Macierzyństwo bez photoshopa

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Sensus
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 120
Opis

Obraz macierzyństwa w mediach to głównie Photoshop: matki są wymuskane, szczupłe i promienne, dzieci czyste i uśmiechnięte. Inne spojrzenie nie jest mile widziane.

Porozmawiajmy o matkach.
O tym, jak wyglądają naprawdę.

Jak się czują w swoim nowym ciele w ciąży i po narodzinach dziecka. Można kochać swoje ciało z dzieckiem w brzuchu, jak Izabela, i można go nie lubić, jak Małgorzata. Można walczyć o powrót do stanu sprzed ciąży – i nasze bohaterki walczą: jak Łucja, która wytrwale ćwiczy i Karolina, która zoperowała sobie biust. Można zaakceptować, że nie jest idealne - i żyć pełnią życia, jak Katarzyna i Malwina.
 

Posłuchajmy ojców.
Jak postrzegają ciała swoich ukochanych kobiet w ciąży i po ciąży?

Mocne teksty Jana, Macieja i Zdzisława opisują punkt widzenia prawdziwych mężczyzn.


Trzymasz w ręku zbiór doskonałych, intymnych, szczerych, zapadających w pamięć historii. Donośny głos matek i ojców, którzy w kolejnej, czwartej już edycji “Macierzyństwa bez lukru” nie boją się mówić prawdy o macierzyństwie i ojcostwie. Posłuchaj ich opowieści, odnajdziesz w nich swoją.

Autorzy przekażą całość honorarium z każdego egzemplarza tej książki na konto chorego na rdzeniowy zanik mięśni Mikołajka Kamińskiego w Fundacji Dzieciom “Zdążyć z Pomocą”.


“Widuję Was, mamy, codziennie. Co czujecie, patrząc na siebie w lustrze? Widzicie starsze niż kiedyś, niedoskonałe ciało? Zobaczcie w nim bogactwo doświadczeń, siłę i mądrość. Dałyście życie, karmiłyście, stworzyłyście nowego człowieka. Dajecie mu zdrowie i ciepło, poczucie bezpieczeństwa i morze miłości.

Przejrzyjcie się w oczach swoich dzieci, spójrzcie oczami partnera. Jesteście piękne, choć czasami w to wątpicie. Jesteście silne, mimo że często w to nie wierzycie. Jesteście mądre, a nie zawsze sobie ufacie. Jesteście mocne jak drzewo tańczące na wietrze — nie dajcie się rozmieniać na wióry.”
- Julita Hypki, fragment książki.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii książki o wychowaniu dzieci i rodzicielstwie

Szczegóły
  • Wydawnictwo Sensus
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 120
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328327085
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788328327085
  • EAN: 9788328327085
  • Wymiary: 16.0x22.0x0.8 cm
  • Dane producenta: HELION S.A., ul. Kościuszki 1C, 44-100 Gliwice, Polska, gpsr@grupahelion.pl, tel. (32) 230-98-63
Recenzje książki Macierzyństwo bez photoshopa (1)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Sylwia Ł. w dniu 2016-10-09
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 22 osób uznało recenzję za przydatną

    Każda kobieta będąc w ciąży, boi się, że po urodzeniu dziecka jej ciało straci dotychczasowy wygląd. Nawet jeśli przekonuje wszystkich dookoła, iż zupełnie nie zaprząta sobie tym głowy, to i tak gdzieś w środku nosi obawę przed pogorszeniem swojej formy. Nie da się ukryć, że dodatkowe kilogramy (i to często nie tylko w okolicach brzucha), opuchlizna i różnorodne rewolucje sprawiają, że ciało nie ma lekko, dlatego niekiedy po narodzinach malucha zostaje nam parę pamiątek - nie tylko szwy, blizny i utrata krwi, ale także wygląd poważnie odstający od tego sprzed ciąży.

    "Macierzyństwo bez Photoshopa" to krótkie przemyślenia matek, które przedstawiają swoje spojrzenie na macierzyństwo z poważnym uwzględnieniem tego, jak czują się we własnym ciele. To również opowieści mężczyzn, ukazujące ich podejście do kobiecości niejednokrotnie naznaczonej rozstępami, cellulitem, wiszącą skórą, nieco obwisłymi piersiami czy szerokimi biodrami. To lektura pokazująca, że zdjęcia wielkich gwiazd biegających na szpilkach miesiąc po porodzie, ubranych w obcisłe sukienki, z których nie wyziera ani jeden dodatkowy kilogram, nie wspominając o innych niedoskonałościach, to... ułuda. Z tych historii płynie jeden istotny wniosek - mamy prawo nie lubić pewnych części swojego ciała, które nie spełniają naszych oczekiwań czy wręcz wymagań. Wystarczy je tylko zaakceptować - tylko, a raczej AŻ tyle.

    Każda z nas znajdzie tutaj cząstkę siebie, a może nawet o wiele więcej, wszak ile kobiet, tyle historii. Znalazło się tutaj miejsce na nieakceptowanie swojego ciążowego brzucha (przy jednoczesnym darzeniu miłością lokatora zamieszkującego ową część ciała), usilną chęć odzyskania swojej formy sprzed ciąży, nienawiść do własnego wyglądu skłaniająca do ulepszenia siebie poprzez operację plastyczną, a także brak jakichkolwiek większych zmian pociążowych.

    "Nagromadzenia życia i energii nie wytrzymała nie tylko skóra na piersiach, ale wkrótce i na brzuchu, udach, a nawet kolanach. Kręgosłup nie wiedział, w którą stronę się wyginać. Nerki nie pamiętały, co powinny filtrować (...). Na kilka długich tygodni w każdej ciąży zostałam pozbawiona radości pielęgnacji paznokci u stóp, ponieważ dolne kończyny w niewiadomy sposób emigrowały w inny wymiar, poza zasięg wzroku. (...) Tak, bywały chwile, kiedy nie tylko CZUŁAM SIĘ wielka. BYŁAM wielka." *

    Nie kryję się z tym, że miałam trochę obaw przed popatrzeniem w lustro po urodzeniu syna, co przez pierwsze tygodnie w sumie odeszło na drugi plan. Nigdy nie byłam szczupła ani przesadnie gruba, jednak moje BMI plasowało się w górnych granicach normy, pomimo tego, że może nie było aż tak to widoczne. Jednak nie do końca czułam się dobrze w swoim ciele, niekiedy próbując jeść zdrowiej i ruszać się więcej - zgubienie nawet kilograma było okupione ciężką pracą. Jakie zdziwienie ogarnęło mną, kiedy po 18 dodatkowych kilogramach nabytych w ciąży, po okresie połogu nie zostało nic. Ba!, 2 miesiące po porodzie ważyłam mniej niż przed ciążą, a waga nadal spada - teraz po 7,5 miesiącach mam 8 kilogramów mniej. Bez żadnej diety (nie wierzę w dietę matki karmiącej - jem słodycze, smażone i niekiedy niezdrowe rzeczy) oraz sportu. Owszem, dużo spaceruję z wózkiem, więc to pewnie też robi swoje - znam mamy narzekające na swoje ciało, które zamiast wyjść z dzieckiem, siedzą przed telewizorem, zajadając smutki ciasteczkami i narzekając na swoją niedolę. Ja też jem ciastka i to w sporych ilościach, ale nie unikam wyjść z dzieckiem, bo dotlenienie naprawdę pomaga obojgu. Co więcej, mój brzuch był zamieszkiwany przez prawie 4,5 kilogramowe dziecko, zatem do najmniejszych nie należał. Każdego dnia przerażała mnie wizja brzucha pooranego rozstępami - nie mam żadnego, oprócz paru malutkich na bokach (brzuch nietknięty). Do tej pory ciężko mi w to uwierzyć, bo nawet wiek nastoletni nie był dla mnie tak łaskawy, gdyż zostawił po sobie masę rozstępów. W "Macierzyństwie bez lukru" też zdarzyły się takie szczęściary, więc nie jestem sama. Jednak pomimo tego, iż ciąża sprawiła, że teraz czuję się o niebo lepiej w swoim ciele niż wcześniej, doskonale rozumiem rozterki targające innymi mamami, gdyż bałam się tego samego.

    Autorzy tworzą książkę w szczytnym celu - rezygnują z całości swojego honorarium na rzecz chłopca chorego na rdzeniowy zanik mięśni, który jest podopiecznym Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". To przepiękny gest, na jaki nie zdecydowałoby się zbyt wiele osób, dlatego tym bardziej chylę czoła tym, którzy podjęli się tego. "Macierzyństwo bez Photoshopa" to czwarta edycja projektu, a przede mną konieczność przeczytania wcześniejszych części "Macierzyństwa bez lukru". Zawiedziona jestem tylko tym, że owe lektury są tak krótkie, bo niektóre panie piszą tak cudownie i inspirująco, iż chętnie czytałabym powieści napisane ich ręką.

    Na razie jestem zachwycona tym, jak pierwsza ciąża obeszła się z moim ciałem. Historie ukazane w książce uświadamiają jednak, że moja radość może ulec pogorszeniu po drugiej czy kolejnej ciąży. Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego jak mantrę będę powtarzała słowa kobiet, które odważyły się pokazać swoje ciała w tej książce czy Internecie - bez używania programów upiększających, niwelujących niedoskonałości wyglądu. Cóż, ciała mogą ulec zmianie, a nasze mózgi nadal będą świetne, a dusze wspaniałe. Wyrzeźbiły nas nasze dzieci - ich uśmiechy, gniew i łzy. Nasze ciała dają życie, są ogrodami rodzącymi piękne kwiaty - czy to nie najważniejsze?

    * cytat ze str. 41

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula