Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 476
Opis

Tajemnicze moce, rytuały i odległe światy w zderzeniu z rasizmem. Oryginalne spojrzenie na Amerykę sprzed 50 lat i fantastyczną mitologię  w “Krainie Lovecrafta”.

"Kraina Lovecrafta" to intrygująca opowieść inspirowana wywołującymi dreszcze historiami H. P. Lovecrafta. Książka składa się z ośmiu powiązanych ze sobą opowiadań, w których głównymi bohaterami są przyjaciele z sąsiedztwa - Atticus Turner i Letitia Dandridge oraz członkowie ich rodzin. Powieść jest usytuowana w 1954 roku w Stanach Zjednoczonych, w czasie, gdy obowiązywało prawo Jima Crowa, nakazujące segregację rasową.

Czarnoskóry Atticus wraca z wojny koreańskiej do rodzinnego Chicago, po tym jak otrzymuje niepokojący list od swojego ojca. Jednak, gdy nie zastaje go w domu, mężczyzna wraz z Letitią i wujem Georgem wyruszają na jego poszukiwania do odseparowanej społeczności, w której władzę sprawuje klan Braithwhite'ów. Trudna podróż odkrywa zupełnie nowy, tajemniczy świat, pełen magii, niebezpieczeństwa i złowieszczych mocy.

Pisarz wykorzystuje fantastyczne wizje Lovecrafta w nowy i zaskakujący sposób, zderzając je z rasizmem. "Kraina Lovecrafta" wiernie oddaje dyskryminację czarnoskórych i nadaje wielowymiarowość opowieści w intrygującym pastiszu. W sierpniu 2020 roku zadebiutował serial produkcji HBO na motywach powieści. W realizację serii zaangażowani są m.in. J. J. Abrams i Jordan Peele.


O autorze

Matt Ruff (ur. 1965) to amerykański pisarz utworów z pogranicza thrillera i science fiction, twórca powieści, takich jak "Miraż", "Złe małpy" czy "Ścieki, gaz i prąd". Jest laureatem nagrody Otherwise Award, która przyznawana jest autorom powieści fantastycznych podejmujących tematykę definicji płci. Na rok 2020 zapowiedziana jest premiera najnowszej książki Ruffa "88 Names".

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii horror i groza

W jaki sposób powieść "Kraina Lovecrafta" łączy elementy fantastyki z historycznym kontekstem Ameryki lat 50.?

Książka "Kraina Lovecrafta" mistrzowsko przeplata przerażającą fantastykę inspirowaną twórczością H.P. Lovecrafta z brutalną rzeczywistością rasistowskich Stanów Zjednoczonych w 1954 roku. Główni bohaterowie, czarnoskórzy Amerykanie, muszą stawić czoła zarówno realnym zagrożeniom wynikającym z segregacji rasowej i uprzedzeń, jak i złowrogim, nadprzyrodzonym istotom. Ta niezwykła mieszanka tworzy unikalną narrację, w której horror pochodzi zarówno z ciemnych zakamarków mitologii, jak i z głęboko zakorzenionego w społeczeństwie rasizmu. Dzięki temu czytelnik doświadcza podwójnego wymiaru strachu i refleksji nad ludzką naturą.

Jakie główne tematy i wartości są eksplorowane w fabule "Krainy Lovecrafta"?

W "Krainie Lovecrafta" Matt Ruff eksploruje szereg istotnych tematów, które wykraczają poza ramy typowego horroru. Centralnym punktem jest walka z rasizmem i segregacją rasową, ukazana przez pryzmat doświadczeń czarnoskórych bohaterów w Ameryce lat 50. Powieść porusza również kwestie magii, nadziei i wolności, podkreślając hart ducha w obliczu przeciwności losu. Opowieść ta stawia pytania o tożsamość, odwagę i przetrwanie w świecie pełnym zarówno ludzkiego okrucieństwa, jak i nadprzyrodzonych zagrożeń, oferując głęboką refleksję nad społeczeństwem.

