Dzisiaj narysujemy śmierć

Książka
34,34 zł
Książka
32,67 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo: Literackie
Oprawa: Twarda
Rok wydania: 2023
Ilość stron: 208
Opis

Reporterska opowieść o masakrze, która wstrząsnęła Rwandą. Przyjrzyj się obrazowi okrutnego ludobójstwa, na jakie wszyscy wokół byli obojętni.

"Dzisiaj narysujemy śmierć" to reportaż, mający na celu przybliżyć sytuację Rwandy, kraju, którym w 1994 roku wstrząsnęła niewyobrażalna tragedia. To wtedy doszło do masowych mordów, bo nikt nie zdecydował się im zapobiec.

Rwandę od wielu lat trawił wewnętrzny konflikt dwóch grup: Tutsi i Hutu. Niespodziewanie dla wszystkich w katastrofie lotniczej ginie głowa państwa, a Hutu mają własną interpretację tego zdarzenia: są przekonani, że to zbrodnia zaplanowana przez ich przeciwników. Ludobójstwo, do jakiego doszło w wyniku tego przekonania, sprawiło, że zamordowanych zostało milion osób w przeciągu zaledwie stu dni. Co gorsza, świat wcale nie zareagował, mimo że odbyła się misja pokojowa Organizacji Narodów Zjednoczonych, a Kościół Katolicki był stale obecny na miejscu. Media z kolei w ogóle ignorowały fakt istnienia masakry, a ludzie, którzy zdołali ją przeżyć, wciąż zmagają się z traumatycznymi doświadczeniami.

Autor przygląda się opisanej sprawie, jednocześnie prowadząc rozmowy ze świadkami, ocalałymi, a także samymi oprawcami. Reportaż, który przeprowadził, skłania nas do refleksji nad tym, czy wszyscy, niezależnie od tego, gdzie się znajdujemy, jesteśmy winni tamtejszego przelewu krwi.


O autorze

Wojciech Tochman jest polskim reporterem, a także pisarzem, urodzonym dwunastego kwietnia 1969 roku w Krakowie. Już w wieku licealnym zaliczył swój debiut, przygotowując reportaż o szkolnej szatni, który ukazał się w młodzieżowym tygodniku "Na przełaj". Przez pewien czas był prowadzącym programu poświęconego osobom zaginionym "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". Jest również założycielem Fundacji ITAKA, która zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych i pomocą ich rodzinom.

W jakim stylu została napisana książka "Dzisiaj narysujemy śmierć"?

Wojciech Tochman stosuje w tej publikacji surowy, minimalistyczny styl reportażu, który pozbawiony jest zbędnych ozdobników literackich. Autor skupia się na faktach i bezpośrednich relacjach świadków, co potęguje emocjonalny ciężar opisywanych wydarzeń. Tekst jest skonstruowany tak, aby oddać głos ofiarom i ocalałym, unikając przy tym taniej sensacji czy epatowania okrucieństwem dla samego efektu. Taka forma narracji wymaga od czytelnika dużego skupienia oraz gotowości na zmierzenie się z bolesną prawdą historyczną. Jest to świadomy zabieg artystyczny, który ma na celu zbliżenie odbiorcy do realnego cierpienia bohaterów.

Dla jakich czytelników ta książka może okazać się zbyt trudna w odbiorze?

Publikacja nie jest odpowiednia dla osób o bardzo wysokiej wrażliwości na opisy traumy oraz dla czytelników poszukujących lekkiej literatury faktu. Ze względu na drastyczną tematykę ludobójstwa w Rwandzie i szczegółowe relacje ocalałych, lektura może być obciążająca psychicznie dla osób nieprzygotowanych na brutalne opisy. Nie jest to również pozycja dla osób oczekujących klasycznej analizy polityczno-militarnej konfliktu, gdyż autor koncentruje się na wymiarze ludzkim i społecznym. Książka wymaga dojrzałości emocjonalnej i gotowości na konfrontację z najmroczniejszymi aspektami ludzkiej natury. Odradza się czytanie tej pozycji osobom, które unikają w literaturze opisów cierpienia i przemocy.

Czy reportaż skupia się na przebiegu wojny, czy na losach ocalałych?

Książka koncentruje się przede wszystkim na losach ocalałych oraz na tym, jak trauma ludobójstwa rzutuje na życie w Rwandzie wiele lat po tragedii. Autor nie rekonstruuje chronologii walk, lecz bada mechanizmy pamięci, nienawiści oraz trudny proces współistnienia ofiar i katów. Czytelnik poznaje intymne historie osób, które muszą radzić sobie z fizycznymi i psychicznymi bliznami po wydarzeniach z 1994 roku. Reportaż stanowi głębokie studium kondycji ludzkiej w obliczu niewyobrażalnego zła. Pozwala on zrozumieć, że koniec działań wojennych nie oznacza końca cierpienia dla tych, którzy przeżyli.

