Opel załadowany po brzegi. W bagażniku czekają już torby z ubraniami na dwutygodniową podróż poślubną, aparaty fotograficzne i kawa w termosie z napisem „Thirsty”. Po kawalerskiej wyprawie przez „Polskę przydrożną” Piotr Marecki rusza w podróż z żoną Olą, by wspólnie świętować zawarcie małżeństwa. Pierwszy przystanek – Beskid Niski. Ekowesele, progresywne disco polo, całonocne maratony na atari i wiersze czytane dla przyrody. Kolejny – Huculszczyzna, drewniana chata w górach i ukraińskie bezdroża. Marecki z żoną rejestrują mijany krajobraz i zwracają uwagę na lokalną architekturę. Tarnopol, Strusów, Monasterzyska, Tyśmienica, Kołomyja, Szepit, Czerniowce, Zaleszczyki, Stryj. Podróż jest długa, drogi dziurawe. Ale ważne, że jadą razem. Piją huculski samogon, zagryzają go bryndzą, sałem i śpiewają pieśni o zbójniku Doboszu. Obserwują, jak wschodnia prowincja nie opiera się globalnemu turbokapitalizmowi.
A Hucuł Misza na to: „Wszystko jasne. Romantika”.
Zapisywać tylko to, co się słyszy, widzieć tylko to, co widać. Fotografować. Nagrywać. Otworzyć się na rzeczywistość. Nie poprawiać, nie dodawać, utrzymać się w ryzach tego, co jest. Wcześniejsze książki firmowane nazwiskiem Piotra Mareckiego były eksperymentalne, przekraczały granice. Teraz autor przypuszcza szarżę na współczesność: niech sama sobą powie, jaką jest. Ta książka przypomina pocisk – nie da się jej zatrzymać. Znamienne, że przy tym niczego nie pomija. Ruchliwość, migotliwość życia przekłada się na szczególną dokładność. Nie ma zdań ważniejszych i mniej ważnych, wszystko jest newsem. Tak jak Musk uprościł drogę w kosmos, tak Marecki uprościł drogę do dzieła literackiego.
Andrzej Barański
Piotr Marecki (ur. 1976) – wychował się w Trzcinicy na Podkarpaciu, obecnie mieszka w Krakowie. Pracuje jako profesor na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie zajmuje się mediami cyfrowymi. Był profesorem wizytującym na amerykańskich uczelniach (m.in. MIT, Uniwersytet Kolorado w Boulder, Uniwersytet w Rochester). Jest także redaktorem naczelnym wydawnictwa Korporacja Ha!art. Tworzy literaturę eksperymentalną, m.in. boty, generatory tekstu, poezję flarf, gry. Autor książki drogi Polska przydrożna.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii reportaż lub z serii Poza serią
Czy Romantika to tradycyjna powieść o miłości?
Romantika nie jest klasycznym romansem, lecz reportażem z podróży poślubnej, który łączy osobiste przeżycia z wnikliwą obserwacją rzeczywistości. Autor rezygnuje z literackich upiększeń na rzecz surowego zapisu spotkań w Beskidzie Niskim i na ukraińskiej Huculszczyźnie. Czytelnik odnajdzie tu opisy lokalnej architektury, smaków regionalnych trunków oraz refleksje nad wpływem globalnego kapitalizmu na wschodnią prowincję. To pozycja dla osób szukających autentyczności i nieszablonowego podejścia do literatury faktu.
Jaki styl narracji przyjął Piotr Marecki w tej książce?
Piotr Marecki stosuje metodę dokumentalną, rejestrując rzeczywistość bez zbędnych poprawek i literackiej obróbki. Narracja przypomina bezpośredni zapis, w którym każde usłyszane słowo i dostrzeżony detal mają taką samą wagę informacyjną. Styl ten jest oszczędny, konkretny i skupiony na tu i teraz, co nadaje publikacji wyjątkową dynamikę. Dzięki takiemu podejściu autorowi udaje się uchwycić migotliwość życia codziennego w sposób niezwykle dokładny.
Jaką trasę pokonują bohaterowie podczas opisanej podróży?
Podróż rozpoczyna się w Beskidzie Niskim, a następnie prowadzi przez ukraińskie bezdroża i miejscowości takie jak Tarnopol, Kołomyja czy Czerniowce. Bohaterowie przemieszczają się starym Oplem, docierając do miejsc rzadko opisywanych w komercyjnych przewodnikach turystycznych. Trasa obejmuje zarówno ekowesele w Polsce, jak i drewniane chaty w górach Huculszczyzny. Całość stanowi fascynujący zapis fascynacji wschodnim krajobrazem i kulturą pogranicza.
Dla kogo książka Romantika może okazać się nieodpowiednim wyborem?
Publikacja ta nie przypadnie do gustu czytelnikom oczekującym wartkiej akcji, fabularnych zwrotów czy tradycyjnie prowadzonej historii beletrystycznej. Ze względu na swój eksperymentalny charakter i surowy język, może być trudna w odbiorze dla osób przyzwyczajonych do klasycznej, kwiecistej literatury podróżniczej. Brak tu typowych dla romansów uniesień, gdyż autor skupia się na chłodnej, niemal technicznej obserwacji świata. Jest to propozycja wymagająca, skierowana do wielbicieli prozy awangardowej i reportażu uczestniczącego.
Czy w treści znajdziemy nawiązania do współczesnych problemów społecznych?
Tak, autor wnikliwie obserwuje procesy przenikania globalnego turbokapitalizmu do małych społeczności na wschodzie. Zamiast idealizować wiejską idyllę, Marecki pokazuje zderzenie tradycji z nowoczesnością i postępującą komercjalizacją. W tekście pojawiają się motywy progresywnego disco polo oraz zmiany w lokalnej architekturze wymuszone przez współczesną gospodarkę. Dzięki temu reportaż staje się ważnym głosem w dyskusji o kondycji dzisiejszej Europy Środkowo-Wschodniej.
