Powrót do Daringham Hall
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Daringham hall |
| Wydawnictwo: | Otwarte |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2015 |
| Ilość stron: | 360 |
- Tytuł: Powrót do Daringham Hall
- Autor: Kathryn Taylor
- Wydawnictwo Otwarte
- Seria Daringham hall
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2015
- Ilość stron: 360
- Format: 13,6x20,5 cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788375153484
- Język: polski
- Oryginalny tytuł: Daringham Hall
- Tłumacz: Kuczyńska-Szymala Daria
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788375153484
- EAN: 9788375153484
- Wymiary: 13.0x20.0x2 cm
- Dane producenta: Wydawnictwo Otwarte Sp. z o.o., ul. Smolki 5/302, 30-513 Kraków, Polska, otwarte@otwarte.eu, tel. 12 427 12 00
- Powiązane tematy: Bestsellery ksiazkowe 2015 roku
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Bookendorfina I. w dniu 2016-05-15Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
4 z 4 osób uznało recenzję za przydatną"Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać..."
Sympatyczna i klimatyczna powieść, po którą z przyjemnością sięgamy poszukując dobrego nastroju i lekkiego relaksu czytelniczego. Bardzo szybko przenosi nas w świat angielskiej arystokracji, określonych konwenansów, norm i zasad zachowania, starań podtrzymania niemal doskonałego wizerunku rodu Camdenów. Ale jak to zwykle bywa, tam gdzie z zewnątrz wabi nas perfekcja, w środku pojawiają się liczne tajemnice, niedomówienia i nieodpowiednie prawdy. Trochę za sprawą przypadku, nieco przez liczne nawarstwienie sekretów, zaczynają wychodzić na światło dzienne niewygodne fakty, kolejno ujawniać się, pociągając za sobą lawinowo narastające zdarzenia, wywołując silne i chaotyczne emocje. I nawet sielska atmosfera, dominująca poza murami i terenami posiadłości, nie jest w stanie zamazać ich niekorzystnego obrazu, a tym bardziej powstrzymać przed odkryciem i wyjawieniem.
Od początku powieści wiele się dzieje, dynamicznie rozwijające się wątki zmierzają w określonym znanym nam kierunku, jednak często zostajemy zaskoczeni obrotem spraw, taka niepewność wzmacnia czytelnicze wyczekiwania, podkręca napięcie i mocniej wciąga w opisywaną historię. Z zainteresowaniem śledzimy romantyczne losy Bena i Kate, łączy ich namiętność, a dzieli zemsta. Czy rodzące się pomiędzy nimi uczucie zdoła przetrwać trudną próbę? Czy miłość potrafi pokonać budowaną latami niechęć i nienawiść? Jaką rolę odgrywają w tej pułapce wątpliwości lojalność, wyrzuty sumienia, konieczność opowiedzenia się po jednej ze stron? Dlaczego tak trudno wymazać z pamięci bolesne zdarzenia, pozwolić zagoić się ranom duszy? Czy ktoś, kto tak wiele dla nas znaczy, może nagle stać się kimś, kogo mocno się obawiamy i któremu nie możemy już zaufać? Nie na wszystkie pytania otrzymamy odpowiedzi po przeczytaniu książki. Kathryn Taylor bowiem w kulminacyjnym momencie zawiesza intrygującą fabułę, nakłaniając czytelnika do odkrywania tajemnic i przeżywania przygód z bohaterami, ale już na łamach drugiego tomu. Liczę, że autorka pogłębi w nim sylwetki postaci i dowiemy się znacznie więcej szczegółów z ich wcześniejszego życia.
[Adres usunięty]
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Krystyna-cyrysia M. w dniu 2015-06-26Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
19 z 34 osób uznało recenzję za przydatną''Nienawiści nie uleczy nienawiść. Nienawiść uleczyć może tylko miłość''.
Ben Sterling - bogaty, przystojnym biznesmenem z Nowego Jorku, pewnego dnia dowiaduje się, że jest prawowitym spadkobiercą rodzinnej posiadłości Camdenów – Daringham Hall. Mężczyzna postanawia przyjechać do Anglii, by odzyskać to, co mu się prawnie należy. Niestety tuż po przybyciu zostaje pobity i okradziony. Obrażenia są na tyle duże, że traci pamięć. Z pomocą przychodzi mu Kate: piękna weterynarz. Jak potoczy się ta znajomość? Czy Ben odzyska swoją tożsamość i dokona zemsty na biologicznym ojcu?
