują całą okolicę.

    Dyrekcja Muzeum nie współpracuje z władzami miasta. Problemy podobne jak w innych miastach.

    Jeśli wybiorę się kiedyś do Auschwitz to najpierw odwiedzę Oświęcim, bo gdy zobaczę obóz zagłady to pewnie będę chciała wyjechać byle szybciej i dalej.

    Książkę polecam, bardzo interesująca.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Katarzyna M. w dniu 2020-07-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nigdy nie byłam w żadnym obozie koncentracyjnym, kiedyś z bratem planowaliśmy wyjazd do Auschwitz, ale jakoś nie wyszło. Kiedyś już prawie szłam na Majdanek, ale przeszkodziło nam oberwanie chmury. To jeszcze przede mną. Gdy widziałam zapowiedź tej książki pomyślałam, że chciałabym przeczytać. Miejsca pamięci wzbudzają we mnie trwogę. Gdy w Lublinie byłam w sąsiedztwie obozu na Majdanku czułam się źle, więc tym bardziej byłam ciekawa, jak żyje się w mieście, które cały świat kojarzy z ludobójstwem, eksterminacją na masową skalę? Jakie mają problemy, czy normalnie się uśmiechają, bawią? Czy może nie wypada? Jak się tam żyje, czy można uwolnić się od cienia drutu kolczastego?

    Marcin Kącki jedzie do Oświęcimia i rozmawia z ludźmi. Nie oszukujmy się, że to nie będzie książka o Zagładzie. Przede wszystkim wychodzimy od Oświęcimia przed `39 rokiem. Pod zaborami, galicyjskie miasto, gigantyczne skupisko agencji trudniących się w załatwianiu wyjazdów do Ameryki, początek wielkiej emigracji. Później, jak to w II RP, miasto w którym współistnieli Żydzi i Polacy. Jedni będą mówili, że zgodnie, inni zacytują mój ulubiony, koronny argument w sporze o antysemityzm czyli: wasze ulice, nasze kamienice. Oświęcimski proboszcz żył w zgodzie z rabinem, a z ludźmi było różnie. Później wybuchła wojna, ludzi wysiedlili, były zakłady chemiczne, które trują do dziś dymem. Obóz jest ogromny, otacza go strefa ciszy, ciągłe wycieczki, rocznice, jak reagują na to ludzie, czy na holocauście można zarobić w sensie turystycznym. Czy miejsce, które miało zniszczyć podludzi uczy pokory i tolerancji?

    Nie! Z przerażeniem czytałam rozdział o Romach, o pogromie o tym jak wielkie są uprzedzenia i nienawiść. Z niedowierzaniem czytałam, jak traktowano ocalałych miejscowych Żydów, jak wiele jest antysemityzmu, bo Żydzi zawłaszczyli obóz. Z drugiej strony to jest normalne miasto z władzą, która jest niewydolna, narzeka na brak pieniędzy, nie umie realizować podstawowych kompetencji, są spory, uprzedzenia i przerosty ambicji. Sam obóz jak to instytucja publiczna ma problem z inicjatywami, z usprawiedliwieniami, konflikt dyrektora ze znanym i cenionym historykiem, jest najzwyczajniej w świecie przykry. Mnie przeraził rozdział o mieszkańcach willi Hosa i tych bloków w samym obozie w którym mieszkają pracownicy. Myślałam, że pójdzie mi z tą książką szybciej, ale ona wysysa energię, pokazuje świat w niezbyt optymistycznej aurze, bo tak naprawdę niewiele się zmieniło.

    Autor jest bardzo rzetelny, nie można wymagać więcej od reportera. Konfrontuje wersje opowieści, rozmawia z ludźmi o różnych poglądach, nie tworzy dogmatów, na doskonałej kwerendzie tworzy bardzo spójny, rzetelny materiał. Bardzo ważna książka, bo znajdziemy w niej dużo ważnych informacji, cennych spostrzeżeń, obyśmy wyciągnęli jako Naród jakieś wnioski.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Maria P. w dniu 2020-05-31
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Oświęcim. Czarna zima” to książka, która próbuje odczarować miasto, które kojarzy się w Polsce i na świecie tylko z jednym - obozem koncentracyjnym Auschwitz. Aż dziw, że podobna publikacja nie powstała wcześniej, a pokusił się po nią dopiero dziennikarz Gazety Wyborczej, Marcin Kącki.

    Książkę zaczyna historia „Kangura”, kryminalisty, który pobił Austriaków, za rozmawianie po niemiecku w lokalu gastronomicznym. Jeden z nich odbywał „służbę zastępczą” - w ramach wojska, pracował w oświęcimskim muzeum. Wiele jest w lekturze opowieści o tym, jak ścierają się narodowości i kultury miasta. Wszelkie te tarcia dzieją się na linii Polacy-Niemcy-Żydzi-Romowie. Turyści kontra mieszkańcy.

    Kącki ukazuje, jak współcześni starają się żyć w mieście mordu i jak osiedlali się w nim po wyzwoleniu obozu. Znajdziemy więc historie o tym, jak zjeżdżało się na sankach z pagórka krematorium, jak kąpano w rzece, do której w czasie wojny Niemcy wrzucali ludzkie prochy...

    Bo czy wiedzieliście, ze ma terenie Auschwitz nadal mieszkają ludzie? Najczęściej byli pracownicy muzeum, mają zakaz trzymania zwierząt, wieszania prania na zewnątrz i anten telewizyjnych.

    U Kąckiego przeszłość miesza się z teraźniejszością, gdy rozmawia z kolekcjonerami, którzy wykupują od lokalnych mieszkańców elementy obozowe, nierzadko używane przy budowie późniejszych domostw.

    Wspominani są poszukiwacze złota, którzy przesiewali nad rzeką ludzkie prochy, z nadzieją zarobku. Sprzedawano nawet proch świeżo wykopany, aby nabywca mógł sam w nim odszukać drogocenny kruszec.

    Autor nie stroni także od polityki. Rozmawia z włodarzami miasta, muzeum i znaczącymi lokalnie osobami, którzy często są ze sobą skłóceni. Opisuje pogrom romski z 1981 roku, by parędziesiąt stronić dalej rozmawiać z kibicem lokalnej Unii o tym, dlaczego zainteresował się hokejem.

    Książka Kąckiego to taka właśnie mozaika, w której tyglu mieszają się niezadowoleni tubylcy, emigranci, patrioci można by rzec. Cześć z nich po wojnie powróciła w lokalne strony, bo nie miała lepszego pomysłu na życie. Wszyscy muszą zmierzyć się z jednym: mieszkaniem w zatrważające bliskości obozu koncentracyjnego. Nieraz z widokiem na komin krematorium z tarasu domu.

    Czy to ich zmienia? Na pewno. Człowiek do wielu rzeczy jest w stanie się przyzwyczaić, ale i wiele odciska na nim piętno. Chyba takie jest właśnie przesłanie książki. Autor trochę się dziwi, bywa zszokowany, ale stara się zrozumieć oświęcimian, a czytelnik razem z nim.

    Czy to miasto jest przeklęte, jak głosi miejska legenda, przytoczona w publikacji? Nie wiem. Na pewno jest doświadczone. Pamięta wiele czerni. Śnieg brudny od prochu. Jawi sie w książce Kąckiego jako raczej smutne, ale przecież są w nim ludzie, którzy chcą żyć dalej. Maja dzieci, chcą posiedzieć w hotelowym jacuzzi, wypić piwo czy iść na mecz. Ot proste przyjemności, zwyczajne życie... bo życie zawsze zwycięży śmierć.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula