Nie wiem kiedy dokładnie zrodził się projekt stworzenia nowego człowieka, istoty z jednej strony niemal zwierzęcej, bo bez duszy i bez odniesienia do Boga, z drugiej niemal boskiej, bo wolnej od cierpienia i prawie nieśmiertelnej. Być może o niej śnili już filozofowie Oświecenia, przygotowując wielki przewrót jakim była Rewolucja Francuska. Dość, że za sprawą Klausa Schwaba i Światowego Forum Ekonomicznego w Davos projekt zyskał charakter uniwersalny i na stałe zagościł w świadomości Zachodu. Jego realizacja będzie prowadzić do katastrofy. Taki jest prosty efekt bezbożnych, świeckich utopii. Ta demoliberalna nie jest mniej niebezpieczna niż komunistyczna. O tym opowiada książka Końcowe odliczanie. Start up projektu transczłowieka. Napisałem ją i wydałem (pod tytułem Przerwa w pracy) w 2009 roku, kiedy to w Polsce niemal nikt nie słyszał ani o transhumanizmie, ani o globalizmie, ani nie wyobrażał sobie zawrotnej kariery Yuvala Noaha Hararego, proroka nowej wersji człowieka-boga. Dziś to się zmieniło. Dlatego też, paradoksalnie, obecny czytelnik będzie mógł lepiej zrozumieć moją powieść i zawartą w niej przestrogę. To, co tam opisuję jako przyszłe, dzieje się przecież na jego oczach. Końcowe odliczanie to najbardziej powieściowa z moich dystopii. Tak jak Epoka Antychrysta i System diabła pokazuje konsekwencje upadku cywilizacji Zachodu, ale skupia się na jednostce i konkretnym bohaterze. Zachęcam do jej przeczytania tych wszystkich, którzy nie boją się myśleć, ale też tych, którzy zwyczajnie lubią klasyczną prozę.
Paweł Lisicki
Kuszący świat „organizacji pozarządowych”. Bogaci sponsorzy, konferencje w luksusowych hotelach, sławni, utytułowani prelegenci na wyciągnięcie ręki… Każdy marzy, by się tam dostać i zacząć „coś znaczyć”. Ale nic za darmo, ten świat ma swoją nieznaną stronę – i to ją właśnie odsłania powieść Pawła Lisickiego.
Rafał A. Ziemkiewicz
Niezwykła to książka. Są w niej wszelkie niezbędne komponenty rasowej powieści sensacyjnej - spisek, miłość i zbrodnia. Jest jednak znacznie więcej. Gorzki, odbity w krzywym zwierciadle obraz współczesnego świata, jego zdegenerowanych elit, chorobliwych idei i wcielonego zła. Dla mnie Końcowe odliczanie to również dość zaskakujący dowód, że Paweł Lisicki jest nie tylko znakomitym filozofem, cenionym redaktorem naczelnym, ale także niesłuchanie wnikliwym satyrykiem.
Marcin Wolski
Powieść Pawła Lisickiego demaskuje głębokie mechanizmy rządzące biegiem otaczającej nas rzeczywistości. Biegiem, którego ewidentnym kierunkiem jest przepaść. Żywa proza nie pozwoli się nudzić, a bogata intryga kryminalna wciągnie każdego. W postaci głównego bohatera Czytelnik
odkryje znakomitą analizę kryzysu człowieczeństwa naszych czasów.
Polityczne, kulturowe i religijne tło pozwoli zrozumieć, skąd ten kryzys się wziął – i jak się skończy. Krótko mówiąc: dobra lektura gwarantowana.
Paweł Chmielewski – Polonia Christiana
W jakim nurcie literackim utrzymana jest powieść "Końcowe odliczanie. Start up projektu transczłowieka"?
Książka Pawła Lisickiego to klasyczna dystopia z wyraźnymi elementami powieści sensacyjnej i kryminalnej. Fabuła koncentruje się na demaskowaniu mechanizmów globalizmu oraz transhumanizmu poprzez pryzmat losów konkretnego bohatera. Autor łączy w niej głęboką analizę filozoficzną z dynamiczną akcją, co nadaje lekturze charakter mrocznej przestrogi przed upadkiem cywilizacji Zachodu. To pozycja obowiązkowa dla czytelników szukających w literaturze science-fiction odniesień do współczesnych realiów społeczno-politycznych.
Jaką tematykę porusza autor w kontekście współczesnych zagrożeń cywilizacyjnych?
Głównym motywem utworu jest krytyczna analiza projektu stworzenia nowego człowieka, pozbawionego sfery duchowej. Paweł Lisicki skupia się na zagrożeniach płynących z ideologii transhumanizmu oraz działań organizacji międzynarodowych dążących do uniwersalizacji świeckich utopii. Powieść obnaża mechanizmy manipulacji elit, które pod płaszczykiem postępu prowadzą świat w stronę kulturowej i religijnej przepaści. Dzięki temu czytelnik zyskuje szerszą perspektywę na procesy zachodzące obecnie w strukturach Światowego Forum Ekonomicznego.
Czy treść książki jest aktualna, biorąc pod uwagę jej pierwsze wydanie?
Mimo że pierwowzór powstał w 2009 roku, poruszane w nim zagadnienia są dziś wyjątkowo trafne. Autor przewidział w niej zawrotną karierę teorii transhumanistycznych oraz globalnych zmian systemowych, które obecnie stają się faktem. Wcześniejsza wersja pod tytułem "Przerwa w pracy" zyskała nową wartość merytoryczną dzięki konfrontacji literackiej fikcji z dzisiejszą rzeczywistością. Jest to rzadki przykład literatury, która z biegiem lat zyskuje na realizmie zamiast tracić na aktualności.
Dla kogo ta książka może okazać się zbyt trudna lub nieodpowiednia?
Pozycja ta nie jest polecana czytelnikom szukającym lekkiej, czysto rozrywkowej fantastyki pozbawionej tła ideologicznego. Ze względu na silne nasycenie treścią filozoficzną, satyrą polityczną oraz gorzkim obrazem elit, wymaga ona od odbiorcy dużego skupienia i otwartości na kontrowersyjne tezy. Osoby unikające mrocznych, pesymistycznych wizji przyszłości mogą czuć się przytłoczone ciężarem poruszanej tematyki. Jest to dzieło skierowane do świadomego odbiorcy, gotowego na intelektualne wyzwanie i krytyczną refleksję.
Czy w fabule znajdziemy wątki typowe dla literatury sensacyjnej?
Tak, konstrukcja powieści opiera się na sprawdzonych schematach thrillera, zawierając motywy spisku, miłości oraz zbrodni. Elementy te służą jako atrakcyjne opakowanie dla głębszych rozważań nad kondycją moralną współczesnego człowieka i kryzysem człowieczeństwa. Dynamiczna intryga kryminalna wciąga czytelnika w świat luksusowych hoteli i wpływowych organizacji pozarządowych, odkrywając ich nieznaną, mroczną stronę. Połączenie wartkiej akcji z wnikliwą satyrą sprawia, że książka jest przystępna mimo swojej złożonej natury.