O Powstaniu Warszawskim napisano mnóstwo książek. Jedno z najtragiczniejszych wydarzeń polskiej historii obrosło w dzienniki i wspomnienia, analizy i komentarze. Poświęcono mu setki utworów literackich. A jednak głos Jana Kurdwanowskiego przebija się przez tę polifonię. Co więcej, wydaje się bardziej sugestywny i w jakimś sensie bardziej autentyczny od innych.
„Mrówka na szachownicy” to wspomnienia uczestnika wydarzeń. Spisane po czterech dekadach, ale spisane tak, jakby minęło ledwie parę dni. Kurdwanowski autor nie chce wiedzieć więcej, niż wiedział Kurdwanowski żołnierz. Stale mamy wrażenie, że mówi do nas młodziutki student medycyny, chłopak rwący się do walki, choć nie przydzielono mu nawet broni, a kiedy już ją zdobywa, to po każdym wystrzale musi naprawiać karabin u rusznikarza.
Jawny antyheroizm i prowokacyjna szczerość to wielkie zalety tej książki. Ale o jej wyjątkowości decydują też żywy język, umiejętne łączenie perspektywy uczestnika i obserwatora wydarzeń, a także – a może przede wszystkim – wyczulenie na tragiczny los cywilnej ludności Warszawy w czasie Powstania.
To niezwykłe świadectwo. I niezwykła literatura. Bez książki Kurdwanowskiego nasz obraz Powstania Warszawskiego nie byłby pełny.
„Literacko zaskakujący, współczesny w języku i formie, z fragmentami zapierającymi dech – jakby Miron Białoszewski włożył panterkę i poszedł walczyć”.
Emil Marat
Jan Kurdwanowski – urodził się w 1924 roku w Warszawie, wczesne dzieciństwo spędził w Sulejówku. W 1936 roku został uczniem Gimnazjum imienia Stefana Batorego. Sześć lat później, po tajnych kompletach, zdał maturę i podjął studia w szkole medycznej Jana Zaorskiego. W 1943 roku przystąpił do konspiracji. W czasie Powstania walczył na Woli, na Starym Mieście, w Pasażu Simonsa, później na Powiślu. Po wojnie ukończył studia lekarskie. Pracował w szpitalu w Elblągu (jako ordynator oddziału dziecięcego), następnie w warszawskiej klinice pediatrycznej rozpoczął specjalizację II stopnia. W 1957 roku pojechał na wycieczkę do Włoch i postanowił nie wracać do kraju. W 1960 roku zamieszkał w Stanach Zjednoczonych, gdzie po kolejnych studiach został lekarzem psychiatrą. Oprócz „Mrówki na szachownicy” (1983) opublikował książkę „Jak wybrałem wolność na Zachodzie i inne wspomnienia” (1995). Zmarł w roku 2018.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii historia polski
Jaki styl narracji dominuje w książce "Mrówka na szachownicy"?
Książka charakteryzuje się nowoczesnym, żywym językiem oraz szczerym, antyheroicznym podejściem do opisywanych wydarzeń. Autor świadomie unika patosu, skupiając się na autentycznych odczuciach młodego żołnierza, który często zmaga się z brakiem sprawnego sprzętu. Dzięki temu czytelnik otrzymuje obraz walki pozbawiony zbędnego upiększania, co bywa porównywane do stylu Mirona Białoszewskiego. To idealna lektura dla osób szukających bezpośredniego i wiarygodnego świadectwa historycznego pozbawionego literackiego retuszu.
Czy wspomnienia Kurdwanowskiego skupiają się wyłącznie na działaniach militarnych?
Autor kładzie bardzo duży nacisk na losy ludności cywilnej oraz codzienny trud przetrwania w bombardowanej stolicy. Choć Jan Kurdwanowski brał czynny udział w walkach na Woli czy Starym Mieście, jego relacja wykracza poza czysto wojskowe opisy starć. Czytelnik poznaje tragiczne realia życia w piwnicach i prowizorycznych schronach, co pozwala lepiej zrozumieć skalę dramatu całego miasta. Takie ujęcie tematu czyni tę pozycję kompletnym studium społecznym czasu powstania, a nie tylko kroniką bitewną.
Czym "Mrówka na szachownicy" wyróżnia się na tle innych dzienników z Powstania Warszawskiego?
Wyjątkowość tej pozycji polega na celowym zachowaniu perspektywy młodego studenta, który nie wie więcej niż w momencie walki. Mimo że wspomnienia spisano po czterdziestu latach, autor świadomie rezygnuje z późniejszych analiz historycznych na rzecz surowych, bieżących emocji. Czytelnik towarzyszy bohaterowi w momentach bezsilności, takich jak konieczność naprawiania karabinu u rusznikarza po każdym strzale. Jest to literatura faktu, która dzięki swojej dynamice i szczerości czyta się z zaangażowaniem godnym współczesnej prozy wojennej.
Dla kogo ta książka nie będzie odpowiednim wyborem?
Publikacja ta może nie spełnić oczekiwań osób szukających wyłącznie pomnikowej chwały i bezkrytycznej gloryfikacji czynu zbrojnego. Jan Kurdwanowski stawia na prowokacyjną szczerość i ukazuje słabości, co stoi w kontrze do tradycyjnych, czysto hagiograficznych opisów powstańczych. Jeśli czytelnik oczekuje narracji skupionej na wielkiej strategii dowódczej zamiast na jednostkowym, często chaotycznym losie żołnierza, ta lektura może wydać się zbyt surowa. Jest to pozycja skierowana do odbiorców ceniących trudną prawdę historyczną nad utrwalone narodowe mity.
Jakie konkretne obszary Warszawy są najdokładniej opisane w tej relacji?
Jan Kurdwanowski szczegółowo relacjonuje przebieg walk oraz ewakuacji na Woli, Starym Mieście, w Pasażu Simonsa oraz na Powiślu. Jako bezpośredni uczestnik konspiracji i żołnierz, autor precyzyjnie oddaje topografię tych miejsc oraz specyfikę walk w gęstej zabudowie miejskiej. Dzięki jego wykształceniu medycznemu, opisy punktów sanitarnych i opieki nad rannymi są wyjątkowo rzetelne i merytoryczne. Książka stanowi cenny dokument dla osób zainteresowanych dokładnym szlakiem bojowym oddziałów powstańczych w tych konkretnych dzielnicach.