Czego można dowiedzieć się o Rwandzie z perspektywy Wojciecha Tochmana?

Wojciech Tochman ukazuje Rwandę jako kraj głęboko poraniony, w którym przeszłość jest wciąż żywa i determinuje codzienność mieszkańców. Reporter analizuje, jak po masowych zbrodniach sąsiedzi są zmuszeni żyć obok siebie, często dzieląc te same wzgórza i wioski. Przedstawia on również krytyczne spojrzenie na rolę instytucji religijnych oraz społeczności międzynarodowej w obliczu tragedii. Dzięki wnikliwej obserwacji czytelnik zyskuje unikalny wgląd w skomplikowaną strukturę społeczną współczesnego państwa rwandyjskiego. Jest to rzetelny obraz społeczeństwa próbującego funkcjonować po totalnej destrukcji więzi międzyludzkich.

Czy ta pozycja jest dobrym punktem wyjścia do poznania historii Rwandy?

Tak, reportaż "Dzisiaj narysujemy śmierć" stanowi jeden z najważniejszych polskich tekstów o Rwandzie, wprowadzający w tematykę poprzez pryzmat jednostkowych doświadczeń. Choć nie jest to podręcznik historyczny, pozwala zrozumieć emocjonalny i społeczny kontekst wydarzeń lepiej niż suche fakty encyklopedyczne. Lektura pozwala poczuć skalę tragedii i zrozumieć, dlaczego skutki tamtych dni są odczuwalne do dzisiaj. Jest to kluczowa pozycja dla każdego, kto chce zgłębić temat współczesnych zbrodni przeciwko ludzkości oraz mechanizmów wykluczenia. Książka stanowi doskonałe uzupełnienie wiedzy o świecie dla świadomego i wymagającego czytelnika.

Szczegóły
  • Tytuł: Dzisiaj narysujemy śmierć
  • Autor: Wojciech Tochman
  • Wydawnictwo Literackie
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2023
  • Ilość stron: 208
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788308080993
  • Język: polski
  • Nr wydania: 2
  • ISBN: 9788308080993
  • EAN: 9788308080993
  • Wymiary: 12.5x19.5 cm
  • Dane producenta: Wydawnictwo Literackie sp.z o.o, Długa 1, 31-147 Kraków, Polska, handel@wydawmnictwoliterackie.pl, tel. 126192770
Recenzje książki Dzisiaj narysujemy śmierć (5)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Anna G. w dniu 2019-07-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    5 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    #książka #book #wojciechtochman

    “Tak jak jego kolega – wojskowy z Krakowa – nie zapomni umierania chłopca. Pięć lat miał, nie więcej. Czaszka rozcięta na pół, zdziwione czarne oczy wciąż szukały ratunku. Albo wyjaśnienia: kto mi to zrobił i dlaczego? Chłopiec nie płakał, na żaden szept nie miał już siły. Na żaden ruch…”. Czytając Wojciecha Tochmana „Dzisiaj narysujemy śmierć” musiałam co kilka stron odkładać tę książkę bo była tak przerażająca, boląca, tak bezsilna. Tutsi i Hutu. Sąsiedzi. Znajomi. Powinnam się już przyzwyczaić do okrucieństwa… Bo przecież byli na naszych ziemiach Polacy i Żydzi. Byli Polacy i Niemcy. Była na Bałkanach Srebrenica… A jednak nie mogę znieść że ludzie ludziom zgotowali ten los… Że Tutsi i Hutu sąsiedzi, znajomi, mieszane małżeństwa, przyjaciele, człowiek stanął przeciwko drugiemu człowiekowi… I to wszystko na oczach świata, kościoła, mnie… Bo to się nie zdarzyło dawno temu, tylko niedawno, w latach 90 XX wieku. I ta nienawiść, okrucieństwo, faszyzm ciągle się odradza, ciągle ktoś się wywyższa choć jest równy. Ma przecież takie same marzenia i takie same ręce, nogi, głowę. „Do triumfu zła potrzeba tylko aby dobrzy ludzie nic nie robili” (Edmund Burke). Absolutnie polecam „Dzisiaj narysujemy śmierć” ale to bardzo bolesna, nie dająca o sobie zapomnieć książka. A ja sobie jeszcze popłaczę…

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Michał W. w dniu 2018-07-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Prawie rok temu opiniując na blogu dwie książki Stanisława Srokowskiego dotyczące tematyki rzezi wołyńskiej spytałem Was, o najbardziej wstrząsającą lekturę, jaką kiedykolwiek czytaliście. Kamil z bloga Świat Bibliofila wymienił wtedy reportaż „Dzisiaj narysujemy śmierć” Wojciecha Tochmana, który opowiada o ludobójstwie w Rwandzie. Muszę uczciwie przyznać, że bardzo mało wiedziałem o tamtych wydarzeniach, dlatego postanowiłem nadrobić tę zaległość i z dużą dozą ciekawości sięgnąłem po ten tytuł.

