François-Marie Arouet (Wolter) w powszechnej świadomości funkcjonuje jako ikona Wieku Rozumu. Do oświeceniowej idei postępu świetnie pasuje wizerunek mędrca, kierującego się zdrowym rozsądkiem i postawą krytyczną. W książce "Wolter niepoznany. Ukryte strony oświeceniowego humanizmu (1750-1800)" Martin Xavier tworzy interesującą polemikę z wyidealizowanym obrazem najgłośniejszego człowieka epoki i całej formacji intelektualnej, z którą można go utożsamić.
W drugiej połowie XVIII wieku Wolter stał się dyżurny autorytetem Europy w licznych sporach i dyskusjach. Intelekt oraz sprawne pióro pozwoliły mu zapisać w kulturze zachodu kilka znanych, błyskotliwych maksym, jak choćby tę o wrzucaniu kamyków do czyjegoś ogródka. Jak na obiektywnego i bezstronnego mędrca dość często angażował się po stronie możnych tego świata. Przykład? Głośno chwalił oświecony absolutyzm i jego reprezentantów, czyli Fryderyka II i carycę Katarzynę II, gdy dzielili między siebie I Rzeczpospolitą.
Prof. Xavier Martin to znawca francuskiego Oświecenia i jego zagorzały krytyk. Zaznacza, że książka wcale nie rości sobie prawa do nakreślenia pełnego portretu Woltera i całej epoki. Zwraca za to uwagę na sprzeczności w najważniejszych dziełach Aroueta, demaskuje niekonsekwencję i zwraca uwagę na pogardliwy stosunek autora "Kandyda" do ludzi myślących inaczej. To niezwykłe w odniesieniu do człowieka, który w końcu zasłynął jako obrońca tolerancji...
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii filozofia

