Anegdoty trzeba umieć opowiadać. Zwłaszcza gdy w grę wchodzi podpatrzenie obyczajowości i specyficznego języka jakiejś narodowości. Pułapki są dwie - przesada i nieudolne naśladownictwo. Obu uniknął Janusz Horodniczy, który jako jeden z pierwszych - jeszcze w 1988 roku - postanowił zmierzyć się z aktorską interpretacją humoru żydowskiego. Stąd popularny spektakl "Przy szabasowych świecach" na podstawie prozy Horacego Safrina i Aleksandra Drożdżyńskiego.
Sceny:
1. Przy szabasowych świecach
2. Klozet
3. Cadyk z Berdyczowa
4. Aforyzmy
5. Sak