DC Black Label Znak cierpienia. John Constantine Hellblazer. Sandman Uniwersum. Tom 1

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria: DC Black Label,
Sandman Uniwersum
Oprawa: Twarda
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 216
Opis

Pierwszy tom kolejnej z opowieści rozgrywającej się w stworzonym przez słynnego Neila Gaimana uniwersum Sandmana. Tym razem głównym bohaterem jest największy komiksowy mag Anglii – John Constantine!

Podobno John nie żyje... Owszem, przez jakiś czas był poza naszym wymiarem życia, ale jakaś siła wyrwała go z chaosu apokaliptycznych wersji przyszłości, aby powrócił na ulice Londynu, gdzie przerażające istoty rozdzierają na strzępy miejscowych gangsterów. Ich szef chce zatrudnić Constantine'a, aby zlikwidował mroczne zagrożenie. Szybko okazuje się, że zwyczajne egzorcyzmy nie wystarczają. Co więcej, sprawa ginących bandytów jest tylko zapowiedzią nadciągającego wielkiego niebezpieczeństwa...

Serię „John Constantine: Hellblazer” tworzy wielu autorów, między innymi scenarzysta Simon Spurrier („Lobster Random”, „The Simping Detective”) i rysownik Aaron Campbell („The Shadow”, „Green Hornet”).

Tom zawiera materiały opublikowane pierwotnie w amerykańskich zeszytach „The Sandman Universe Presents: Hellblazer” #1, „Books of Magic” #14, „John Constantine: Hellblazer” #1–6.

Album dla dorosłych.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy dla młodzieży lub z serii DC Black Label

Czy komiks Znak cierpienia. John Constantine Hellblazer. Sandman Uniwersum. Tom 1 jest odpowiedni dla dzieci?

Nie, ten album jest przeznaczony wyłącznie dla dorosłych czytelników ze względu na brutalne i mroczne treści. Publikacja ukazała się w ramach linii DC Black Label, która skupia się na dojrzałych, często drastycznych opowieściach graficznych. Fabuła zawiera sceny przemocy, wulgaryzmy oraz tematykę okultystyczną, co czyni ją nieodpowiednią dla osób niepełnoletnich. Wybór tego tytułu gwarantuje bezkompromisowe podejście do postaci Johna Constantine'a bez cenzury typowej dla głównego nurtu. Realistyczna kreska i ciężka tematyka są skierowane do świadomego odbiorcy szukającego komiksowego horroru.

Czy muszę znać inne serie z uniwersum Sandmana przed lekturą tego tomu?

Lektura tego albumu jest możliwa bez szczegółowej znajomości głównej serii Sandman, choć osadzenie w tym uniwersum wzbogaca odbiór. Scenarzysta Simon Spurrier konstruuje fabułę tak, aby nowi czytelnicy mogli odnaleźć się w mrocznym świecie Londynu opanowanego przez magię. Historia stanowi świeży start dla postaci Johna Constantine'a, skupiając się na jego powrocie i nowych zagrożeniach. Posiadanie wiedzy o poprzednich wcieleniach bohatera pomaga wyłapać subtelne nawiązania, ale nie jest niezbędne do zrozumienia głównego wątku. To idealny punkt wejścia dla osób chcących poznać losy maga w nowoczesnej oprawie.

W jakim stylu graficznym utrzymany jest ten komiks?

Oprawa wizualna autorstwa Aarona Campbella charakteryzuje się brudnym, realistycznym stylem, który doskonale oddaje klimat horroru. Rysownik stosuje gęste cieniowanie i mroczną paletę barw, co buduje duszny nastrój ulicznego Londynu. Taki dobór środków artystycznych podkreśla grozę nadnaturalnych istot oraz dekadencki charakter głównego bohatera. Detale anatomiczne i tła są dopracowane, co zwiększa immersję podczas śledzenia brutalnych konfrontacji z demonami. Jest to jeden z najlepiej zilustrowanych tytułów w ramach współczesnych wydań o Hellblazerze.

Jakie konkretne zeszyty wchodzą w skład tego wydania zbiorczego?

Album zawiera materiały z amerykańskich wydań zeszytowych "The Sandman Universe Presents: Hellblazer" #1 oraz "John Constantine: Hellblazer" #1-6. Dodatkowo w tomie zamieszczono czternasty zeszyt serii "Books of Magic", co stanowi kompletne wprowadzenie do nowej ery przygód maga. Dzięki takiemu zestawieniu czytelnik otrzymuje spójną i zamkniętą w ramach pierwszego tomu opowieść o powrocie bohatera. Jest to wydanie w twardej oprawie, typowe dla prestiżowej linii DC Black Label dostępnej na polskim rynku. Kolekcja ta zbiera kluczowe momenty powrotu Johna Constantine'a do Londynu.

Jak przedstawiona jest postać Johna Constantine'a w tej konkretnej serii?

John Constantine powraca do swoich korzeni jako cyniczny, zmęczony życiem mag, który nie stroni od kontrowersyjnych metod działania. Autorzy zrezygnowali z superbohaterskiego wizerunku na rzecz klasycznego, brytyjskiego Hellblazera znanego z najbardziej cenionych, dojrzałych interpretacji. Bohater zmaga się z własną przeszłością i apokaliptycznymi wizjami, działając w cieniu londyńskiego półświatka przestępczego. To portret człowieka skomplikowanego, który mimo braku złudzeń podejmuje się walki z siłami wykraczającymi poza ludzkie pojęcie. Postać ta zachowuje swój charakterystyczny, czarny humor i dystans do otaczającej go rzeczywistości.

Szczegóły
  • Autorzy: Simon Spurrier, Aaron Campbell
  • Wydawnictwo Egmont
  • Tytuł: John Constantine, Hellblazer. Znak cierpienia. Tom 1
  • Seria DC Black Label, Seria Sandman Uniwersum
  • Ilość stron: 216
  • Oprawa: Twarda
  • Rok wydania: 2021
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328160682
  • ISBN: 9788328160682
  • Oryginalny tytuł: John Constantine, Hellblazer Vol. 1: Marks of Woe
  • EAN: 9788328160682
  • Tłumacz: Braiter Paulina
  • Język: polski
  • Wymiary: 17.0x26.0cm
  • Dane producenta: STORY HOUSE EGMONT SP. Z O.O., ul. Inflancka 4c / bud. D, 00-189 Warszawa, Polska, ksk@egmont.pl, tel. 22 838 41 00
Recenzje
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Robert W. w dniu 2021-12-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Hellblazer, to seria która ukazywała się od 1988 roku. Wyszło tych tomów „parę”, żeby nie powiedzieć wiele, jednak album „John Constantine. Hellblazer. Znak cierpienia”, różni się trochę od tego do czego się przyzwyczailiśmy.

    O albumie możemy przeczytać, że:

    Pierwszy tom kolejnej z opowieści rozgrywającej się w stworzonym przez słynnego Neila Gaimana uniwersum Sandmana. Tym razem głównym bohaterem jest największy komiksowy mag Anglii – John Constantine! Podobno John nie żyje... Owszem, przez jakiś czas był poza naszym wymiarem życia, ale jakaś siła wyrwała go z chaosu apokaliptycznych wersji przyszłości, aby powrócił na ulice Londynu, gdzie przerażające istoty rozdzierają na strzępy miejscowych gangsterów. Ich szef chce zatrudnić Constantine'a, aby zlikwidował mroczne zagrożenie. Szybko okazuje się, że zwyczajne egzorcyzmy nie wystarczają. Co więcej, sprawa ginących bandytów jest tylko zapowiedzią nadciągającego wielkiego niebezpieczeństwa...

    Kolejna odsłona Hellblazera to komiks inny niż poprzednie. Bardziej ułagodzony, spokojniejszy, skupiony na fantastyce a nie czymś ponad. Nadal jednak czyta się go nieźle. Jest tu akcja jednak zamiast mroku więcej tu magii. Bliżej całości do Sandmana, tym bardziej ze głębia i satyra porzucone zostały na rzecz fantastyki. Graficznie rzecz wypada lepiej niż fabularnie ale bardziej to dodatek dla fanów uniwersum Gaimana niż Hellblazera.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Radosław F. w dniu 2021-12-20
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Śmierć jest wieczna” – takie stwierdzenie pasowałoby do każdego zwykłego człowieka, ale na pewno nie Johna. Dla niego odejście z tego świata to niebyt w innym niezbyt „przyjemnym” wymiarze życia. Uwolnienie się z apokaliptycznej i brutalnej rzeczywistości nie oznaczało jednak niczego dobrego (szczególnie kiedy okazuje się być pacjentem szpitala psychiatrycznego). Była to jednak tylko chwilowa „niedogodność”, będąca początkiem całej masy szalonych wydarzeń. Współczesna Anglia po brexicie borykała się bowiem z wieloma różnymi problemami. Jednym z nich są przerażające istoty czyhające w mrocznych uliczkach Londynu na swoje ofiary (którymi głównie są lokalni gangsterzy). Nic więc dziwnego, że usługi Johna były bardzo potrzebne i zwrócił ON uwagę ich szefa. W momencie, kiedy portfel jest pusty, a zleceniodawca posiada jeszcze kilka innych bardziej dosadnych argumentów, nie można odmówić. Sprawa jest jednak o wiele bardziej poważna i Constantine kolejny raz będzie musiał stanąć do nierównej walki z potężnym „przeciwnikiem”.

    Album Hellblazer: Znak cierpienia #1 śmiało można określić mianem próby stworzenia duchowego następcy oryginalnego cyklu (który wciąż ma ogromną rzeszę fanów). Zadania tego podjął się Simon Spurrier, będąc w pełni świadomym ciężaru, jaki spoczął na jego barkach. Najważniejszym więc pytaniem jest to, czy seria ma jakiekolwiek szanse konkurowania z „klasyką”? Moim zdaniem tak. Autor udanie sięga tutaj do korzeni Constantine’a, wykorzystuje pewne sprawdzone elementy i jednocześnie unika zbyt oczywistych nawiązań czy potrzymania ciągłości historii (tak, aby po tytuł mógł sięgnąć każdy). Pod twardą oprawą znaleźć można więc wszystko to, co stanowiło siłę klasycznego Hellblazer’a. Jest porcja widowiskowej treści, mroczne elementy horroru łączące się z obyczajowo-społecznymi wstawkami, wyraziste postacie, nieustanna walka aniołów i demonów ukazana z ziemskiej perspektywy i solidna dawka fabularnego szaleństwa.

    Obok masy pozytywnych cech komiksu, nie można jednak nie zauważyć jego „potencjalnych” b (zależnie od danego czytelnika). Na klimat dzieła dość mocno wpływają osobiste przekonania i zapatrywania polityczne autora. Im mocniej będziemy zagłębiać się w fabułę, tym bardziej będzie widoczne, jak stara się ON ukazać brexit jako największe zło tego świata, kierujące Anglię w stronę krajów trzeciego świata. Pewnej przemianie ulega również John, który nie jest już znudzonym życiem „dupkiem”, który nie liczy się ze swoim otoczeniem (stał się ON bardziej „poprawny”- aby przez przypadek nikogo nie urazić).

    Jeśli chodzi o oprawę graficzną komiksu, to prezentuje się ona bardzo dobrze. Mieszanka stylów (klasycznego Hellblazera i nowego Sandmana) potrafi być dosyć urzekająca i mocno przykuć uwagę odbiorcy. Rysunki są mroczne i potrafią znacząco podbić klimat albumu.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Michał L. w dniu 2021-12-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: komiks
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    JESZCZE JEDNA WERSJA JOHNA

    John Constantine zadomowił się na polskim rynku. Albumy zbierające jego klasyczne przygody wciąż się u nas ukazują, mieliśmy też okazję czytać jego nowe przygody napisane przez Toma Taylora, pojedyncze zeszyty (w antologii „Dni pośród nocy”) czy gościnne występy w różnych komiksach („Księgi magii”, „Batman”, „Sandman”, „Saga o potworze z bagien”). Teraz nadszedł czas na nową serię osadzoną w uniwersum „Sandmana”. I chociaż nie jest to dzieło na miarę Ennisa, Delano, Azzarello czy Ellisa, twórców najlepszych przygód Johna Constantine’a, i tak warto jest po ten album sięgnąć.

    John Constantine nie żyje. A raczej nie żył. Właściwie to jednak przebywał poza wymiarem życia, a teraz powraca do Londynu, by stawić czoła masakrze, jaka stała się udziałem gangsterów i dziwnych bestii. Problem w tym, że tym razem zwykłe działania nie wystarczą, a sytuacja jest jedynie zwiastunem… czegoś zdecydowanie większego…

    John Constantine narodził się w wyniku brytyjskiej inwazji twórców komiksowych dokonanej na amerykański rynek. Przyniosło to odświeżenie, ale też i nową jakość, jakiej amerykańscy komiksiarze nie potrafili dotąd zapewnić. Najważniejszym przedstawicielem tej inwazji był Alan Moore, który stał się rewolucjonistą komiksu i to właśnie ON w latach 80. XX wieku wymyślił postać Johna Constantine’a. bohater ten mocno spodobał się innemu brytyjskiemu twórcy, który sam nabrał ochoty na tworzenie przygód tego bohatera, ale trafiły one – i dobrze, że tak się stało – w ręce Delano. Gaiman, który całą swoją karierę komiksową wzorował się na Moorze i odnosił do jego prac, Constantine’a jednak w ogóle nie czuł (widać to szczególnie w jednym jedynym zeszycie „Hellblazera”, jaki napisał). Nie przeszkadzało mu to jednak wrzucać go do swoich historii, od „Batmana”, przez „Księgi magii” po swoje najważniejsze dzieło, „Sandmana”. I po tym ostatnim szyldem wyszedł najnowszy komiks z serii.

    Cykl „Sandman Uniwersum” to seria komiksów różnych autorów rozwijających postacie pojawiające się w tamtym dziele, zainicjowana z okazji 30-lecia powstania „Sandmana”. Z zasady skierowana jest do starszych odbiorców, dlatego Constantine wydaje się pasować do niej, jak ulał. Ten tom, pierwszy z dwóch zbierających 12-częściową serię, pokazuje, że John ma się tu całkiem nieźle. To nie poziom najlepszych tomów serii, ale zawodu też nie ma. To dobra historia, pełna magii i mroku, brutalna, cyniczna i przyjemna w odbiorze. Ma klimat, niezłą akcję i nawet jeśli to nie to, co najlepsze tomy, ale nadal ujmująca.

    Także graficznie. Ilustracje są nawet lepsze (przynajmniej te Campbella) niż scenariusz, realistyczne, dopracowane, nastrojowe i brudne. Kreska jest trochę niechlujna, pełna mocnych plam czerni i udanego, pasującego do całości koloru, także dobrze budującego klimat. W efekcie dostajemy dobry, nastrojowy komiks z pogranicza horroru i dark fantasy. Bliższy typowemu „Sandmanowi” niż „Hellblazerowi” (a osobiście wolę tę drugą serię), ale nadal udany i wart polecenia fanom obu serii.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula