Jest 52 rok przed narodzeniem Chrystusa. Cała Lutecja jest podbita przez Rzymian… Cała? Nie! Grupa nieugiętych zwierząt dowodzona przez Idefiksa nadal opiera się najeźdźcy!
Po pokonaniu galijskiego przywódcy Kamulogena przez generała Labienusa dzielny piesek Idefiks organizuje ruch oporu, żeby bronić galijskiego miasta przed rzymskim okupantem. Idefiks wraz ze swoją przyjaciółką Frygą, kocicą Przecherą i buldogiem Rygoriksem przychodzi z pomocą tym, którzy ponieśli konsekwencje rzymskiej okupacji… Na Teutatesa, tak im dadzą popalić, że Rzymianie zapomną od tego języka (łacińskiego) w gębach!
„Idefiks i Nieugięci” to całkiem nowa seria, ze świata Asteriksa. Jest to prequel, którego akcja dzieje się na dwa lata przed spotkaniem Idefiksa z Asteriksem i Obeliksem w Lutecji, w albumie „Wyprawa dookoła Galii”. Mały piesek ewoluuje w nowym świecie, gdzie funkcjonują wszystkie kody, dzięki którym Asteriks odniósł taki sukces.
Komiks tworzony jest na podstawie serialu animowanego, emitowanego od września 2021 roku na ekranach France Télévisions, który już w tym roku będzie miał swoją premierę w TVP.
Album został narysowany przez Jeana Bastide'a („Ptyś i Bill”) i Philippe'a Fenecha („Kumpelki”), dwóch młodych, wielce utalentowanych autorów, którzy postarali się utrzymać możliwie jak najbliżej stylu geniuszy René Goscinny’ego i Alberta Uderzo. Scenariusz stworzyli Matthieu Choquet, Jérôme Erbin i Yves Coulon. Pierwszy album zawiera trzy historie z niespodziewanymi gośćmi, dobrze już znanymi fanom Asteriksa: „Piłeczka Loftki”, „Fluctuat N-Iczk! Mergitur! ” oraz „Labienusie, nie dopadniesz mnie! ”.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii komiksy dla dzieci lub z serii Idefiks i Nieugięci
Czy komiks "W tej dzielnicy żadnej łaciny. Idefiks i Nieugięci. Tom 1" to kontynuacja przygód Asteriksa?
Ten album jest prequelem serii o Galach, którego akcja toczy się dwa lata przed spotkaniem Idefiksa z Asteriksem. Przedstawia on losy małego pieska w rzymskiej Lutecji, gdzie dowodzi on własną grupą oporu. Czytelnicy poznają nowych bohaterów, takich jak kocica Przechera czy buldog Rygoriks, zanim Idefiks dołączył do słynnej wioski. To samodzielna opowieść osadzona w znanym uniwersum, która nie wymaga znajomości głównych tomów przygód Galów.
Jaki styl graficzny prezentuje ten komiks w porównaniu do klasycznych dzieł Uderzo?
Rysownicy Jean Bastide i Philippe Fenech wiernie odwzorowują klasyczną kreskę Alberta Uderzo, zachowując charakterystyczną dynamikę i humor wizualny. Ilustracje są nowoczesne, ale silnie nawiązują do estetyki znanej z oryginalnych przygód Asteriksa i Obeliksa. Kolorystyka oraz projekty postaci oddają klimat galijskiego świata, co zadowoli tradycyjnych fanów serii. Dzięki temu przejście od klasyki do tej nowej serii jest dla oka naturalne i przyjemne.
Z ilu osobnych historii składa się ten konkretny tom przygód Idefiksa?
Pierwszy tom zawiera trzy odrębne opowiadania zatytułowane "Piłeczka Loftki", "Fluctuat N-Iczk! Mergitur!" oraz "Labienusie, nie dopadniesz mnie!". Taka struktura ułatwia lekturę młodszym czytelnikom, pozwalając na robienie przerw między kompletnymi wątkami fabularnymi. Każda historia skupia się na innej potyczce z rzymskim okupantem w murach Lutecji. Krótsze formy sprawiają, że akcja jest szybka i bardzo angażująca od pierwszej strony.
Dla jakiego typu czytelnika ta seria komiksowa może okazać się nieodpowiednia?
Komiks ten nie jest polecany dorosłym czytelnikom szukającym skomplikowanych metafor politycznych, gdyż jest skierowany głównie do dzieci. Fabuła skupia się na prostszych, humorystycznych przygodach zwierzęcych bohaterów, co może nie spełnić oczekiwań osób liczących na dojrzały ton znany z niektórych głównych albumów. Akcja jest dostosowana do percepcji młodszych odbiorców, co czyni ją mniej wymagającą pod względem literackim. Brak tu również postaci Asteriksa i Obeliksa, co może rozczarować osoby szukające wyłącznie ich obecności.
Czy treść komiksu jest powiązana z serialem animowanym o Idefiksie?
Tak, album powstał bezpośrednio na podstawie serialu animowanego, co gwarantuje pełną spójność z ekranowymi przygodami bohaterów. Czytelnicy znajdą tu te same postacie i lokacje, które znają z wersji telewizyjnej, co pomaga w budowaniu więzi z bohaterami. Scenarzyści zadbali o to, by humor i tempo akcji odpowiadały standardom współczesnych animacji dla najmłodszych. Jest to doskonałe uzupełnienie seansów, pozwalające dziecku na dłuższy kontakt z ulubionymi postaciami w formie papierowej.

