Upadła świątynia. Fabryczna zona. Legendy zrujnowanego miasta. Tom 1

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Seria: Fabryczna Zona,
Legendy zrujnowanego miasta
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 342
Opis

Powieść z Uniwersum Kompleks 7215

Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni. Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem.

Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii science fiction lub z serii Fabryczna Zona

Szczegóły
Recenzje książki Upadła świątynia. Fabryczna zona. Legendy zrujnowanego miasta. Tom 1 (3)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Monika P. w dniu 2016-04-05
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    2 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    "Dwie dekady po Zagładzie skuta lodem i pogrzebana pod radioaktywnym śniegiem metropolia wydaje się być martwa. Przyroda jednak nie znosi próżni.

    Pojawił się ktoś, lub coś, co wabi do siebie ocaleńców, skazując ich na śmierć. Z samego serca stołecznego metra wyrusza więc specjalna ekspedycja. Jej członków łączy niewiele, a różni niemal wszystko. Przeprawa przez wyklęte rewiry, nawiedzone pustkowia i mroczne podziemia okaże się prawdziwym wyzwaniem.

    Na szczęście rozkazy generała są jasne: dotrzeć do prawdy, nie dać się zabić, wszystkie zagrożenia eliminować bez pytania. Pozostaje tylko jedna wątpliwość, czy aby na pewno na uwadze władz jest dobro całej społeczności Tuneli?"

    Nie jestem znawcą powieści postapokaliptycznych. Czytałam do tej pory kilka i przyznam, że choć nie chcę sobie nawet wyobrażać takiej sytuacji, że wszystko się kończy, przemawiają do mnie te książki. Jednak muszę stwierdzić, że te wszystkie pozycje postapo są trochę do siebie podobne i brak tu oryginalności. Świat się kończy i tylko sposób katastrofy czy zagłady się zmienia. Zawsze pozostają niedobitki, którzy muszą sobie radzić, często w ekstremalnych warunkach. Ta książka nie odbiega od z góry założonego schematu. Mimo to jest ciekawa i czyta się rewelacyjnie.

    Przeczytałam gdzieś, że jest to debiutancka powieść Dominiki Węcławek. Debiuty lubię, a gdy są dobre, to lubię jeszcze bardziej. A ta powieść jest dobra i całkiem miło spędziłam czas przy jej lekturze. Niełatwe zadanie postawiła przed sobą Pani Dominika, ale wyszła w tego obronną ręką.

    Cóż mamy? Jest nasza stolica, czyli Polski, ale po Zagładzie bardziej przypomina zrujnowane miasto, a nie takie, jakie znamy z pocztówek. Taka Warszawa na żadnej kartce by się z pewnością nie znalazła. Panuje ciągły mróz, chroniczny brak słońca, wszędzie leży śnieg, próżno szukać porządnego schronienia. Ci, co przeżyli, zmuszeni są zejść do tuneli. No w końcu metro warszawskie naprawdę się do czegoś przydało. Widać, że warto było je budować tyle lat... A do tego niemal na każdym kroku grozi niebezpieczeństwo...

    "Wybranie tych najważniejszych rzeczy, które chcesz ze sobą zabrać na koniec świata, kiedy już właściwie ten koniec świata po ciebie przyszedł, to zadanie absurdalnie trudne. A z drugiej strony szalenie łatwe. Brać tylko to, co potrzebne. Żelazny zapas jedzenia i zapas ubrań. Sentymenty zakopać, pamiątki po poprzednim życiu też. Może kiedyś tu wrócą i wszystko wygrzebią, a może nie. Może czas wreszcie się od tego wszystkiego odciąć raz na zawsze i zacząć wszystko od nowa. Tak naprawdę. Od zera. Albo nawet z poziomu minus jeden. Największy problem z wyjściem wiązał się z ochroną. Siebie, zdrowia… Właściwie to nadal nie wiedzieli, czy można bezpiecznie oddychać na górze, czy nie."

    Mocną stroną Upadłej Świątyni są postaci. Muszę przyznać, że to chyba najbardziej udało się Dominice Węcławek. Taka różnorodność wyglądu, charakterów, postępowania. Większość ludzi wyginęła, a ci co pozostali przy życiu stają przed wizją nowego świata i muszą starać się przetrwać z napływającymi wspomnieniami dawnej cywilizacji, a także przystosować się do nowych, niesprzyjających warunków. Ale jak się przystosować, gdy zimno, ciemno, zaczyna brakować wody i jedzenia?

    Tak jak napisałam wcześniej uważam, że jak na debiut to Upadła Świątynia prezentuje całkiem dobrze. Pozostaje mieć nadzieję, że talent Dominiki Węcławek będzie się rozwijać z każdą nową powieścią. Na pewno będę się temu przyglądać, bo uważam, że warto. Tymczasem spróbujcie zacząć swoją przygodę z prozą autorki, ja swoją zaczęłam i na jednej książce się nie skończy. Zanurzcie się w mrocznym i mroźnym świecie wykreowanym przez Węcławek, mając nadzieję, że taki koniec nie stanie się naszym udziałem. Polecam.

    "Moja kołysanka jest z kołysanek, po których zasnęli

    ci wszyscy, których chciałoby się zbudzić.

    Niech siądą ze mną przy zielonej butelce

    chłopaki i dziewczyny, z którymi warto było gubić

    pieniądze, wątki, końce, początki,

    całego świata groteskowy majdan.

    Niech siądą wszyscy, których już niema.

    Butla przed nami, a w kacie okna srebrzysta pajda,

    jej się najemy, popijając ginem

    choć kołysanka jest jeszcze z tego świata.

    Potem zaśniemy, na drobne zawsze.

    Nikt nas nie wspomni – niewielka strata."

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ókr V. w dniu 2017-03-02
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną

    Upadła świątynia - Dominika Węcławek - recenzja

    Dominika Węcławek to polska dziennikarka kulturalna, wydawca, scenarzystka komiksowa. Urodziła się w 1983 roku w Sosnowcu. Mieszka we Wrocławiu. Z wykształcenia filozof. Jest matką dwójki dzieci.

    Historia rozgrywa się w tunelach metra, którymi dawno temu jeździły pociągi. Aktualnie tunele są osadą, zamieszkiwaną przez ocalałych ludzi. Liczebność tunelowej społeczności systematycznie spada. Wiele kobiet boi się, że ich dzieci urodzą się martwe lub chore. Z tunelów strach wyjść. Na zewnątrz grasują zmutowane zwierzęta, gotowe zjeść wszystko, co im stanie na drodze. Nie wiadomo, czy mutanty atakują z głodu, czy z nienawiści. Możliwe, że są świadome, kto odpowiada za radioaktywną katastrofę. Poza osadą radioaktywność utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Dlatego ludzie zamierzający wyjść na powierzchnię, muszą mieć specjalne ubranie ochronne oraz maskę gazową. Nie mogą również zapomnieć o broni, gdyż na każdym kroku można spotkać potwora.

    Książka ma sporo bohaterów, co jest typowe dla literatury fantastycznej. Nie będę opisywać wszystkich postaci, chociaż każda ma w sobie coś wyjątkowego, ale opiszę przynajmniej te, które wywarły na mnie duże wrażenie.

    Lidia, była jedyną kobietą w zespole. Mówiono, że nikt nie opatruje ran tak delikatnie jak ona. Dziewczyna niechętnie używa broni. Ma wykształcenie medyczne. Kocha pomagać innym. Trochę przez przypadek udało się jej dołączyć do załogi. Jest niezwykle komunikatywna, odważna, pewna siebie. Lubi wyzwania. Cechuje się dużą wrażliwością.

    Kolejną postacią, która przyciągnęła moją uwagę jest Konstanty, zwany również Kostją. Chłopak stanowi przeciwieństwo Lidii. Nie znosi pracy zespołowej. Jest raczej typem samotnika. Za działanie w pojedynkę nieraz otrzymywał burę. Kostja jest skryty, małomówny, zamknięty w sobie. Ma młodszą siostrę Natalię, zwaną również Iskierką. Trudno mu się uporać ze swoja przeszłością. Ma wyrzuty sumienia. Jednak nie zamierzam w swojej recenzji zdradzić dlaczego. Moim zdaniem jest to najciekawsza postać tej książki.

    „Upadła świątynia” to niesamowita powieść. Łatwo się ją czyta. Nie zawiera zbyt wielu opisów. Bardzo podoba mi się okładka. Po przeczytaniu wiem, którego z bohaterów przedstawia. Polecam tę powieść osobom, które lubią książki fantastyczne.

    Kasia, lat 16

    źródło:[Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Kztk K. w dniu 2016-08-26
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Współczesny rynek wydawniczy jest nieustannie zalewany kolejnymi tytułami postapokaliptycznymi. Rozkwit tego gatunku niewątpliwie został rozpoczęty twórczością Głuchowskiego z jego legendarnym „Metro 2033” na czele. Jak to często bywa w świecie, także na arenie literatury jakość zaczyna być zmieniana na ilość, co niekorzystnie wpływa na przyjemność odbioru kolejnego tytuły danego cyklu. Czy „Upadła Świątynia” zaliczy się właśnie do tego „ilościowego” trendu, czy zawarte na okładce obietnice są warte poświęcenia jej czasu? Czy w świecie zagłady jest jeszcze miejsce na bycie człowiekiem? Na te oraz inne pytania odpowiedzi znajdziecie w „Upadłej Świątyni” autorstwa Dominiki Węcławek.

    Przedstawiona w książce historia jest bardzo prosta. Główny bohater, wraz ze swoją drużyną, zostaje wysłany na powierzchnie w celu neutralizacji zagrożenia, które może zniszczyć istniejącą jeszcze ludzkość. Oprócz najważniejszego celu widać, że dowódca drużyny będzie musiał zmierzyć się z demonami przeszłości. Aby nie zdradzać zbyt wielu szczegółów powiem jedynie, iż zakończenie może was zaskoczyć.

    Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że po przeczytaniu tej książki srogo się zawiodłem. Jej najmocniejszym atutem są bohaterowie, którzy starają się jak mogą, aby uratować powieść. Na tym polu nie można zarzucić autorce niczego złego. Postacie są naprawdę sympatyczne, uczuciowe, oraz do granic możliwości ludzkie. Każdy posiada swoją unikatową historię, z którą mniej lub bardziej dzieli się z nami podczas lektury. Niemniej czuć tutaj trochę schematyczności w doborze drużyny, oraz profesji, lecz nie wpływa to znacząco na odbiór bohaterów. Żałuję, że niektórzy z nich zostali na siłę zepchnięci na drugi plan, spłaszczeni do granic możliwości. Według mnie kilka postaci zasługuje na więcej uwagi, ale to kwestia gustu.

    Świat przedstawiony jest prosty i krótki jak linie naszego stołecznego metra. Tyle lat w budowie, kolejne prace zapowiedziane na odległą przyszłość, a w tak małej infrastrukturze na każdym rogu czyha na nas śmiertelne niebezpieczeństwo. Jest to trochę komiczne, autorka po prostu nie do końca przemyślała koncept z ulokowaniem poszczególnych miejsc na mapie stacji metra. Widać próby jakiegoś podziału stref, granic wpływów poszczególnych „organizacji”, lecz tak naprawdę to tylko niewielka próbka przy możliwościach nawet tak ograniczonego świata. Świat poza obszarami bezpiecznego metra jest całkiem barwny jak na nasze standardy. Brak dłuższych opisów okolic, czy jakichkolwiek lokalizacji kluczowych dla akcji. Szkoda, gdyż spustoszone tereny można genialnie zagospodarować.

    Fabuła zawarta na kartach tej książki jest dość monotonna. Obietnice zawarte na okładce zostały spełnione, jednak ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Brakuje polotu, głębi. Całość jest wykonana metodycznie, od punktu A do punktu B, bez jakichkolwiek niespodzianek. Nie twierdzę jednak, że fabuła jest zła, tylko to wszystko gdzieś już było, a całość została po prostu źle przedstawiona czytelnikowi. Na plus wpływa fakt, iż książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko i przyjemnie.

    „Upadła Świątynia” to kolejny dość przeciętny tytuł, który zagościł do Uniwersum S.T.A.L.K.E.R. Świetne pomysły zostały pogrzebane lawiną nieprzemyślanych decyzji. Warto jednak dać temu tytułowi szansę. Czyta się szybko i nad wyraz przyjemnie. Dodatkowo na samym końcu zawarte są dwa opowiadania, które wyjaśniają kilka ciekawych wątków.

    Ocena: 5,5/10

    Chodara Krzysztof

    W tym miejscu pragnę podziękować wydawnictwu Fabryka Słów za przekazanie egzemplarza do recenzji.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula