Maria Czubaszek

Maria Czubaszek - źródło zdjęcia: www.fronda.plJedni jej nie znosili… innych wprost zachwycała. Nie zważając ani na jednych, ani na drugich była sobą i żyła tak jak chciała. Mowa o Marii Czubaszek, jednej z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej kultury.

Ponadprzeciętne poczucie humoru i dystans do rzeczywistości, był jej znakiem rozpoznawczym. Jej książki cechuje bardzo dobre i świadome posługiwanie się językiem polskim. Wynika to z pewnością z niezaprzeczalnego talentu oraz wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego. Studiowała filologię angielską i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończyła. Studia porzuciła dla pracy w radiu. Brak wyższego wykształcenia nie przeszkodził jej w karierze dziennikarskiej, którą rozpoczęła już w roku 1960.

Była osobą niezwykle wszechstronną, opisuje się ją jako pisarkę, satyryczkę, autorkę tekstów piosenek, scenarzystkę i dziennikarkę. Utwory z jej tekstem były wykonywane między innymi przez  Ewę Bem, Ryszarda Rynkowskiego, Grzegorza Markowskiego. Początkowo pracowała w Programie Pierwszym Polskiego Radia, później została dostrzeżona przez Trójkę i z nią związana była praktycznie do końca życia.

Napisała kilka książek: Nienachalna z urody, Boks na ptaku, czyli każdy szczyt ma swój Czubaszek, Blog niecodzienny, Dzień dobry, jestem z Kobry. Każda z książek cieszy się dużą popularnością. Są szczere, bezwzględnie ujawniają prawdę o nas samych. Autorka potrafiła pisać o tym, o czym na co dzień myślimy, lecz nie jesteśmy w stanie powiedzieć na głos. Była laureatką wielu prestiżowych nagród, wśród nich znalazły się: Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis, Złoty Mikrofon, Nagroda Osobowości i Sukcesy Roku w kategorii osobowość telewizyjna.

Dwa razy wychodziła za mąż. Pierwszym mężem był Wiesław Czubaszek, z którym była przez dziesięć lat. Ponowne małżeństwo z Wojciechem Karolakiem trwało do końca jej życia. Zmarła 12 maja 2016r. w Warszawie w wieku 76 lat. Pochowano ją na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. 

Rozmowa Pani Marii z sąsiadką

Źródło: http://mariaczubaszek.bloog.pl/?smoybbtticaid=615d61

- Mogę panią o coś spytać? - zaskoczyła mnie córka mojej sąsiadki, bo pyta zawsze bez pytania, czy może.
- Tak?
- To mogę?
- Wal.
- Co będzie dalej z Ukrainą? Przepraszam… - zmieszała się, widząc moją minę - może nie powinnam o to pytać…
- Dlaczego? - uspokoiłam ją - Dobre pytanie.
- Więc?
- Nie mam pojęcia! I obawiam się, że nikt tego nie wie.
- Tak właśnie - westchnęła - myślałam.
- To po co pytasz?
- Bo wszyscy pytają! I wszyscy szukają odpowiedzi.
- Powiedzmy, prawie wszyscy.
- Sorry. Pani na przykład - zauważyła zaczepnie - szuka raczej brakującej jedynki .
- Na listach do europarlamentu?
- Na żadnych listach, do żadnego parlamentu, tylko do 12-tu zer! Które już pani ma, tylko brakuje pani przed nimi jedynki!
- Fakt. A przydałaby się.

Na dobry początek. Nawet dla Ukrainy.

Bestsellery

więcej

Nowości

więcej