Szokująca, brutalnie szczera, ale obiektywna i niesamowicie ważna. Taka jest książka "Ile kosztuje żona" Violetty Rymszewicz, w której przedstawione zostały historie kobiet z różnych części świata.
Wydawać by się mogło, że w XXI wieku kobiece prawa winny być respektowane. Żyjemy w rzeczywistości, w której nauczyliśmy się, że kobiety mają wolny wybór, są silne i niezależne. Czy jednak tak jest wszędzie? Czy jest to prawdziwy obraz, czy jedynie utopia, w którą chcemy usilnie wierzyć?
To, jak bardzo się mylimy, przedstawione zostało w reportażu Violetty Rymszewicz. Autorka przedstawia w nim obraz kobiet, z którym zetknęła się w różnych częściach świata. Tytułowe pytanie okazuje się zadane celowo. I nie chodzi jedynie o cenie, którą można zapłacić za pomocą pieniądza. Mowa tu o cierpieniu, upodleniu, tragedii wielu kobiet, które mimo tego, że żyją w różnych częściach świata, łączy ten sam ból.
"Ile kosztuje żona" zaczyna się od nieco prześmiewczego rozdziału o kupowaniu przez mężczyzn dmuchanych lalek. Boją się oni odrzucenia, dlatego taka "żona" jest dla nich idealnym rozwiązaniem. Kolejne rozdziały zmieniają już ton - są tu opisy gwałconych dziewczynek, kupowanych na targu żon, wdów, które po śmierci męża są dla społeczeństwa nic nieznaczącym balastem. Książka z pewnością zachęci czytelnika do refleksji. Poruszona tematyka jest ważna i ciężka, autorka przywołuje w niej takie fakty, że czytelnik nie będzie miał wątpliwości, że XXI dla wielu kobiet to nadal świat pełen agresji w różnej formie.
Od autorki
O przemocy wobec kobiet w Polsce pisze się z trudem. Z pozoru najprościej byłoby sięgnąć po dane statystyczne i rzucić je na papier, niech naprowadzą na pierwsze wnioski. A kiedy szok nieco minie, napisać o kulturowych źródłach i wpływach obowiązującego niegdyś prawa. Kłopot w tym, że polskie dane statystyczne o przemocy w rodzinie są politycznie i kulturowo wrażliwe. Polityka tematu przemocy w rodzinie nie lubi, a tradycyjne podejście nie dość, że ofiar nie rozumie, to jeszcze obarcza je winą i dobija komentarzami w stylu «pewnie go sprowokowała». Nie wszystkie przestępstwa przemocy w rodzinie są zgłaszane i trafiają do policyjnych statystyk, bo jak tu donosić na męża?
O autorce
Violetta Rymszewicz od zawsze chciała pisać, ale powstrzymywał ją nieuleczalny perfekcjonizm i widzenie świata w ostrych, nie zawsze jasnych barwach. Publikowała teksty w „Newsweek Polska”, „Gazecie Wyborczej” i na blogu w na:temat. Studiowała na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i University of Cambridge. Jest członkinią Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego i stamtąd czerpie akceptację dla różnych punktów widzenia, kultur i światopoglądów. Pracuje jako trener biznesu, pomaga kobietom planować kariery i ścieżki edukacyjne oraz wychodzić z kryzysów w karierze.
Jaka jest główna tematyka reportażu Violetty Rymszewicz?
Książka analizuje zjawisko przedmiotowego traktowania kobiet w kontekście globalnego rynku małżeńskiego i systemowej przemocy. Autorka bada mechanizmy handlu żonami, od katalogów internetowych po aukcje dziewic w różnych kręgach kulturowych. Publikacja rzuca światło na mroczne aspekty instytucji małżeństwa oraz współczesne zagrożenia, takie jak nienawiść środowisk inceli. Treść łączy wątki socjologiczne z osobistymi dramatami kobiet z całego świata.
Czy książka "Ile kosztuje żona?" porusza tematykę dotyczącą polskich realiów?
Tak, publikacja odnosi się bezpośrednio do problemów przemocy domowej i systemowej dyskryminacji kobiet w Polsce. Violetta Rymszewicz konfrontuje czytelnika z faktem, że uprzedzenia i agresja wobec kobiet nie są domeną wyłącznie odległych kultur. Autorka analizuje polskie statystyki oraz postawy społeczne, które często bagatelizują cierpienie ofiar w imię tradycji. Tekst obnaża mechanizmy psychologiczne sprawiające, że przemoc w rodzinie wciąż pozostaje w naszym kraju tematem tabu.
Jakie regiony świata odwiedzamy wraz z autorką w trakcie lektury?
Reportaż obejmuje szeroki zakres geograficzny, od Stanów Zjednoczonych i Europy, po Chiny, Indie, Tadżykistan oraz Afrykę Subsaharyjską. Czytelnik poznaje specyfikę rynków małżeńskich i statusu kobiet w skrajnie różnych systemach politycznych oraz religijnych. Autorka szczegółowo opisuje lokalne tradycje, takie jak targi żon w Bułgarii czy losy wdów w społecznościach azjatyckich. Ta globalna perspektywa pozwala zrozumieć, że wyzysk kobiet jest problemem uniwersalnym, przybierającym jedynie różne formy zależnie od szerokości geograficznej.
W jakim stylu napisana jest ta publikacja literatury faktu?
Książka łączy rzetelny reportaż śledczy z głęboką analizą psychologiczną i socjologiczną. Violetta Rymszewicz, jako członkini Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, stosuje obiektywne podejście badawcze przy jednoczesnym zachowaniu empatii wobec bohaterek. Narracja jest dynamiczna i opiera się na konkretnych historiach ludzkich, co ułatwia zrozumienie złożonych procesów kulturowych. Lektura wymaga skupienia, gdyż autorka operuje faktami i danymi, unikając przy tym beletryzacji opisywanych wydarzeń.
Dla jakiego typu czytelnika ta pozycja może nie być odpowiednia?
Ze względu na drastyczne opisy przemocy, handlu ludźmi i brutalnej rzeczywistości rynków małżeńskich, nie jest to lektura polecana osobom bardzo wrażliwym. Publikacja koncentruje się na trudnych aspektach społecznych i nie oferuje lekkiej, rozrywkowej tematyki typowej dla literatury obyczajowej. Osoby szukające optymistycznych historii o miłości mogą czuć się przytłoczone ciężarem poruszanych zagadnień. Jest to pozycja skierowana do świadomego odbiorcy, gotowego na konfrontację z bolesną prawdą o współczesnym świecie.