    Wojciech Tochman urodził się 12 kwietnia 1969 w Krakowie. Reporter, autor non-fiction. Debiutował jeszcze jako licealista – w 1987 roku – reportażem o szkolnej szatni na łamach młodzieżowego tygodnika „Na przełaj”. W 1990 roku do pracy w dziale reportażu „Gazety Wyborczej” przyjęła go Hanna Krall. Pracował tam do 2004 roku. Od 1996 do 2002 roku prowadził w TVP1 program poświęcony osobom zaginionym „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. W 1999 roku założył Fundację ITAKA, poszukującą zaginionych i pomagającą ich rodzinom. Aktualnie, jako fundator, jest członkiem Rady Fundacji. W roku akademickim 2006-2007 wykładał w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Jest pomysłodawcą Klubu HEBAN i koordynatorem jego działań. Fundacja udziela pomocy dzieciom we wsi Nyakinama w Rwandzie. W 2009 roku założył w Warszawie wraz z Pawłem Goźlińskim i Mariuszem Szczygłem Instytut Reportażu, gdzie wykłada w Polskiej Szkole Reportażu. Publikuje w „Dużym Formacie” – magazynie reporterów „Gazety Wyborczej”.

    6 kwietnia 1994 r. nad Kigali został zestrzelony samolot prezydencki. Na pokładzie znajdował się dyktator Rwandy Juvénal Habyarimana oraz prezydent Burundi Cyprien Ntaryamira – obaj z plemienia Hutu. Wracali z tanzańskiej Aruszy, gdzie podpisano porozumienie pokojowe z plemieniem Tutsi. Obaj zginęli. Rozpoczęło to masakrę osób pochodzenia Tutsi dokonaną przez ekstremistów Hutu. Rzeź trwała 100 dni. Jej ofiarą padło blisko milion osób. Morderstwo co osiem i pół sekundy.

    „Dzisiaj narysujemy śmierć” nie jest monografią. Jest to zbiór wspomnień kilkunastu osób, którym udało się przeżyć masakrę. Tochman pozwala swoim rozmówcom swobodnie mówić o tamtych wydarzeniach. Stara się nie zadawać najtrudniejszych i najbardziej bolesnych pytań, pozostawiając nas w sferze domysłów. Jednak, jeżeli już któraś z osób decyduje się otwarcie opowiedzieć o tym, co przeżyła, to jest to bardzo wstrząsająca relacja. Niektóre fragmenty powodowały, że musiałem przerwać na chwilę czytanie i bardzo głęboko odetchnąć.

    „– Ścięli nas wszystkich – usłyszeli wreszcie. – Sąsiedzi. Mamę, tatę, braci też, i siostry. Było nas dziesięcioro. Jeszcze babcię, ciotkę i jej dzieci, wszystkich ośmioro. Leżałem pod nimi chyba tydzień. Bez ruchu, powietrza, wody. Piłem sok, który z nich wypływał.”

    Autor nie bał się także poruszyć bardzo trudnego tematu, jakim była obojętność katolickich księży i żołnierzy znajdujących się w tym czasie na pokojowych misjach w Rwandzie. Praktycznie żaden z nich nie kiwnął palcem, żeby pomóc ofiarom. Po raz kolejny w XX wieku, bardziej cywilizowane kraje udawały, że niczego nie widzą.

    „Nie musiała – to już wiemy – jak inne matki patrzeć na śmierć swoich dzieci. Ale i te, które musiały, nie miały najgorzej. Tak ludzie w Rwandzie mówią. Bo było i tak, że zmuszano kobiety do zabijania tych, które urodziły. One tez nie miały najgorzej. Bo zdarzało się i tak, że rodziły na bagnach, a potem kazano im zjadać martwe ciała swych dzieci.”

    Na pewno „Dzisiaj narysujemy śmierć”, to jedna z najbardziej wstrząsających książek, jakie miałem okazję kiedykolwiek czytać. Pozwoliła mi także dużo lepiej poznać temat ludobójstwa w Rwandzie. Oceniam ją jednak minimalnie niżej od kresowych opowiadań Srokowskiego. Spowodowane jest to tym, że rzeź wołyńska dotknęła bezpośrednio moją rodzinę. Mimo to, zdecydowanie warto przeczytać ten reportaż, chociażby po to żeby zobaczyć jak niewiele potrzeba, aby najbliżsi sąsiedzi stali się śmiertelnymi wrogami. Dokładnie tak samo jak na Wołyniu.

    Opinia pochodzi z mojego bloga: [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Bartłomiej W. w dniu 2023-04-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Mimo tego, że książka jest tak na prawdę rozległym reportażem to i tak mam poczucie, że wiele rzeczy nie zostało powiedzianych (mimo licznych, brutalnych opisów). Tochman wziął się za niewdzięczny temat, który w świadomości wielu Polaków nie istnieje. Pisarz dobitnie pokazał jednak prawdziwe oblicze okrucieństwa ludu Hutu, które doprowadziło do niesamowitej masakry (bo inaczej tego nazwać nie potrafię!) - Ludobójstwa w Rwandzie. Warto przeczytać i uświadomić sobie jaką rolę w życiu odgrywa propaganda, do jak wielu strasznych rzeczy doprowadza.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Początkujący Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Justyna O. w dniu 2021-09-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 5 osób uznało recenzję za przydatną

    Książka „Dzisiaj narysujemy śmierć” Wojciecha Tochmana to jeden z najmocniejszych reportaży jakie miałam okazję czytać. Sięgając po ten reportaż trzeba mieć pełną świadomość tego, że pozostawi bolesny ślad w sercu.

    Takie książki są po to, żeby pokazać nam ile bólu i cierpienia jest na świecie, to może jedyny sposób, abyśmy zrozumieli, że my także ponosimy za nie odpowiedzialność, pomijając te ważne tematy. Autor reportażu Wojciech Tochman, dzięki tej książce wyraża sprzeciw wobec wszechogarniającego zła, na które wszyscy się godzimy, milczymy o tragediach, które się dzieją każdego dnia w wielu biednych afrykańskich państwach.

    „Dzisiaj narysujemy śmierć” to książka, która pokazuje, że nie możemy odwracać oczu i udawać, że te rzeczy się nigdy nie działy. Nie jest to przyjemna, łatwa lektura, po której poczujesz się lepiej, ale nie o to chodzi. Nie chodzi też o to, żeby focusować się jedynie na nienawiści i okrucieństwie na świecie, ale mówiąc o tych sytuacjach mamy okazję wyciągnąć z nich wnioski i starać się byśmy nigdy więcej nie musieli być świadkami takich tragedii.

    Reportaż każe nam się zastanowić nad tym czy również nie reagowalibyśmy gdyby to nasze dzieci umierały w męczarniach, gdyby nasi bliscy byli ofiarami chorej nienawiści, której nikt nie jest w stanie wytłumaczyć. Książka pokazuje nam jak straszliwa jest wojna domowa, ile ludzkich istnień pochłonęła.

    Liczby mówią same za siebie - w sto dni zostało zabitych milion niewinnych ludzi, to tylko statystyka jednak uświadamiając sobie, że to nie działo się tysiąc czy dwa tysiące lat temu. Tylko w 1994 roku! Gdybyśmy to my byli częścią tej jednej z dwóch grup etnicznych, a tą ofiarą byłoby nasze dziecko? Mimo tego całego bólu, którą nasączona jest każda ze stron książki „Dzisiaj narysujemy śmierć” myślę, że warto sięgnąć po tą lekturę i szczerze do tego zachęcam.

    Po przeczytaniu tego reportażu zastanawiałam się jak poradził sobie z tym cierpieniem, bólem, zanikiem człowieczeństwa, upodleniem oraz wizjami krwawej masakry Wojciech Tochman. Myślę, że autorzy takich mocnych reportaży jakim właśnie jest „Dzisiaj narysujemy śmierć” muszą wykazywać się wielką odwagą.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Kamil K. w dniu 2018-10-04
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 5 osób uznało recenzję za przydatną

    "Piekło w Rwandzie"

    Dzisiaj wychodzę do was ze szczególnie okrutną , bolesną i straszną książką. Najstraszniejszą, jaką w życiu przeczytałem, a książek grozy mam za sobą całkiem sporo. Horrory Kinga, Mastertona czy innych powieściopisarzy tego gatunku są jednak przy niej niczym bajka na dobranoc. Wiele przygnębiających i bolesnych książek o wojnach też się naczytałem, ale także i one nie odbiły się na mnie aż tak bardzo. A o tej historii w zasadzie niewiele osób wie coś więcej ponad to, że po prostu była, chociaż wydarzyła się kilkanaście ponurych lat temu, tuż pod koniec ubiegłego wieku, czyli wcale niedawno.

    Rwanda, górzysty kraj w Afryce Centralnej, wielkości polskiego województwa, a liczący aż 10 milionów mieszkańców. To tutaj miała miejsce ogromna tragedia. W 1994 przez sto dni zabijano w tym kraju dziesiątki tysięcy ludzi pod pretekstem udanego zamachu na prezydenta Rwandy. Plemię Hutu oskarżyło o to Tutsi i mordercza machina poszła ruch. Ludobójstwo na masową skalę. Straszne. Niewyobrażalne. Przytłaczające.

