"Związek weird fiction i science fiction można określić jako aporetyczny. Z pewnością różnić te dwie konwencje będą się w samych rdzeniach, u korzeni: jedna wszak oparta jest na podszeptach irracjonalnych, na tych wszystkich dziwacznych głosach z głębi ducha lub nadciągających z jakiegoś innego świata o mistycznej proweniencji, druga zaś dumnie podkreśla swój rodowód wywiedziony ze scjentyzmu i twardego racjonalizmu, w którym nie celebruje się rzeczy skrytych w cieniu (przyszłości, kosmosu, głębi oceanicznej), ale usiłuje rzucić na nie ostre światło metody naukowej. Próba połączenia tych dwóch paradygmatów wydaje się zmierzać wprost ku katastrofie. Kiedy metafizyczne i mistyczne intuicje ubiera się na kartach literatury fantastycznej w szaty usystematyzowanej nauki, rezultat na ogół bywa rozczarowujący. To właśnie wtedy - w skrajnych, najgorszych przypadkach - mają szansę powstać wszelkie pseudonaukowe pop-systemy magiczne, mówiące precyzyjnie, ile księżycowego pyłu należy odmierzyć i jakiej długości motylą nogę wrzucić do próbówki, by otrzymać eliksir mogący zmienić człowieka w trytona, albo pod jakim kątem trzeba trzymać magiczną różdżkę, aby poraziła przeciwnika ognistą kulą. Zestawienie dwóch skrajnych porządków w taki sposób obydwa się ze szkodą dla obydwu: trywializuje je i czyni infantylnymi. Celem tej antologii, choć weird fiction często eksploruje tematy eschatologiczne i apokaliptyczne, nie było jednakże doprowadzenie do żadnej katastrofy, a już na pewno nie do katastrofy literackiej. Aby do tego nie dopuścić i z zadanego tematu - mariażu weird fiction i science fiction - wyjść obronną ręką, należało zastanowić się nad punktami stycznymi, w których te skrajne konwencje okazują się dochodzić do podobnych rezultatów i zaczynają eksplorować podobne obszary. Pierwszym takim obszarem z pewnością jest poznanie. Zarówno twarda fantastyka naukowa w paradygmacie - dla jasności kontekstu przyjmijmy - Lemowskim, jak i Lovecraftowskie weird fiction, mimo wszelkich różnic między nimi, mówią jednym głosem na temat możliwości poznania przez człowieka tajemnic świata. Możliwości te określają wprost jako mierne, sytuując człowieka w miejscu, w którym jego wiedza o świecie okazuje się w jednym wypadku zlepkiem przypuszczeń wywiedzionych z niepełnych przesłanek, w drugim zaś - banieczką urojeń podtrzymywanych jedynie po to, aby homo sapiens nie stoczył się w otchłań obłędu, przytłoczony prawdziwą naturą rzeczywistości. Drugim obszarem wspólnym - do którego ścieżka prowadzi zresztą wprost z pierwszego - jest niesamowitość. Różne słowa na nią są stosowane w nomenklaturze humanistycznej - Das Unheimliche / uncanny, weird, eerie; wszystkie te określenia, mimo subtelnych różnic semantycznych, krążą natomiast wokół zjawiska lęku i dyskomfortu wywołanego przez dysonans poznawczy, gdy rzeczywistość znana i oswojona ukazuje swoje inne oblicze, gdy do tej pory pewny grunt okazuje się grząski, a prosta ścieżka zaczyna się wić i skręcać w ciemny las". - Wojciech Gunia Autorzy antologii: Marta Kładź-Kocot, Filip Duval, Przemysław Poznański, Łukasz Redelbach, Artur Laisen, Rafał Łoboda, Marta Lasik, Michał Pięta, Paweł Wącławski, Michał Bończyk, Magdalena Świerczek-Gryboś i Magdalena Anna Sakowska, Agata Poważyńska, Marek Kolenda, Łukasz Borowiecki, Jakub Chilimończyk, Filip Świerczyński, Olaf Pajączkowski, Istvan Vizvary
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy
Jaką tematykę poruszają opowiadania zawarte w tej antologii?
Antologia skupia się na pograniczu weird fiction oraz science fiction, eksplorując motywy lęku poznawczego i niesamowitości. Autorzy analizują momenty, w których nauka spotyka się z irracjonalizmem, a znany świat ukazuje swoje obce oblicze. Teksty kładą duży nacisk na filozoficzne aspekty egzystencji oraz granice ludzkiego rozumu. To lektura wymagająca, która stawia pytania o naturę rzeczywistości zamiast dostarczać prostej rozrywki.
Czy "Sny umarłych 2024. Polski rocznik weird fiction" to antologia odpowiednia dla fanów klasycznego horroru?
Książka ta jest skierowana do czytelników poszukujących grozy egzystencjalnej i literackiego eksperymentu, a nie krwawych scen typowych dla slasherów. Zamiast prostych efektów straszenia, znajdziesz tu atmosferę niepokoju wynikającą z dysonansu poznawczego i filozoficznej niepewności. Wybór tekstów pod redakcją Wojciecha Guni gwarantuje wysoki poziom literacki i skupienie na nurcie weird fiction. Jest to pozycja obowiązkowa dla osób ceniących gęsty klimat i intelektualne wyzwania w literaturze fantastycznej.
Jaki motyw przewodni łączy teksty opublikowane w tym roczniku?
Głównym motywem spajającym antologię jest mariaż weird fiction z twardą fantastyką naukową, badający punkty styczne tych dwóch konwencji. Opowiadania koncentrują się na problematyce poznania, ukazując człowieka w obliczu tajemnic, których nie da się w pełni wyjaśnić metodą naukową. Redakcja zadbała o to, by uniknąć uproszczeń, stawiając na teksty eksplorujące obszary eschatologiczne i apokaliptyczne. Dzięki temu czytelnik otrzymuje spójną wizję literacką, która redefiniuje pojęcie niesamowitości w polskiej fantastyce.
Dla kogo ta książka NIE będzie dobrym wyborem?
Publikacja ta nie jest polecana osobom oczekującym lekkiej, przygodowej fantastyki o wartkiej akcji i optymistycznym wydźwięku. Ze względu na swój mroczny, gęsty i często pesymistyczny charakter, może być nużąca dla czytelników preferujących proste systemy magiczne lub klasyczne space opery. Teksty wymagają skupienia oraz gotowości na konfrontację z trudną tematyką filozoficzną i brakiem jednoznacznych odpowiedzi. Jeśli szukasz literatury czysto eskapistycznej, ta antologia może okazać się zbyt przytłaczająca intelektualnie.
Którzy polscy autorzy pojawiają się w wydaniu na rok 2024?
W antologii znajdziesz teksty zarówno uznanych twórców nurtu weird, takich jak Istvan Vizvary czy Magdalena Świerczek-Gryboś, jak i nowych głosów polskiej sceny fantastycznej. Zestawienie nazwisk obejmuje m.in. Martę Kładź-Kocot, Artura Laisena oraz Filipa Duvala, co zapewnia szeroki przekrój stylistyczny. Każdy z autorów wnosi unikalne spojrzenie na zadany temat, tworząc wielowymiarowy obraz współczesnego polskiego weird fiction. Różnorodność perspektyw sprawia, że rocznik stanowi kompleksowy przegląd kondycji tego gatunku w Polsce.

