Tych kilkanaście minut intymności przypomina jazdę windą z obcym człowiekiem. Kierowca i pasażer są skazani na swoje towarzystwo, czują nawzajem swój zapach. Niektórzy nie patrzą taksówkarzowi w oczy, traktują go jak maszynę, do której wrzucili monetę, nic nie mówią. Inni mówią bez przerwy. „Wiem dużo. Czasami wiem rzeczy, których wolałbym nie wiedzieć. Wiem kto z kim, kiedy, za ile, kto kogo, kto komu, czy było dobrze, czy źle, czy będzie jeszcze raz. Słucham ludzi. Jezu, tylu ludzi... Przez tych pięć lat w najlepszym zawodzie świata w mojej taksówce siedziało z piętnaście tysięcy osób”.
Taylor z Wielkiej Brytanii wsiadł do taksówki bez majtek, informatyk z Gdyni uwierzył w duchy, emerytka w zielonym kapeluszu poleca masaże, a żona komunistycznego ministra zwierza się z samotności…
Kiedy Bartosz Gardocki usiadł za kierownicą, poczuł się szczęśliwy. Szybko się okazało, że jego pasażerowie też szukają szczęścia.
„Pamiętam swój pierwszy raz. Piątek, godzina dwudziesta trzecia. Siedziałem w piętnastoletniej mazdzie na pustym parkingu przed centrum handlowym na Sadybie i próbowałem opanować aplikację do obsługi zleceń. Ale przede wszystkim zastanawiałem się, kto to będzie. Mój pierwszy klient. Z kim rozpocznę ten nowy rozdział w życiu?
Nagle ktoś zapukał w szybę. Chłopak poprosił o kurs do całodobowej apteki, bo stacja była chwilowo nieczynna przez rozliczenie dobowe. Miał w domu gościa, wyskoczył w nagłej potrzebie zakupu prezerwatyw.
Jasne, wsiadaj. Jedziemy”.
(fragment książki)
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż lub z serii Reporterska
Czy książka jest zbiorem autentycznych reportaży z pracy taksówkarza?
Tak, publikacja stanowi zbiór prawdziwych historii i obserwacji zebranych przez autora podczas pięciu lat pracy za kierownicą warszawskiej taksówki. Bartosz Gardocki porzucił karierę w korporacji, aby dokumentować intymne rozmowy z tysiącami pasażerów. Czytelnik znajdzie tu przekrój polskiego społeczeństwa, od znanych osobistości po osoby z marginesu społecznego. To autentyczny zapis spotkań, które pokazują taksówkę jako współczesny konfesjonał.
Czy "Kurs na ulicę szczęśliwą" skupia się wyłącznie na znanych pasażerach?
Książka "Kurs na ulicę szczęśliwą" poświęca uwagę zarówno wybitnym postaciom kultury, jak i zupełnie anonimowym mieszkańcom Warszawy. Autor z równym zaangażowaniem opisuje spotkania ze Zbigniewem Wodeckim czy Hanną Krall, co rozmowy z przypadkowymi ludźmi w kryzysie. Dzięki temu reportaż unika celebryckiego tonu, stając się uniwersalną opowieścią o kondycji ludzkiej. Takie podejście pozwala spojrzeć na miasto przez pryzmat różnorodnych doświadczeń i emocji jego mieszkańców.
Jaki klimat dominuje w opisywanych przez Bartosza Gardockiego historiach?
Opowieści zawarte w tej książce mają charakter intymny, słodko-gorzki i często skłaniający do głębokiej refleksji nad codziennością. Autor przyjmuje rolę uważnego słuchacza, co sprawia, że pasażerowie otwierają się przed nim w sposób rzadko spotykany w innych okolicznościach. Spotkasz tu momenty pełne humoru, ale także historie nasycone samotnością, smutkiem czy egzystencjalnym lękiem. Jest to lektura bardzo ludzka, która zamiast oceniać, stara się zrozumieć motywacje i marzenia drugiego człowieka.
Czy historie w książce są ze sobą powiązane chronologiczną fabułą?
Publikacja składa się z krótkich, niezależnych od siebie epizodów i anegdot, które łączą się w spójny obraz życia w wielkim mieście. Każdy rozdział to osobny kurs, co sprawia, że książkę można czytać fragmentami, wracając do niej w wolnych chwilach. Brak jednej, ciągłej linii fabularnej pozwala na szybkie zanurzenie się w różnorodnych mikroświatach pasażerów. Taka struktura doskonale oddaje dynamiczny i nieprzewidywalny charakter pracy taksówkarza.
Dla kogo ta książka może nie być odpowiednim wyborem?
Pozycja ta nie jest podręcznikiem zawodowym ani poradnikiem technicznym dla osób planujących rozpoczęcie pracy jako taksówkarz. Choć autor opisuje realia zawodu, skupia się głównie na psychologii spotkań i warstwie socjologicznej, a nie na przepisach czy logistyce transportu. Osoby szukające sensacyjnej akcji lub kryminalnych intryg mogą poczuć niedosyt, gdyż jest to literatura faktu oparta na dialogu. Książka wymaga od czytelnika empatii i gotowości na lekturę pełną emocjonalnych, czasem trudnych wyznań.
