Nikt już nie wychodzi. Nie wygląda. Torbiel zamiast rozwinąć czyste. To oczywiste które dajemy im żeby jedli czynią nam swobodę słodką. Przypomnij sobie letniska. Z góry przyjęte tematy może jedynie bujny automatyzm bez troski. Odbywający się za dziecka. Ma to być. Oj przestań luźnościami rozbić. Basen pod pośladki chorego. A jednak ja w jak najbardziej automatycznej postaci. Niewątpliwie pieluchomajtki do pojemnika na odpady medyczne wolne od wpływu wszelkiej woli kierowniczej notujące życie psychiczne. Obluźnij jakąkolwiek pomocniczą w sposób jak najdalej idące. Pozostają ślad. Przejawiają przyjmuje. Nie są za ciasno lub za luźno zapięte. Nie wiemy. Jesteś jeszcze młody. Wahania przed krokiem w nieznane. Wielki dylemat. Uśmiecham się bo jesteś piękny.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii poezja
