Cykl felietonów Pauliny Młynarskiej dla wielu kobiet jest jak terapia. Bezkompromisowa i szczera autorka dokłada swój głos do trwającej od kilku lat dyskusji ujętej pod hashtagiem #metoo.
"Zmierzch lubieżnego dziada. Felietony" to doskonała propozycja zarówno dla osób popierających ten ruch, jak i dla tych, które jeszcze nie wyrobiły sobie na ten temat zdania. Sprawdźcie sami.
"Zmierzch lubieżnego dziada. Felietony" to zbiór tekstów, które łączy jeden wspólny mianownik - niezgoda na akceptację nadużywania swojej władzy w życiu codziennym i zawodowym. Tytułowy lubieżny dziad to symboliczna postać - figura, w którą wpisuje się nie tylko przemoc seksualna, ale także wykorzystywanie słabszych od siebie, nietolerancja, oraz stosowanie swojej władzy i wynikającego z niej poczucia bezpieczeństwa do zastraszania i niszczenia innych.
W zebranych w książce felietonach znajdziemy wiele przemyśleń autorki na tematy, które od 2017 roku pojawiały się w mediach i życiu publicznym wokół ruchu "metoo". Paulina Młynarska poświęca bardzo dużą część swojej książki tematom dyskryminowania kobiet oraz ich nierównego traktowania w życiu zawodowym w niemal każdym środowisku. Oprócz kwestii molestowania seksualnego, szowinizmu, nierównego traktowania kobiet i mężczyzn czy nietolerancji, autorka porusza także inne istotne kwestie społeczne.
Obok tekstów dotyczących prywatnego życia autorki, gdzie wspomina ona swoje nieprzyjemne przeżycia i traumy, w książce znajdziemy także teksty omawiające hipokryzję i ksenofobię, które ciągle trawią od środka polskie społeczeństwo.
Od autorki
Choć moje osobiste #metoo miało miejsce na długie lata przed tym ogólnoświatowym, mam wrażenie, że tak naprawdę wysłuchana i usłyszana zostałam dopiero wtedy, kiedy pojedyncze głosy, takie jak mój, zabrzmiały w przepotężnym chórze niezgody. Jak każda z osób, które wykrzyczały w tym chórze publicznie swój sprzeciw wobec traktowania słabszych od siebie jak seksualne zabawki, zainkasowałam i przyjmuję nadal niewyobrażalną dawkę internetowego hejtu, pogardy, szyderstwa i towarzyskiego ostracyzmu, nie mówiąc o utracie zatrudnienia. Tak się broni konający system. Zapłaciłam słoną cenę - trudno, stać mnie!
Jeśli choć jedna zawarta w moich felietonach myśl ułatwi komuś wędrówkę przez ten dziwny, piękny świat, będę to uważała za prawdziwy sukces. Jeżeli choć jedna wykluczona, zraniona, wykorzystana przez silniejszych od siebie osoba poczuje się dzięki niej mniej samotna, to będzie dla mnie najwspanialsza nagroda. I niechże już wreszcie nadejdzie ten „kres lubieżnego dziada”! W jego miejsce chcę widzieć mężczyznę, który kocha, lubi i szanuje każdą z nas. I siebie. Który wie, że patriarchat tak naprawdę krzywdzi wszystkich, oddzielając nas od siebie i odcinając nam drogę powrotu do naszej prawdziwej, kochającej natury.
Paulina Młynarska
O autorce
Paulina Młynarska jest polską dziennikarką radiową i telewizyjną, która od lat znana jest ze swojej bezkompromisowości. Wydała wiele książek napisanych głównie w formie poradników i felietonów. Czytelnicy pokochali ją za takie pozycje jak "Na błędach! Poradnik-odradnik", "Jeszcze czego! Nie ma miłości bez równości" czy "Jesteś spokojem". Młynarska od lat w sposób bezpośredni opowiada o problemach braku równouprawnienia, ksenofobii i hipokryzji, które trawią nasz naród i społeczeństwo.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura faktu

