Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest być zdanym tylko na siebie w najtrudniejszych warunkach atmosferycznych? Czy ludzkie ciało jest w stanie poradzić sobie z niebezpiecznym, wodnym żywiołem?
"Na oceanie nie ma ciszy. Biografia Aleksandra Doby" to historia ukazująca czyn, uznawany przez wielu za wręcz szaleńczy. Kto bowiem, w wieku 63 lat, decyduje się pokonać w ciągu 166 dni ponad 12 tysięcy kilometrów kajakiem z Lizbony do New Smyrna Beach na Florydzie?
"Na oceanie nie ma ciszy" to opowieść o walce z przeciwnościami losu, dążeniu do spełniania największych marzeń, uporze w drodze do określonego celu oraz, przede wszystkim, przekonaniu całego świata, że nigdy nie jest za późno na realizację swoich ambicji.
Jeden mężczyzna i kajak, a na horyzoncie rozciąga się jedynie Ocean Atlantycki. Brzmi nierealnie? Nic bardziej mylnego. Aleksander Doba zabiera nas w podróż do innego, morskiego świata i pokazuje, jak wyglądało jego życie, kiedy przyszło mu walczyć z awariami, przeciwnymi wiatrami i dziewięciometrowymi falami. Jak to jest, gdy na 48 dni traci się telefoniczną łączność ze światem? Co robić, kiedy jest się zdanym tylko i wyłącznie na siebie, podczas gdy małą łódeczkę otacza jedynie woda? O czym myśli się w samotności?
Książka przełamuje stereotypy dotyczące wieku i udowadnia, że strach to tylko wytwór oraz mała część wyobraźni. Nigdy nie jest za późno na podjęcie ryzyka i realizację najskrytszych pragnień - potrzebny jest jedynie malutki promyczek, który rozpali ciekawość świata i chęć poznawania go.
Aleksander Doba to polski podróżnik, który jako pierwszy człowiek przepłynął samotnie Ocean Atlantycki (z Afryki do Ameryki Południowej), polegając wyłącznie na sobie i sile własnych mięśni. Jest dwukrotnym złotym, srebrnym oraz brązowym medalistą Otwartych Akademickich Mistrzostw Polski w kajakarstwie górskim, a kilka lat temu zdobył tytuł "Podróżnika Roku 2015" nadanego przez National Geographic.
Fragment książki
Spałem tylko w nocy, w dzień nie potrafię, a przydałoby się, bo wtedy upał jest najpaskudniejszy i często nie da się wiosłować. W dzień czuję się, jakbym mieszkał w puszce, którą ktoś naświetla przez lupę. W kabinie jest ciasno. Czasem w myślach nazywałem ją trumienką, tylko to nie do końca dobre określenie, bo w trumnie leży się na plecach, a u mnie na początku wyprawy się nie da. Za dużo w niej rzeczy. Leżałem więc na boku, z podkurczonymi nogami. Po dwóch godzinach budzę się cały mokry. Wyczołguję się wtedy na zewnątrz, by zobaczyć, czy nic na mnie nie płynie i czy nie zbliża się burza. Powtarzam tę czynność kilka razy w nocy. Śpię seriami po kilkadziesiąt minut. W sumie zbiera się tego kilka godzin dziennie.
Cytat
Zawsze trzeba zaczynać od marzeń. Potem plany. No i trzeba sprzątać śmieci z rzeki, bo ja potem kajakiem nie mogę sie przebić.
Aleksander Doba
Opinie o książce
„Nie ma rzeczy niemożliwych… Skoro inni przetrwali, to dlaczego ja miałbym nie dać rady?”. Przykładem był dla niego Ernest Shackleton, odkrywca, polarny twardziel, który walczył o życie swoje i swoich współtowarzyszy, gdy kra zniszczyła ich statek daleko od lądu. Historia zmagań Olka Doby to fascynująca opowieść o niezachwianym optymizmie, pasji, wytrwałości, przekraczaniu granic wytrzymałości i strachu.
Wojciech Jacobson, żeglarz
Zawsze uważałam, że mam dużą wyobraźnię… Ale nawet moja wyobraźnia nie sięga tak daleko jak wyobraźnia Olka Doby! Trzeba być szaleńcem, żeby pewnego dnia wsiąść w kajak i przepłynąć ocean, żeby dzięki własnej determinacji i sile mięśni samotnie przemierzyć tysiące mil morskich. Olek dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej. Dzięki temu, co zrobił, stał się idolem dla wielu młodych, którzy chcieliby mieć tyle samo odwagi i fantazji. Rzecz w tym, że Olo jest jedyny i niepowtarzalny, inspiruje nas wszystkich do tego, żebyśmy mieli odwagę realizować marzenia, nawet te najbardziej zwariowane. I o tym właśnie jest ta książka.
Zawsze wiedziałam, że niemożliwe nie istnieje, ale po poznaniu Olka i jego historii teraz wiem to na pewno.
Martyna Wojciechowska, redaktor naczelna "National Geographic Polska”
To opowieść o człowieku, który wie, jak marzenia zamienić w pasję, i o tym, jak z wielką determinacją realizuje kolejne wielkie wyzwania . Wydaje się, że nie ma akwenu ani rzeki, gdzie nie płynął Olek. Pisze wielką historię i będąc skromnym facetem, lekko o tym opowiada i podnosi cały czas poprzeczkę, nie bacząc na… metrykę! Dla Olka im trudniej, tym lepiej, a to wpisuje się w fantastyczną sztukę cierpienia, która daje radość zwycięzcy. Pokazał, jak brać sprawy w swoje ręce. Podziwiam Go za samotną często walkę z żywiołem na granicy ryzyka, ale wiem, że to smakuje najbardziej. Przypominając słowa Reinholda Messnera skierowane do Jurka Kukuczki, że nie jest drugi, ale wielki, trzeba powiedzieć: Olku, jesteś po prostu wielki.
Masz rację – lepiej żyć jeden dzień jak tygrys niż sto lat jak owca. No i ta… biało-czerwona, o której nigdy nie zapominasz!
Krzysztof Wielicki, himalaista
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii biografie i autobiografie