    "Szóstego kwietnia wieczorem nad Kigali zestrzelono samolot z prezydentem Habyarimaną na pokładzie. Do dziś nie wiadomo, kto stał za zamachem, ale wiadomo, jak go odczytano: Tutsi zabili naszego prezydenta! Radio ogłosiło początek nieodwracalnego: ściąć wysokie drzewa!"*

    Nieczęsto czytam reportaże, a „Dzisiaj narysujemy śmierć” ponownie trafiło do mojej ręki. Po raz pierwszy sięgnąłem dlatego, że kiedyś oglądałem świetny film "Hotel Ruanda", którego akcja rozgrywa się na tle krwawych wydarzeń między grupami Tutsi i Hutu. Film zrobił na mnie duże wrażenie, ale nie miałem większego pojęcia jak do tego doszło i co jeszcze wydarzyło się w Rwandzie. Ta książka dobitnie pokazała mi od czego się zaczęło i jak to wyglądało. Zmasakrowała mózg. Wbiła w fotel. Wprawiła w osłupienie. Drugi raz sięgnąłem korzystając z okazji wznowienia, bo po prostu chciałem koniecznie mieć tę książkę na swojej półce, oraz sprawdzić jak po kilku latach ponownie odbiorę tę książkę i tragiczną historię, którą autor opisuje. Było dokładnie tak samo. Zmasakrowała mózg. Wbiła w fotel. Wprawiła w osłupienie.

    Autor świetnie przedstawił masakrę, jaka wydarzyła się w tym niewielkim afrykańskim kraju. Ilość makabrycznych (bo tak to tylko można nazwać) opisów egzekucji i szczerych wypowiedzi ofiar jest przerażająca, przygnębiająca i wyciskająca łzy. Nieraz się zdarza, że ich ilość okropieństw na jednej stronie (nie kartce!) jest tak duża, że trudno w to uwierzyć i przez to przebrnąć. Od pierwszych stron strzał w mordę czytelnika i niedowierzanie. Bo jak człowiek czyta o zabijaniu całkiem bezbronnych, w dużej mierze kobiet i dzieci, to nie wierzy i nie chce wierzyć. Nie dociera. Myśli, że to fikcja. A to nie była fikcja. To wydarzyło się naprawdę.

    „(…)trzask rozłupywanej maczetą głowy brzmi jak trzask rozłupywanej kapusty”**

    Wyobrażacie sobie, że sąsiad z dnia na dzień zaczął zabijać rodzinę drugiego, bo po prostu był z innego plemienia, a potem, kilka lat po tej scenie, ten sam człowiek (morderca), który uciął głowę matce sąsiadce bez niczego wita się z jej ocalałym wtedy synem, mówi mu jak dobrze wydoroślał i głaszcze z uczuciem jego dziecko? Wczoraj zabijał jego bliskich, dzisiaj bez wyrzutów i z czułością się wita i rozmawia. Albo jak człowieka ścinali maczetą od palców do reszty ciała, plasterek po plasterku, jak mięso u rzeźnika, na oczach reszty rodziny A takich historii opowiadanych przez ofiary jest tutaj pełno i bez żadnej cenzury.

    Wojciech Tochman nie bał się śmiało i dużo pytać, komentować i wyciągać odważnych wniosków. Nie bał się zamieszczać szczerych i przerażających opisów ofiar, naocznych świadków, a także samych katów. Nie bał się przedstawić postaw i zachowań niezagrożonych obcokrajowców, przebywających w tym momencie w Rwandzie, którzy nie zrobili wtedy nic albo zrobili niewiele, aby temu zapobiec i kogoś uratować, a dzisiaj nawet nie chcą powiedzieć o tym, co tam się stało i co widzieli. Wszystko to mieści się na zaledwie dwustu stronach książki, ale to wystarczy, by odpowiednio przedstawić nam obraz wydarzeń tamtego okresu i wbić się mocno do głowy.

    „(…)nie ma w Rwandzie szkoły, przychodni, urzędu, nie ma drogi, zaułka ani rogu, gdzie z czyjejś szyi nie strzeliłaby krew”***

    "Dzisiaj narysujemy śmierć" to książka horror. Piekło, które wydarzyło się naprawdę. O ludziach, którzy ludziom zgotowali okropny, przerażający i niewyobrażalny los. Jedno plemię drugiemu. Sąsiad sąsiadowi. Brat bratu. Cholernie ciężka książką, którą polecam, bo to niesamowita lekcja pokory dla polskiego czytelnika, który bez obaw może żyć w naszym kraju wiedząc, że nie przytrafiło i nie przytrafi mu się coś podobnego. Nie da się przygotować psychicznie na to, co tutaj zostało napisane przez autora. Będzie ciężko, ale warto. Trzeba wiedzieć o tym, co tam się wydarzyło. Polecam, a sam z pokorą odkładam książkę na półkę.

    *Wojciech Tochman, Dzisiaj narysujemy śmierć, Wyd. Literackie, Kraków 2018, s.48.

    **tamże, str. 10.

    ***tamże, str. 34.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Co przeczytać po zakończeniu Dzisiaj narysujemy śmierć

Dzisiaj narysujemy śmierć to książka, która pozostawia czytelnika z pytaniami o mechanizmy przemocy, pamięć i odpowiedzialność. Poniższe tytuły poszerzają pole widzenia - od reporterskich rekonesansów po studia nad pamięcią, winą i strukturami władzy.

  1. 1. Skażone krajobrazy, Martin Pollack

    Skażone krajobrazy to esej o miejscach, które skrywają ślady masowych zbrodni i o sposobach, w jakie natura i ludzie je maskują. W bezpośrednim związku z reportażem Tochmana pozwala przyjrzeć się materialnym pozostałościom po zbrodniach i mechanizmowi zapominania przestrzeni. Autor odsłania, jak krajobraz staje się świadkiem i świadectwem przemocy, a jednocześnie miejscem, gdzie pamięć jest tłumiona. Dla czytelnika zainteresowanego archeologią pamięci ta książka daje wrażliwy, literacki opis terenów po przemocy.

  2. 2. Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć, Mirosław Tryczyk

    Drzazga to osobista i wstrząsająca próba rozliczenia rodzinnej przeszłości i milczenia wokół zbrodni. W zestawieniu z relacjami Tochmana uderza podobieństwo: jak bliskość, zwyczajność i intymność relacji ułatwiają ukrywanie udziału w przestępstwie. Książka porusza temat dziedziczenia winy, wstydu i konieczności mówienia, co jest kluczowe przy rozumieniu konsekwencji ludobójstwa dla kolejnych pokoleń. Dla czytelnika zainteresowanego psychologicznymi i społecznych skutkami przemocy to ważna lektura.

  3. 3. Ucieczka od bezradności, Tomasz Stawiszyński

    Ucieczka od bezradności to filozoficzna i etyczna refleksja nad życiem w świecie, który często wydaje się bezsilny wobec zła. Po książce Tochmana pomaga przepracować emocje związane z konfrontacją z ogromem ludzkiego cierpienia i poszukać sposobów na praktyczne zaangażowanie. Autor nie unika trudnych pytań o odpowiedzialność jednostki i wspólnoty, co ułatwia rozmowę o moralnych wyborach po zetknięciu z tragedią. To lektura pomocna dla tych, którzy chcą znaleźć intelektualne narzędzia do radzenia sobie z bezradnością.

  4. 4. Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem, Sylwia Czubkowska

    Bóg techy to analiza siły korporacji technologicznych i sposobów, w jakie kształtują one opinię publiczną i dostęp do informacji. Po lekturze Tochmana warto rozważyć, jak nowoczesne narzędzia komunikacji wpływają na rozgłos tragedii, manipulację narracją i odpowiedzialność międzynarodową. Książka pokazuje, że mechanizmy władzy nie ograniczają się do działań wojennych, lecz obejmują też kontrolę nad informacją i algorytmami. To ważne uzupełnienie dla tych, którzy chcą zrozumieć współczesne formy wpływu i ich etyczne konsekwencje.

  5. 5. Pakiet: Cela numer 24 / 24 razy dożywocie, Zbyszek Nowak

    Pakiet Cela numer 24 / 24 razy dożywocie to zbiór rozmów z osobami skazanymi na dożywocie, które odsłaniają ludzką stronę wyroków i systemu karnego. W relacji z lekturą Tochmana daje możliwość porównania narracji sprawców masowych z opowieściami kryminalnymi o jednostkach, ich motywacjach i życiu za kratami. Książki te humanizują postaci, jednocześnie stawiając trudne pytania o sprawiedliwość i resocjalizację. Dla czytelnika zainteresowanego perspektywą "od środka" więziennego świata to ważne źródło.

  6. 6. 27 śmierci Toby'ego Obeda, Joanna Gierak-Onoszko

    27 śmierci Toby'ego Obeda to bolesne świadectwo o systemie internatów dla rdzennych ludów Kanady i o traumie przekazywanej przez pokolenia. W bezpośrednim związku z reportażem Tochmana pokazuje, jak instytucjonalne przemocowe praktyki niszczą tożsamość i więzi społeczne. Książka dokumentuje proces ujawniania prawdy, poszukiwania sprawiedliwości i długotrwałego leczenia ran. Dla czytelników poruszonych opowieściami o ludobójstwie i masowej przemocy to ważny, międzynarodowy kontekst bolesnych doświadczeń.

  7. 7. eko. Saga Puszczy Białowieskiej, Simona Kossak

    eko. Saga Puszczy Białowieskiej to literacki apel o los dzikiej przyrody i opis procesów, które prowadzą do jej zaniku. Po lekturze Tochmana może zwrócić uwagę na inne formy niszczenia - nie tylko ludzkiego życia, ale i środowiska, które również niesie ślady przemocy i zaniedbania. Książka porusza temat odpowiedzialności i dbałości o miejsca pamięci przyrody oraz ludzi związanych z tymi terenami. To lektura dla tych, którzy chcą zestawić refleksję o ludzkiej przemocy z troską o przyrodę.

  8. 8. Wielka księga seryjnych morderców. 150 profili, Jack Rosewood

    Wielka księga seryjnych morderców ukazuje indywidualne mechanizmy przemocy, obnażając, jak różne formy okrucieństwa rodzą się w konkretnych biografiach i kontekstach społecznych. Po lekturze Tochmana pozwala skonfrontować masową przemoc z przemocą jednostkową, dostrzegając podobieństwa w motywacjach, sposobach działania i roli mediów. Poruszane tu profile pokazują też, jak społeczeństwo reaguje na bestialstwo i jak kształtuje się narracja o sprawcach. To lektura dla tych, którzy chcą zrozumieć ludzką skłonność do dehumanizacji zarówno w skali mikro, jak i makro.

  9. 9. Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy, Krzysztof Błażyca

    Krew Aczoli to zapis doświadczeń społeczności dotkniętej latami wojny i rebelii, pokazujący długotrwałe skutki przemocy na codzienne życie. Po lekturze Tochmana daje kolejny przykład tego, jak traumę przekształca się w sposób bycia w świecie i jakie wyzwania stoją przed próbami odbudowy wspólnot. Relacje świadków i uczestników odsłaniają mechanizmy radzenia sobie z przeszłością oraz trudności sprawiedliwości przejściowej. To ważna pozycja dla tych, którzy chcą poznać różne formy odbudowy życia po konflikcie.

  10. 10. Zaburzony umysł. Co nietypowe mózgi mówią o nas samych, Eric Kandell

    Zaburzony umysł to książka naukowa, która przybliża biologiczne i neurobiologiczne podstawy zaburzeń mózgu, tłumacząc, jak działają nietypowe umysły. Po lekturze Tochmana pozwala poważniej potraktować pytanie o granice między patologią a złem moralnym, dając narzędzia do rozróżnienia przyczyn i odpowiedzialności. Książka łączy badania z empatycznym podejściem do osób z zaburzeniami, co może pomagać w analizie motywów sprawców i ofiar. To pozycja dla czytelników zainteresowanych interdyscyplinarnym spojrzeniem na ludzkie zachowania.

  11. 11. Biała gorączka, Jacek Hugo-Bader

    Biała gorączka to reporterska opowieść o świecie powojennego ZSRR i ludziach mierzących się z absurdem oraz upadkiem dawnych porządków. Po lekturze Tochmana to kolejne świadectwo, jak traumy historyczne i społeczna degradacja wpływają na godność oraz codzienne wybory ludzi. Hugo-Bader pokazuje, że w różnych zakątkach świata chroniczna przemoc i niedostatek formują podobne postawy i strategie przetrwania. Dla czytelnika szukającego porównań między doświadczeniami różnych społeczności to wartościowy kontekst.

  12. 12. Gomułka. Władzy nie oddamy, Piotr Lipiński

    Biografia Gomułki przedstawia mechanizmy władzy, ideologii i kompromisów politycznych, które kształtowały życie społeczne w trudnych czasach. W konfrontacji z książką Tochmana pomaga zrozumieć, jak systemy polityczne, narracje i przywódcy wpływają na skalę przemocy oraz na sposób zapisywania historii. Analiza kariery politycznej pokazuje też, gdzie rodzą się usprawiedliwienia i mechanizmy tłumienia niewygodnych prawd. Dla czytelnika zainteresowanego strukturami władzy to cenna perspektywa historyczna.

  13. 13. Chrześcijanie w Strefie Gazy. Zapomniana historia, Georg Rowekamp

    Chrześcijanie w Strefie Gazy odsłaniają wielowiekową obecność i losy mniejszości religijnej na tle konfliktu, ukazując, jak historia i wiara kształtują codzienne przeżycia. W zestawieniu z reportażem Tochmana pomaga zrozumieć, że ofiary przemocy to często społeczności z długą, złożoną przeszłością, której niewiedza utrudnia empatię. Książka rozwija perspektywę historyczną i kulturową, pokazując ciągłość życia mimo okrucieństw. To lektura dla tych, którzy chcą poznać różne aspekty życia w strefach konfliktu.

  14. 14. Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku, Mustafa Suleyman

    Nadchodząca fala traktuje o sztucznej inteligencji i jej potencjalnym wpływie na układy władzy, co ma bezpośrednie implikacje dla przyszłych konfliktów i sposobów dokumentowania zbrodni. W powiązaniu z pracą Tochmana książka prowokuje myśl o tym, jak technologie mogą zmieniać pola bitew, nadzoru i odpowiedzialności. Autor stawia fundamentalne pytania o etykę i strategie zapobiegania nadużyciom, które będą ważne dla opowieści o przemocy w XXI wieku. Dla czytelnika zainteresowanego przyszłością konfliktów to lektura poszerzająca perspektywę poza klasyczne relacje reporterskie.

  15. 15. Oślizgłe macki, wiadome siły, Piotr Tarczyński

    Oślizgłe macki, wiadome siły skupiają się na zagadkach, spiskach i niewyjaśnionych historiach, które intrygują i prowokują do głębszego śledztwa. W powiązaniu z reportażem Tochmana daje spojrzenie na to, jak tajemnice i teorie wpływają na narracje publiczne oraz na to, co uznajemy za prawdę. Autor zachęca do dociekliwości i krytycznego myślenia wobec oficjalnych wersji wydarzeń. To lektura dla tych, którzy po reportażu szukają dalszych tropów i nieoczywistych interpretacji.

  16. 16. Gehenna. Kościelna okupacja Polski, Stanisław Obirek

    Gehenna analizuje rolę Kościoła i wpływ instytucji religijnych na życie publiczne oraz na kształtowanie społecznych norm i przekonań. W kontekście pracy Tochmana to ważne uzupełnienie rozważań o współudziale struktur i instytucji w przymykaniu oczu na zło. Książka bada mechanizmy legitymizacji władzy moralnej i ich konsekwencje dla jednostek i wspólnot. Dla czytelnika zainteresowanego relacją między religią, polityką i pamięcią to pozycja skłaniająca do krytycznej refleksji.

  17. 17. Zawsze, nigdy. Przyszłość broni jądrowej, Sarah Scoles

    Zawsze, nigdy porusza temat broni jądrowej i zagrożeń egzystencjalnych, które ujawniają inny wymiar politycznej przemocy i odpowiedzialności zbiorowej. W połączeniu z lekturą Tochmana poszerza dyskusję o skalę zagrożeń stworzonych przez państwa i technologie oraz trudności w ich kontrolowaniu. Książka skłania do refleksji nad mechanizmami odstraszania i nad ludzkimi decyzjami, które mogą mieć katastrofalne skutki. To lektura dla tych, którzy chcą myśleć o przemocy także w wymiarze globalnym i długofalowym.

  18. 18. Rowerem przez II RP wyd. 2025, Bernard Newman

    Rowerem przez II RP to podróżopis, który oddaje klimat kraju u progu wielkich przemian i pokazuje, jak zwykłe życie toczyło się pomiędzy narodowymi dramatami. Po książce Tochmana warto zauważyć, jak historia i codzienność splatają się w opowieściach o tożsamości i granicach wspólnot. Autor przybliża miejsca i ludzi sprzed zmian, co pomaga zrozumieć, jak żywe pamięci i narracje kształtują późniejsze konflikty. To propozycja dla czytelników szukających historycznego kontekstu i mikrohistorii.

  19. 19. To tylko Polin. Powrót do Jedwabnego. Tom 3, Tomasz Budzyński

    Tom poświęcony dyskusjom wokół Jedwabnego stawia pytania o pamięć zbiorową, narracje historyczne i napięcia polityczne związane z interpretacją przeszłości. W zestawieniu z książką Tochmana pomaga zobaczyć, jak różne społeczności radzą sobie z winą i traumą, oraz jak spory o historię wpływają na współczesne tożsamości. Autor konfrontuje rozmaite poglądy, co ułatwia rozpoznanie mechanizmów zaprzeczania i tłumaczenia zbrodni. Dla czytelnika, który chce zgłębić problem pamięci historycznej i jej konsekwencji, ta pozycja daje materiał do dalszych refleksji.

  20. 20. Na rynku sztuki największym skarbem są ludzie, Janusz Miliszkiewicz

    Na rynku sztuki największym skarbem są ludzie pokazuje świat kolekcjonerów i artystów, gdzie wartość nie zawsze idzie w parze z moralnymi priorytetami. Po książce Tochmana może to być intrygujący kontrapunkt: analiza ludzkich działań w sferze kultury, gdzie również pojawiają się pytania o reputację, pamięć i zapomnienie. Tekst przypomina, że opowieści o ludziach i ich wyborach to nie tylko reportaże o przemocy, ale też o mechanizmach społecznego uznania. To pozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć inne oblicze badania ludzkich zachowań.

Każda z tych książek otwiera inną perspektywę na to, co znaczy żyć po przemocy: od relacji świadków, przez analizę instytucji, po próby zrozumienia motywów ludzkiego złu. Takie lektury pomagają patrzeć dłużej i głębiej, nie uciekając od trudnych pytań.

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula