Czarne światła. Tom 1. Łzy Mai

Średnia: 4.9 Ilość ocen: 8
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Rok wydania
2018
Wydawnictwo
Ilość stron
416
Promocja! Do końca pozostało:
Inne wersje (1)
eBook, mobi, epub
za 27,59 zł
Nasza cena: 24,00 zł 40,00 zł Taniej o: 40%

"Łzy Mai" to wciągająca powieść science-fiction. Poznamy w niej historię okrutnego mordercy, nieuchwytnego dla policji.

Technologia już teraz jest wszędzie, czy jednak możemy być od niej jeszcze bardziej uzależnieni? Okazuje się, że w przyszłości dziać się mogą niezwykłe rzeczy, o których nam się do tej pory nie śniło. "Łzy Mai" to powieść fantastyczna, wybiegająca daleko, daleko od współczesnych czasów.

New Horizon, lata 30. XXI wieku. Technologia jest dosłownie wszędzie. Sztuczne organy, implanty, domózgowe wszczepy. Ludzkie ciało i umysł można zmienić wedle uznania, tak wiele razy, jak tylko tego chcemy. Oczywiście wszystko to za odpowiednią ceną. Jeśli stać Cię na to, możesz być kimkolwiek tylko zapragniesz. Biedni mają do dyspozycji tylko reinforsynę, a i to jest dla ludzi geniuszem w pigułce.

Androidy mogą odczuwać emocje, być zupełnie jak człowiek i pomagać nam w różnych sprawach. Jared Quinn, porucznik wydziału zabójstw, nie jest optymistą i miłośnikiem technologii. Kiedy zdradziła go jego własna replikantka, Maya, uważnie patrzy na to, komu ufa. Żadnych cyborgów ani androidów! Liczą się tylko ludzie.

Tymczasem w mieście grasuje nieuchwytny zabójca, którego nie znajdują żadne systemy. Dla Jareda to świetna wiadomość: może rozpocząć poszukiwania bez użycia technologii! Ofiarą jest młoda kobieta, która wydaje się porucznikowi dziwnie znajoma. Nie raz widział ją w snach. Czy porucznik Quinn przypadkiem nie wie, kim jest zabójca?

"Łzy Mai" to wciągająca powieść science-fiction, w której gonimy nieuchwytnego i okrutnego zabójcę, jednocześnie odkrywając tajemnice nowoczesnej technologii. Jared Quinn jeszcze nie wie, że wcale nie powinien być tak optymistyczny wobec sukcesu rozwiązania tej sprawy!

Martyna Raduchowska jest polską pisarką. Autorka powieści science-fiction, w których tworzy światy pełne magii, czarownic i wiedźm. Zadebiutowała w 2007 roku antologią "Kochali się, że aż strach". Pierwszą samodzielną książkę wydała w 2011 roku pod tytułem "Szamanka od umarlaków".

Czytaj całość

Recenzje (8)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-31
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    „Łzy Mai”, jest pozycją, która otrzymałam do recenzji od Wydawnictwa Uroboros, od jakiegoś czasu na nią polowałam, ale nigdy się nie złożyło, aby udało mi się nabyć ani cykl pt. Czarne Światła, ani pozostałe książki Martyny Raduchowskiej, nad czym ubolewam. Swoją przygodę z twórczością autorki rozpoczynam właśnie tą książką, zachęcona opiniami instagramowiczów odważnie udałam się w podróż do uniwersum zaawansowanej technologii, która rozkwitła niczym rzadkie i bujne kwiaty. Czy żałuję? Czy jest to książka, wokół, której narobił się sztuczny tłum i zachwyt? Zdecydowanie, nie!

    „Jeśli udajesz kogoś, kim nie jesteś, to znaczy, że masz coś do ukrycia i nie kierują Tobą uczciwe zamiary”.

    Akcja powieści rozpoczyna się w roku 2034, technologia rozwinęła się stając elementem, bez którego nie można sobie wyobrażać życia. Daje nam możliwości rozwoju, lepszych warunków życia, a może właściwie rozleniwienia? Mamy do czynienia z androidami, cyborgami, zaawansowanymi dronami, technologią medyczną, która jest w stanie zdziałać tak wiele. Mniej zamożni nie mogą sobie pozwolić na korzystanie z dobrodziejstw technologicznych, jak wszystko, co dobre jest kosztowne, świat pod tym kątem w wizji Raduchowskiej się nie zmienił. Granica między zamożnymi, a biednymi przedstawicielami społeczeństwa stała się jeszcze większa, co doprowadziło do buntu. Siedziba Beyond Industries została zaatakowana przez grupę Equilibrium, której celem jest lek noszący nazwę reinforsyny. Ta substancja ma ciekawe zastosowanie, potrafi udoskonalić wydajność układu nerwowego, pamięć, a także koncentrację. Tutaj wszystko się zaczyna, dzięki reinforsynie niezdolne do odczuwania jakichkolwiek emocji androidy zaczynają odczuwać ich cały wachlarz, tylko, że jak każdy specyfik ma także efekty uboczne, to właśnie one doprowadziły do zamieszek.

    Władze obserwując rozwój wydarzeń zmierzający coraz bardziej w stronę rebelii zdecydowały się na podział miasta. Dumnie noszące nazwę New Horizont zamieszkiwali porządni obywatele, natomiast do części Dark Horizont zostali zasiedleni wszyscy sprawiający problemy, czyli buntownicy, nieposłuszne androidy.

    Z krwawych zamieszek w Beyond Industries ocalał jedynie porucznik Jared Quinn, który ciężko ranny trafia do szpitala, gdzie zapada w sen, który trwa aż trzy lata. Budzi się odmieniony, w wyniku powaznych obrażeń ciała stał się cyborgiem, ciąży mu zdrada partnerki Mai, z która nie potrafi sobie poradzić i pogodzić, że mogła to zrobić. Z niechęcią patrzy na wszystko, co metalowe, wraca do pracy w policji, te wydarzenia odcisnęły na nim piętno, z którego nie tak łatwo będzie się wyzwolić.

    „Białe gołębie zabierają dusze do krainy umarłych... A co z Mayą? Jak trafi do lepszego świata bez duszy?...-- Po nas przylatują inne ptaki -- ... -- Wielkie czarne kruki”.

    W mieście dochodzi do morderstw, Quinn martwi się, że ON sam może być zabójcą. Czy, jego obawy są słuszne? Czy po piekle, jakie przeszedł w Beyond Industries służący prawu mężczyzna może zejść z tej ścieżki i stać się mordercą? Walkę, jaką toczy z lękami we własnym umyśle łatwo będzie przegrać, czy mężczyzna polegnie? Umysł Jareda bywa zwodniczy, w jego zakamarkach kryją się sekrety, które muszą zostać przez niego odkryte, czy dawna przyjaciółka mu w tym pomoże? Jak ją odnaleźć? Czy przez te lata nadal będzie go pamiętała? Jak poradzi sobie z nienawiścią do androida?

    Dawno nie czytałam książki, która wessie mnie do środka nie zamierzając wypuścić ze swoich stronnic. Wizja przyszłości, którą namalowała autorka jest ciekawa, właśnie tak ją sobie wyobrażamy, szeroko pojętny rozkwit technologii, służba zdrowia i medycyna, dla której wszystko jest możliwe. Wyobrażacie sobie sztuczne organy, które ratują i przedłużają ludzkie życie? Człowiek próbuje oszukać swoje przeznaczenie, w świecie Raduchowskiej w medycznym kontekście jest temu bliski. Musze przyznać, że nie czytałam wcześniej książek, w których był elementy cyberpunku, chociaż mnie interesuje miałam obawy, że nie będę potrafiła wczuć się w świat wykreowany przez autorkę. Myliłam się, bardzo się cieszę, że książka trafiła w moje ręce, mało, co, jestem przekonana, że jeszcze nie raz do niej wrócę. Fabuła jest niesamowita, zaskakująca, bardzo dynamiczna, przepełniona nagłymi zwrotami akcji. Wykreowane przez Raduchowską postacie bardzo mi się podobały, nie do końca uczłowieczone androidy były strzałem w dziesiątkę. Całość jest bardzo dopracowana, widać, że autorka bardzo dobrze się czuje w tej tematyce, co szybko spotyka także czytelnika.

    „Łzy Mai” to książka, którą trzeba poznać, jest wciągająca i napisana plastycznym, bardzo przystępnym dla czytelnika językiem. To przede wszystkim oryginalna powieść rodzimej autorki, która zna się na rzeczy. Gorąco polecam.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-10
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Pewna osoba bardzo długo namawiałam mnie do przeczytania tej książki. To nie są moje klimaty zupełnie. Trochę się bałam, że w całej tej dawce androidów i cyberprzestrzeni w ogóle się nie odnajdę a co gorsza - połowy nie zrozumiem. Kilka książek w tej kategorii kiedyś czytałam i nie wyszło za dobrze (jednej nie byłam nawet w stanie skończyć).

    A tutaj takie zaskoczenie. Wspaniała historia, która od samego początku zawładnie czytelnikiem i nie puści dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. A opowieść kończy się w taki sposób, że nie zazdroszczę fanom autorki, którzy na kontynuację musieli czekać 3 lata. Ja mam to szczęście, że "Spektrum" już czeka na mnie na półce... I mimo, że lubię robić przerwy między tomami w cyklu - to czuję, że długo czekać nie będzie.

    Ależ się wkręciłam w ten wspaniały świat... Bohaterowie bardzo na plus. Porucznik Jared mimo, że ma swoje za uszami pozwala lubić się od samego początku. Maya - replikantka, bardzo mnie zafascynowała... Cieszę się, że druga część jest nie do końca kontynuacją ale pokazuje te same wydarzenia jej oczami. Ponoć jest jeszcze lepsza, co oznacza że zabraknie mi skali ocen :) Do tego wszystkiego wątki kryminalne. No nic więcej człowiekowi do szczęścia nie potrzeba.

    Książka wspaniała. Polecam. Nie dajcie się wkręcić w ramy, że cyberpunk to nie Wasza bajka. Gwarantuję, że Wasza i to jeszcze jedna z najlepszych jakie czytaliście :)

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Łzy Mai to moje pierwsze spotkanie z Martyną Raduchowską. Niektórzy zaczynają swoją przygodę z tą autorką od Szamanki od umarlaków, ale ja postąpiłam inaczej. Muszę przyznać, że opis książki od razu przykuł moją uwagę. Niewyjaśnione morderstwo i wizja przyszłości to były główne czynniki, dla których zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę. Jakie więc są teraz moje wrażenia?

    Głównym bohaterem powieści jest Jared Quinn. Jest ON policjantem, który był świadkiem buntu replikantów, tzw. Easy Puppets. Kukiełki z zimną krwią zamordowały wszystkich współpracowników Jareda, a ON pozostał przy życiu tylko i wyłącznie dzięki Mai.

    Z tym bohaterem mam taki problem, że chwilami czułam do niego ogromną sympatię, ale następnie byłam na niego po prostu wkurzona. Jego upartość i niechęć do współpracy z androidami, nawet dla własnego dobra była naprawdę irytująca.

    O samej Mai nie mogę się za bardzo wypowiedzieć, ponieważ nie zdążyłam się z nią zapoznać podczas lektury. Niby jej imię przewijało się gdzieś tam po drodze, ale pojawiła się tylko na początku i pod koniec książki. Jak dla mnie było jej trochę za mało, ale domyślam się, że taki był celowy zabieg autorki.

    Autorka miała świetny pomysł na tę historię. Morderstwo w świecie rozwiniętej technologii, to coś z czym spotkałam się po raz pierwszy. Niektórych rzeczy nie do końca rozumiałam, a chwilami musiałam robić sobie przerwy od czytania tej książki. Za dużo informacji i za dużo wydarzeń na raz i czytanie okazywało się być męczące i po prostu nudne.

    Kiedy byłam już jakieś pięćdziesiąt stron do końca, wciągnęłam się totalnie. Byłam strasznie ciekawa jak te wydarzenia się potoczą, jak cała akcja się zakończy i jakie będą jej skutki. Sama końcówka z kolei zostawiła mnie w totalnym szoku i przez kilka minut nie potrafiłam przetrawić tego, czego się właśnie dowiedziałam.

    Jest to książka zdecydowanie dla fanów science-fiction, wysoko rozwiniętej technologii oraz różnorodnych wizji przyszłości. Powieść wciąga i choć chwilami tego wszystkiego jest za dużo, to jednak sama historia jest ogromnie interesująca. Z niecierpliwością teraz czekam na premierę drugiego tomu.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Powiem szczerze, że bałam się zaczynać tę książkę, dlatego że za kryminałami za bardzo nie przepadam, naukowy bełkot mnie trochę przeraża i bałam się, że się szybko pogubię, jakoś tak gatunek nie dla mnie. Ale autorkę znałam już z Szamanki od umarlaków i chyba liczyłam po prostu na coś podobnego, więc chętnie po książkę sięgnęłam. Przeliczyłam się, to prawda, ale jestem kompletnie zakochana we Łzach Mai!

    Jared Quinn po masakrze w Beyond Industries, kiedy to roboty i ich ukochana technologia stanęła po stronie buntowników naszprycowanych reinforsyną, pała ogromną niechęcią do wszystkiego, co mechaniczne. Jego wspólniczka, replikantka Maya, zdradziła Jareda, co ugodziło go znacznie mocniej, niż chciałby przyznać. Kiedy jego żona, mimo jego wyraźnych protestów, pozwala na zrobienie z niego cyborga, policjant czuje obrzydzenie do siebie i usilnie nie chce przyznać, że update’ty jego mózgu okazują się pomocne. Pragnie zabić Mayę, widzi ją w każdej syntetyczce i sam w końcu musi zdać sobie sprawę, że podchodzi do tego bardzo uczuciowo. Kiedy w mieście zaczynają ginąć młode kobiety, Jared z początku uważa siebie za winnego, ponieważ śnił o tych dziewczynach. Boi się, że ma to związek z jego zrobotyzowanym mózgiem. Potem jednak pojawiają się poszlaki wskazujące na Mayę i Jared już nie wie, co myśleć. Wie jedynie, że musi koniecznie odnaleźć replikantkę.

    W historię wciągnęłam się od samego początku. Zaczynamy masakrą w Beyond Industries, gdzie jesteśmy świadkami masowego mordu na członkach zespołu Jareda, buntu robotów i kłamstwa Mai, która jako syntetyczka teoretycznie nie może kłamać. Maya jest androidem, z wyglądu bardzo trudno odróżnić ją od człowieka, androidy jednak nie potrafią czuć. Ponieważ żyją z ludźmi, świetnie potrafią udawać emocje, ale nie mogą ich odtwarzać. Do tego potrzebna jest reinforsyna, która w New Horizon zostaje zakazana. Maya ucieka za Mur i rani Quinna naprawdę mocno. Z Jaredem polubiłam się szybko, to konsekwentny i pewny swego facet, który nie da sobie w kaszę dmuchać. Maya, choć trudno mu się do tego przyznać, była mu bliska i zawsze mógł jej ufać, dlatego jej zdrada przyczyniła się do jego nienawiści do robotów. Relacje, jakie przedstawiła autorka, są do bólu prawdziwe i jedynie pomagają jeszcze bardziej wczuć się w historię.

    Mimo że akcja nie biegnie jak rollercoaster, to bardzo łatwo się wciągnąć. Wątek zabójstw jest bardzo interesujący i sama byłam ciekawa, kto za tym stoi. Mimo że wszystko wskazywało na Jareda albo na Mayę, to jednak coś tu nie pasowało. Niestety, w tym tomie się nie dowiemy, bo autorka zrobiła coś, czego czytelnikom się nie robi – urwała książkę w najważniejszym momencie. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, kogo miało się nie lubić, tego się nie lubiło, a kogo tak, to, no, tak. Spodobał mi się duet Jareda i detektyw Haskel, młodej i ambitnej kobiety, która chciała pomóc Jaredowi. Wątek androidów, które pragną czuć i być ludźmi – w przypadku Mai bardzo mnie poruszył, mimo że replikantka była kształtowana na złą postać, to było mi jej szkoda.

    Jestem pod wrażeniem tego wszystkiego, co wymyśliła autorka, jak dużo musiała przeczytać i się dowiedzieć, by to napisać, jak dużo czasu musiała spędzić przy poznawaniu tych wszystkich dziwnych nazw i ich znaczeń. New Horizon to miasto przyszłości, wszechobecnej technologii i latających samochodów, więc uwierzcie mi, że to, co mamy teraz, to pikuś. Bardzo chętnie sięgnę po kolejną część, nie mogę się doczekać, aż się dowiem, kto stoi za tymi zabójstwami!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-27
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Systemy bezpieczeństwa Beyond Industries padły i scyborgizowany klon Kukiełek zaczął mordować. Jared Quinn stracił w tej akcji wszystkich swoich ludzi i sam uszedłby z życiem gdyby nie uratowała go replikantka Maya. Grupa Equilibrium zaatakowała główną siedzibę korporacji chcąc przejąć reinforsynę. Reinforsyna może zrewolucjonizować oblicze neuronauki. Zwiększa ona aktywność poszczególnych ośrodków mózgu. Niestety zaczyna wywoływać działania niepożądane. Zmodyfikowany neurotransmiter ma poważne skutki uboczne. W mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian, a roboty przyjmujące środek zachowują się nieprzewidywalnie. Powstaje mur dzielący miasto na dwie części. Po jednej stronie żyją androidy a po drugiej pozostali, nad którymi czuwa system patrolujący miasto. Po dwóch latach porucznik Jared Quinn budzi się ze śpiączki regeneracyjnej. Po tych wydarzeniach ma sztuczne organy wewnętrzne oraz neuroimplanty. Boi się utraty kontroli nad własnym umysłem i z wszelkich sił stara się unikać androidów. Jared podejrzewa, że Maya była w zmowie z członkami Equilibrium. Replikantka jakby zapadła się pod ziemię a ON chce ją osobiście dezaktywować. Mężczyzna korzysta z pomocy terapeutki Meredith Bennett, która wydaje mu się podejrzanie znajoma. Nie ma czasu na poszukiwania, ponieważ w mieście dochodzi do morderstwa. Miejsce zbrodni to martwa strefa. Cybernetyczne udogodnienia nie działają, nie ma śladów na miejscu zbrodni a system i zasilanie padły. Jareda martwią nawracające koszmary z ofiarą morderstwa w roli głównej. Jednocześnie w mieście działa tajemniczy zespół badawczy. Czy porucznik wytropi mordercę i odnajdzie Mayę?

    Czwarta dekada XXI wieku to galopująca technologia. Granica między człowiekiem a maszyną już dawno się rozmyła. Modyfikacje ciała, ulepszenia umysłu i cyborgizacja są na porządku dziennym. Jared'owi ciężko jest powrócić do rzeczywistości. Przez te dwa lata zmieniło się tak wiele a najbardziej ON sam. Był gorącym przeciwnikiem jakichkolwiek ulepszeń, niestety gdy przebywał w śpiączce podjęto decyzję za niego. Jared musi poradzić sobie z tym co czuje i schwytać mordercę, który wymyka się nawet niezawodnemu systemowi Riot Shield. Jednym z androidów jest inteligentna maszyna do zabijania. Maya została zaprojektowana by jak najlepiej przypominała człowieka. Nie może stać się jednym z ludzi w pełnym stopniu. Maya nie potrafi doświadczać emocji, które może wywołać jedynie reinforsyna. Jared oskarżył ją o zdradę i własnoręcznie chce ją zniszczyć. Jared to bardzo intrygująca postać z bardzo zawiłą psychiką. Stres pourazowy nie pozwala mu normalnie funkcjonować. Technologia stanowi tło dla bardzo skomplikowanej zagadki kryminalnej. Jared będzie miał bardzo trudny orzech do zgryzienia.

    "Łzy Mai" to książka z gatunku fantastyki naukowej. Świat wykreowany przez autorkę został starannie przemyślany i dopracowany w najdrobniejszym szczególe. Nie mam zbyt częstego kontaktu z książkami z gatunku cyberpunk ale ta historia trafiła w mój gust. Wciągnęłam się w ten scyborgizowany świat pełen androidów i wszechobecnych ulepszeń. Historia jest trochę skomplikowana technicznie ale bez problemów się w niej odnalazłam. Fabuła wciąga od pierwszych stron a akcja mknie do przodu. Tajemnice i niedopowiedzenia tworzą specyficzny klimat. Książka cały czas przykuwa naszą uwagę. Niepowtarzalny, skomplikowany świat przedstawiony został prostym, zrozumiałym językiem. Widać ogrom pracy włożonej w stworzenie tej historii. Jestem pełna podziwu. Martyna Raduchowska świetnie poprowadziła akcję, wykreowała bohaterów a sam pomysł na fabułę jest godny uznania. "Łzy Mai" to piekielnie dobra książka. Gorąco polecam!

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 3 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula