Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii erotyczna lub z serii Devils Love
Devil`s love. Seria Devil`s. Tom 1
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Devils Love |
| Oprawa: | Miękka |
| Wydawnictwo: | Silver |
| Rok wydania: | 2024 |
| Ilość stron: | 450 |
- Autor: Sylwia Kirsz
- Wydawnictwo Silver
- Seria Devils Love
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2024
- Ilość stron: 450
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788397235106
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788397235106
- EAN: 9788397235106
- Wymiary: 15x21 cm
- Dane producenta: SILVER oficyna wydawnicza Iwona Krynicka, ul. Madalińskiego 67C/5, 02-549 Warszawa, Polska, iwona.krynicka@silverow.pl, tel. 697067630
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Ola I. w dniu 2024-10-06Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną*współpraca reklamowa*
Okładka tej książki robi wrażenie, jest piękna a narysowany na niej ogień stanowi kwintesencję tego co znajduje się w środku, kolokwialnie mówiąc jest ogień i jest moc. Książka 18+.
Luiza, zagubiona nastolatka, która po śmierci ojca nie potrafi się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Utrzymuje stały kontakt wyłącznie z bratem i terapeutką, samotniczka z wyboru, postanawia jednak wyjść ze swojej skorupy. Pod wpływem chwili, udaje się na ognisko, przez co poznaje nowych przyjaciół. Wkrótce też na swojej drodze, spotyka Lucyfera, tajemniczego mężczyznę, do którego już od pierwszej chwili czuje silne przyciąganie.
Lucyfer to skomplikowana i mroczna postać. Jest płatnym zabójcą i przyjacielem brata Luizy. Mężczyzna jest zafascynowany Luizą, dziewczyna jest jego światełkiem w tunelu, dla której chce być lepszą wersją siebie. Jednak z czasem wychodzą na jaw szokujące informacje, a kolejne kłopoty i problemy sprawiają, że ich relacja wisi na włosku.
Pomysł rewelacyjny, to jak autorka prowadzi fabułę i rozwija akcję stanowi po prostu majstersztyk. Historia utrzymana jest w mrocznym, trochę poważnym i tajemniczym klimacie.
Wykreowane postacie są ciekawe, nieszablonowe i mają swoje charaktery. Historia jest wielowątkowa, są one dość szeroko rozbudowane i ciekawe. Autorka nie boi się trudnych tematów i poświęca sporo uwagi traumom, problemom psychicznym itp. Dodatkowo znajdziemy tu sporo ciekawych i popularnych motywów. Wielbiciele plot twistów również nie będą zawiedzeni bo jest ich tutaj sporo.
Co mi się nie podobało? Szczegółowe opisy codziennych czynności,wydaje mi się to zbędne i ja osobiście tego nie lubię. Druga sprawa, to przeskoki czasowe przy zmianach perspektyw bohaterów, wprowadziło to odrobinę chaosu.
Podsumowując debiut autorki uważam za bardzo udany. Historia wywarła na mnie spore wrażenie. Książka to taka trochę cegiełka, ale przy czytaniu w ogóle się tego nie odczuwa. Cały czas coś się dzieje, autorka buduje napięcie i trzyma je do samego końca. Polecam. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Agata W. w dniu 2024-09-14Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąNie straszne mi są debiuty, czy tematyka piekielna, niebezpieczna i tajemnicza, dlatego też postanowiłam sięgnąć po książkę „Devil’s love” autorstwa Sylwii Kirsz. Wcześniej nie miałam żadnych spoilerów, przecieków, czy informacji o czym i jaka będzie ta powieść. Nie chciałam zbyt wiele się doszukiwać, uznałam, że warto wyrobić sobie samemu opinię. Okładka przyciągnęła mój wzrok, jestem przekonana, że nie tylko mój. Nie mogłam się doczekać tego, żeby przysiąść i zacząć czytać. Lubicie motyw akademii? Tutaj będziecie mieli możliwość go zobaczyć. Pamiętajcie o tym, że książka została przeznaczona dla osób pełnoletnich.
Główną bohaterką książki autorstwa Sylwii Kirsz pod tytułem „Devil’s love” jest Luiza Terrer, to nastolatka, która w życiu trochę przeszła. Utrata rodzica nigdy nie należy do rzeczy łatwych, zwłaszcza kiedy bezpieczeństwo, stabilizacja, zostaje tutaj zachwiane. Utrata ojca dla młodej dziewczyny była ciosem, przez co nie potrafi się z tego otrząsnąć. Jest samotniczką, nie potrzebuje atencji innych ludzi, ważny dla niej jest jej brat i spotkania z terapeutką. Luiza postanowiła iść na ognisko, zrobić coś dla siebie, udało jej się poznać nowych przyjaciół i pewnego mężczyznę. Lucyfer Nelson jest płatnym zabójcą, który przyjaźni się z bratem dziewczyny, ta znajomość wywróci jej życie do góry nogami. Namiętność, przyjaźń, poczucie bezpieczeństwa, tak wiele emocji, które będzie mogła poznać. Niestety, przyszłość dziewczyny została zaplanowana, nie tak, jakby sobie tego życzyła. Czego dotyczył ten traktat? Dziewczyna wpakowała się w kłopoty. Kim jest Vincent Clark i czego chce od Luizy i braci Nelson?
„Devil’s love” to pierwszy tom nowej serii Sylwi Kirsz, który zapowiada dość ciekawą opowieść o poznanych bohaterach. Autorka pokusiła się o zawarcie wielu trudnych motywów w swojej powieści, żałoba, osamotnienie, terapia, depresja. Luiza jest młoda dziewczyną, która po czasie i potrzebie przebywania samej postanowiła otworzyć się na nowe znajomości, nie przypuszczała nawet, że jedno wyjście tak mocno odmieni jej życie. Lucyfer jest mroczną postacią, zabija na zlecenie, jego profesja łączy się z tym, że będzie mieć zarówno przyjaciół, jak i wrogów. Dwoje ludzi, których do siebie ciągnie jak ćmy do światła komplikują sekrety, które zaczynają wychodzić na jaw. Czy taka relacja ma szansę przetrwać? Czasami łatwiej jest jeśli pewne osoby nie wchodzą w nasze życie z butami, nie pojawiają się uczucia, ale czy wtedy świat nie zostanie pozbawiony barw? „Devil’s love” jest debiutem Sylwii Kirsz, nie jest może historią pozbawioną wad, ale nikt tego nie oczekuje, mamy ciekawych bohaterów, rozbudowany zamysł, skomplikowane relacje, zaskakujące zwroty akcji. Warto dać autorce szanse, obserwować jej dalszy rozwój, jestem pewna, że następne książki będą jeszcze lepsze. Zwróciłabym uwagę na zmniejszenie ilości opisów codziennych czynności, przygotowaniu makijażu, czy ubioru. Rozumiem, że autorka chciała pokazać zwyczajne życie bohaterów, ich nawyki, ale takie rzeczy nie wzbogacają fabuły, szkoda, że korekta nie została zrobiona bardziej szczegółowo to z pewnością korzystniej wpłynęłoby na książkę. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Ewelina P. w dniu 2024-08-21Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąNazwanie tej książki ostrą, to mało powiedziane. Po wcześniejszym uprzedzeniu autorki o rzeczach, których mogę się spodziewać wiedziałam, że nie będzie to łatwa lektura. Nawet przygotowałam się na możliwe załamanie, które również było w ostrzeżeniu i wiecie co? W ogóle go nie miałam:-) Pozwólcie, że wpierw naprowadzę was na klimat książki, bo to on w dużej mierze decydował o tym co czułam podczas czytania. Ja nigdy nie lubiłam czytać książek o przemocy i krzywdzeniu drugiej osoby ze względu na to, że temat znałam. Zabrałam się za nią żeby zobaczyć, czy można ,,dorosnąć " do tego tematu. Jestem nawet pewna, że chyba jeszcze rosnę, bo bywało, że pewne sytuacje wzbudzały we mnie wzburzenie, ale, zupełnie przypadkiem ujrzałam ją z innej perspektywy. Weźmy na przykład postać męską, totalny zabijaka, który morduje na życzenie. Czytamy o tym jaką przyjemność sprawia mu odbieranie czyjegoś życia i jak później sprawdza czy dostał odpowiedni przelew. Jest brutalny, niewychowany i samolubny. Jednak tłumaczy nam, że tego był właśnie nauczony. Skoro nikt nie dał mu miłości, ani niczego, co wiąże się z domem, to w jaki sposób miał być inny? Również kobieca postać wychodzi na samolubną, która nie docenia swojego życia. Cieszą ją chwile, kiedy mogła się ciąć, bo wtedy czuła mniejszy ból. I ponownie, dopiero poznając jej historię widzimy jak była samotna. Była krzywdzona pod każdym względem. Totalnie rozłożona psychicznie i fizycznie nie widziała innego wyjścia jak tylko odebrać sobie życie. Czy można być zatem samolubnym skoro nie ma się wokół siebie nikogo, kto by się nami zainteresował? Jednak nie da się nie zauważyć tego, że bohaterka nie była też emocjonalnie rozwinięta. Podejrzewam, że chodziło tu o efekt poddańczy, choć nawet nie wiecie ilu ludzi spotykam wciąż, którzy mając prawie czterdzieści lat, wciąż zachowują się jakby mieli dwanaście i jest im tak dobrze. Dlatego nie byłam zaskoczona tym, że pozwoliła sobie na chwilę zapomnienia, na rozładowanie emocji z niedawno poznanym mężczyzną. Takie rzeczy też się zdarzają w życiu prawdziwym, jednak pewność mam, że nie każdy mając taką wiedzę pozytywnie ją oceni. Będzie również motyw przyjaźni i wizyt u psychoterapeuty oraz wielu kłamstw. Wielokrotnie dziewczyna nie mówiła prawdy, z niczym sobie nie radziła, choć zapewniała, że jest inaczej. Moja ginekolog powiedziałaby, że mając zachwiania emocji oraz napady paniki, to ewidentnie sprawa niedoboru hormonów:-) W końcu w tak młodym wieku człowiek dopiero dorasta, sprawa chorób również miała na wszystko wpływ. Do czego dążę, pomimo tego, że na okładce jest wiek osiemnaście plus, to jednak osobom właśnie w tym wieku i ciut więcej chyba najbardziej się ona spodoba. Druk ma duży, wydana na białym papierze, wewnątrz ma śliczne zdobienia strony i ogólnie jest ciężka, ale historia dodaje jej lekkości. Czasami jak ktoś zobaczy traumy innych, to może docenić swoje życie, ale i jeśli i wam wciąż coś nie wychodzi, to pamiętajcie, że zawsze można w nim coś zmienić. W razie potrzeby pomocy, na początku książki są namiary na osoby, które wam pomogą. Nie pozwólcie aby to myśli przejęły nad wami kontrolę, bo to wy macie nimi kierować. Trzymam za was kciuki:-)
Na koniec jeszcze dodam, że zastanawiając się nad tymi wszystkimi szczegółami nie odebrałam jej emocjonalnie i chyba to podobało mi się tu najbardziej:-) Chyba każdy odbierze ją inaczej, ale właśnie o to chodzi, by za pomocą za i przeciw stworzyć później coś pięknego, czego serdecznie autorce życzę:-) -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 2/5Dodana przez Agnieszka S. w dniu 2024-08-07Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąZa możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Silver [wydawnictwosilver].
"Kiedy przyjdzie niedziela, a ciebie nie będzie obok – pisz do mnie. Pisz, bo pisanie to całowanie, tylko ze słowami."
Lucyfer Nelson od nastoletnich lat przygotowywany był do roli bezlitosnego zabójcy. Szkolony przez najlepszych nauczycieli i stawiany przed najróżniejszymi wyzwaniami, dziś nie miewa już nawet wyrzutów sumienia. Przyjmuje zlecenie za zleceniem, wiedząc, że żadne z nich nie stanowi już dla niego przeszkody, rozwiązuje problem i znika, pozostawiając po sobie żarzące się wciąż zgliszcza, jednak gdy los wprost w jego ramiona wpycha Luizę, z początku jest przekonany, że to jedynie marny życiowy żart, z czasem jednak jego spojrzenie mimowolnie łagodnieje. Dostrzega bowiem w tej dziewczynie coś, co nie pozwala mu o niej zapomnieć, jednak czy w obliczu podpisanego przed laty traktatu, życie dziewczyny nie jest stracone?
Nie ukrywam, że recenzja tej pozycji jest dla mnie irytująco ciężka, gdyż dawno po zakończeniu danej lektury nie mierzyłam się z tak mieszanymi uczuciami wobec niej, więc pozwólcie, że zacznę od tych mniej krzywdzących kwestii, z tego miejsca chciałabym bowiem prosto z serca pogratulować autorce wydania tej oto historii, gdyż, bez względu na poniższą recenzję, uważam, że za tym oto procesem wydawniczym skrywa się naprawdę kilka ciekawszych szczegółów. Intrygujący staje się również dla mnie fakt, że poza samą w sobie treścią „Devil’s Love”, Sylwia Kirsz odpowiada także za stworzenie okładki do tego tytułu, która może nie do końca zgrywa się z grającą w moim sercu estetyką, ale ma w sobie coś, co jednak zatrzymało mnie przy tej pozycji na dłużej.
Przechodząc jednak do setna, muszę przyznać, że współpraca reklamowa przy tym oto tytule była dla mnie współpracą, której niesamowicie wyczekiwałam, chociażby ze względu na fakt, że przy czytanych przeze mnie ostatnio wyjątkowo lekkich i osadzających się w klimacie wakacyjnym pozycjach, chodziła mi po głowie myśl, że chyba czas skusić się na coś cięższego, może bardziej okrutnego, czy też po prostu przeciwstawnego do tego, w czym ostatnio gustuje. „Devil’s Love” wydawało mi więc idealną pozycją ku temu, by wraz z Lucyferem i Luizą przenieść się do świata, gdzie definicja zła nabiera nowego znaczenia, a niebezpieczeństwo wcale nie kryje się w mroku, lecz w nas samych. Ku mojemu rozczarowaniu jednak, rzeczywistość, którą namalowała dla nas autorka, mimo niebywale pięknych fragmentów między rozdziałami, lśniła intrygującym niebezpieczeństwem tylko z pozoru, bowiem czym dalej brnęłam w tę historię, tym większe tliły się we mnie wobec tego wątpliwości.
Luiza jest bohaterką, która na przełomie lektury tak naprawdę nie daje nam się poznać, spotykamy ją w najbardziej kryzysowym momencie, możemy więc w teorii wyobrażać sobie z czym się mierzy, jednak jeśli zajrzymy w jej postać trochę głębiej, odnoszę wrażenie, że znajdziemy tam jedynie niczym niezmąconą pustkę, której autorka nie zdołała zapełnić, bowiem zachowania, których się dopuszcza nie są w żaden sposób adekwatne do poszczególnych sytuacji. I tak, jak z początku wielokrotnie usprawiedliwiałam jej uczynki wspominaną chorobą, po spędzonych jednak przy tej lekturze długich godzinach, nie jestem w stanie przejść wobec podejmowanych przez nią decyzji obojętnie.
Problematyczna z czasem staje się również sama w sobie fabuła, mimo tego, że w pełni rozumiem fakt, iż „Devil’s Love” to zaledwie ułamek całej serii, a zamysł Akademii czy wątek dotyczący mrocznej strony życia Lucyfera zasługuje na pochwałę, to bez względu na to uważam, że ilość niedopowiedzeń, irytujących dwuznaczności, a także wątków na dłuższą metę robi się niezwykle przytłaczająca. Mierzymy się bowiem na przełomie tego tomu z tak ogromną ilością bohaterów, którzy swoją drogą w oburzająco szybkim tempie spychani są w czeluści poboczności, że w pewnym momencie nie sposób nie pogubić się we własnych odczuciach. Męcząca na dłuższą metę, chociaż muszę przyznać, że obdarzyłam braci Nelson swoistą sympatią, staje się również wszechstronna słabość wobec Luizy, odnoszę wręcz wrażenie, że w tej historii brak jest postaci, która nie skrywałaby wobec niej głębszych uczuć.
I chociaż zdaje sobie sprawę z faktu, że debiuty na rynku wydawniczym mają już to do siebie, że wielokrotnie traktowane są odrobinę po macoszemu, to wciąż uważam, że nawet w ich przypadku po wielokroć powtarzające się momenty opisujące, że bohaterka bierze prysznic, ubiera się lub spędza czas na malowaniu, to potknięcia, które na dłuższą metę stają się nadzwyczaj irytujące, podobnie zresztą jak poprzekręcane na przełomie danych rozdziałów informacje, jak chociaż omyłka dotyczące terapeutki, która kilka rozdziałów później stała się terapeutą. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Magdalena S. w dniu 2024-07-29Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąLuiza Terrer jest raczej typem samotnika. Przez chorobę, z którą się zmaga, nie pozwala sobie na bliższe kontakty z rówieśnikami. Mieszka praktycznie sama, jej matka wiecznie pracuje. Jedyne oparcie ma w nadopiekuńczym bracie. Sytuacja zmienia się gdy zostaje zaproszona na ognisko, tam poznaje Simona i Naomi. Między tą trójką zawiązuje się nić porozumienia i jest nadzieja, że Luiza nie spedzi reszty wakacji samotnie. Niestety życie jak zwykle płata figle, gdy na drodze Luizy staje Lucyfer Nelson, nic już nie będzie takie samo. Wkrótce sytuacja wymknie się spod kontroli a Luiza będzie zmuszona opuścić swój dom i przenieść się do Akademii gdzie Lucyfer jest zastępcą dyrektora. Czy to uchroni ją przed niebezpieczeństwem dowiecie się już z książki.
Na rynku wydawniczym właśnie pojawiła się autorka, od której książek, ludzie będą się uzależniać. Sylwia ma niesłychanie lekkie i przystępne pióro. Książkę czyta się jednym tchem. Mimo wielu kontrowersyjnych, mrocznych czy nawet brutalnych scen wszystkie napisane są ze smakiem, bez zbędnego eskalowania. Sylwia świetnie wykreowała bohaterów, nie tylko tych pierwszoplanowych. Każdy z nich jest inny, ma swoje słabości ale też wewnętrzną siłę. Książka pisana jest z perspektywy obu bohaterów, możemy zatem poznać ich intencje, choć uwierzcie mi, że wielokrotnie będziecie się wkurzać na ich decyzje.
Fabuła jest pełna plot twistów i wielokrotnie mnie zaskoczyła. Ta książka to prawdziwy koktajl emocji, pożądania, tajemnic, łez i brutalnej walki. Jestem zachwycona i proszę o więcej.
![]()
