Wszystko, czego pragnęliśmy

Autor:

Średnia: 4.5 Ilość ocen: 12
Wysyłka w:
72 godziny + czas dostawy
Wydawnictwo
Ilość stron
448
Rok wydania
2018
Nasza cena: 27,68 zł 36,90 zł Taniej o: 25%

"Wszystko, czego pragnęliśmy" to historia dwóch zupełnie różnych rodzin, których losy w bardzo nietypowy sposób wiążą się ze sobą i pokazują, czym jest prawdziwa miłość.

"Wszystko, czego pragnęliśmy" to wciągająca powieść obyczajowa bestsellerowej autorki Emily Giffin.

Nina żyje wśród elit, dokładnie tak, jak zawsze pragnęła. Jej mąż jest bogaty, dlatego mogą pozwolić sobie na wszystko, czego tylko zapragną. Ich syn, Finch, właśnie dostał się na wymarzone studia w Princeton.

Tom to samotny ojciec pracujący od rana do wieczora, bo chce zapewnić jak najlepsze, chociaż wciąż skromne, życie dla swojej córki. Dzięki stypendium Lyla rozpoczyna naukę w prywatnym liceum. Tom pęka z dumy i jest pewien, że jego dziewczyna, dzięki odpowiedniej edukacji, zrobi w przyszłości karierę. Lyla stara się jak najlepiej dopasować do nowego otoczenia, jednak latynoska uroda, którą odziedziczyła po matce, wcale jej w tym nie pomaga. W nowej szkole wszyscy patrzą na nią jak na wyrzutka.

Świat Niny i Toma nieoczekiwanie łączy się za sprawą skandalu, jaki wybuchł w szkole z powodu ich dzieci. Początkowo zupełnie nie mogą się dogadać. Później to się zmienia. Oboje muszą przemyśleć to, czego tak naprawdę pragną.

"Wszystko, czego pragnęliśmy" to powieść poruszająca tematykę wychowania, dorastania i różnic istniejących między ludzi. Czy na pewno to, ile mamy pieniędzy, powinno być dla nas najważniejsze?

Emily Giffin jest amerykańską autorką bestsellerowych romansów i powieści obyczajowych. Pracowała jako prawniczka, po czym zdecydowała skupić się na pisaniu. Wydała takie książki jak "Coś pożyczonego", "Coś niebieskiego", "Dziecioodporna", "Sto dni po ślubie".

Czytaj całość

Recenzje (12)
  1. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-03
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Każdy jest inny. To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Różnimy się wszystkim - kolorem skóry, językiem jakiego używamy, wyznaniem, poglądami, preferencjami seksualnymi, kulturą, zasobnością portfela, muzycznymi upodobaniami. Wymieniać można by jeszcze bardzo długo.

    Możemy kogoś nie rozumieć i nie zgadzać się z czyimś spojrzeniem na świat. Ba! Mamy prawo (wszak każdy z nas jest wolny) nie akceptować odmienności, nie móc jej zrozumieć, ale to w żadnych wypadku nie zwalnia nas z okazywania szacunku drugiemu człowiekowi. Czasami najlepszym, chociaż po części brutalnym wyjściem, jest minięcie kogoś bez słowa, bez zaszczycenia go nawet najkrótszym spojrzeniem. Przecież nie musimy nikomu pluć w twarz tylko dlatego, że się od nas różni.

    Jakie to proste powiedzieć komuś, że jest głupi. Że jest żałosny. Że jest biedny. Że ma beznadziejne ciuchy. Że wygląda jak gruba świnia. Że nie potrafi się wysłowić. Ha, ha, ha. Jakie to proste zrobić drugiej osobie kompromitujące zdjęcie i puścić je w obieg. A niech żyje sobie swoim życiem. Ale będzie ubaw!

    Przecież nikt nic nikomu nie zrobi, jeżeli wbije się kilka niewidzialnych sztyletów w plecy tego małego grubaska w niemodnych okularach czy zada kilka ciosów tej małej latynoskiej zdzirze. A niech wiedzą, że nie są od nikogo lepsi. (Są równi, ale reszta tego nie rozumie) Zresztą, pewnie i tak jej się to spodoba. Uczucia ich rodziców? Phi! Jest im przykro? Oj tam, bez przesady. Życie z nikim nie obchodzi się łagodnie. Nikt nikogo nie zabija. Przecież nikt nie ma krwi na rękach! To tylko taki fun. Dla śmiechu. Dla zabawy.

    Kto by przejmował się tym, że z każdym zadanym ciosem zabiera się innym cząstkę osobowości. Ciach! Umiera pewność siebie. Ciach! Kona poczucie własnej wartości. Ciach! Odpada uśmiech. Ciach! Piękne dotąd barwy zamieniają się w smutne szarości. Ciach! Błagam! Nie zniosę tego dłużej. Ja już nie chcę się bać. Chcę tylko żyć... Ha, ha, ha. Błagaj o litość.

    Stop! To, że ktoś nie ma krwi na rękach, wcale nie świadczy o tym, że nie jest mordercą. Wręcz przeciwnie. Mniej lub bardziej świadomie zamienia się w bestię. W bestię, która zabija słowem. Czy naprawdę ludzie muszą i chcą tacy być?!

    Problem rasizmu oraz prześladowań (ale nie tylko) został szeroko poruszony przez popularną pisarkę, Emily Giffin w jej najnowszej książce, pt. "Wszystko, czego pragnęliśmy", gdzie w zaskakująco dojrzałej i aktualnej społecznie powieści prowokuje pytania o współczesne wychowanie i nadużycia wobec kobiet – i jak zawsze odsłania kobiece pragnienia i emocje.

    Nina należy do elity i u boku bogatego męża prowadzi wygodne życie, jakiego zawsze pragnęła. Ich syn Finch właśnie dostał się na wymarzone studia w Princeton.

    Tom jest samotnym ojcem i pracuje od rana do nocy. Rozpiera go duma, gdy jego córka Lyla dzięki stypendium zaczyna naukę w prywatnym liceum. Dziewczyna usilnie stara się dopasować do obcego jej otoczenia, choć latynoska uroda odziedziczona po matce wcale jej w tym nie pomaga.

    Światy Niny i Toma zderzają się gwałtownie, gdy w szkole wybucha skandal obyczajowy z udziałem ich dzieci.

    Pośród piętrzących się kłamstw bohaterowie będą musieli przemyśleć relacje z najbliższymi i odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: czego naprawdę pragną?

    „– Synu, zachowałeś się dzisiaj wyjątkowo nieodpowiedzialnie i naraziłeś na szwank swoją przyszłość. Musisz zacząć myśleć...

    – Nie tylko myśleć. Czuć – przerwałam mu. – Nie wolno ci traktować ludzi w ten sposób.

    – Nie traktuję, mamo. Ja po prostu...

    – Źle oceniłeś sytuację – dokończył za niego Kirk.

    – Cóż, niestety to nie jest takie proste – stwierdziłam.

    Ponieważ w głębi ducha wiedziałam, że nawet gdyby

    wszyscy, którzy otrzymali zdjęcie, usunęli je z telefonów, gdyby Lyla, jej rodzice i administracja Windsor o niczym się nie dowiedzieli i nawet gdyby Finch naprawdę żałował swojego postępku, to i tak od dzisiaj nic już nie miało być takie samo. Przynajmniej dla jednego z nas.”

    A my? Czego pragniemy?

    Czy chcemy przyczynić się do upadku ludzkości?

    Jakiś czas temu oglądałam pewien film z Bradem Pittem w roli głównej. Chociaż okazał się, delikatnie mówiąc średni (i film, i Pitt), nie zapomnę nigdy wypowiedzianej tam kwestii : "Że matka natura to największy seryjny morderca". Swoją drogą to takie oczywiste, prawda? Przychodzi kiedy chce i zabiera co chce. Z mniejszą lub większą regularnością. Burzy ludziom domy, zmiata z powierzchni ziemi dobytek całego życia , zalewa marzenia, spala nadzieje, pochłania życie...

    Kim jesteśmy w obliczu tak wielkiej siły? Mam wrażenie, że tylko marnym puchem, który, chociaż brzmi to może trywialne, nie zna dnia, ani godziny. Ile jeszcze zostało nam czasu? Rok, dziesięć, pięćdziesiąt lat? Czy naprawdę chcemy marnować go na uprzykrzanie życia innym? Czy to naprawdę ma być celem naszego życia?

    Matka natura robi swoje, my naprawdę nie musimy już jej pomagać. Jeden seryjny morderca w zupełności wystarczy!

    Może nadszedł już czas, aby człowiek zamiast popchnąć słabszego na schodach, posłał mu uśmiech? Może zamiast po raz enty kopać leżącego, tym razem poda mu rękę i pomoże wstać? Na przekór tym wszystkim chytrym i drwiącym uśmieszkom kumpli. Może zamiast położyć brudne łapska na kolanach młodziutkiej dziewczyny, ukłoni się przed nią i powie"dzień dobry"? Może zamiast czerpać korzyści z naiwności innych, weźmie się do ciężkiej pracy? Może zamiast krytykować, pomoże innym osiągnąć cel? Może zamiast coś zrobić, warto po prostu pomyśleć o konsekwencjach, jakie będą musiały powieści obie strony?

    Świat już teraz po brzegi wypełniony jest cierpieniem. Nie na wszystko przecież mamy wpływ, pewnych rzeczy nie da się uniknąć. Ale są sprawy, które możemy wziąć w swoje ręce. Ten jeden raz, kiedy okażemy szacunek drugiemu człowiekowi nie zbawi świata, ale będzie pierwszym krokiem symbolizującym dobroć. I tylko od nas zależy jaki ON będzie w przyszłości...

    Czy wiedzą już o tym bohaterowie Emily Giffin? Przekonajcie się sami!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. Super Recenzent
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-08-01
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Wszystko, czego pragnęliśmy opowiada historię trójki ludzi, których losy łączy się ze sobą pewnej nocy za sprawą okrutnego zdjęcia.

    Książka jest pełna emocji. Nie da się jej przeczytać i nic nie czuć. Nie zawsze są to emocje pozytywne. Książka zostawia nas z myślą jak ważne jest dobre wychowanie dziecka i jak trudne jest to zadanie.

    Każdy bohater i ten główny i ten drugoplanowy został bardzo dobrze przedstawiony. W Wszystko, czego pragnęliśmy jest trzech narratorów Tom, Nina i Lyla. Poszczególne rozdziały widziane są ich oczami. Jest to dość ciekawy zabieg, ponieważ najczęściej książki mają jednego, góra dwóch narratorów.

    Książka porusza kilka bardzo ważnych w dzisiejszych czasach tematów. Hejt, gwałt i samobójstwo. Obecnie sporo się o tym mówi, ale myślę, że jest to bardzo ważne. Obecnie wiele osób czuje się bezkarnie, myśli sobie, że jedno zwykłe zdjęcie nic nie znaczy, że to tylko taki żart. W tej książce jest bardzo dobrze ukazane to jak jedno zdjęcie może zniszczyć komuś życie.

    Książkę zdecydowanie polecam każdemu. Warto po nią sięgnąć nie tylko na ciekawą fabułę, ale też dla dobrze wykreowanych bohaterów. Jedyny minus to wydanie. W książce przydałby się skrzydełka.

    Książkę posiadam z serwisu www.czytampierwszy.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-07-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Pieniądze otwierają niejedne drzwi... i potrafią zamknąć wiele ust. Gdzie przebiega granica, za którą nie ma już odwrotu? W którym momencie osoba korzystająca ze swoich środków czy pozycji społecznej przestaje zasługiwać na miano dobrego człowieka i staje się pozbawionym zasad moralnych potworem?

    Nina i Kirk Browningowie żyją w luksusie. Olbrzymi, piękny dom w prestiżowej dzielnicy miasta, uczestnictwo w galach dobroczynnych i spotkania ze znajomymi w country clubie to dla nich codzienność. Niczego nie odmawiają także swojemu jedynemu synowi, Finchowi. To dlatego nastolatek jeździ do szkoły własnym mercedesem klasy G, a kilkaset dolarów za bilet na koncert nie robi na nim żadnego wrażenia. Uczęszcza do Windsor - elitarnego liceum, które regularnie otrzymuje od jego rodziców hojne dotacje. Jedno zdjęcie z imprezy rozesłane do kolegów wprowadza w ich uporządkowane dotąd życie spore komplikacje. Wybucha skandal, a Nina i Kirk próbują jakoś sobie z nim poradzić, każde na swój własny sposób. Sfotografowana dziewczyna - Lyla Volpe - wychowywana przez samotnego ojca, wcale nie chce nagłaśniania sprawy i ukarania winnych. Pragnie jedynie, by jak najszybciej zapomniano o całej aferze. Niestety sytuacja zdaje się z każdym dniem komplikować coraz bardziej.

    Autorka postawiła na narrację pierwszoosobową, wydarzenia relacjonuje naprzemiennie troje bohaterów - Nina, Lyla i Tom. Uważam to za ogromny plus tej powieści. Dzięki takiemu zabiegowi nie tylko można łatwiej wczuć się w sytuację poszczególnych postaci i zrozumieć kierujące nimi motywy, ale także spojrzeć na całość fabuły z kilku różnych perspektyw. Doceniam to tym bardziej, że Emily Giffin wcale nie porusza błahych tematów. Nadużycia wobec kobiet, alkoholizm, próba samobójcza, materialistyczne podejście do życia, wykorzystywanie wpływów i uprzywilejowanej pozycji społecznej do wyciszania niewygodnych sytuacji, podziały na dzieci z tzw. "dobrych domów" i te z rodzin mniej zamożnych, rozpad małżeństwa, samotne rodzicielstwo czy nawet gwałt - to wszystko znajdziemy w jej najnowszej książce.

    Mimo tak trudnej, ciężkiej tematyki, język i styl powieści pozostają proste i przejrzyste, dzięki czemu czytało mi się ją bardzo szybko i przyjemnie. Prawdziwa wersja wydarzeń pozostawała tajemnicą aż do samego końca, wciąż towarzyszyły mi wątpliwości, kto z bohaterów kłamie i do jakiego stopnia jego słowa są fałszywe. Wciągnęłam się niesamowicie, a wykreowani przez autorkę bohaterowie intrygowali i wywoływali u mnie pełną gamę emocji, od sympatii, przez współczucie, aż po głęboką niechęć. Najbardziej polubiłam Ninę. Tej wyjątkowej kobiety pieniądze ani pozycja społeczna nie zdołały wypaczyć i choć nie było to dla niej łatwe, stanęła po właściwej stronie. Jej skomplikowana historia poruszyła mnie nie mniej niż to, co przydarzyło się Lyli.

    "Wszystko, czego pragnęliśmy" z pewnością zostanie w mojej pamięci na długo. Historia opowiedziana przez Emily Giffin wciągnęła mnie, trzymając w niepewności do samego końca. Autorka skutecznie wodziła mnie za nos, raz wierzyłam w dobre intencje Fincha, to znów kwestionowałam jego szczerość, nie mogąc zdobyć się na jednoznaczną ocenę jego osoby. Ta wielowątkowa powieść głęboko mnie poruszyła, wywołując szereg różnorodnych emocji i skłaniając do refleksji nad współczesnym światem. Polecam ją każdemu, kto nie boi się trudnych tematów.

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi CzytamPierwszy!

    ogrodksiazek.blogspot.com

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-10-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Nasza moralność nie powinna zależeć od zasobności portfela.

    Kiedy na portalu CzytamPierwszy pojawiła się możliwość przeczytania najnowszej powieści Emily Griffin – i to jeszcze sporo przed premierą – nie wahałam się ani chwili. Co więcej nie przeszkadzał mi nawet jej format – ze względu na oczy unikam wersji elektronicznych, ale dla tej pisarki postanowiłam zrobić wyjątek i nie żałuję tej decyzji. „Wszystko, czego pragnęliśmy” tak mnie pochłonęło, że nie odczułam różnicy czytając ją na telefonie.

    Uważam, że jest to naprawdę fajna obyczajówka. Oczywiście odnajdziemy tu kilka charakterystycznych cech dla pióra tej autorki. Jednym z nich jest obecność wątku miłosnego, ale spokojnie nie jest ON tym najważniejszym. Kolejną charakterystyczną cechą jest fakt, iż jej bohaterowie borykają się z bardzo realistycznymi problemami oraz dylematami moralnymi, śmiało można rzec, że mogą one spotkać niejednego z nas. Następną wyróżniającą się cechą jest fakt, iż w powieściach pani Griffin nie znajdziemy pędzącej akcji, ponieważ pisarka skupia się głównie na psychice tworzonych bohaterów, ich motywach i wartościach, którymi kierują się w życiu – w tej konkretnej powieści bardzo fajnie pogłębia ten zabieg narracja, która prowadzona jest z punktu widzenia trzech osób: Niny, Toma i Lyli. Ostatnią charakterystyczną cechą jest oczywiście język jakim posługuje się autorka: prosty, bardzo przystępny, sprawiający, że wręcz pochłaniamy przedstawioną historię. Jest to dużym plusem szczególnie, kiedy poruszane tematy nie należą do najłatwiejszych – w najnowszej powieści poruszane są takie zagadnienia jak: rasizm, przemoc seksualna, szacunek do drugiego człowieka, wychowanie dzieci, media społecznościowe czy zderzenie dwóch światów: bogatego i biednego.

    W mojej opinie „Wszystko, czego pragnęliśmy” jest pozycją wartościową, wzbudzającą wiele emocji i skłaniającą do refleksji.

    Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości czytampierwszy.pl

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. Recenzent Wybitny
    Ocena: 5/5
    Dodana przez w dniu 2018-09-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    'Wszystko, czego pragnęliśmy’ Emily Giffin to kolejna książka, którą pochłonęłam. Sama okładka i hipnotyzujące spojrzenie dziewczyny, która się na niej znajduje zachęca do przeczytania. Tak tak, książki nie ocenia się po okładce, ale kto z nas nie kupił chociaż raz jakiejś bo zaciekawiony został okładką?

    Wszystko, czego pragnęliśmy jest powieścią obyczajową, która daje do myślenia. Ile jesteś w stanie zrobić dla swoich dzieci? Czy jesteś w stanie kłamać? Czy istnieje sprawiedliwość dla bajecznie bogatych ludzi, czy wystarczy odpowiednia ilość gotówki w kopercie? Czy pieniądze zastąpią uczucie? Czego naprawdę pragnę?

    Historia dwóch jakże różnych światów. Tom, który pracuje na dwa etaty żeby związać koniec z końcem oraz wykształcić córkę Lyle w prestiżowym liceum oraz Nina, która dzięki bardzo bogatemu i wpływowemu mężowi nie musi martwić się o przyszłość swoją i swojego syna Fincha. Wystarczy jedna impreza aby wszystko zmienić. Nic nie jest takie jakie nam się wydaje na pierwszy rzut oka, nie każdy też mówi prawdę.

    Historia, która pokazuje nadużycia wobec kobiet i jakie fatalne mogą być tego skutki. Niewinne żarty, które mogą zrujnować komuś życie.

    Jest to moje pierwsze spotkanie z Emily Giffin, ale już zamówiłam kilka innych książek bo idealnie trafia w moje gusta czytelnicze.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz

Pokaż pozostałe 7 recenzji

Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula