Na marne

Książka
25,54 zł
Outlet
19,99 zł
eBook
27,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria: Reportaż
Oprawa: Twarda
Wydawnictwo: Czarne
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 288
Opis
Czy wiesz, że każdego roku Polacy wyrzucają do śmieci dziesiątki ton jedzenia, które nadal nadaje się do spożycia? Jak się okazuje, są ludzie, którzy często, z powodu własnych poglądów na ekologię, dają starej i wyrzucanej żywności drugie życie.

O tym, że dzisiejsze konsumpcyjne społeczeństwo żywi się w bardzo nieefektywny sposób, mówi się od co najmniej kilkudziesięciu lat. Co prawda zjadamy żywność o coraz lepszej jakości i większej zawartości zdrowych składników odżywczych, ale z drugiej strony bardzo mocno marnotrawimy nasze jedzenie.

Ilość wyrzucanych produktów z roku na rok się zwiększa. Skutkiem tego są przepełnione śmietniki marketów i restauracji, w których zalegają codziennie kilogramy resztek, które jeszcze tego samego dnia leżało na sklepowych półkach lub na białych talerzach w restauracjach i knajpach. W resztkach tych możemy znaleźć suche kromki chleba, resztki jogurtów, brzydsze jabłka, przeterminowany makaron czy obierki po ziemniakach ? słowem, wszystko to, co mogliśmy zjeść, ale zdecydowaliśmy się wyrzucić.

Czy jednak problem masowego marnotrawienia żywności faktycznie jest aż tak poważny, jak mówią nam o tym media i politycy? "Na marne" stara się odpowiedzieć na to pytanie. Jest to zbiór reportaży w którym Marta Sapała próbuje opowiedzieć nam o naszych nawykach żywieniowych.

Autorka postanowiła dogłębnie zbadać temat, pisząc ten reportaż. Przeprowadziła dziesiątki rozmów z ludźmi, którzy jedzą to, co znajdują na co dzień w śmietnikach. Zajrzała do szafek i kompostowników osób, które zgodziły się na przeprowadzenie z nimi wywiadów, sprawdziła wiele kontenerów przy supermarketach i odwiedziła miejsca, w których żywność powstaje oraz te, gdzie jedzenie na dobre kończy swój żywot.

Marta Sapała to dziennikarka mieszkająca obecnie w Warszawie i autorka wielu reportaży. Od lat współpracuje z "Polityką" i "Zwierciadłem". Napisała kilka książek, w tym jedną bliską tematyce do jej najnowszego reportażu: "Mniej. Intymny portret zakupowy Polaków".

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż lub z serii Reportaż

Jaką formę narracji przyjmuje Marta Sapała w książce "Na marne"?

Książka stanowi zbiór reportaży łączących osobiste historie bohaterów z twardymi danymi statystycznymi oraz opiniami ekspertów. Autorka stosuje metodę obserwacji uczestniczącej, zaglądając do prywatnych kuchni, kontenerów przy dyskontach oraz magazynów banków żywności. Treść nie ogranicza się do teorii, lecz prezentuje konkretne portrety ludzi, od osób bezdomnych po oszczędnych gospodarzy. Taka struktura pozwala zrozumieć mechanizmy marnotrawstwa na wielu poziomach społecznych. Lektura demaskuje również popularne mity powielane przez media.

Czy "Na marne" skupia się wyłącznie na wyrzucaniu jedzenia przez klientów indywidualnych?

Reportaż analizuje cały łańcuch marnotrawstwa, od miejsc produkcji żywności po magazyny wielkopowierzchniowych supermarketów. Marta Sapała bada nie tylko nawyki domowe, ale również systemowe błędy w dystrybucji i funkcjonowanie banków żywności. Czytelnik poznaje drogę produktów spożywczych, która często kończy się w kontenerach jeszcze przed trafieniem na sklepową półkę. Publikacja rzuca światło na skalę strat generowanych przez przemysł i handel. Jest to kompleksowe spojrzenie na problem, który wykracza poza ramy zwykłego gospodarstwa domowego.

Czy w treści znajdują się praktyczne porady dotyczące ograniczania marnowania żywności?

Publikacja pełni rolę lekcji odpowiedzialnej konsumpcji, pokazując realne skutki codziennych wyborów i nawyków żywieniowych. Choć jest to reportaż, historie bohaterów oraz analizy ekspertów dostarczają wiedzy niezbędnej do lepszego zarządzania domowymi zapasami. Czytelnik dowiaduje się, jak odróżnić fakty od medialnych mitów dotyczących tempa wzrostu marnotrawstwa. Lektura skutecznie skłania do głębokiej refleksji nad tym, co pochopnie uznajemy za niejadalne odpady. Dzięki temu książka staje się impulsem do zmiany postawy wobec posiadanych zasobów.

Jakie konkretne środowiska i grupy społeczne opisuje autorka w tym reportażu?

Autorka oddaje głos osobom żywiącym się ze śmietników, pracownikom banków żywności oraz ludziom bez stałego miejsca zamieszkania. W tekście pojawiają się również rozmowy z osobami, które oszczędzanie mają zakorzenione w swojej codziennej rutynie od pokoleń. Sapała analizuje zachowania różnych grup społecznych, zestawiając je z działaniami wielkich sieci handlowych. Pozwala to na uzyskanie pełnego obrazu zjawiska marnotrawstwa w skali całego kraju. Każdy portret ludzki wnosi nową perspektywę do dyskusji o etyce konsumpcji.

Dla jakiego typu czytelnika reportaż "Na marne" może nie być odpowiednim wyborem?

Książka ta nie jest klasycznym poradnikiem typu "zero waste" z gotowymi przepisami, lecz głęboką analizą społeczną. Osoby szukające lekkiej lektury mogą poczuć się przytłoczone opisami warunków panujących w magazynach czy kontenerach na odpady. Reportaż wymaga dużego skupienia ze względu na ilość przytaczanych danych statystycznych oraz konfrontację z tematyką ubóstwa. Nie jest to pozycja dla odbiorców unikających tekstów o charakterze socjologicznym i interwencyjnym. Publikacja stawia trudne pytania, które mogą być niekomfortowe dla osób preferujących powierzchowne traktowanie tematu.

Szczegóły
  • Tytuł: Na marne
  • Autor: Marta Sapała
  • Wydawnictwo Czarne
  • Seria Reportaż
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 288
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788380498730
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788380498730
  • EAN: 9788380498730
  • Wymiary: 1370x2230
  • Dane producenta: Wydawnicto Czarne Sp. z o.o., Wołowiec 11, 38-307 Sękowa, Polska, sekretariat@czarne.com.pl, tel. 48 515 274 298
Recenzje książki Na marne (2)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ewelina O. w dniu 2019-08-18
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Na marne” okazało się dla mnie tytułem obowiązkowym, z racji tego, że sama do tematu wyrzucania żywności podchodzę wręcz obsesyjnie. Żyję w duchu zasady, że nic w mojej lodówce się nie marnuje, jestem wdzięczna za to, co mam, dziękując w duchu, że nigdy nie zaznałam głodu. Tymczasem każdego roku na świecie marnowane i wrzucane są tony jedzenia. Dlaczego? Czy to rzeczywiście jest konieczne?

    Marta Sapała na problem marnowania żywności spogląda z wielu perspektyw. Jej reportaż to dogłębna analiza tej kwestii, traktowana z pewnym dystansem, dzięki czemu podejście jest bardzo rzeczowe i dające do myślenia. Śmiało można by powiedzieć, że autorka wycisnęła z tego tematu, tyle, ile można było, kolejno analizując, pytając, zastanawiając się, a w końcu przekazując zebrane informacje.

    Nigdy nie zastanawiałam się, co rzeczywiście oznacza data ważności.

    Nigdy nie byłam w jadłodzielni.

    Nigdy nie poznałam żadnego freeweganina i nie wzięłam pod uwagę, że żywność można pozyskiwać inaczej niż ze sklepu.

    Choć sama rzeczywiście tym marnowaniem żywności się interesowałam, to nigdy nie przyszłoby mi do głowy, jak wiele spraw, postaw i zjawisk się z tym wiąże. Nie sięgnęłam głębiej, dopóki nie poznałam treści tej książki. A po jej lekturze mam wrażenie, że autorka otworzyła mi oczy i umożliwiła dzielenie się tą wiedzą, jeszcze rozsądniejsze gospodarowanie oraz robienie zakupów.

    Sapała nie ocenia. Nie umoralnia. Nie osądza. Próbuje zrozumieć. Dzieli się wnioskami. Sugeruje rozwiązania. Widać, że ten temat jej również stał się bliski, że te kwestie są dla niej ważne. Co jednak najbardziej mnie w tej lekturze zastanowiło i poruszyło? Wskazanie, że to nasz wybór. Pokazanie palcem na każdego z nas, nieco przykre, ale potrzebne. I ta konieczność wyboru wracała do mnie na każdej stronie.

    „Na marne” to nie tylko reportaż. To trochę lekcja życia, a trochę poradnik. To tekst o problemie aktualnym i istotnym. A co z tym zrobimy, to już sprawa każdego z nas…

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Marta P. w dniu 2019-08-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Na świecie każdego roku marnujemy 1,3 miliarda ton żywności, jedną trzecią globalnej produkcji. W Polsce jest blisko 9 milionów ton. Nie są to twarde dane, a jedynie szacunki. Nie przyznajemy się do tego, ale marnujemy żywność. Kupujemy i potem wyrzucamy. Gotujemy i wyrzucamy to czego nie udało nam się zjeść.

    O jedzeniu, tym przeterminowanym, zapleśniałym, wyrzuconym, zmarnowanym, a potem wyciąganym z kontenerów i śmietników, w swoim reportażu "Na marne" pisze Marta Sapała, stawiając pytania dlaczego tyle żywności ląduje w śmietnikach, a także co zrobić, by tyle nie wyrzucać, prowokuje do autorefleksji i przyglądnięcia się naszemu stosunkowi do żywności.

    Na pytanie "Czy marnuje Pan/ Pani żywność?" pewnie większość z nas odpowie przecząco, w końcu gdy kupimy w sklepie siatkę owoców, a na drugi dzień jedna z nich okaże się spleśniała, pomyślimy, że taką kupiliśmy. Kiedy w szafce znajdziemy kaszę z molami, bezrefleksyjnie wyrzucamy, podobnie jak większość produktów po dacie ważności, które znajdziemy w lodówce i kuchennych szafkach. Wyrzucamy wygotowane części jedzenia, nie patrząc na to jak na marnotrawstwo, wyrzucamy obierki po warzywach, w końcu to tylko odpady. Racjonalizujemy, zrzucamy odpowiedzialność, wypieramy, ale w swoich oczach nie marnujemy.

    Marta Sapała problemowi wyrzucania jedzenia w swojej książce przygląda się z wielu punktów widzenia analizuje badania i statystyki, ustawodawstwo, rozmawia z ekspertami.

    Marnowanie jest dużo szerszym problemem niż tylko wyrzucanie, to również produkcja rolna, kompostowanie, jadłodzielnie, banki żywności, ale przede wszystkim nasz stosunek do jedzenia i jego nadmiaru.

    "Na marne" to historie ludzi, wywodzących się z różnych środowisk, dokonujących różnych wyborów. Reporterka rozmawia z ludźmi, którzy zaznali głodu albo niedostatku, kobietami starającymi się wykarmić swoje rodziny w czasie wojny, zastanawiając się przy tym, czy takie doświadczenie sprawia, że lepiej gospodarujemy jedzeniem. Rozmawia z bezdomnymi, ludźmi, którzy grzebią w śmietnikach z potrzeby i z przekonania, zbierającymi zapasy i tymi którzy bez zastanowienia wyrzucają jedzenie do śmietnika. Przedstawia "właścicieli" śmietników, którzy otwarcie wystawiają niesprzedane towary ze swoich sklepów, z drugiej strony opowiada o marketach, zamykających swoje śmietniki na kłódki, w obawie przed konsekwencjami zatrucia. Przybliża sprawę słynnego piekarza z Legnicy, którego polski aparat skarbowy zniszczył za to, że dzielił się z potrzebującymi niesprzedanym chlebem. Waldemar Gronowski stał się dla przedsiębiorców symbolem "nie da się , nie można, nic z tego nie wyjdzie, strach cokolwiek jest zrobić", nawet teraz gdy przepisy pozwalają na rozdawanie żywności bez ryzyka opodatkowania.

    Poruszając tak wiele problemów Marta Sapała uzmysławia czytelnikowi, jak wielopłaszczyznowy i skomplikowany jest problem marnowania żywności. "Na marne" nie jest zbiorem prostych reguł, ani rozwiązań. Jedzenie jest jednym z naszych filarów egzystencji i powinniśmy je szanować. I może tu właśnie tkwi problem. Utraciliśmy widzenie jedzenia jako zasobu, cennego zasobu, który nie jest niewyczerpywalny. Książka Marty Sapały pozwala nam zastanowić się nad tym, jak my sami postępujemy z żywnością i co możemy zmienić.

    Najważniejsza wydaje się być "skrzętność i pomiarkowanie" o których mówi jedna z bohaterek reportażu Marty Sapały. "Mniej produkować, mniej kupować, mniej jeść, mniej wyrzucać".

    Tyle i aż tyle.

    Czytajcie. Warto.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula