Wlokę się po tym holu i widzę, że z przeciwnej strony wyłania się i zbliża do mnie jakiś wynędzniały facet Boże, myślę, ale go załatwiono, chyba ja aż do tego nie dojdę. Ale czemu nie ustąpi mi drogi?... Omal na niego nie wpadłem. I nagle stoję jak wryty. Miałem przed sobą lustro, a ten nędzarz to byłem ja. Lustro na całą ścianę. Stałem ciężko oddychając.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii biografie

