Yr Noren to czteroręki chłopiec, który całe życie spędził w sierocińcu dla „dziwusów”, znosząc okrutne traktowanie i marząc o wolności.
Gdy los rzuci go na nieznane wody, będzie musiał zmierzyć się z rzeczywistością, która nie zna litości. Jego jedynym celem jest odnalezienie utraconych przyjaciół i zrozumienie, co tak naprawdę oznacza być panem własnego życia.
Tymczasem w pobliskich królestwach narasta napięcie – pewien zmiennokształtny mag postanawia przyzwać prastarą Dzicz i przywrócić równowagę pomiędzy przyrodą a światem ludzi. Aby to osiągnąć, wykorzysta napięcia polityczne i łatwowierną królewską córkę…
Czy Yr wraz z grupą społecznych wyrzutków – syreną, karłem i innymi dziwusami – zdołają się odnaleźć w świecie, który ich odrzuca?
Kroniki Flotlandów to porywająca opowieść o przyjaźni, odwadze i walce o akceptację. Wejdź do historii pełnej magii, powietrznych statków i tajemnic. Przekonaj się, że nawet w krainie pełnej chaosu każdy zasługuje na swoje miejsce.
O książce
Zdawać by się mogło, że w fantasy nic mnie już nie zaskoczy, a tu patrzcie tylko. Czytam sobie o eudypie, potem pojawia się czwororęki Yr, Krogulcza Baszta, jędza z Zielonego Piekła i nagle łapię się na tym, że w głowie powstają pytania: co jeszcze się wydarzy? Czego jeszcze się dowiem się o świecie? Cóż, wciągnęło po uszy i dopchnęło z góry. A więc czytam, bo wstyd pytania bez odpowiedzi zostawić :)
Marcin Mortka, autor
Ta książka jest jak lot czarownicy na miotle. Tyle że zamiast czarownicy jest Jędza, a zamiast miotły są... latające drzwi! Kroniki Flotlandów to feeria barw, niezapomniani bohaterowie, piękne wartości i przygoda, która ledwo mieści się na stronicach powieści, bo ewidentnie jest tak żywa, że chciałaby się z nich uwolnić. Uczy, bawi i wzrusza!
Daniel Muniowski, @strefaczytacza
Kojarzycie bajkę Planeta skarbów? Czytając Kroniki Flotlandów, czułam się, jakbym właśnie ją oglądała! Tylko zamiast kosmosu mamy Morze Mgieł, które eksplorujemy z czterorękim Yrem poszukującym swojego miejsca w świecie nieakceptującym „dziwusów”. Magia, wynalazki, potwory (niekoniecznie potworne) i zmiennokształtny mag z własną wizją świata – to wszystko znajdziecie w tej historii!
Agu Czajkowska, @kupie_przeczytam_pozniej
O autorze
Michał Łuczyński Marzyciel (jak sam twierdzi, zwykle niepoprawny) i zadeklarowany introwertyk-gaduła. Przez przyjaciół określany mianem pragmatycznego romantyka. Literaturę dla dzieci i młodzieży traktuje śmiertelnie poważnie, jako zaangażowany tata ma z nią od lat bowiem permanentny kontakt. Fan akwarystyki biotopowej i myśli jungowskiej.
Przez ponad dekadę realizował się jako producent telewizyjny, scenarzysta i reżyser programów dla stacji tematycznych w Polsce i Europie. Aktualnie od 7 lat związany jest z branżą IT, gdzie zajmuje się usprawnianiem procesów dostarczania oprogramowania.
Do jakiej grupy wiekowej jest skierowana książka "Kroniki Flotlandów. Sierota, Jędza i Mag"?
Książka jest dedykowana głównie czytelnikom w wieku od 10 do 14 lat, lecz starsi fani przygody również ją docenią. Treść skupia się na istotnych tematach dorastania, poszukiwania własnej tożsamości oraz trudnej walki o akceptację w nieprzyjaznym środowisku. Styl narracji jest niezwykle dynamiczny i przystępny, co bardzo sprzyja samodzielnej lekturze przez młodszych nastolatków. Rodzice docenią w tej historii silny przekaz dotyczący empatii oraz uniwersalnych wartości płynących z prawdziwej przyjaźni.
Czy w tej powieści fantasy znajdę elementy steampunku lub zaawansowanej technologii?
Tak, opowieść umiejętnie łączy klasyczną magię z elementami technologicznymi, takimi jak powietrzne statki czy nietypowe wynalazki. Czytelnik odnajdzie tutaj unikalny klimat przypominający przygodowe kino animowane, gdzie cudowne zjawiska stale przeplatają się z mechanicznymi konstrukcjami. Eksploracja tajemniczego Morza Mgieł na pokładzie latających jednostek nadaje całości wyjątkowego, lekko steampunkowego charakteru. Jest to doskonały wybór dla osób szukających powiewu świeżości w nieco skostniałym gatunku fantasy.
Dla kogo ta historia może okazać się zbyt wymagająca lub po prostu nieodpowiednia?
Powieść może nie przypaść do gustu czytelnikom szukającym mrocznego i brutalnego nurtu fantasy przeznaczonego wyłącznie dla dorosłych odbiorców. Choć bohaterowie mierzą się z niesprawiedliwością i okrucieństwem, historia zachowuje bezpieczny ton odpowiedni dla wrażliwej, młodszej młodzieży. Osoby oczekujące skomplikowanych systemów politycznych i wielostronicowych opisów bitew mogą uznać tę pozycję za zbyt lekką. Skupienie na emocjach i relacjach między wykluczonymi sprawia, że jest to lektura nastawiona na empatię, a nie na drastyczną akcję.
Jakie główne motywy porusza opowieść o losach czterorękiego Yr Norena?
Głównym motywem powieści jest walka o samostanowienie oraz pełna akceptacja własnej odmienności w świecie pełnym uprzedzeń. Yr Noren jako tak zwany dziwus reprezentuje każdego, kto kiedykolwiek czuł się niepasujący do swojego najbliższego otoczenia. Autor kładzie duży nacisk na siłę wspólnoty budowanej przez osoby wykluczone, takie jak syreny czy karły. To inspirująca lekcja o tym, że to nasze codzienne czyny, a nie wygląd zewnętrzny, ostatecznie definiują naszą wartość.
Czy świat przedstawiony w tej książce opiera się na klasycznych schematach fantasy?
Świat Flotlandów wyraźnie odchodzi od standardowych wzorców, wprowadzając autorskie rasy oraz bardzo oryginalne zjawiska magiczne. Zamiast typowych elfów czy krasnoludów, spotkamy tu eudypy, czterorękie istoty oraz jędze podróżujące na latających drzwiach. Magia jest tutaj nierozerwalnie związana z naturą i próbą przywrócenia utraconej równowagi w całym ekosystemie. Taka konstrukcja uniwersum sprawia, że nawet doświadczeni czytelnicy gatunku znajdą tu wiele zaskakujących i świeżych pomysłów.