Relacje między rodzicami a ich dziećmi bywają różne. W niektórych przypadkach są to wręcz otwarte wojny, na różnych płaszczyznach, niektóre rodziny tracą jakiekolwiek głębsze relacje, a jeszcze inne mimo wszystko trzymają się bardzo blisko siebie.
Wychowanie nie jest prostą sprawą, bez względu na to, jakiej płci jest dziecko/nastolatek (a w końcu dorosły człowiek). Jedną z takich skomplikowanych relacji postanowiła opisać Vivian Gornick, w autobiografii "Przywiązania". Książka ukazała się na polskim rynku wydawniczym dzięki wydawnictwu Filtry, a na język polski przełożył ją Łukasz Witczak.
Czym jest ta książka? To swoisty pamiętnik, który pochodzi z około 1987 roku, przedstawiający skomplikowaną relację autorki z córką. We wspomnieniach czytelnik odnajdzie praktycznie całą paletę emocji - poczynając od tych dobrych, jak sympatia, troska i miłość, a kończąc na o wiele bardziej negatywnych, a czasami wręcz toksycznych, jak choćby pogarda, złość czy zazdrość. Wszystkie te uczucia autorka spisała jednocześnie w sposób, który wywołuje zarówno uczucie zażenowania, jak i śmiechu. W pozornie powierzchownych historiach i kłótniach znajdziemy ogromną głębię różnego rodzaju zażyłości.
Vivian Gornick to znana działaczka feministyczna, jedna z najbardziej rozpoznawalnych działaczek oraz krytyków literackich na świecie. Książki zaczęła pisać stosunkowo późno, choć okazało się to prawdziwym strzałem w dziesiątkę, gdyż w USA ma status prawdziwej gwiazdy. "Przywiązania" jest jej pierwszą książką, która ukazała się w Polsce.
Opinie o książce
Dobre dwie dekady przed autobiograficznym boomem Vivian Gornick napisała książkę o swojej pokręconej i dziwacznej relacji z matką – książkę olśniewającą, jedyną w swoim rodzaju. Do bólu szczerą, chwilami okrutną, ale też rozkosznie zabawną i autoironiczną. Precyzyjnie oddającą klimat minionego czasu, ale wyzbytą sentymentalizmu. Gornick to ważna postać ruchu wyzwolenia kobiet, Przywiązania można więc czytać także jako kobiecy przewodnik po Nowym Jorku: tym żydowskim z lat trzydziestych i tym z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku – kontrkulturowym, feministycznym, rozdyskutowanym, namiętnym. Pamiętam, że nie mogłam się oderwać od tej lektury. Mój egzemplarz jest cały pomazany, pełno w nim wykrzykników i dziwnych notatek. Tytuł oryginału zawiera nieprzetłumaczalne słowo fierce i taka właśnie jest ta proza: wściekła, drapieżna, nieustępliwa, przenikliwa.
Agnieszka Graff
Córka–matka. Wydawałoby się, że wszystko o tej relacji wiemy. Matki skarżą się ciszej i rzadziej, córki natomiast głośniej i częściej; one też dość masowo nawiedzają gabinety psychoterapeutów, gdzie wypłakują i wypłukują uzbierane od dzieciństwa urazy i pretensje do matek. Zdarzają się córki, które siadają i piszą. Vivian Gornick dobiegała pięćdziesiątki, kiedy usiadła i napisała tę wspomnieniową „książkę drogi”. „Drogą” są wielokilometrowe, niemal codzienne przemarsze razem z matką po Nowym Jorku, ale również – wędrówki po wspomnieniach ich obydwu. Chodząc godzinami po ukochanym mieście molochu, dwie kobiety zaglądają w zakamarki pamięci, ożywiają od dawna nieobecnych ludzi, namiętnie spierają się o szczegóły i odkrywają najtajniejsze sekrety, a przy tym od pierwszej do ostatniej kartki zacieśniają przywiązanie. I miłość. Miłość dwóch w końcu samotnych kobiet, coraz wobec siebie czulszych i coraz ostrożniejszych, bo już wiedzą, że lada moment jednej z nich może zabraknąć.
Ewa Woydyłło-Osiatyńska