Krwawa i baśniowa love story.
Minęły dwa lata od śmierci Scotta, męża Lisey Debusher Landon. Spędzili razem 25 lat we wspaniałym związku, który spajało głębokie, chwilami wręcz przerażająco intymne uczucie. Scott był sławnym, nagradzanym pisarzem, autorem bestsellerów, ale i bardzo skomplikowanym człowiekiem. Zanim się pobrali, Lisey dowiedziała się od ukochanego o krwawych źródłach jego twórczości. Później zrozumiała, że było takie miejsce, do którego Scott zawsze wracał - miejsce przerażające i zarazem kojące, które mogło pochłonąć go żywcem lub obdarować pomysłami i myślami, po to, by miał siłę dalej żyć. Teraz nadszedł czas, by Lisey stawiła czoło demonom Scotta, czas by udała się do Boo`ya Moon. To, co wydaje się początkowo tylko porządkowaniem dokumentów po zmarłym mężu przez wdowę, staje się podróżą w głąb mroku, w którym przebywał za życia Scott Landon.
„Historia Lisey” jest bez wątpienia najbardziej osobistą i szczerą powieścią Stephena Kinga. Sam autor mówi o książce: „jest o miłości, małżeństwie, więzach krwi i szaleństwie”.
King powraca z długo oczekiwaną „prawdziwą” powieścią. Po pracach nad swoim opus magnum, cyklem „Mroczna wieża”, i okresem czyszczenia szuflad ze starych rękopisów, nadszedł czas Kinga, jakiego znamy i kochamy. Zainspirowana prawdziwymi zdarzeniami z życia pisarza i jego żony (wtargnięcie szaleńca na teren posiadłości Kingów w 2003 roku) powieść opowiada o Lisey Debusher Landon, wdowie po pisarzu Scotcie. Lisey zna tajemnice zmarłego męża - źródło jego pomysłów, dziwne miejsce zwane Booy`a Moon - i teraz sama musi stawić mu czoła. A to dopiero początek tej niesamowitej i wzruszającej opowieści - godnej mistrza horroru.
Michał R. Wiśniewski, Premiery, listopad 2006
„Historia Lisey” to książka znakomita. King nigdy jeszcze tak szczerze i tak osobiście nie pisał o miłości.
Wojciech Orliński, Gazeta Wyborcza
Stephen King (ur. 1947) nie bez powodu nazywany jest Królem Horroru. Napisał już ponad sześćdziesiąt nagradzanych książek, spośród których sławę i awans z pracownika pralni na najbogatszego pisarza Ameryki przyniosła mu „Carrie” (1974). To od niej zaczęło się pasmo wielkich bestsellerów – wśród nich znalazły się chociażby kultowe „Miasteczko Salem” (1975), „Lśnienie” (1977), „Bastion” (1978), cykl „Mroczna Wieża” (1982–2012), „Smętarz dla zwierzaków” (1983), „To” (1986), „Misery” (1987), „Zielona mila” (1996), „Dallas `63” (2011), a także najnowsze powieści: „Billy Summers” (2021), „Baśniowa opowieść” (2022) i „Holly” (2023). Dzieła Kinga, łączące gatunki takie jak horror, science fiction, sensacja, thriller i fantasy, rozeszły się w setkach milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków. Były też wielokrotnie ekranizowane. Ich autor mieszka w stanie Maine z żoną, Tabithą King. Ma córkę i dwóch synów – pisarzy Owena Kinga („Śpiące królewny”) i Joego Hilla („Locke & Key”).
Czy "Historia Lisey" to klasyczny horror, czy raczej dramat psychologiczny?
"Historia Lisey" to unikalne połączenie mrocznego thrillera psychologicznego z elementami baśniowego horroru i głębokiego dramatu o małżeństwie. Książka skupia się bardziej na intymnej relacji dwojga ludzi oraz procesie żałoby niż na typowych dla gatunku krwawych scenach. Autor buduje napięcie poprzez stopniowe odkrywanie rodzinnych traum i sekretów ukrytych w nadnaturalnym świecie Boo'ya Moon. Jest to propozycja dla czytelników szukających w literaturze grozy czegoś więcej niż tylko prostych efektów przerażenia.
Dla kogo powieść "Historia Lisey" może okazać się zbyt trudna lub nużąca?
Powieść ta nie jest odpowiednim wyborem dla osób oczekujących szybkiej akcji i klasycznego, dynamicznego slashera. Ze względu na swój osobisty i introspektywny charakter, fabuła rozwija się powoli, kładąc duży nacisk na wewnętrzne przeżycia bohaterki oraz liczne retrospekcje. Czytelnicy nieprzepadający za rozbudowanymi wątkami obyczajowymi oraz onirycznym, surrealistycznym klimatem mogą poczuć się znużeni tempem narracji. Książka wymaga od odbiorcy dużego skupienia na detalach oraz emocjonalnego zaangażowania w historię trudnego związku.
Czy fabuła książki nawiązuje do prawdziwych wydarzeń z życia Stephena Kinga?
Tak, Stephen King czerpał bezpośrednią inspirację z autentycznego i groźnego incydentu wtargnięcia szaleńca na teren jego posiadłości. To traumatyczne doświadczenie stało się fundamentem dla stworzenia postaci Scotta Landona oraz zagrożeń, z którymi musi mierzyć się jego żona po jego śmierci. Autor przelał w tę historię wiele osobistych refleksji na temat sławy, prywatności oraz siły więzów rodzinnych. Dzięki temu opowieść ta zyskała opinię najbardziej szczerej i intymnej powieści w całym dorobku pisarza.
Jakiego klimatu należy spodziewać się podczas lektury tej konkretnej powieści?
Lektura oferuje gęstą, senną atmosferę, w której granica między rzeczywistością a fantastyczną krainą ulega całkowitemu zatarciu. Czytelnik zanurza się w świecie pełnym metafor, specyficznego języka małżeńskiego oraz mrocznych tajemnic z przeszłości. Klimat książki jest jednocześnie kojący i przerażający, oddając dwoistą naturę wspomnień o zmarłej bliskiej osobie. To emocjonalna podróż, która łączy w sobie smutek po stracie z dreszczem niepokoju wywołanym przez nadnaturalne zagrożenia.
Czy do zrozumienia tej historii wymagana jest znajomość cyklu "Mroczna Wieża"?
Powieść stanowi całkowicie odrębną, zamkniętą całość i nie wymaga wcześniejszego przeczytania żadnych innych dzieł autora. Choć autor często umieszcza w swoich książkach drobne nawiązania do stworzonego przez siebie uniwersum, ta historia skupia się na autonomicznym wątku głównych bohaterów. Wszystkie niezbędne informacje o nadnaturalnych miejscach i prawach nimi rządzących są wyjaśnione bezpośrednio na kartach tej powieści. Jest to idealna pozycja zarówno dla stałych fanów, jak i osób dopiero rozpoczynających przygodę z twórczością mistrza grozy.