Poruszająca, otwierająca oczy i skłaniająca do myślenia. Dla wszystkich, którzy przechodzą przez trud wykluczenia lub zastanawiają się, skąd się wzięła i czym tak na prawdę jest "norma". "Ziggy, Stardust i ja" rozdrapuje rany, ale także daje nadzieję.
Brutalna rzeczywistość lat 70. XX wieku nie oszczędza Jonathana Collinsa. Toczy on walkę zarówno z samym sobą, jak i ze społeczeństwem, według którego jest poważnie chory. W poszukiwaniu akceptacji i zrozumienia udaje się do krainy własnych marzeń. Realne życie nie jest jednak zbyt łaskawe. Jonny sam bowiem czuje, że nie wpasowuje się w normy. Niczego nie pragnie bardziej niż terapii, która go nawróci.
Jakby tego było mało, u jego boku znajduje się jedynie Starla, która nigdy nie zostanie kimś więcej niż przyjaciółką. Kiedy Jonathan sądzi, że nie czeka go w życiu nic oprócz cierpienia, na jego drodze staje Web - rdzenny Indianin z plemienia Lakota. Ich relacja rozwija się, dając im upragnione oparcie w drugiej osobie. Jak jednak poradzić sobie z bezlitosnymi ludźmi wokół?
O autorze
James Brandon - amerykański pisarz, aktor, a także działacz na rzecz samoakceptacji i przeciwdziałaniu homofobii. Regularnie tworzy artykuły, między innymi dla witryny newsowej HuffPost. Publiczności znany głównie z roli Jezusa (Joshui) w sztuce Terrence'a McNally'ego "Corpus Christi". Na jej podstawie nakręcono film "Corpus Christi: Playing with Redemption", którego współtwórcą jest właśnie Brandon. Wydany w 2019 roku "Ziggy, Stardust i ja" to jego pisarski debiut.
W jakim klimacie utrzymana jest powieść "Ziggy, Stardust i ja"?
Książka łączy w sobie cechy literatury obyczajowej z silnym rysem historycznym i psychologicznym. Akcja osadzona w 1973 roku przesiąknięta jest muzyką Davida Bowiego oraz lękiem przed społecznym wykluczeniem. Narracja skupia się na wewnętrznym świecie bohatera, który ucieka w wyobraźnię przed brutalną rzeczywistością. To emocjonalna opowieść o odkrywaniu siebie w czasach, gdy odmienność uznawano za chorobę.
Czy fabuła książki rzetelnie oddaje realia historyczne Stanów Zjednoczonych lat 70.?
Powieść szczegółowo odwzorowuje atmosferę USA z 1973 roku, w tym aferę Watergate i wojnę w Wietnamie. Autor skupia się na ukazaniu dramatycznej sytuacji osób LGBTQ+, które w tym okresie poddawane były bolesnym terapiom konwersyjnym. Realizm historyczny przejawia się w opisach ówczesnej medycyny oraz wszechobecnych uprzedzeń społecznych. Dzięki temu czytelnik zyskuje wgląd w trudne dziedzictwo walki o prawa człowieka.
Z jakimi wyzwaniami mierzy się główny bohater, szesnastoletni Jonathan?
Jonathan Collins zmaga się z astmą, głębokimi stanami lękowymi oraz brakiem akceptacji swojej orientacji. Bohater czuje się bezpiecznie jedynie w świecie własnej wyobraźni, gdzie komunikuje się z postacią Ziggy'ego Stardusta. Największym wyzwaniem jest dla niego presja otoczenia, które zmusza go do poddania się drastycznemu leczeniu psychiatrycznemu. Spotkanie z Webem staje się punktem zwrotnym w jego walce o zachowanie własnej tożsamości.
Dla jakiej grupy wiekowej ta książka nie będzie odpowiednim wyborem?
Książka nie jest odpowiednia dla bardzo młodych czytelników ze względu na poruszane tematy przemocy psychicznej i fizycznej. Opisy terapii mających na celu zmianę orientacji oraz wszechobecna homofobia mogą być zbyt obciążające dla osób poniżej 15. roku życia. Powieść wymaga od odbiorcy dojrzałości emocjonalnej niezbędnej do zrozumienia kontekstu historycznego prześladowań. To lektura skierowana do starszej młodzieży i dorosłych szukających ambitnej prozy zaangażowanej.
Jaką rolę w przedstawionej historii odgrywa postać Weba i jego pochodzenie?
Postać Weba wprowadza do historii perspektywę rdzennych Amerykanów oraz ich podejście do tożsamości płciowej. Jako chłopak z ludu Lakota, Web wykazuje się odwagą i pewnością siebie, której brakuje Jonathanowi. Jego obecność pozwala na zestawienie zachodnich uprzedzeń z indiańskim dziedzictwem i akceptacją odmienności. Relacja z Webem staje się dla głównego bohatera kluczem do zrozumienia, że bycie sobą nie jest powodem do wstydu.