Kim są kluczowi bohaterowie "Krainy Lovecrafta" i co motywuje ich działania?

Kluczowymi bohaterami "Krainy Lovecrafta" są dwudziestodwuletni były żołnierz Atticus Turner, jego wuj George, wydawca "Przewodnika Bezpiecznego Murzyna", oraz przyjaciółka z dzieciństwa Letycja. Atticus wyrusza na poszukiwania zaginionego ojca, co staje się główną osią fabuły. Wuj George jest postacią pragmatyczną i opiekunem, pomagającym w bezpiecznym poruszaniu się po rasistowskim kraju, a Letycja dodaje elementu wsparcia i siły. Ich działania motywowane są przede wszystkim miłością rodzinną, dążeniem do prawdy, a także walką o przetrwanie i godność w nieprzyjaznym środowisku, pełnym zarówno realnych, jak i nadprzyrodzonych niebezpieczeństw.

W jaki sposób twórczość H.P. Lovecrafta zainspirowała powieść Matta Ruffa, jednocześnie nadając jej oryginalny charakter?

Powieść Matta Ruffa czerpie inspirację z mitologii Cthulhu H.P. Lovecrafta, wprowadzając do fabuły tajemnicze moce, pradawne rytuały i kosmiczne byty. Jednakże "Kraina Lovecrafta" wyróżnia się tym, że zderza te fantastyczne elementy z bardzo realnym i przerażającym aspektem rasizmu w Ameryce lat 50. Ruff odwraca tradycyjną perspektywę, sprawiając, że to czarnoskórzy bohaterowie muszą zmierzyć się zarówno z potworami z zaświatów, jak i z systemowym uciskiem społecznym. W ten sposób książka oferuje świeże, krytyczne spojrzenie na klasyczny horror, nadając mu nową głębię i kontekst.

Jaka jest struktura narracyjna książki "Kraina Lovecrafta" i jak wpływa ona na odbiór historii?

"Kraina Lovecrafta" składa się z ośmiu powiązanych ze sobą opowiadań, które razem tworzą spójną i rozbudowaną powieść. Taka epizodyczna struktura pozwala na eksplorację różnych aspektów świata przedstawionego i rozwój postaci z różnych perspektyw. Każde opowiadanie może skupiać się na innym bohaterze lub specyficznym zagrożeniu, jednocześnie posuwając do przodu główną oś fabularną poszukiwania ojca Atticusa. Dzięki temu książka oferuje dynamiczną i wciągającą lekturę, utrzymując napięcie i pozwalając czytelnikowi na stopniowe zagłębianie się w mroczny i złożony świat przedstawiony przez Matta Ruffa.

Szczegóły
  • Tytuł: Kraina Lovecrafta
  • Autor: Matt Ruff
  • Wydawnictwo W.A.B.
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2020
  • Ilość stron: 476
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328083486
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Lovecraft Country
  • Tłumacz: Mortka Marcin
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788328083486
  • EAN: 9788328083486
  • Wymiary: 13.3x20.2x3.3 cm
  • Dane producenta: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., Ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa, Polska, biuro@gwfoksal.pl, tel. 22 828 98 08
Recenzje książki Kraina Lovecrafta (4)
  1. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Weronika M. w dniu 2020-11-22
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Chicago, rok 1954. Dwudziestodwuletni Atticus Turner zmierza do domu po zakończeniu służby wojskowej. Na miejscu dowiaduje się, że jego ojciec zniknął podczas poszukiwania informacji na temat rodzinnych korzeni. Ostatni ślad urywa się w Ardam - tajemniczej wiosce w Nowej Anglii. Atticus w towarzystwie wuja George'a oraz przyjaciółki z dzieciństwa - Letycji, wyrusza na misję ratunkową. U celu podróży stają się gośćmi przeogromnej i pięknej rezydencji, należącej do rodziny Braithwhite'ów. Gospodarze zdają się mieć bliżej nieokreślone plany względem czarnoskórych gości. Wkrótce bohaterowie dowiadują się o istnieniu Zakonu Prastarego Świtu, zrzeszającego naturalnych filozofów. Słowem ludzi uprawiających czary. Zarówno Braithwhite'owie, jak i członkowie tajemnego zgromadzenia odegrają jeszcze istotną rolę w całej książce. Natomiast w kolejnych rozdziałach będą się działy RZECZY. Nawiedzone posiadłości. Księgi wiedzy tajemnej. Podróże międzygalaktyczne. Cielesne transformacje. Złowrogie lalki. I wreszcie wielki finał.



    Książka ma specyficzną strukturę - jest zbiorem opowiadań w formie powieści. Każdy rozdział to kolejna przygoda, z innym bohaterem w roli głównej. Spoiwem całości jest intryga związana z osobą Braithwhite'a i Zakonem oraz oczywiście bohaterowie - rodzina i przyjaciele Atticusa Turnera. Gatunkowo mamy do czynienia z miksem horroru, powieści obyczajowej i fantasy.⠀

    Zacznę od tego, że tytuł powieści może wprowadzać w błąd. Podobnie jak macki na okładce. "Kraina Lovecrafta" to niezbyt trafne określenie na zawartość pozycji. Chyba, że słowo "Lovecraft" jest traktowane jako synonim słowa "rasizm" (jak wiadomo Samotnik z Providence był zadeklarowanym rasistą). Bo tytuł "Kraina rasizmu" trafiałby w punkt. Treść ma z Lovecraftem niewiele wspólnego, poza kilkoma subtelnymi nawiązaniami. To przede wszystkim książka o rasizmie.⠀

    Nie zgadzam się z zarzutem, że mocno rozwinięta problematyka rasistowska przyćmiewa elementy fantastyki (albo odwrotnym: że fantastyka odwraca uwagę od spraw obyczajowych). Zakładam, że książka traktuje przede wszystkim o rasizmie, posiłkując się przy tym środkiem wyrazu w postaci fantastyki. I przy takim spojrzeniu proporcje są idealne.⠀

    Na minus zaliczam papierowych bohaterów. Niby każdy z nich ma jakąś historię, ale nie ma w tym wszystkim głębi, psychologia tu po prostu nie działa. Pewnie w sporej mierze winę za to ponosi forma zbioru opowiadań. Akcji i napięcia także zbytnio tu nie uświadczymy, momentami po prostu wieje nudą. Niestety, styl również nie powala.⠀

    Kolejnym minusem jest zerojedynkowe podejście do tematu. W "Krainie Lovecrafta" dosłownie wszyscy biali są źli i okrutni, a czarni dobrzy i nieustannie ciemiężeni. Serio, nie znalazłby się ani jeden "białas" o dobrym sercu? Razi mnie taki brak wiary w człowieka. Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli. Rozumiem co chciano przekazać i udało się to zrobić bardzo wnikliwie, ale jednocześnie takie czarno-białe (nomen omen) spojrzenie na rzeczywistość nigdy nie jest dobre.⠀

    Duży plus za odwagę i innowacyjność. Moim zdaniem ludzie za bardzo boją się eksperymentować z literaturą. Tymczasem dzieło Matta Ruffa jest tworem dość oryginalnym, i to na kilku płaszczyznach. Bardzo to doceniam i choć "Kraina Lovecrafta" w ogólnym rozrachunku wypada raczej przeciętnie, to marzy mi się więcej podobnych prób przełamywania schematów w literaturze.⠀

    Podsumowując, paradoksalnie największym problemem pozycji jest kwestia oczekiwań czytelnika. Tytuł i okładka sugerują gratkę dla fanów twórczości Lovecrafta, a przy takim podejściu zawód jest niemal nieunikniony. Jeżeli do lektury podejdziemy nastawieni na książkę o rasizmie lub bez konkretnych oczekiwań, szanse na satysfakcjonującą lekturę znacznie wzrosną.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Tomasz P. w dniu 2020-10-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Rasizm i potwory.

    Odświeżone nieco za sprawą serialu HBO "Lovecraft Country" Matta Ruffa doczekało się (po czterech latach od amerykańskiej premiery) polskiego wydania. Wiadomość jest znakomita, aczkolwiek - przewrotnie na sprawę patrząc - najbardziej ucieszą się z niej nie fani Lovecrafta, lecz czytelnicy ceniący sobie realizm historyczno-społeczny, to jego bowiem jest w książce najwięcej. Mowa oczywiście o obowiązującej w USA w latach 50-tych XX wieku segregacji rasowej i o wszystkich związanych z nią ponurych konsekwencjach. Samej lovecraftowskiej grozy jest w "Krainie Lovecrafta" zaskakująco mało (w porównaniu do oczekiwań), ale i jej na szczęście nie zabraknie.

    Czego możemy dowiedzieć się o książce jeszcze przed rozpoczęciem lektury? Wydawca zdradza nam mniej więcej tyle: "Chicago, 1954 rok. Dwudziestodwuletni były żołnierz, Atticus Turner, wyrusza do Nowej Anglii, by odnaleźć swego zaginionego ojca. Towarzyszą mu wuj George, wydawca Przewodnika Bezpiecznego Murzyna, oraz Letycja, przyjaciółka z dzieciństwa. Podczas podróży do rezydencji pana Braithwhite’a, spadkobiercy posiadłości, która swego czasu należała do jednego z przodków Atticusa, natrafiają zarówno na realistyczne zagrożenia białej Ameryki, jak i złowrogie duchy, które wydają się pochodzić prosto z fantastycznych powieści."

    Powyższy opis wydawcy zdradza co nieco z fabularnych torów książki, lecz nie oddaje tak do końca istoty sprawy i nie zdradza najważniejszego przesłania tej lektury. Wszystko to, co w trakcie lektury się pojawi (potwory, magia, loże masońskie) jest bowiem jedynie pretekstem do ukazania przez Ruffa stosunków społecznych panujących w Stanach Zjednoczonych przed erą Martina Luthera Kinga. Rasizm i segregacja rasowa były w latach 50-tych na porządku dziennym w USA, zwłaszcza na terenie południowych stanów. Zjawiska te potrafiły przybierać naprawdę obrzydliwe i poniżające formy, od oddzielenia miejsc dla białych i czarnoskórych w autobusach, aż po osobne wychodki (dla czarnoskórych przeznaczano rzecz jasna te podlejsze). "Kraina Lovecrafta" jest wielką metaforą tamtych czasów i pretekstem do zadumy nad prawem wszystkich ludzi do równego traktowania. Nie jest to co prawda powiedziane w książce wprost, ale tak naprawdę właśnie do tego sprowadzać się mogą książkowe wnioski. Masońsko-magiczna otoczka jest tylko pretekstem do ich wyciągnięcia i zauważenia.

    Wniosek ten brzmieć może zaskakująco, zwłaszcza w obliczu faktu, że tytuł książki wprost nawiązuje do nazwiska jednego z największych twórców literatury grozy wszech czasów. Serial HBO (o którym przy okazji tej książki także skreślę kilka słów) tylko to skojarzenie potęguje, a tak naprawdę odnieść je można tylko do części fabuły, która nie jest bynajmniej głównym przesłaniem całej lektury.

    Rzecz jasna wątki paranormalne, magiczne i masońskie w książce się pojawią. Są one ważnym (lecz nie najważniejszym) elementem fabuły, dzięki któremu łatwiej się ona rozwija i jest w efekcie bardziej atrakcyjna dla czytelnika. I trudno żeby było inaczej - wszak Howard Phillips Lovecraft i jego mitologia Ctulhu (żeby tylko o niej wspomnieć) są popularne po dziś dzień i nawet w XXI wieku autor ten ma sporą rzeszę zagorzałych fanów. W "Krainie Lovecrafta" pojawią się w związku z tym potwory żywcem wyjęte ze wspomnianej mitologii Ctulhu, masońskie loże pragnące zawładnąć światem, tajne stowarzyszenia pragnące przy udziale magii i krwawych ofiar otworzyć bramy Raju, a na dokładkę wszyscy weźmiemy także udział w podróżach między wymiarami. Cały Lovecraft :)

    Być może zastanawiacie się o czym też bzdurzę twierdząc, że książka jest bardziej o rasizmie niż o twórczości Lovecrafta. Możecie się oburzać, ale moim zdaniem właśnie tak się sprawy mają. Osoba i użyte w tytule nazwisko Lovecrafta są dla tej opowieści jedynie pewnym spoiwem, które łączy w całość wszystkie elementy książkowej układanki Matta Ruffa. Lovecraft był bowiem (co przyznają wszyscy jego biografowie, a także jemu współcześni) skrajnym rasistą. Czy w związku z tym istniał lepszy pomysł na to, żeby napisać książkę o USA lat 50-tych XX wieku niż nawiązanie do postaci Lovecrafta? Przy jednoczesnym wpleceniu w fabułę mnóstwa nawiązań do jego twórczości? Moim zdaniem nie. Ten pomysł był strzałem w dziesiątkę :)

    Poza tymi wszystkimi rozważaniami o rasizmie i o Lovecrafcie niniejsza książka to przede wszystkim opowieść o harcie ducha, o poszukiwaniu siebie oraz o wolności i nadziei na lepsze jutro. W "Krainie Lovecrafta" łączą się ze sobą fantastyka, wielka przygoda oraz wątki obyczajowe, dając w efekcie całkiem udaną mieszankę osadzoną fabularnie w erze segregacji rasowej i uśmiechniętych blondynek patrzących na nas z plakatów w stylu pin-up girls. Matt Ruff zyskał tą książką moją uwagę jako autor - na Waszą podejrzewam, że też zasłuży.

    Na koniec będzie jeszcze słów kilka o serialu. HBO zabrało się za ekranizację książki z prawdziwym rozmachem i choć serial jeszcze się nie zakończył, to można śmiało powiedzieć, że idealna ekranizacja to jednak nie jest. Wyolbrzymia ona pewne elementy książki i pomniejsza rolę elementów pozostałych, ale tak to właśnie bywa w przypadku ekranizacji: uwypuklają one to, co się sprzedaje. W tym konkretnym przypadku sprzedają się flaki, magia, krew i seks. Nie oznacza to wprawdzie, że HBO spartaczyło robotę - bynajmniej ;) Twierdzę jednak, że serial książce nierówny i ja osobiście wybieram jednak książkę (którą raz jeszcze polecam!).

    Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości Księgarni [Adres usunięty]

    #KrainaLovecrafta #LovecraftCountry #HPLovecraft #SegregacjaRasowa #Rasizm #MattRuff #TaniaKsiążka #bloggujezTK

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Aleksandra B. w dniu 2020-09-14
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Lata 50. XX wieku. Młody Atticus Turner jest ciemnoskórym weteranem wojennym, który podróżuje przez Stany do swojej rodziny. Gdy okazuje się, że jego ojciec wyjechał, rusza jego śladem. W ten sposób natrafia na tajemniczą sektę, która nie przestanie go prześladować.

    O serialu na podstawie tej książki słyszałam już dawno, gdy tylko zaczęły pojawiać się pierwsze zapowiedzi i zwiastuny. Temat nie zainteresował mnie jednak wtedy na tyle, aby zacząć o produkcji samodzielnie czytać, dlatego o tym, że „Kraina Lovecrafta” jest właściwie adaptacją powieści Matta Ruffa o tym samym tytule dowiedziałam się dopiero pod koniec sierpnia 2020. Jako, że H. P. Lovecrafta naprawdę bardzo lubię to nie zawahałam się sięgnąć po kolejne dzieło, które bawi się jego twórczością. Niestety, trudno mi ocenić tę książkę inaczej, niż jako stosunkowo przeciętną. Ale może po kolei!

    Zacznijmy od tego, że „Kraina Lovecrafta” nie jest do końca powieścią. To raczej zbiór opowiadań, który próbuje udawać dłuższą formę. Każdy rozdział to odrębna historia, biorąca na tapet oddzielny motyw. Łączą je wprawdzie bohaterowie, ale ten główny często się zmienia. Są też chyba ułożone w porządku chronologicznym i nawiązują do siebie nawzajem, tworząc ostatecznie w miarę spójną całość, jednak pod katem konstrukcji ta książka przypomina dwa pierwsze tomy „Wiedźmina” Sapkowskiego czy „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” niż pełnoprawną powieść. Wydaje mi się, że to naprawdę warto mocno zaznaczyć, bo wiem że z tego powodu niejeden czytelnik zdążył się od tego tytułu „odbić”. Należy jednak zaznaczyć, że Lovecraft pisał przecież właśnie opowiadania i być może autor próbował i w ten sposób odnieść się do jego tekstów.

    Jak to zwykle w przypadku opowiadań bywa i te w u Ruffa są dość nierówne. Niektóre intrygują bardziej, inne po chwili umykają z pamięci. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć rozdział/tekst pierwszy („Kraina Lovecrafta”) oraz „Jekyll w Hyde Parku”, opowiadający o wcielaniu się w kogoś, kim się nie jest. Niektóre z nich dość mocno mnie jednak nudziły, a choć mitologia Lovecrafta pojawia się w pewnych motywach to właściwie Tego klimatu, dla którego sięgam po opowiadania grozy tego pisarza wcale w tej powieści nie wyczułam.

    Dlaczego? Wydaje mi się, że przez sam styl Matta Ruffa. Lovecraft w swoich tekstach przykładał dużą uwagę do słowa. Jest bardzo poetycki i choć straszy obrzydliwościami robi to w sposób piękny, wywołując u czytelnika na równi ciarki oraz zachwyt tym, co „widzi”. Język w „Krainie Lovecrafta” jest zaś tą bardzo prostą sieczką, która w żadnym razie nie przywiązuje uwagi do porównań czy eleganckich opisów. Przez to być może tę książkę łatwo się czyta i bez wątpienia trafi do dość szerokiego grona odbiorców, ale jednocześnie w moim odczuciu traci ten kluczowy dla Lovecrafta element. Liczyłam, że czytając książkę Ruffa poczuję choć odrobinę grozy… a jednak nie zdarzyło się to ani razu.

    Ponadto, prawdopodobnie znów przez język, niektórych bohaterów wyobrażałam sobie jako nastolatków. Co z tego, że to postacie, które pracują i są wyraźnie dorosłe, zarządzają pewnymi majątkami. Choćby jedna z głównych bohaterek, Letycja czy jej siostra, Ruby – te podacie zachowują się czasami jak młodziutkie dziewczynki, a nie kobiety, które muszą o siebie zadbać.

    Dość istotnymi elementami tych tekstów jest rasizm oraz popkultura, wiec i o nich muszę tu wspomnieć. Zacznijmy od tego drugiego. Ruff bardzo często nawiązuje do książek, które czyta główny bohater. Na początku pojawia się dość dużo znanych tytułów, tak jakby autor próbował pokazać nam, jak bardzo oczytany jest i on, i jego charakter. Ostatecznie jednak te nawiązania nie wnoszą niczego do fabuły, a w kolejnych tekstach temat trochę się ucisza.

    Tematyki razismu nie jestem w stanie w ocenić. Wiem, że w USA w latach 50. czarnoskóre osoby nie miały łatwo. Znam ten temat jednak jedynie z popkultury i właściwie to, co przeczytałam w „Krainie Lovecrafta” pokrywało się z tą moją kompletnie nienaukową wiedzą. Wydaje mi się jednak, że przez dodanie do tego elementów lovecraftowskiej twórczości Ruff mitologizuje ten naprawdę ważny i trudny temat. A nie wydaje mi się to dobre. Po pierwsze, sprawia, że staje się ON mniej namacalny i bardziej baśniowy. Po drugie, wywołuje emocje, niekoniecznie ciągnąc za sobą chęć analizy sytuacji. Od ostatecznych sądów w tym względzie wole się jednak powstrzymać, bo nie czuję, aby moja wiedza była wystarczająca.

    Czy tę książkę można czytać? Tak, niewątpliwie. „Kraina Lovecrafta” potrafi być chwilami przyjemną lekturą i ma w sobie parę naprawdę fajnych konceptów. Ma jednak sporo cech, które przynajmniej ja uznaje za wady. Bez wątpienia nie jest dziełem idealnym i nie sądzę, aby zapadła mi na dłużej w pamięć. Ale ja jestem przecież dość wymagającym czytelnikiem i wydaje mi się, że osoba, która po prostu szuka lekkiej rozrywki, która porusza przy tym jakiś ważny społecznie temat znajdzie w niej całkiem przyjemną odskocznie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Zuzanna K. w dniu 2020-09-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    "Co zrobić, gdy fikcja zaczyna oplatać swoimi mackami rzeczywistość."

    *

    Rok 1954, Chicago..."Nowa Anglia". Gdy Atticus dostaje list od ojca z góry zakłada, że coś tu nie gra. Nigdy jednak nie spodziewał się, że zaginięcie Montrose i podróż do Ardham - oderwanego od rzeczywistości odludzia, zwiąże los jego oraz bliskich mu osób z sekretnym Zakonem Prastarego Świtu, któremu marzy się potęga wykraczająca poza racjonalne rozumowanie.

    *

    "Kraina Lovecrafta" to nie typowa książka fabularna, a raczej zbiór opowiadań, połączonych ze wspólnymi wątkami głównymi dotyczącymi "niecodziennych wydarzeń" (duch, zjawy, podróże międzyplanetarne itp.) oraz "Zakonu", a także bohaterami - w każdym "odcinku" inna postać powiązana z Atticusem, czyli bohaterem pierwszego opowiadania jest przedstawiana jako główna.

    *

    Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia to książkę czytało się przyjemnie. Każda historia była oryginalną/luźną interpretacją znanych książek np. "Dr. Jekyll i pan Hyde". Nutka grozy wymieszana z fantastyką sprawiał, że kolejne opowiadania idealnie nadałyby się na historie przytaczane po zmroku.

    *

    Pomimo niezbyt rozbudowanej fabuły kolejne części książki intrygowały, a wspólne wątki zachęcały do poznawania następnych opowiadań i rozmyślań do czego to wszytko dąży ... chociaż przyznam się szczerze, że kilka fragmentów mnie niestety znużyło, a motywy i co za tym idzie decyzje bohaterów często pozostawały największą zagadką.

    *

    Największą wadą „Krainy Lovecrafta” w moim odczuciu był zbyt często przytaczany wątek dotyczący dyskryminacji rasowej, przez który nadprzyrodzone elementy fabuły nie raz schodziły na dalszy plan, a książka zaczynała bardziej przypominać obyczajówkę niż fantastykę.

    *

    Jeśli chodzi o nawiązania do książek Lovecrafta ... to pomimo, że nie jestem fanką tego autora i większość, jego dzieł znam dzięki opisom lub recenzją to i tak wychwyciłam sporo odnośników do jego twórczości - chociaż powinnam tu podkreślić, że zdecydowanie nie zdominowały one fabuły, a była raczej jej integralną częścią – miłym dodatkiem dla fanów autora.

    *

    Ogólnie książkę oceniam na 7/10, a ze względu na konstrukcję polecam szczególnie osobą, które zamiast z serialem, wieczór wolą spędzić z książką.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula