Bardzo krytycznie oceniana przez środowisko akademickie nowela lipcowa z 1937 roku ustawy o szkołach akademickich w Polsce z 1933 roku wywołała nieprzewidywane wówczas, daleko idące negatywne konsekwencje dla nauki i szkolnictwa wyższego po II wojnie światowej. Nowe władze w Polsce wykorzystały przyjęte w tej ustawie znowelizowane artykuły w formie zniekształconej i wypaczonej do podporządkowania szkół wyższych oraz nauki interesom partii rządzącej. Dekrety Bieruta z 1945 i 1947 roku zastąpiły ustawy i rozporządzenia dotyczące szkolnictwa wyższego przyjęte w okresie międzywojennym, umożliwiając powoływanie magistrów i doktorów niehabilitowanych głównie spośród osób politycznie sprawdzonych przez Urząd Bezpieczeństwa oraz nadawanie im uprawnień habilitowanego profesora zwyczajnego. Po spacyfikowanych przez Gomułkę protestach studenckich w marcu 1968 roku wprowadzono karną ustawę umożliwiającą powoływanie, głównie spośród zaufanych towarzyszy i sygnalistów, doktorów niehabilitowanych na stanowisko docenta z uprawnieniami profesora zwyczajnego i doktora habilitowanego zwanego potocznie docentem marcowym. Do tych złych doświadczeń powrócono w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 20 lipca 2018 roku, która znów pozwala mianować na stanowiska profesorów uczelnianych niehabilitowanych doktorów z uprawnieniami profesora zwyczajnego i doktora habilitowanego spośród wybitnych dydaktyków.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii marketing
