Straceńcy

Książka
30,88 zł
Outlet
19,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo:Otwarte
Oprawa:Miękka
Seria:Zodiac
Rok wydania:2017
Ilość stron:504
Opis

Fredrik Beier przekroczył swój próg wytrzymałości. Rozwód, śmierć dziecka, nieudane śledztwo, które pociągnęło za sobą wiele ofiar... Budząc się w szpitalnym łóżku, Beier wie, że kilka pigułek więcej popitych alkoholem i byłby już tylko legendą norweskiej policji.

Gdy udaje mu się wreszcie stanąć na nogi, jego partnerka Kafa Iqbal odkrywa cztery trupy w różnych dzielnicach Oslo. Na miejscu jednej ze zbrodni uwagę policjantki przykuwa zdjęcie dziewczynki podpisane Kalypso. Pojawiają się kolejne ofiary, a w ich mieszkaniach Iqbal i Beier znajdują taką samą fotografię.

Co oznacza tajemniczy podpis? Ceną za odpowiedź na to pytanie może być niejedno życie.

Fredrik Beier i Kafa Iqbal powracają w napakowanym akcją i emocjami thrillerze.

Szczegóły
  • Tytuł: Straceńcy
  • Autor: Ingar Johnsrud
  • Wydawnictwo Otwarte
  • Seria Zodiac
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 504
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788375151596
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: Kalypso
  • Tłumacz: Gołębiewska-Bijak Maria
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788375151596
  • EAN: 9788375151596
  • Wymiary: 136x205
  • Dane producenta: Wydawnictwo Otwarte Sp. z o.o., ul. Smolki 5/302, 30-513 Kraków, Polska, otwarte@otwarte.eu, tel. 12 427 12 00
Recenzje książki Straceńcy (7)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzent Wybitny
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Aleksandra S. w dniu 2017-01-21
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Ingar Johnsrud znowu mnie zachwycił i dzięki niemu moja miłość do skandynawskich autorów wzrosła jeszcze bardziej.

    Tym razem Fredrik i Kafa zajmują się śledztwem w którym pojawia się kilka trupów rozrzuconych po Oslo. Znaleziono też zdjęcie dziwnej rosyjskiej dziewczynki, podpisane „Kalypso”. Tropy prowadzą do pewnej jednostki specjalnej, która w roku 1992 prowadziła akcję na półwyspie Kolskim w osłabionej po upadku ZRSS Rosji. Obawiałam się trochę tego, że autor wybrał się z motyką na słońce, że się zagmatwa w tej jeszcze ziomnowojennej rzeczywistości. Zupełnie niepotrzebnie. Mimo skomplikowanej fabuły i zawiłości w śledztwie, wszystko jest bardzo klarownie przedstawione czytelnikowi. Kilka razy pojawiło się też takie zaskoczenie, że przecierałam oczy ze zdumienia. To nie jest kryminał w którym już po połowie wskażecie sprawcę. Tu się czeka do końca, czyta i siedzi jak na szpilkach.

    Na moją szczególną sympatię zasłużył oczywiście główny bohater, czyli nadkomisarz Fredrik Beier, który zachwyca swoją zaradnością, ale nie jest przy tym postacią bez wad. Oprócz problemów w pracy ma na głowie syna, byłą żonę i kochankę. Jest człowiekiem uginającym się pod ciężarem porażek i depresji, ale dzięki temu jest postacią bardzo prawdziwą. W tej części polubiłam go jeszcze bardziej. Odkrywamy też trochę więcej Kafy Iqbal, która jak na razie jest wielką niewiadomą. Niby pracuje z Fredrikiem, ale w sumie nic nie wiemy o jej życiu prywatnym.

    W książce bardzo dużo się dzieje. Tak na maxa. Doświadczamy sporej ilości brutalnych scen, policyjnych akcji i logicznych zawiłości. Na uznanie zasługuje zaznaczenie współczesnego tła społeczno-gospodarczego i politycznych nastrojów panujących w Europie.

    Ten kryminał strasznie wciąga i naprawę nie mam się do czego przyczepić. Końcówka tylko rozbudziła moją ochotę na więcej i więcej, bo jak można zakończyć książkę w TAKIM momencie?! Koniecznie musicie się w nią zaopatrzyć, oraz w pierwszą część, czyli Naśladowców, jeśli jeszcze nie wpadła wam w ręce. Polecam!

    #Latająceksiążki

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Z Książką W. w dniu 2017-02-16
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    [Adres usunięty]

    _______________________________________________________________________

    Rok
    temu w moje ręce trafiła książka Ingara Johnsruda pt. "Naśladowcy". Pozycja bardzo mi się spodobała, więc bez mrugnięcia okiem zdecydowałam się na przeczytanie kolejnej książki tego autora, która ma swoją premierę już jutro.

    Główny bohater, Fredrik Beier nie ma łatwego życia. Mógł znieść wiele, ale niestety granica została przekroczona. Rozwód, śmierć dziecka, a także nieudane śledztwo, które pociągnęło ze sobą wiele ofiar. Pewnego dnia Beier budzi się w szpitalnym łóżku. Jeszcze tylko kilka tabletek więcej, popitych alkoholem, a Fredrik byłby legendą norweskiej policji. Gdy wreszcie dochodzi do siebie, zaczynają się kolejne problemy. Jego partnerka Kafa Iqbal odkrywa cztery martwe ciała w różnych dzielnicach Oslo. Na miejscu jednej ze zbrodni, policjantka znajduje zdjęcie dziewczynki podpisane Kalypso. Z czasem pojawiają się kolejne ofiary, a we własnych mieszkaniach dwójka policjantów znajduje takie same fotografie. Co oznacza tajemniczy podpis? Niestety, cenę za odpowiedź na to pytanie może być niejedno życie.

    ~*~

    Muszę przyznać, że „Straceńcy” to książka utrzymana na poziomie pierwszej pozycji tego autora. Ingar Johnsrud nie spoczął na laurach, napisał kolejny bardzo dobry kryminał, który zdecydowanie przypadł mi do gustu i chcę więcej! Autor skonstruował ciekawą, niebanalną historię, która trzyma w napięciu i wciąga bez reszty. Największym plusem książki są chyba zwroty akcji, które potrafią wywrócić nasze przewidywania do góry nogami. Sprawia to, że książka staje się bardziej ciekawa i chce się ją czytać i czytać. Dodatkowo, akcja książki jest tak dynamiczna, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że przeczytaliśmy już pół książki. Bardzo podobały mi się w kryminale krótkie rozdziały, które dodawały mu jeszcze więcej tego dynamizmu. Co więcej, bez problemu mogłam przerwać lekturę prawie w każdej chwili, nie musiałam czekać, aż doczytam do końca rozdziału, który ma 50 stron. Niestety, ta pędząca akcja nie trwa przez całą książkę. Zdarzają się rozdziały, że książka się ciągnie, a nawet trochę nudzi. Nie ma więc takiego płynnego przejścia między dynamiczną akcją a „lekkim odpoczynkiem” w fabule.

    Dodatkowo, książka jest napisana lekkim i przyjemnym językiem. Autor nie serwuje nam nudnym, zbędnym opisów ale wręcz przeciwnie. Książka jest konkretna. Bardzo podobała mi się również kreacja bohaterów. Autor nie przedstawił ich jako idealne osoby, nieomylne, ale wręcz przeciwnie. Bohaterowie mylą się, popełniają błędy w życiu zawodowym jak i prywatnym. Sprawia to, że są oni bardzo autentyczni.

    Podsumowując, „Straceńcy” to bardzo dobry kryminał, który z ręką na sercu mogę polecić. Znajdziecie w nim ciekawą zagadkę kryminalną, zwroty akcji, a więc mile spędzony czas. A co do pierwszej książki tego autora, nie musicie najpierw po nią sięgać, żeby przeczytać drugą. Krótko mówiąc, polecam!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Beata M. w dniu 2017-02-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Klimat skandynawskich kryminałów to niemal klasyka. Przyjęło się, że jeśli dana powieść wywodzi się z Norwegii musi czarować przyciężką, trochę mroczną atmosferą i tajemnicą na pierwszy rzut oka niemożliwą do rozwiązania. Nie da się ukryć - takie historie są najlepsze, więc nic dziwnego, że oczekujemy od nich jak najwięcej.

    Ingar Johnsrud jest autorem, który dopiero stawia pierwsze, odważne kroki w świecie kryminału norweskiego, ale jego kariera zapowiada się naprawdę imponująco. Przede wszystkim dlatego, że autor nie boi się mieszać w schematach i zrywać z przyjętymi założeniami. Odważnie stawia swojego bohatera - Fredrika Beiera - w trudnych dla człowieka sytuacjach i pozwala czytelnikowi obserwować jak stacza się na dno ("Naśladowcy", tom pierwszy) oraz jak z tego dna się odbija ("Straceńcy", drugi tom). Choć robi to powolnie, na drżących nogach, więc jest nadzieja, że Johnsrud dynamicznie rozwinie swojego detektywa. Aż miło pomyśleć, że pojawi się trzeci, być może jeszcze lepszy tom.

    Fredrik Beier swoją osobą prezentuje postać bohatera, którego niewiele osób polubi przy pierwszym spotkaniu. Po wydarzeniach z poprzedniego tomu załamał się totalnie i nie miał motywacji by stanąć na nogi. Kto ma ochotę czytać o detektywie, który zamiast znowu wkroczyć do akcji spadł na samo dno? Na pewno ten, kto zapoznał się z pierwszą częścią i wie, na co stać Beiera. Nie dziwcie się zatem, że miałam szczerą ochotę potrząsnąć nim i przywrócić do działania. To prowadzi natomiast do kolejnego wniosku - Ingar Johnsrud potrafi pisać tak, że czytelnik ma ochotę żyć życiem stworzonych przez niego bohaterów i angażować się w sprawy z nimi związane. Nie bawi się w ładne słówka, nie czaruje tylko pokazuje wydarzenia w surowym świetle feralnych wydarzeń. Autor ma talent, który dopiero się ujawnia i jeśli się nad nim popracuje, kto wie? Może jeszcze nie jeden raz nas zaskoczy.

    Fabuła książki początkowo opiera się na powrocie do życia zdruzgotanego Fredrika, którego głównym celem jest wyjście z depresji. To może trochę rozczarować, bo przecież jeśli trzymamy w rękach skandynawski kryminał, oczekujemy, że już od pierwszych stron rzuci nas w wir kryminalnych wydarzeń. Faktycznie, mogłoby tak być, gdyby nie sam tragizm głównego bohatera. Jego cierpienie jest niemal namacalne, więc nietaktem byłoby wymagać od niego zatopienie żalu w rozgrzebywaniu zwłok. Ale gdy w tym samym czasie jego partnerka Kafa Iqbal odkrywa cztery ciała w różnych dzielnicach Oslo i wydaje się, że to nie koniec morderstw wszyscy liczą, że to Beier rozwiąże zagadkę. A tajemnica - przyznaję - jest całkiem dobrze dopracowana, na tyle, że niemal do samego końca nie wiedziałam jak to wszystko się zakończy.

    Powieść "Straceńcy" ma w sobie potencjał serii, która skupi na sobie uwagę wielu czytelników. Dobrze napisana, dopracowana w najważniejszych szczegółach, intrygująca i zaskakująca na koniec. Czy można chcieć czegoś więcej? Nie wówczas, gdy życie głównego detektywa wydaje się absorbować niemal całą uwagę czytelnika. Polecam jednak wrócić do pierwszego tomu, warto poznać Beiera z każdej strony, bo czuję, że jeszcze nie jeden raz nas zaskoczy.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Dominika J. w dniu 2017-02-12
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tej książki, nie byłam pewna, czy się za to brać. Ostatnio tonę w stosach własnych książek, które czekają na przeczytanie od żałośnie długiego czasu, a czas wolny też jakoś dziwnie się skurczył. Jednak po przeczytaniu opisu Straceńców nie potrafiłam wyrzucić tej książki z głowy, a intrygujący opis bez przerwy powracał do mnie w myślach. W końcu stwierdziłam, że skoro powieść Ingara Johnsruda tak nie daje mi spokoju, coś musi w sobie mieć. Czy miałam rację?

    Na początek wspomnę, że nie czytałam pierwszego tomu cyklu o Fredriku Beierze. Szczerze, nawet nigdy o nim nie słyszałam, bo w kryminały zagłębiłam się całkiem niedawno. Ale w niczym nie przeszkodziło mi to w czytaniu Straceńców - autor zadbał o to, aby każdy czytelnik, nawet ten, który spotyka się z jego twórczością po raz pierwszy, potrafił się odnaleźć w realiach książki.

    Zaczynając od pozytywów, powieść Ingara Johnsruda ma jeden ogromy plus. Podczas gdy wiele kryminałów jest pisanych ciężkim, wymagającym skupienia językiem, przez co sam czytający po pewnym czasie czuje się nieco zduszony, przez Straceńców mknie się bez mrugnięcia okiem. Styl autora jest lekki, ale zarazem potrafi niezwykle mocno absorbować uwagę czytelnika. To ważne, bo kryminał jest generalnie dosyć poważnym gatunkiem literacki wymagającym użycia logicznego myślenia, więc dzięki prostemu językowi udało się zrównoważyć odbiór książki.

    Straceńcy to powieść pełna zwrotów akcji. Nie zliczę, ile razy tożsamość mordercy poszukiwanego przez Fredrika Beiera ulegała nagłej zmianie, ile razy niespodziewane zdarzenie zaskoczyło mnie w najmniej oczekiwanym momencie. Skandynawskie kryminały mają to do siebie, że potrafią wprowadzić w surowy, mroczny klimat i nie inaczej było ze Straceńcami. Wiele razy łapałam się na tym, że moje serce zamierało, a jedyną myślą było "o mój Boże".

    Książka podzielona jest na ponad 100 krótkich rozdziałów, które także dają czytelnikowi chwilę na zaczerpnięcie oddechu, przemyślenie tego, co się wydarzyło, zanim znów wkroczymy w tajemniczy świat utworu. Osobiście preferuję właśnie podział książki na krótkie, kilkustronowe rozdziały, więc pod tym względem Straceńców czytało mi się znakomicie.

    Teraz pora na rysę na perfekcyjnym jak dotąd obrazie Straceńców. Mimo tych wszystkich zwrotów akcji i zaskakujących momentów, które wbijały w fotel, powieść ma też niestety fragmenty, kiedy tempo bardzo zwalnia. Nie są one zwykle zbyt długie, ale jednak wpływa to na płynność książki. Bywało tak, że treść zwyczajnie mnie nużyła, chociaż już o chwili następował kolejny niesamowity zwrot wydarzeń. W tej kwestii krótkie rozdziały sprawdziły się idealnie, bo miałam pewność, że gorszy moment książki skończy się wraz z czytanym rozdziałem. Nie zmienia to faktu, że akcja powieści była nieco porwana i nierówna.

    Bohaterów - Fredrika Beiera i Kafę Iqbal - rozpatrywałam pod dwoma względami. Po pierwsze, kilka razy zdarzyło mi się dojść do niektórych wniosków szybciej niż główni bohaterowie. Nie chcę umniejszać inteligencji postaciom z książki, ale, szczególnie na początku , nie wydawały mi się one zbyt bystre. Później na szczęście to wrażenie mija.

    Po drugie, Ingar Johnsrud stworzył bohaterów nieidealnych. Było to dla mnie duże zaskoczenie, bo do tej pory w kryminałach spotykałam się głównie z piekielnie inteligentnymi, niemal nieomylnymi śledczymi, przed którymi niczego nie da się ukryć. Tutaj jednak, szczególnie Fredrik, jest bohaterem, który bardzo często popełnia błędy. Poznajemy go zresztą w momencie, kiedy znajduje się w ogromnym życiowym dołku, a w trakcie książki stopniowo z niego wychodzi. Sposób przedstawienia bohaterów w Straceńcach bardzo mi zaimponował - autor w  świetnym stylu pokazał zwyczajne życie: popełnianie błędów, zaliczanie porażek i w końcu wychodzenie na prostą.

    Powieści Ingara Johnsruda wiele brakuje do ideału. Akcja mogłaby być bardziej płynna, a w niektórych fragmentach bardziej interesująca. Jednak Straceńcy mają w sobie ogromny potencjał. Nieoczekiwane zwroty akcji, intrygująca fabuła i do głębi prawdziwa kreacja bohaterów to cechy, które skłaniają mnie do pozytywnej oceny tej książki. Z chęcią przeczytam kolejne tomy cyklu o Fredriku Beierze. Już nie mogę się doczekać.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Beata W. w dniu 2017-02-11
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Rok temu poznałam Fredrika Beiera - ekscentrycznego policjanta z Oslo, człowieka o smutnej i mrocznej przeszłości oraz skomplikowanych relacjach zawodowych. Moje spotkanie z norweskim detektywem zawdzięczałam lekturze powieści Ingara Johnsruda "Naśladowcy". Postanowiłam wówczas, że uważnie będę śledzić koleje pisarskiej kariery autora, który zapewnił mi spektrum wrażeń i emocji. I oto dzisiaj mogę podzielić się najświeższymi spostrzeżeniami o nowej książce Ingara Johnsruda "Straceńcy", czyli drugiej części cyklu: Fredrik Beier.

    Przede wszystkim należy podkreślić, że "Straceńcy" to ambitna i wielowątkowa powieść, która doskonale wpisuje się w znane i wypróbowane schematy wykorzystywane w literaturze przez skandynawskich autorów, takich jak Jo Nesbø, Stieg Larsson czy Håkan Nesser. Jednocześnie jest przykładem powieści przeznaczonej dla wymagających czytelników, którzy nie stronią od wyzwań jakie niesie przemoc i śmierć, a te Ingar Johnsrud przedstawia wyjątkowo drobiazgowo i w bardzo ciężki męski sposób. Można pokusić się o stwierdzenie, że pisarz - dziennikarz ma dar odkrywania najbardziej mrocznych zakamarków ludzkiego umysłu. Jego spojrzenie jest ponure, ale rzetelne i zmuszające do przemyśleń na temat kondycji współczesnych społeczeństw, niepozbawionych lęków i codziennych frustracji.

    Co stanowi o oryginalności prozy Ingara Johnsruda? Z pewnością są to bohaterowie powieści -skonstruowani niejednoznacznie, mający swoje słabości, przeżywający osobiste dramaty z wszystkimi konsekwencjami jakie przygotował im los. Podobno

    "życie daje nam tylko tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć".

    Jednak wydaje się, że Fredrik Beier, jego policyjny partner Andreas Figueras oraz detektyw Kafa Iqbal obarczeni zostali wyjątkowym ciężarem, którego "zwykły" człowiek nie byłby w stanie udźwignąć. Zmagania z własnymi demonami, które prowadzą na krawędź samobójstwa, psychiczna destabilizacja, fizyczne słabości, popełniane błędy - to tylko niektóre z cech jakimi charakteryzują się pracownicy policji w Oslo. Narażeni na małostkowe zachowania aroganckich kolegów, stres codziennej pracy oraz presję czasu podczas skomplikowanego dochodzenia ukazują możliwości ludzkiego organizmu, które, jak się okazuje, często są w stanie przekroczyć wszelkie granice.

    Policyjne śledztwo dotyczy serii makabrycznych zbrodni dokonywanych w różnych częściach norweskiej stolicy. Kolejne przestępstwa napędzają drobiazgowo skonstruowaną intrygę, która wiedzie do następnych niewiadomych i tajemnicy, która nie powinna w ogóle ujrzeć światła dziennego, do zagrożenia, wobec którego każdy rząd czy najbardziej wpływowy polityk pozostają bezradni. Współczesny obraz Norwegii został skonfrontowany z niezbyt odległą historią XX wieku, kiedy świat po upadku imperium ZSRR musiał stawić czoła nowym politycznym wyzwaniom. Na scenę wkroczyły międzynarodowe wywiady i służby specjalne, w nowej rzeczywistości zmagające się z mroźnymi podmuchami wiatru ze Wschodu. Co przyniosły nam wszystkim owe zmagania? Kolejne zagrożenia, wyreżyserowane przez ludzi owładniętych poczuciem zemsty, których możemy spotkać na naszej drodze, bo mieszkają obok nas, robią zakupy w osiedlowym sklepiku czy siedzą na widowni podczas popularnego koncertu.

    "Straceńcy" Ingara Johnsruda nie są powieścią dla każdego. Czytelnik musi wykazać się nie lada odpornością na okrutną, skrajną i naturalistycznie ukazywaną przemoc. Autor ze Skandynawii potrafi pisać o niej ponuro, wprowadza nastrój bezgranicznego strachu, skrajnej rozpaczy i smutku. Jednocześnie każdy szczegół opisywanej przestrzeni, dynamiczne sceny i nieprzewidywalne zwroty akcji sprawiają, że trudno jest się oderwać od tej mrocznej lektury.

    Ingar Johnsrud pozwala nam przeżyć chwile grozy i zmierzyć się z sytuacjami, które zmuszają do podejmowania decyzji niekiedy na granicy prawa. Jego "Straceńcy" mają wiele powodów do zemsty, przemocy i niekontrolowanej wściekłości. Ale potrafią też kochać i troszczyć się o bliskich na swój pokrętny sposób. Dokonują różnych wyborów, bo każdy z nas robi to codziennie, nie tylko w ekstremalnych warunkach.

    Powieść została napisana wiarygodnie i uczciwie. Postaci są zróżnicowane i pełne ekspresji. Wątki fabularne połączone zostały w sposób logiczny. Historia toczy się w dobrym tempie. Świat zbrodni, współczesne zagrożenia bioterrorystyczne i ludzkie konflikty zostały świetnie zrównoważone. Całość zapewnia czytelnikowi intensywne i niezapomniane wrażenia. Ponadto odnajdziemy w niej kontynuację wielu wątków występujących w pierwszej części serii stworzonej przez Ingara Johnsruda. Dzięki temu możemy zrozumieć niektóre zachowania bohaterów, a także motywacje ich aktualnych działań.

    Po lekturze "Straceńców" z pewnością będę oczekiwała kolejnej powieści w zaplanowanej przez Johnsruda trylogii o Fredriku Beierze. Jeśli nie czytaliście poprzedniej części - warto zapoznać się z "Naśladowcami".

    Obie książki nie pozostawią nikogo obojętnym na ślady zbrodni, ludzkie dramaty i tajemnice, które nigdy nie powinny zostać upublicznione. Dla miłośników skandynawskich powieści z gatunku nordic - noir są to pozycje obowiązkowe.

    Oficjalna polska premiera "Straceńców" już za parę dni, 15 lutego 2017 r.

    A ja, zaintrygowana zakończeniem powieści, już czekam na kolejne spotkanie z Fredrikiem i... Iqbal. Myślę, że teraz to właśnie ona będzie grała pierwsze skrzypce w tym oryginalnym detektywistycznym duecie.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula