Teoria opanowywania trwogi

Książka
29,31 zł
Outlet
14,00 zł
eBook
30,47 zł
Audiobook
28,49 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Format: 135 x 210 mm
Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 352
Opis

Debiut prozatorski jednego z najbardziej utalentowanych polskich muzyków, dwukrotnego zdobywcy platynowej płyty, nazywanego "nadzieją polskiego rynku muzycznego” – Tomasza Organka.

"Teoria opanowywania trwogi” to przepełniona odwołaniami do literatury, filmu, muzyki i popkultury opowieść o rezygnacji, zagubieniu w kapitalistycznej rzeczywistości, rozpadzie więzów rodzinnych. Zaskakująco wiarygodna powieść pokoleniowa o ludziach na skraju rozpaczy pisana z perspektywy człowieka, który osiągnął sukces. Błyskotliwa, cyniczna, ale niepozbawiona poczucia humoru.

Teoria opanowywania trwogi to istniejący w psychologii pogląd, że podstawowym źródłem ludzkiej motywacji jest doświadczenie lęku wynikającego ze świadomości własnej, nieuchronnej śmierci.

Borys ma 39 lat i od dawna tkwi w poczuciu bezsensu i stagnacji. Właśnie stracił pracę, na której nigdy mu nie zależało. Zupełnie przypadkiem spotyka Anetę – swoją największą, nigdy nie spełnioną miłość, którą nie bez powodu nazywał zawsze "Nieta”. Spotkanie doprowadzi do wspólnej podróży – ta może okazać się ucieczką – od poczucia beznadziei, monotonii życia, od pracy, która ich nuży, nieudanych związków i, w końcu, od samotności. Wyprawa niespodziewanie przeistacza się w kryminalną intrygę, rozgrywającą się gdzieś na peryferiach cywilizacji.

"Teoria opanowywania trwogi" Tomasza Organka to powieść pokoleniowa opisująca ważny etap przemiany duchowej dzisiejszych trzydziestokilku- i czterdziestolatków, którzy jako ostatni dojrzewali w dawnym ustroju, chodzili spotykać się przy trzepaku i pamiętają jeszcze dwa analogowe programy w telewizji. Teraz gwałtownie muszą poradzić sobie w epoce Facebooka, Instagrama i rozmów pod nosem nie wiadomo o czym. Jego bohaterowie żyją z dnia na dzień w poczuciu, że marnują swoje życie, nie mają pomysłu na to, co dalej ani motywacji by cokolwiek zmienić.


Fragment

Chyba podświadomie łączyła nas jakaś pokoleniowa więź ludzi, którzy urodzili się - jak powiadają skrupulatni Niemcy - nichts Halbes und Nichts Ganzes, czyli ni to w pół, ni to po całości. Nie załapaliśmy się ani na rewolucję, ani na dystrybucję. W zasięgu desperata pozostawała już tylko prostytucja, aczkolwiek tu nie byliśmy w stanie dojść do porozumienia, zważywszy na rozbieżność gustów. Reprezentowaliśmy roczniki siedemdziesiąte, maturę robiliśmy w połowie dziewięćdziesiątych, a nadejście dwudziestego pierwszego wieku uhonorowaliśmy dyplomem nikomu niepotrzebnych studiów, dołączając tym samym do stale rozrastającego się stada zadowolonych z siebie idiotów sięgających po słowo inteligencja wyłącznie w odniesieniu do czegoś, co miało się nazywać mega dealem. Cały czas byliśmy gdzieś pomiędzy. Zawsze albo za późno, albo za wcześnie. Nigdy w czasie odpowiednim dla siebie.


O książce słowami innych

Podróż przez listopadową Polskę dwojga młodych ludzi – Borysa, starającego się nie wchodzić życiu w drogę i jego byłej partnerki, stawiającej się życiu przy byle okazji – jest jak ze złego snu. Ale uroda skojarzeń, metafor, fraz tego znakomitego debiutu powoduje, że posępna materia tej historii ulega pięknu, które z nami pozostaje.

Eustachy Rylski

Na przykładzie pewnego pierdoły, który ze wzruszającą drobiazgowością rozpamiętuje swoje porażki, autor w zabawny i przystępny sposób udowadnia, że życie nie ma sensu. Ale ów monolog, pełen dziwacznych i błyskotliwych skojarzeń zmienia się w powieść drogi z elementami thrillera, od której nie mogłem się oderwać.

Maciej Sieńczyk


O autorze

Tomasz Organek urodzony w 1976 r. w Suwałkach. Dzieciństwo spędził w Raczkach nad Rospudą. Ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Studiował na Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Muzyk, wokalista, autor tekstów, kompozytor. Lider zespołu Organek, z którym nagrał dwa albumy: "Głupi" (2014) i "Czarna Madonna" (2016). "Teoria opanowywania trwogi" to jego debiut prozatorski.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna polska

O czym opowiada książka "Teoria opanowywania trwogi" Tomasza Organka?

Powieść Tomasza Organka to głęboka opowieść o współczesnych problemach, takich jak rezygnacja i zagubienie w skomplikowanej rzeczywistości kapitalistycznej. Autor porusza również delikatną kwestię rozpadu więzów rodzinnych, co dodaje historii osobistego wymiaru. Zaskakująca jest perspektywa człowieka, który osiągnął sukces, co pozwala na unikalne spojrzenie na ludzi na skraju rozpaczy. Książka jest błyskotliwa i cyniczna, ale nie brakuje w niej także poczucia humoru, które równoważy ciężkie tematy.

Jakie są główne cechy stylu pisarskiego Tomasza Organka w jego debiucie prozatorskim?

Styl pisarski Tomasza Organka w "Teorii opanowywania trwogi" jest niezwykle błyskotliwy i cechuje go pewna doza cynizmu, co jednak nie odbiera mu głębi. Autor sprawnie wplata liczne odwołania do literatury, filmu, muzyki i popkultury, tworząc bogate tło kulturowe. Dzięki temu powieść zyskuje na autentyczności i staje się wiarygodnym obrazem pokoleniowym. Pomimo poważnych tematów, Organek zachowuje poczucie humoru, co sprawia, że lektura jest angażująca i intrygująca.

Czy "Teoria opanowywania trwogi" jest powieścią autobiograficzną, biorąc pod uwagę sukces autora?

Chociaż "Teoria opanowywania trwogi" jest pisana z perspektywy człowieka, który osiągnął sukces, nie jest to bezpośrednia autobiografia w tradycyjnym sensie. Powieść czerpie inspirację z uniwersalnych doświadczeń i obserwacji współczesnego świata, prezentując je przez pryzmat bohatera. Autor wykorzystuje swoją znajomość ludzkich dylematów i zagubienia, aby stworzyć wiarygodny obraz pokoleniowy. Odwołania do własnych doświadczeń mogą służyć wzmocnieniu przekazu, ale głównym celem jest refleksja nad kondycją człowieka w dzisiejszej rzeczywistości.

Jakie odwołania kulturowe można znaleźć w książce "Teoria opanowywania trwogi"?

Powieść Tomasza Organka jest bogato przesycona odwołaniami do szeroko pojętej kultury, co stanowi jeden z jej wyróżników. Czytelnicy mogą spodziewać się nawiązań do klasyki literatury, jak również do współczesnych dzieł filmowych i muzycznych. Autor sprawnie wplata elementy popkultury, tworząc misterną sieć skojarzeń i kontekstów, które wzbogacają interpretację tekstu. Te intertekstualne elementy sprawiają, że "Teoria opanowywania trwogi" jest lekturą wielowymiarową i wciągającą.

Dla kogo jest przeznaczona książka "Teoria opanowywania trwogi"?

"Teoria opanowywania trwogi" to książka przeznaczona dla czytelników ceniących sobie głęboką prozę literacką, która skłania do refleksji nad współczesnym światem. Będzie interesująca dla osób szukających opowieści o zagubieniu, rezygnacji i trudnościach w odnalezieniu się w rzeczywistości. Z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom błyskotliwej i cynicznej narracji, która jednocześnie nie jest pozbawiona poczucia humoru. Książka spodoba się także tym, którzy doceniają bogate odwołania kulturowe i intrygującą perspektywę autora.

Szczegóły
  • Tytuł: Teoria opanowywania trwogi
  • Autor: Tomasz Organek
  • Wydawnictwo W.A.B.
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2019
  • Ilość stron: 352
  • Format: 135 x 210 mm
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788328066311
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788328066311
  • EAN: 9788328066311
  • Wymiary: 140X210
  • Dane producenta: Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o., Ul. Marszałkowska 116/122, 00-017 Warszawa, Polska, biuro@gwfoksal.pl, tel. 22 828 98 08
Recenzje książki Teoria opanowywania trwogi (1)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Halina W. w dniu 2019-07-17
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    3 z 3 osób uznało recenzję za przydatną

    Nie móc czy nie chcieć oto jest pytanie.

    „Nic nie znaczy niczego, a wszystko może być wszystkim. Wszystko jest polityką, a polityka jest wszystkim. Wszystko zabiliśmy, o wszystko zginęliśmy i zwyczajnie umieraliśmy. Wszystko zostało podzielone i znienawidzone. Wszystko zostało oplute(…)”.

    W ostatnim czasie zrobiło się dość głośno o Tomaszu Organku i nie jest to bynajmniej związane z jego muzyką, lecz z jego debiutem, jako pisarza. „ Teoria opanowywania strachu „ dzieło literackie autora znalazło się na zestawieniach tytułów, które należy przeczytać. Sam autor wraz ze swoim dziełem gościł na wielu wydarzeniach literackich. Nie będę czarować, że znana mi była wcześniej postać Tomasza Organka, bo tak nie było i nie znam jego dokonań, jako muzyka, chociaż naczytałam się wielu pozytywnych komentarzy wielbicieli jego talentu. Sięgając po jego książkę miałam, zatem wiele obaw, jak poradził sobie, jako pisarz.

    Tomasz Organek wspomniał w swoim wywiadzie cytując klasyka, że „ czasem człowiek musi, bo inaczej się udusi „, kontynuując myśl „ pisać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej „, ale pytanie czy powinien. Nastała obecnie moda na to, że nagle wszyscy zaczynają pisać książki. Piosenkarze, tancerze, kucharze, redaktorzy itd., a pisarze chyba zaczną śpiewać i tańczyć. Jakoś tak mi się porobiło, że czuję wewnętrzny opór do tego typu eksperymentów. Ogólnie rzecz ujmując ogarnia mnie trwoga nie tylko przed śmiercią, bo z tym boryka się każdy, ale przed książkami, na czytanie, których traci się czas doszukując się tego, co autor miał na myśli i dorabiać sobie teorie, skoro sam chyba nie do końca wiedział, o czym chciał pisać.

    Książka reklamowana słowami: błyskotliwa, cyniczna, ale niepozbawiona poczucia humoru. Dla mnie ta powieść jest specyficzna, żeby nie rzec dziwna. W zamyśle autora zapewne miała to być powieść drogi z elementami thrillera i to są jedyne wątki, które mnie zaciekawiły. Filozoficzne rozważania głównego bohatera dotyczących kondycji naszego społeczeństwa przy pomocy rymowanych i powtarzanych słów jak w piosence dosłownie mnie irytowały.

    Zastanawiam się skąd w autorze tyle pesymizmu, ironii i krytyki współczesnego pokolenia. Narzeka na rozpad więzi, rodzinnych, brak poszanowania wartości, że ludzie znajdują się na skraju rozpaczy, a nie odpowiada na pytanie, dlaczego tak jest. Najłatwiej narzekać, marudzić, że wszystko jest nie tak za pomocą banałów, utartych spostrzeżeń i wyświechtanych frazesów, mieć marzenia i nic z tym nie robić.

    „ Miałem trzydzieści dziewięć lat i czułem obojętność. Miałem trzydzieści dziewięć lat i chciałem czuć piękno „

    Mamy taki stan rzeczy, bo oprócz narzekania nic nie robimy, jako że tak jest najłatwiej. Sami niszczymy, co wartościowe, a jeżeli nawet nie, to na to pozwalamy, na opluwanie najważniejszych wartości, ba nawet świętości, bo w profanowaniu symboli naszej religii widzimy wizję artystyczną. Czy jakikolwiek inny naród by na to pozwolił?

    Autor kojarzy mi się osobą, którą czasem mamy okazję spotkać na jakimś oficjalnym przyjęciu, która chce błyszczeć w towarzystwie. Opowiada, gada, dowcipkuje na siłę próbuje uchodzić za osobę, która podchodzi do wszystkiego na luzie. Na początku taki ktoś wydaje się nam wiarygodny i fajny, ale dłuższe przebywanie w towarzystwie kogoś takiego jest męczące. Z pozoru inteligentnie prowadzona konwersacja, nie przynosi nic poza chwilą uśmiechu pobłażania na twarzy,o której następnie bardzo szybko zapominamy, pozostaje po niej jedynie mgliste wspomnienie.

    W jakieś recenzji przeczytałam, że jest to literatura dla inteligentnego czytelnika, więc moja inteligencja chyba szwankuje, bo nie wiele zrozumiałam, nie wiele zapamiętałam, nie polubiłam bohaterów. Czy wyszłam na ignorantkę? Być może. Krytyka zachwyca się tą książką obwołując niezwykłym dziełem, natomiast zwykli czytelnicy do grona, którego siebie zaliczam, uważają jednak inaczej.

    „Macie, macie i umieracie. Tobie, Borys, potrzebna jest taka zwykła polska Ania. Taka Ania do gotowania, zmywania, dymania, prasowania i wekowania. Ania, co nie ma zdania”

    Nic dodać nic ująć.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula