Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Tom 5. Każde martwe marzenie

Średnia: 4.7 Ilość ocen: 3
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
744
Nasza cena: 37,88 zł 49,00 zł Taniej o: 23%

Oczekiwany przez niezliczone rzesze fanów nowy tom bestsellerowego cyklu Opowieści z meekhańskiego pogranicza!

Deana d’Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci oraz mistrzyni miecza, a obecnie rządząca pustynnym księstwem wybranka boga Ognia stoi na progu wojny. Powstanie niewolników, które właśnie wybuchło u południowych granic państwa, z dnia na dzień zatacza coraz szersze kręgi. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wchodzi w sam środek wojny. Czego szuka pośród niewolników, którzy zdecydowali zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiąc mil na północ Czerwone Szóstki trafiły na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga, którą posiadają górale ocali im życie?

Meekhan opływa w krew i wydaje się, iż nic już nie jest w stanie pokonać płomienia, który ogarnia całe Imperium. Bezkonkurencyjna w porównaniu do innych polskich autorów fantastycznych pozostaje skala opisanych przez Wegnera wątków, jak również dbałość, z jaką podchodzi ON do rozbudowywania stworzonego przez siebie uniwersum. Świat meekhańskiego pogranicza, który jest zamieszkiwany przez wiele odmiennych kultur cechujących się różnymi filozofiami, stanowi wspaniałe i wymarzone dla pisarza tło, umożliwiające opisywane bardzo różnych pod względem tematyki historii.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Każde martwe marzenie Roberta M. Wegnera to barwna historia, w której splatają się losy intrygujących postaci, natomiast ludzkie dramaty sąsiadują z intrygami bogów i tajemnicami sprzed wielu tysięcy lat. Bestsellerowy cykl Wegnera docenili czytelnicy nie tylko w Polsce, ale również w Rosji, gdzie Opowieści z meekhańskiego pogranicza zdobyły tytuł i nagrodę najlepszej fantasy roku.

Czytaj całość

Recenzje (3)
  1. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Każde martwe marzenie” brzmi może nieco depresyjnie, ale już prolog budzi grozę, bo rozpoczynamy od rozbrojenia ulubionego pułku Górskiej Straży i oskarżenia o zdradę. Będzie ostro!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza bardzo szybko stały się dla mnie cyklem fantasy, do którego lubię wracać i który urzekł mnie od samego początku - najpierw opowiadaniami, a potem powieściami. Bohaterowie z krwi i kości, zapadające w pamięci historie i ogromny rozmach kreowanego uniwersum - za to właśnie lubię książki Wegnera.

    Deana d’Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, obecnie rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, musi poradzić sobie z powstaniem niewolników, które nie przypomina żadnego innego. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie? Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium. Coś nadchodzi... Pytanie tylko co?

    Z reguły staram się zmieniać opis okładkowy, ale w przypadku powieści Wegnera trudno przekazać lepiej o czym jest to książka, a zarazem nie zdradzić zbyt wielu istotnych spraw. W Niebie ze stali dominowały wątki z Północy i Wschodu, a w Pamięci Wszystkich Słów z Południa i Zachodu. Natomiast w Każdym Martwym Marzeniu wszystkie historie zaczynają się zazębiać, znikają granice między nimi, a losy bohaterów coraz częściej przecinają się ze sobą. Jednocześnie nie brakuje nowych bohaterów, którzy odgrywają mniejsze, bądź większe role w przedstawianej historii oraz nieznanych miejsc i kolejnych tajemnic. Autor zachowuje przy tym odpowiednią równowagę pomiędzy nowymi, a starymi wątkami, jak również z ilością rozdziałów, jakie poświęca poszczególnym bohaterom. Jest to zatem starannie zaplanowana książka od samego początku aż do końca.

    Jedną z takich nowych rzeczy jest fakt, że mamy okazję poznać co dzieje się w samej stolicy. Ma to miejsce za sprawą narady, jaką zwołuje Cesarz, na którą wzywa oficerów Wywiadu Zewnętrznego i Wewnętrznego, aby zebrać całą posiadaną przez nich wiedzę i ustalić, kto naprawdę pociąga za sznurki i temu przeciwdziałać. W pewnym sensie jest to przypomnienie najważniejszych wątków z poprzednich tomów i działań, jakie Meekhan w związku z tym podjął, ale pokazane z perspektywy najwyższej władzy. Może się to wydawać zbędnym powtórzeniem, który niepotrzebnie wypełnia powieść, ale pokazuje to zupełnie nową perspektywę minionych wydarzeń, nadaje im szerszy kontekst oraz pozwala lepiej zrozumieć to, co nadchodzi. Wegner z każdym tomem stara się czymś nowym zaskoczyć czytelnika i na bazuje na wypracowanych schematach z poprzednich tomów, co się bardzo chwali.

    No właśnie! Nadchodzi coś wielkiego, coś niespotykanego, co wstrząśnie całym światem i wywróci go do góry nogami. Oznaki tego było już widać w poprzednich tomach, ale dopiero w Każdym Martwym Marzeniu autor pokazuje rozmach i skalę wydarzeń, jakie nadchodzą wielkimi krokami. A jednocześnie autor nie zatraca się w globalnej wizji, ale przedstawia codzienne życie bohaterów, ich kłopoty, rozterki, dzięki czemu ich historie żywo do nas przemawiają. Pokazuje tym samym, z czym zwykli ludzie muszą się zmierzyć i w jakich niebezpiecznych czasach żyją. Dlatego jestem pod ogromnym wrażeniem całości, ale przede wszystkim opowieści Altsina oraz obu Epilogów, w których wszystkie wydarzenia wydarzenia z całego cyklu nagle ułożyły się w jedną, spójną całość - ta mniej ważne i te bardziej.

    Każde martwe marzenie kazało na siebie długo czekać, ale spełniło wszystkie pokładane w nim nadzieje. Wegner dalej konsekwentnie rozwija swój świat i historię, która zaczyna nabierać rozpędu i rozmachu. Tylko dlaczego trzeba teraz czekać parę lat na kolejny tom?!

    Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph!

    hrosskar.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-12-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    NAJLEPSZA POWAŻNA POLSKA SERIA FANTASY POWRACA

    „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” to bezwzględnie najlepsza poważna polska seria fantasy. Czytałem, wiele dobrych rodzimych książek, kilka naprawdę udanych z tego typu literatury, jak choćby „Pan Lodowego Ogrodu”, a jednak to właśnie dzieło Wegnera przyćmiło wszystkie z nich. Fabularnie, stylistycznie… właściwie na każdym poziomie. Dlatego tak bardzo wyczekiwałem najnowszego, piątego tomu serii, a teraz, kiedy się w końcu ukazał, mogę powiedzieć jedno – jak zawsze warto było czekać, bo autor po raz kolejny pokazał, za co kochają go jego fani.

    Deana d’Kellean nigdy nie miała lekko, a życie powiodło ją drogą od Pieśniarki Pamięci i mistrzyni miecza, do wybranki Boga Ognia, która rządzi swoim własnym księstwem położonym na pustyni. Niegościnny, rozgrzany teren, staje się jednak areną niebezpiecznych wydarzeń, kiedy bunt niewolników u południowych granic, postępuje coraz bardziej. Teraz na władczynię, która zmagała się w poukładaniem kraju na nowo, czeka zażegnanie kryzysu, mogącego przerodzić się w wojnę. Kryzysu, w którym po stronie niewolników znalazł się Genno Laskolnyk ze swoimi ludźmi. Co tam jednak robi i do czego jego obecność może doprowadzić?

    Tymczasem Czerwone Szóstki zmagają się ze sekretem, który życie kosztował już niejedną osobę. Los przetnie ich drogi z drogami Szczurów i Altsina. A to dopiero początek tego, co będzie się działo. Areną zaś stanie się Meekhan, którego czeka nie lada próba.

    Długo Wegner kazał nam czekać na piąty tom swojej sagi, bo aż trzy lata – może nie jest to imponujący okres czasu, zważywszy na to, ile np. George R.R. Martin tworzy najnowszą część „Pieśni lodu i ognia”, ale jednak dłużył się strasznie – ale warto było. O tym pisałem już jednak na wstępie, pytanie tylko co to tak właściwie znaczy. Pozwólcie zatem, że przejdę do szczegółów.

    Wszystkie poprzednie tomy „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” były znakomitymi lekturami, stojącymi na naprawdę wysokim poziomie, tym razem jednak autor przeszedł samego siebie. W liczącej ponad siedemset stron powieści, zebrał bohaterów i wątki rozwijane od samego początku kariery, kiedy to cykl był jeszcze serią opowiadań, powiązanych ze sobą głównie miejscem akcji i bohaterami. Z czasem historie i postacie zaczęły się przeplatać i łączyć w większą, fascynującą całość. Etapem kulminacyjnym tego procesu staje się właśnie „Każde martwe marzenie”, kiedy to na stronach spotykają się wszyscy, a ich losy i wydarzenia z nimi związane, jak poszczególne elementy układanki, wskakują wreszcie na miejsce, tworząc piękny, rozległy obraz.

    Jednocześnie wszystko to Wegner podaje typowym dla siebie stylem, nie tak lekkim i prostym, do jakiego przyzwyczaiła nas rozrywkowa fantastyka, ale chwała mu za to. Ciężar całości jest odpowiednio wyważony, opisy, literacko satysfakcjonujące, urzekają zarówno epickością, jak i realizmem, akcja ma dobre tempo, nie brak tu też spokojnych, stonowanych momentów, a bohaterowie są naprawdę dobrze skonstruowani. Sam świat też jest ciekawy, autor nie zapomina przy tym o popisie wyobraźni, a zarazem wie, jak wszystko to połączyć ze sobą w spójną całość.

    W skrócie: „Każde martwe marzenie”, tak jak cały cykl „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, to kawał doskonałej literatury fantastycznej dla dojrzałego i wymagającego czytelnika. Tę serię chce się czytać i chce się do niej wracać. Dlatego też polecam gorąco, tym bardziej, że w rodzimej literaturze fantastycznej rzadko zdarza się spotkać tak wysoki poziom.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula