Chociaż po Hakkanie powinniśmy się spodziewać raczej kryminału, tym razem otrzymujemy powieść obyczajową. "Jedenaście dni w Berlinie" opowiada historię mężczyzny, który w wyniku pewnego wypadku w dzieciństwie nabawił się sporych problemów z koncentracją, pisaniem, czytaniem i poprawnym rozumieniem bardziej skomplikowanych faktów. Arne Murberg, główny bohater książki, pomimo swoich ograniczeń jest dobrym i obowiązkowym człowiekiem. Wychowywał się jedynie z ojcem w małej, szwedzkiej miejscowości i prowadził tam całkiem spokojne życie.
Pewnego dnia ojciec głównego bohatera umiera. Tuż przed odejściem na "drugą stronę", prosi syna, aby odnalazł swoją matkę, która tuż po jego narodzinach uciekła do Berlina z pewnym grajkiem. Arne bierze ostatnią wolę zmarłego bardzo poważnie i z pomocą wujostwa wybiera się w podróż.
Droga do celu jest usłana różnymi przeciwnościami oraz przygodami. Bohater spotyka na swojej drodze np. pewnego nieco stukniętego profesora oraz kobietę, która jeździ na wózku. Przy okazji staje się też świadkiem? polowania na czarownice.
