Wszystko, czego pragnęliśmy

Autor:

Średnia: 4.4 Ilość ocen: 9
Wysyłka w:
24 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
448
Rok wydania
2018
Nasza cena: 24,35 zł 36,90 zł Taniej o: 34%

Nina należy do elity i u boku bogatego męża prowadzi wygodne życie, jakiego zawsze pragnęła. Ich syn Finch właśnie dostał się na wymarzone studia w Princeton.
Tom jest samotnym ojcem i pracuje od rana do nocy. Rozpiera go duma, gdy jego córka Lyla dzięki stypendium zaczyna naukę w prywatnym liceum. Dziewczyna usilnie stara się dopasować do obcego jej otoczenia, choć latynoska uroda odziedziczona po matce wcale jej w tym nie pomaga.
Światy Niny i Toma zderzają się gwałtownie, gdy w szkole wybucha skandal obyczajowy z udziałem ich dzieci.
Pośród piętrzących się kłamstw bohaterowie będą musieli przemyśleć relacje z najbliższymi i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czego naprawdę pragną?

Emily Giffin w zaskakująco dojrzałej i aktualnej społecznie powieści prowokuje pytania o współczesne wychowanie i nadużycia wobec kobiet – i jak zawsze odsłania kobiece pragnienia i emocje.

Czytaj całość

Recenzje (9)
  1. Początkujący Recenzent
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Od pierwszych stron powieści Emily Giffin zostajemy wrzuceni w dwa kontrastujące ze sobą światy. W jednym momencie odwiedzamy wraz z Niną i jej mężem Kirkiem galę charytatywną i pławimy się w ich luksusowym życiu, by po chwili wraz z Tomem doświadczać trudów utrzymania rodziny z pracy stolarza oraz samotnego wychowania córki. Jednak pewna impreza zmusza ich do konfrontacji. Finch, syn Niny i Kirka, robi kompromitujące zdjęcie Lyli, córce Toma, po czym rozsyła je do swoich znajomych. Nie ulega wątpliwości, że ktoś musi ponieść konsekwencje, ale nastolatkowie byli pod wpływem alkoholu, a wina chłopaka wcale nie jest taka oczywista. Zarówno rodzice jak i dyrekcja liceum mają różne zdanie na temat rozwiązania sytuacji, a do tego borykają się ze swoimi własnymi problemami. Nina ma już dosyć dostatniego życia, męża zainteresowanego wyłącznie interesami oraz kliki bogaczy. Wierzy, że jej syn powinien ponieść konsekwencje swoich czynów, aby mógł wyciągnąć wnioski z tej sytuacji. Dlatego kontaktuje się Tomem i próbuje pomóc obu rodzinom. Mężczyzna kocha córkę i chce dla niej jak najlepiej, więc początkowa nieufność wobec Niny jest całkowicie zrozumiała. Stopniowo zaczyna wierzyć w szczerość jej intencji i wspólnymi siłami stawiają czoła napotykanym problemom.

    Emily Giffin w większości nie poddaje się schematom, ale Kirk został tak przez nią wykreowany, że od samego początku czytelnik pała do niego niechęcią. Jest typowym przedstawicielem wyższej klasy, białym mężczyzną, który całe życie korzysta w wielu przywilejów, nawet ich nie dostrzegając. Najważniejszą wartością są dla niego pieniądze i chociaż dba o syna, zależy mu raczej możliwości pochwalenia się wysportowanym i inteligentnym potomkiem niż na wychowaniu dobrego człowieka. To jedyna postać w stosunku, do której odczuwałam jakieś silniejsze emocje (zdecydowanie negatywne), ale niestety jest nieco stereotypowa i pokazana w tak złym świetle, że aż momentami nierealna.

    Z następnymi bohaterami sprawa ma się już dużo lepiej. Są dobrze zarysowani, mają zarówno wady jak i zalety i mimo że nikomu za specjalnie nie kibicowałam, to jestem pewna, że większość czytelników poczuje do nich sympatię i wybierze stronę, której wierzy i po której chce stanąć. Postacie mają przeszłość, którą autorka chętnie się z nami dzieli, dzięki czemu rozumiemy, dlaczego zachowują się w określony sposób i co nimi kieruje. Fabuła bywa przewidywalna, ale nadal pojawiają się elementy zaskoczenia, które dodają lekturze smaczku. Przyznaję, że sama nie byłam do końca pewna czy Finch jest winny, a jeśli tak, to czy jeden błąd powinien pozbawiać go przyszłości na prestiżowej uczelni.

    Mimo tego, że w książce poruszane są poważne tematu przemocy seksualnej, rasizmu czy przepaści międzyklasowej czyta się ją lekko i szybko. Autorka unika przesadnego dramatyzmu, motywy bohaterów są zrozumiałe, a ciekawość co faktycznie wydarzyło się na imprezie, która zmieniła życie nastolatków i dorosłych pozostaje z nami praktycznie do samego końca. Czy ta lektura zmieni Wasze życie? Zapewne nie, zwłaszcza, jeśli czytaliście już podobne powieści. Mimo to, warto po nią sięgnąć.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Byłam tej książki bardzo ciekawa. Rzadko, naprawdę rzadko sięgam po zagranicznych autorów, jednak intrygujący opis na okładce prowokuje do tego, by zapoznać się z nią bliżej. Skorzystałam z okazji i decyzji nie żałuję. Tematyka, jaką podejmuje autorka jest niezwykle aktualna i co najważniejsze dotyka bardzo intymnej sfery naszego życia. Poza tym, wieloaspektowość powieści, kilku narratorów, te kilka spojrzeń na problematykę poruszoną w książce pozwalają nam poznać pogląd każdej ze stron. Zakończenie zaskakuje kompletnie, wprawia wręcz w osłupienie i buduje mnóstwo pytań.

    Browningowie to rodzina należąca do ludzi o wysokim statusie majątkowym. Nie ukrywają tego, co stawia ich w wyższych hierarchiach społecznych. Jednak Nina wychowywana w biednej dzielnicy, jako córka z małżeństwa mieszanego wyznania religijnego, ma zupełnie odmienny pogląd o życiu od swojego męża. Kirk jest zdania, że nie ma na świecie niczego, czego nie można by załatwić pieniędzmi, nawet skandalu. Po cichu załatwia się dużo spraw. Przychodzi jednak moment, który stawia małżonków i ich jedynego syna w trudnej sytuacji. Tak bywa, kiedy nie przemyśli się konsekwencji swoich czynów. Czy prestiż i status rodzinny posłużą się rozwiązaniu pewnego problemu?

    W największe osłupienie wprawiło mnie zachowanie Fincha. A finał sprawy, o którą konwersacje i rozprawy toczące się na szerszym forum społeczno – obyczajowym, wywołuje masę emocji i pytań. Spekulacje, domniemania i wreszcie zaskakujący finał. Nina jest postacią, z którą nawiązałam największą nić porozumienia. Matka, która tak bardzo chce stanąć po stronie syna i żona, która zaślepiona przez lata fałszywymi obrazami podsuwanymi przez męża. Kobieta, która dzięki tej niezręcznej, okropnie urągającej dobre imię rodziny, postanowiła wreszcie zawalczyć tylko o siebie.

    „Wszystko, czego pragnęliśmy” to opowieść nie tylko o skomplikowanych relacjach, przez lata tłamszonych przez poczucie pewnego obowiązku. To przede wszystkim powieść o kruchości zaufania i cienkiej granicy lojalności. Autorka porusza bardzo ważny i aktualny temat, jednak wciąż tak mało poruszany wśród młodzieży. Owszem to trudne, drażliwe, dotykające wrażliwej sfery kwestie, jednak naszym zadaniem, jako dorosłych jest uświadamianie dzieciom, że w życiu przydarzają się różne sytuacje. Wciągająca i intrygująca! Szczerze polecam!

    https://nietypowerecenzje.blogspot.com/2018/08/wszystko-czego-pragnelismy-emily-giffin.html

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Każdy jest inny. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Różnimy się wszystkim - kolorem skóry, językiem jakiego używamy, wyznaniem, poglądami, preferencjami seksualnymi, kulturą, zasobnością portfela, muzycznymi upodobaniami. Wymieniać można by jeszcze bardzo długo.

    Możemy kogoś nie rozumieć i nie zgadzać się z czyimś spojrzeniem na świat. Ba! Mamy prawo (wszak każdy z nas jest wolny) nie akceptować odmienności, nie móc jej zrozumieć, ale to w żadnych wypadku nie zwalnia nas z okazywania szacunku drugiemu człowiekowi. Czasami najlepszym, chociaż po części brutalnym wyjściem, jest minięcie kogoś bez słowa, bez zaszczycenia go nawet najkrótszym spojrzeniem. Przecież nie musimy nikomu pluć w twarz tylko dlatego, że się od nas różni.

    Jakie to proste powiedzieć komuś, że jest głupi. Że jest żałosny. Że jest biedny. Że ma beznadziejne ciuchy. Że wygląda jak gruba świnia. Że nie potrafi się wysłowić. Ha, ha, ha. Jakie to proste zrobić drugiej osobie kompromitujące zdjęcie i puścić je w obieg. A niech żyje sobie swoim życiem. Ale będzie ubaw!

    Przecież nikt nic nikomu nie zrobi, jeżeli wbije się kilka niewidzialnych sztyletów w plecy tego małego grubaska w niemodnych okularach czy zada kilka ciosów tej małej latynoskiej zdzirze. A niech wiedzą, że nie są od nikogo lepsi. (Są równi, ale reszta tego nie rozumie) Zresztą, pewnie i tak jej się to spodoba. Uczucia ich rodziców? Phi! Jest im przykro? Oj tam, bez przesady. Życie z nikim nie obchodzi się łagodnie. Nikt nikogo nie zabija. Przecież nikt nie ma krwi na rękach! To tylko taki fun. Dla śmiechu. Dla zabawy.

    Kto by przejmował się tym, że z każdym zadanym ciosem zabiera się innym cząstkę osobowości. Ciach! Umiera pewność siebie. Ciach! Kona poczucie własnej wartości. Ciach! Odpada uśmiech. Ciach! Piękne dotąd barwy zamieniają się w smutne szarości. Ciach! Błagam! Nie zniosę tego dłużej. Ja już nie chcę się bać. Chcę tylko żyć... Ha, ha, ha. Błagaj o litość.

    Stop! To, że ktoś nie ma krwi na rękach, wcale nie świadczy o tym, że nie jest mordercą. Wręcz przeciwnie. Mniej lub bardziej świadomie zamienia się w bestię. W bestię, która zabija słowem. Czy naprawdę ludzie muszą i chcą tacy być?!

    Problem rasizmu oraz prześladowań (ale nie tylko) został szeroko poruszony przez popularną pisarkę, Emily Giffin w jej najnowszej książce, pt. "Wszystko, czego pragnęliśmy", gdzie w zaskakująco dojrzałej i aktualnej społecznie powieści prowokuje pytania o współczesne wychowanie i nadużycia wobec kobiet – i jak zawsze odsłania kobiece pragnienia i emocje.

    Nina należy do elity i u boku bogatego męża prowadzi wygodne życie, jakiego zawsze pragnęła. Ich syn Finch właśnie dostał się na wymarzone studia w Princeton.

    Tom jest samotnym ojcem i pracuje od rana do nocy. Rozpiera go duma, gdy jego córka Lyla dzięki stypendium zaczyna naukę w prywatnym liceum. Dziewczyna usilnie stara się dopasować do obcego jej otoczenia, choć latynoska uroda odziedziczona po matce wcale jej w tym nie pomaga.

    Światy Niny i Toma zderzają się gwałtownie, gdy w szkole wybucha skandal obyczajowy z udziałem ich dzieci.

    Pośród piętrzących się kłamstw bohaterowie będą musieli przemyśleć relacje z najbliższymi i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czego naprawdę pragną?

    „– Synu, zachowałeś się dzisiaj wyjątkowo nieodpowiedzialnie i naraziłeś na szwank swoją przyszłość. Musisz zacząć myśleć...

    – Nie tylko myśleć. Czuć – przerwałam mu. – Nie wolno ci traktować ludzi w ten sposób.

    – Nie traktuję, mamo. Ja po prostu...

    – Źle oceniłeś sytuację – dokończył za niego Kirk.

    – Cóż, niestety to nie jest takie proste – stwierdziłam.

    Ponieważ w głębi ducha wiedziałam, że nawet gdyby

    wszyscy, którzy otrzymali zdjęcie, usunęli je z telefonów, gdyby Lyla, jej rodzice i administracja Windsor o niczym się nie dowiedzieli i nawet gdyby Finch naprawdę żałował swojego postępku, to i tak od dzisiaj nic już nie miało być takie samo. Przynajmniej dla jednego z nas.”

    A my? Czego pragniemy?

    Czy chcemy przyczynić się do upadku ludzkości?

    Jakiś czas temu oglądałam pewien film z Bradem Pittem w roli głównej. Chociaż okazał się, delikatnie mówiąc średni (i film, i Pitt), nie zapomnę nigdy wypowiedzianej tam kwestii : "Że matka natura to największy seryjny morderca". Swoją drogą to takie oczywiste, prawda? Przychodzi kiedy chce i zabiera co chce. Z mniejszą lub większą regularnością. Burzy ludziom domy, zmiata z powierzchni ziemi dobytek całego życia , zalewa marzenia, spala nadzieje, pochłania życie...

    Kim jesteśmy w obliczu tak wielkiej siły? Mam wrażenie, że tylko marnym puchem, który, chociaż brzmi to może trywialne, nie zna dnia, ani godziny. Ile jeszcze zostało nam czasu? Rok, dziesięć, pięćdziesiąt lat? Czy naprawdę chcemy marnować go na uprzykrzanie życia innym? Czy to naprawdę ma być celem naszego życia?

    Matka natura robi swoje, my naprawdę nie musimy już jej pomagać. Jeden seryjny morderca w zupełności wystarczy!

    Może nadszedł już czas, aby człowiek zamiast popchnąć słabszego na schodach, posłał mu uśmiech? Może zamiast po raz enty kopać leżącego, tym razem poda mu rękę i pomoże wstać? Na przekór tym wszystkim chytrym i drwiącym uśmieszkom kumpli. Może zamiast położyć brudne łapska na kolanach młodziutkiej dziewczyny, ukłoni się przed nią i powie"dzień dobry"? Może zamiast czerpać korzyści z naiwności innych, weźmie się do ciężkiej pracy? Może zamiast krytykować, pomoże innym osiągnąć cel? Może zamiast coś zrobić, warto po prostu pomyśleć o konsekwencjach, jakie będą musiały powieści obie strony?

    Świat już teraz po brzegi wypełniony jest cierpieniem. Nie na wszystko przecież mamy wpływ, pewnych rzeczy nie da się uniknąć. Ale są sprawy, które możemy wziąć w swoje ręce. Ten jeden raz, kiedy okażemy szacunek drugiemu człowiekowi nie zbawi świata, ale będzie pierwszym krokiem symbolizującym dobroć. I tylko od nas zależy jaki ON będzie w przyszłości...

    Czy wiedzą już o tym bohaterowie Emily Giffin? Przekonajcie się sami!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Wszystko, czego pragnęliśmy opowiada historię trójki ludzi, których losy łączy się ze sobą pewnej nocy za sprawą okrutnego zdjęcia.

    Książka jest pełna emocji. Nie da się jej przeczytać i nic nie czuć. Nie zawsze są to emocje pozytywne. Książka zostawia nas z myślą jak ważne jest dobre wychowanie dziecka i jak trudne jest to zadanie.

    Każdy bohater i ten główny i ten drugoplanowy został bardzo dobrze przedstawiony. W Wszystko, czego pragnęliśmy jest trzech narratorów Tom, Nina i Lyla. Poszczególne rozdziały widziane są ich oczami. Jest to dość ciekawy zabieg, ponieważ najczęściej książki mają jednego, góra dwóch narratorów.

    Książka porusza kilka bardzo ważnych w dzisiejszych czasach tematów. Hejt, gwałt i samobójstwo. Obecnie sporo się o tym mówi, ale myślę, że jest to bardzo ważne. Obecnie wiele osób czuje się bezkarnie, myśli sobie, że jedno zwykłe zdjęcie nic nie znaczy, że to tylko taki żart. W tej książce jest bardzo dobrze ukazane to jak jedno zdjęcie może zniszczyć komuś życie.

    Książkę zdecydowanie polecam każdemu. Warto po nią sięgnąć nie tylko na ciekawą fabułę, ale też dla dobrze wykreowanych bohaterów. Jedyny minus to wydanie. W książce przydałby się skrzydełka.

    Książkę posiadam z serwisu www.czytampierwszy.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzentus NotPospolitus
    Ocena: 4/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    To moje pierwsze spotkanie z twórczością Emily Giffin i jakże udane!

    Poznajemy dwie rodziny, Ninę i jej męża Kirka oraz syna Fincha, zaś z drugiej strony poznajemy Toma i jego córkę Lyle. Pierwsza rodzina obrzydliwie bogata, jednak pieniądze nie zmieniły Niny, przeszła swoje w przeszłości, teraz twardo stapa po ziemi, lecz zachowała empatie i uczciwość. Co innego Mąż i syn...

    Druga rodzina to klasa średnia, Lyla dostała się do wymarzonej szkoły dzięki stypendium i jest dumą tatusia, który robi wszystko by zapewnić córce to co najlepsze.

    Jedna impreza, jedno przykre zdjęcie w mediach społecznościowych i światy tych dwóch rodzin zostały splecione. Nina mimo szoku, że jej syn mógł dopuścić się takiego czynu, chce by poniósł karę, oczywiście co innego Mąż, według niego pieniądze mogą wszystko i ze wszystkimi... Nina dopiero teraz tak na prawdę poznaje oblicze swojej rodziny i nie podoba się jej ono.

    Książka niesie wiele refleksji, pieniądze nie zawsze mogą zdziałać cuda, za swoje występki trzeba płacić a ludzie nie ważne z jakiej klasy społecznej pochodzą, zawsze są sobie równi.

    Książka na pewno jest na czasie. W dobie internetu, gdzie każdy może wszystko umieścić w wirtualnej rzeczywistości, nikt nie jest bezpieczny.

    Bardzo ważnym wątkiem poruszony tutaj jest również wychowanie, rodzicielstwo ma swoje blaski i cienie, potrzeba nie lada zaparcia, doświadczenia i dobrej oceny sytuacji by poradzić sobie wychowaniem dziecka. To od Nas zależy na kogo wyrosną nasze dzieci a przynajmniej mam na to jakiś wpływ ;)

    Zdecydowanie polecam książkę, to nie jest zwykła obyczajówka, to coś więcej ale przekonajcie się o tym sami! Dziękuję i polecam czytampierwszy.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 4 recenzje

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula