"Dzielnica cudów" to wyprawa w przeszłość, do lat 80.: epoki niesłusznie zapomnianej.
Lata 80. w polskiej historii to niezwykła dekada. Karnawał "Solidarności", stan wojenny, później lata ekonomicznego kryzysu, aż w końcu obrady okrągłostołowe i początek przemian związany z transformacją ustroju. I choć wszystko to w mniejszym lub większym stopniu miało wpływ na życie zwykłych ludzi, zostawmy na razie wielką historię na boku, skupiając się raczej na codzienności.
"Dzielnica cudów" to właśnie opowieść o tamtych, niekoniecznie szarych, a dla wielu wręcz pełnych życia i blasku czasach. Bo gdy jest się młodym, nawet konieczność wystawania w tasiemcowych ogonkach nie jest znów taka straszna. W tytułowej dzielnicy dzieje się naprawdę dużo. To świat pełen kontrastów: radości i smutków, przygód i niebezpieczeństw. Jedni z czytelników odwiedzą ten świat ponownie, przypominając sobie lata własnego dzieciństwa i młodości. Inni natomiast, ci młodsi, będą mieć okazję zobaczyć, jak żyli i radzili sobie z codziennymi sprawami ich rodzice bądź dziadkowie. Obojętnie jednak, czy lektura tej książki okaże się sentymentalną wyprawą w przeszłość, czy też wyprawą badawczą, wciągnie Was bez reszty.
Jak w latach 80. żyła młodzież? W co się bawiono i jak spędzano czas? Na jakie szaleństwa i ekstrawagancje można było sobie pozwolić? Jakiej słuchano muzyki i na czym? Jak funkcjonowała szkoła, podwórko i cała dzielnica? Ta książka to odpowiedź na wszystkie te pytania oraz cała masa wziętych z życia anegdot.
"Dzielnica cudów" w niezależnym plebiscycie "Brakująca Litera" została wybrana na polską Książkę Roku ("Brakująca Litera" 2020). Rok później uhonorowano ją coroczną nagrodą Filiżanka Literatury, którą przyznaje "Z espresso o książkach".
O autorze
Norbert Kościesza to były policjant z dziesięcioletnim stażem w służbach mundurowych. Pochodzi z gór, jednak związał się na dobre z Podlasiem. Był funkcjonariuszem białostockiej komendy policji i poznał dogłębnie działalność tej jednostki. Swoje doświadczenia, obserwacje i historie, które udało mu się poznać, przedstawił na kartach dwóch bestsellerowych książek z zakresu literatury faktu: "Psów prewencji" oraz "Folwarku komendanta". Norbert Kościesza pisze także bajki i opowiadania dla dzieci.
Czy książka "Dzielnica cudów. Nasz PRL, lata 80" to naukowy podręcznik historyczny?
Publikacja nie jest naukowym opracowaniem, lecz zbiorem subiektywnych wspomnień i barwnych anegdot. Autor posługuje się prostym językiem, aby oddać klimat codzienności lat 80. bez przytaczania suchych faktów statystycznych. Treść koncentruje się na emocjach, wywołując u czytelnika zarówno śmiech, jak i wzruszenie. Jest to idealna lektura dla osób szukających żywego obrazu epoki zamiast dat i analiz politycznych.
Na jakich aspektach życia w PRL skupia się autor w tej publikacji?
Autor skupia się przede wszystkim na codziennym życiu młodzieży, ich zabawach oraz trudach dorastania. Przedstawia on kontrasty między dziecięcą beztroską a niebezpieczeństwami czyhającymi w ówczesnych dzielnicach. Książka opisuje, jak funkcjonowały szkoły, podwórka i lokalne społeczności w schyłkowym okresie socjalizmu. Dzięki temu czytelnik zyskuje wgląd w autentyczne relacje międzyludzkie tamtych lat.
Czy język publikacji jest przystępny dla osób niepamiętających czasów PRL?
Tekst został napisany zrozumiałym językiem, który jest w pełni przystępny dla młodszych pokoleń. Autor unika hermetycznego żargonu, tłumacząc realia tamtych lat poprzez konkretne historie i sytuacje. Młodzi czytelnicy mogą bez trudu zrozumieć, z jakimi przeciwnościami mierzyli się ich rodzice czy dziadkowie. To doskonałe narzędzie do międzypokoleniowego dialogu o polskiej historii społecznej.
Czy styl autora nawiązuje do jego poprzednich reportaży o pracy w policji?
Norbert Grzegorz Kościesza zachowuje swój charakterystyczny, bezpośredni styl znany z literatury faktu o tematyce policyjnej. Choć tematyka jest lżejsza i bardziej osobista, autor nadal stawia na autentyczność i szczery przekaz. Nie unika on opisywania trudniejszych stron życia w tytułowej dzielnicy, co nadaje opowieściom niezbędnego realizmu. Fani poprzednich bestsellerów odnajdą tu tę samą pasję do odkrywania kulis polskiej rzeczywistości.
Dla kogo ta książka może okazać się mało interesująca lub nieodpowiednia?
Książka nie jest odpowiednia dla osób poszukujących szczegółowych analiz politycznych lub gospodarczych schyłkowego PRL-u. Publikacja koncentruje się na perspektywie społecznej i podwórkowej, więc badacze historii politycznej mogą odczuć niedosyt informacji systemowych. Nie znajdziesz tu również chronologicznego wykładu o wydarzeniach państwowych tamtej dekady. Jest to propozycja stricte wspomnieniowa, a nie akademicka monografia historyczna.