Kathryn Taylor to niemiecka powieściopisarka, specjalizująca się we współczesnych romansach. Urodziła się w Kanadzie w Nowej Fundlandii, dorastała w małym miasteczku. Ukończyła Uniwersytet Acadia w Nowej Szkocji, pracowała w szerokim obszarze public relations. Do tej pory wydała kilka książek, które przenoszą czytelnika w świat pełen pasji, namiętności i rodzących się uczuć. Prywatnie: szczęśliwa żona i matka, a pisanie jest jej głównym zajęciem, a także pasją. W Polsce dotychczas wydano jedną powieść autorki zatytułowaną "Barwy miłości", którą miałam okazję przeczytać i wspominam nader entuzjastycznie. A jak było tym razem? W wielkim skrócie - CUDOWNIE!
"Powrót do Daringham Hall" stanowi pierwszy tom trylogii Daringham, co mnie ogromnie cieszy, bo wręcz zakochałam się w tej historii. Sama fabuła została starannie przemyślana i kompozycyjnie zwarta. Mamy młodego mężczyznę: półkrwi Amerykanin, półkrwi Anglik, który z zaskoczeniem odkrywa, że jego matka w dniu jego narodzin była żoną Ralpha Camdena, głowy szlacheckiego angielskiego rodu. W zaistniałych okolicznościach zamierza pomścić krzywdę matki. Sprawy przybierają jednak nieoczekiwany obrót. W wyniku czynnej napaści doznaje amnezji i zamieszkuje u życzliwej, skromnej pani weterynarz. Wkrótce między nimi nawiązuje się nić wzajemnej fascynacji, zauroczenia i pożądania. Niestety wszystko co piękne szybko się kończy.
''Obawiała się, nie, wręcz oczekiwała, że coś stanie na przeszkodzie jej związkowi z Benem, jeśli ON odzyska pamięć. Jednak nigdy by nie przypuszczała, że jego przeszłość okaże się tak ściśle i tak tragicznie związana z Daringham Hall i Camdenami''.
Autorka stworzyła fascynującą powieść o miłości i namiętności, przyjaźni i lojalności i o wyborach, jakie człowiek musi podjąć, aby uniknąć niepotrzebnych konfliktów. A wszystko rozgrywa się na tle imponującego angielskiego pałacu, zanurzonego w atmosferze niepewności, widma skandalu, odkrywania sekretów, wyciągania z szafy rodzinnych trupów. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać!
Na słowa uznania zasługuje bogata i ciekawa różnorodność charakterologiczna i psychologiczna bohaterów zarówno pierwszo- jak i drugoplanowych. Każda z postaci jest wyrazista, ma swój własny temperament, osobowość, sposób bycia, co ubogaca fabułę. I chociaż para głównych bohaterów gra zdecydowanie pierwsze skrzypce to jednak nie dominują oni na resztą. Wprost przeciwnie: wszyscy razem świetnie się uzupełniają. Osobiście najbardziej polubiłam Kate. Ta dziewczyna to chodzący anioł: dobroduszna, pełna empatii, zrozumienia i miłości do zwierząt. Jej rodzice zmarli kiedy miała osiem lat, toteż opiekowała się nią ciotka, której zdecydowanie nie zachwyciła perspektywa wychowywania obcej dziewczynki. Dlatego większość czasu Kate spędzała w posiadłości Daringham Hall, gdzie traktowali ją członka rodziny, przez co ma do nich szczególny stosunek. Także Ben zyskał moją sympatię. Jest co prawda zamknięty w sobie i powściągliwy. Unika głębszych relacji i uczuciowego zaangażowania. Lecz jego zachowanie uwarunkowane jest przeszłością związaną z utratą matki, co za tym idzie - utratą poczucia bezpieczeństwa. Dlatego woli trzymać innych na dystans, bo ….
''Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać''.
Oboje czują się rozdarci między poczuciem obowiązku, solidarnością a osobistym szczęściem i miłością. Czy uda im się znaleźć wspólny kompromis? Tego musicie dowiedzieć się sami. Wątek miłosny wyrażony jest niezwykle subtelnie, bez przesadyzmu i ckliwej otoczki. Pojawia się też nutka erotyzmu, co dodaje toczącej się opowieści wielkiego kolorytu. Niejako w tle rozwija się inny, równie ciekawy wątek związany z Davidem - przyrodnim bratem Bena, który po ojcu miał być kolejnym baronetem, lecz pojawienie się pierworodnego zniweczyło wszelkie plany. Żeby było ciekawiej, to nie koniec niespodzianek, jakie przygotował dla niego los.
Styl pisania Kathryn Taylor jest lekki, barwny, żywy i obrazowy. Opisy są bardzo plastyczne, niemal fotograficzne. Bez trudu potrafiłam wyobrazić sobie otoczony symetrycznie rozplanowanymi żywopłotami i rabatami Daringham Hall, pobliskie lasy lub domowe zwierzęta, które odwiedzała sympatyczna pani weterynarz. Akcja toczy się wartko, mamy zmyślne zwroty i niezłe dialogi. Znakomicie został też uchwycony klimat współczesnej Anglii, gdzie nowoczesność przeplata się z wielowiekową tradycją. Zakończenie jest naprawdę dobre, ładnie poprowadzone, choć wiele wątków pozostało nadal niewyjaśnionych. Całe szczęście przed nami jeszcze dwa tomy.
To prawdziwa gratka dla wielbicieli dobrej literatury obyczajowej ze szczyptą romantycznej pikanterii. Kathryn Taylor wprowadza swoich czytelników w świat gwałtownych uczuć, tajonych emocji, skrywanych dramatów, ciemnych intryg i głęboko skrywanych tajemnic. Wie, jak poruszyć, zaskoczyć i zawładnąć czytającym. Koniecznie przekonajcie się sami.
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 1/5Dodana przez Aleksandra P. w dniu 2016-08-28Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
3 z 3 osób uznało recenzję za przydatnąWspaniała! Ekscytująca! Trzymająca w napięciu! Jeszcze całkiem niedawno tak właśnie mówiono o trylogii „Darnigham Hall” autorstwa Kathryn Taylor. Ale czy mówiono prawdę? Czy „Powrót do Darnigham Hall”, pierwsza część trylogii jest tak dobra jak mówią? Jako szanujący się mól książkowy postanowiłam na własnej skórze sprawdzić jak to jest naprawdę.
„Powrót do Darnigham Hall” to opowieść o bogatym i niesamowicie przystojnym współwłaścicielu prężnie rozwijającej się nowojorskiej firmy informatycznej, który w imię zranionych przed laty uczuć matki pragnie zemścić się na swoim biologicznym ojcu odbierając to co dla niego najważniejsze. Pech chciał, że po przyjeździe na miejsce zostaje mocno uderzony w głowę przez młodą, przestraszoną panią weterynarz w efekcie tracąc pamięć. Gnębiona wyrzutami sumienia Kate postanawia przygarnąć Bena pod swój dach do czasu, aż nie odzyska pamięć. Nie zdaje sobie jednak sobie sprawy, że ten człowiek może zniszczyć wszystko co kochała.
„Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać.”
Sięgając po „Powrót do Darnigham Hall” byłam przekonana, że będzie do książka powalająca mnie na kolana. Przynajmniej tak sugerowały wszędzie pojawiające się pozytywne recenzje. Prawda okazała się być jednak bardziej bolesna i wybaczcie mi, jeśli nie obejdę się bez spoilerów tłumacząc wam, dlaczego, ponieważ jest to dla mnie książka pełna absurdów, z którymi do tej pory się nie pogodziłam. Nie będę wam tu wymieniać wszystkich, bo chyba streściłabym całą książkę, ale chcę przybliżyć, chociaż dwa pierwsze będące dla mnie najistotniejszymi.
Pierwszy dużym absurd, jaki wprawił mnie w totalne osłupienie był moment napadu na Bena na środku polnej drogi. Pomyślicie z czego tu się śmiać przecież napad z pobiciem na odludziu to nic śmiesznego i będziecie mieć rację, aż nie dowiecie się, że został pobity przez cztery nastoletnie dziewczyny! Przez moment myślałam, że wyobraziłam to sobie, gdyż dwie strony wcześniej czytałam jaki to nie jest umięśniony i świetnie zbudowany ten nasz bohater, a potem bach i biją go nastolatki! Ręce mi opadły już na wstępie.
Drugim takim istotnym absurdem tej powieści był dla mnie moment, w którym Ben odzyskuje pamięć na widok swojego przyjaciel. Nie chodzi tutaj o samą sytuację jak odzyskał pamięć, ponieważ jest ona normalna w takim przypadku, ale chodzi o fakt, że z cudownej i zakochanej po uszy pary, jaką tworzyli razem z Kate w mgnieniu oka (dosłownie!) Ben przeszedł do oziębłych stosunków jakby te obietnice tak żarliwie składane przed pięcioma minutami oraz wszystkie wspólne chwilę jakie przeżyli ze sobą nie miały znaczenia. Wydawać by się mogło, że w takim momencie dojdzie do jakiegoś wewnętrznego rozdarcia u bohatera, a tu nic. Klik i wymazano wszystko. Spokojnie znów możemy wszystkich nienawidzić.
Można by pomyśleć, że te „drobiazgi” sprawiły mi największe rozczarowanie w tej książce, ale tak naprawdę to nie one, a główni bohaterowie byli dla mnie największą porażką. Ponieważ mając w głowie ciągle gdzieś idealnego bohatera powieści romantycznych Drew Evansa z cudownej serii „Zaplątani” wyobrażałam sobie Bena jako postać charyzmatyczną, pełną pasji, odrobinę niegrzeczną, ale mającą to coś jak Drew. Ale znów się zaskoczyłam, gdyż Sterling okazał się być postacią bezczelną, niewdzięczną, z klapkami na oczach, dla której liczy się tylko i wyłącznie jego zemsta. Kate natomiast była po prostu zbyt naiwna. Nie wzbudzała w ogóle sympatii u czytelnik mimo tej całej swojej miłości do wszystkich ludzi oraz zwierząt. Jakby tego było mało dialogi między bohaterami były płytkie tak samo jak i relację ich łączące. Widać, że autorka nie przemyślała sobie do końca tej książki. Sama akcja była dość przewidywalna i mało wciągająca, ponieważ cała ta tajemnica rodu Camdemów i jej tajemniczego krewnego, na której się opiera jest na tyle przewidywalna, że prawie wcale nie trzyma w napięciu czytelnika.
Na koniec chciałam wspomnieć jeszcze o pewnym błędzie znajdującym się w opisie z tyłu książki. Napisano tak, że „Powrót do Darnigham Hall” to powieść erotyczna wprowadzając tym samym czytelnika w błąd, gdyż nie ma nic bardziej mylnego, ponieważ o tej książce można powiedzieć wszystko, ale nie to, że była erotyczna.
Jeśli mam być z wami całkowicie szczera to muszę powiedzieć, że „Powrót do Darnigham Hall” to nie jest książka, którą chciałabym przeczytać ponownie. Czytało ją się szybko i umiarkowanie ciekawie, choć szkoda, ponieważ historia zawarta w tej książce ma spory potencjał tylko zabrakło jej dopracowania. Cieszę się, że tą książkę otrzymałam, a nie kupiłam.
Aleksandra.
[Adres usunięty]
Początkujący RecenzentOcena: 4/5Dodana przez Gabriela R. w dniu 2015-07-16Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
10 z 18 osób uznało recenzję za przydatnąArystokratyczna rodzina, Wielka Brytania, amerykański biznesmen i skromna pani weterynarz. Co z takiego połączenia może wyniknąć? Romans, intryga i wiele tajemnic ukrywanych przez lata!
Po przeczytaniu powieści Taylor pierwsze co pomyślałam, to: wracamy do klasyki romansu! Dużą ulgą jest to, że w czasach, gdzie najlepiej sprzedają się takie pozycje jak „50 twarzy Greya” ktoś odważył się napisać solidny, wyważony romans – uwaga – z fabułą! Gdy wydawca proponuje mi erotyk do zrecenzowania, to od razu wyobrażam sobie, że pewnie okaże się ON kolejną szablonową książką, z dużą ilością seksu, w której postaci na każdej stronie dosłownie się na siebie rzucają. Wówczas takie pozycje pozbawione są bardziej skomplikowanej historii i tła. A tutaj na szczęście jest trochę inaczej, mamy piękną i sielską Anglię, arystokratyczną rodzinę, wiele zwrotów akcji i niejednoznaczne zakończenie.
Mimo wszystko, to wciąż romans, a co za tym idzie, czytając, można sobie wyobrazić, jaki będzie dalszy rozwój akcji – ten gatunek ma to do siebie, że zwykle dąży się do połączenia bohaterów, jednak Taylor ubarwiła tę książkę innymi wątkami, które gdzieś po drodze się rozwijają i przyciągają czytelnika. „Powrót do Daringham Hall” pozbawiony jest infantylności towarzyszącej wielu powstającym obecnie powieścią dla kobiet. Mamy fragmenty bardziej pikantne, pojawia się wspomniana erotyka, ale jest to dojrzałe i także przez to lepiej się taką książkę czyta – czekamy z niecierpliwieniem na zbliżenie się postaci i czujemy powstające napięcie między nimi. Nie ukrywam, widać we fragmentach dla dorosłych pewną poetyckość charakterystyczną dla tego typu literatury – samo słownictwo ukazuje wzniosłość tych chwil, dla jednych będzie to może zbyt nierzeczywiste, ale trzeba pamiętać, że to moi drodzy romans, a kobiety także lubią sobie powzdychać i pomarzyć… :)
Podobało mi się połączenie współczesnego świata z małą wsią, która wciąż emanuje przeszłością, tradycją i przy okazji jest bardzo… angielska. To jedna wielka rodzina, każdy siebie tam zna, a plotki rozchodzą się błyskawicznie. Zauważyłam też, że autorka wiele czerpała z brytyjskiej rodziny królewskiej, prawdopodobnie musi być fanką Kate i Williama.
Styl Taylor jest niewymuszony, ale widzę w nim też inspirowanie się angielskimi powieściami – momentami używa słownictwa przeznaczonego dla wyższych sfer, co sprawia, że „Powrót do Daringham Hall” stanowi spójną całość, ale zarazem niektórym prawdopodobnie będzie trudno się do tego przyzwyczaić, przez co na początku książka może wydać się nużąca. To solidna literatura obyczajowa, gdzie widać pasję autorki, która nie pisze pod publikę, bo gdyby tak było, to wyszedłby z tego kolejny szablonowy erotyk. Narracja trzecioosobowa, dlatego też możemy poznać wiele innych wątków.
Muszę pochwalić dobrą kreację postaci, pojawia się wielu bohaterów i każdy ma swój specyficzny, wyjątkowy charakter i nie zlewa się z na tle innych. To rzadkie w przypadku romansów, gdzie zwykle pisarze skupiają się na dwóch głównych postaciach, przy tym pomijając całą resztę.
To z pewnością coś nowego, choć zarazem już nam znanego przez książki, które czytały nasze mamy i babcie. Romanse, gdzie tłem były arystokratyczne rodziny i wielkie miłości. Taylor udało się w tej pozycji oddać ten klimat, który gdzieś przez lata zagubił się na rynku wydawniczym i jeszcze połączyć go ze współczesnością.
Polecam przede wszystkim dojrzałym czytelniczką, nawet nie przez sceny +18, które muszę dodać były subtelne, ale głównie przez sam klimat powieści. Dla fanów Wielkiej Brytanii, arystokracji, małych, sielskich miasteczek i skomplikowanych relacji damsko-męskich. Drogie Panie, to idealna powieść na letnie, upalne wieczory!
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Beata M. w dniu 2015-07-13Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
18 z 34 osób uznało recenzję za przydatnąKathryn Taylor poznałam przy lekturze książki "Barwy miłości" - dobrej stylistycznie, ale nie do końca wciągającej fabularnie. Jednak mimo wszystko - wartej uwagi, dlatego świat Daringham Hall okazał się dla mnie kuszącą, najnowszą serią autorki do której przyciągnęła mnie nie tylko treść, ale i piękna okładka.
Ben Sterling to nowojorski biznesmen przyzwyczajony do szybkiego pędu życia. Uzależniony od bogactwa, drogich garniturów i najwyższej klasy samochodów. Sam zbudował to co w tej chwili posiada i nie wiąże swojego sukcesu z nikim, jednocześnie odgraniczając się od świata powściągliwością i bezwzględnością. Kiedy nieoczekiwanie dowiaduje się o swoim szlacheckim pochodzeniu wybiera się do Daringham Hall by zemścić się na nieznanym ojcu. To co znajdzie na miejscu może odmienić jego życie.
"– Posłuchajcie, naprawdę nie mam ochoty się kłócić [...]
– Ty może nie masz, dupku. Za to my mamy – powiedziała i tak mocno uderzyła go pięścią w brzuch, że aż jęknął zaskoczony."
Przysięgam, że jeśli jeszcze raz usłyszę porównanie do Greya to zwariuję - owszem, tematyka na samym początku bardzo zbliżona, ale w rezultacie rozwidla się i obiera zupełnie inną drogę. Ben to bohater od którego nie łatwo się oderwać, jego osobowość hipnotyzuje, budzi lęk i szczere zaciekawienie. Osiągnął wszystko co posiada sam, ale droga do władzy była kręta i bardzo trudna, dlatego determinacja bohatera jest poparta solidnymi dowodami. Ben imponuje, bo niewiele ujawnia na swój temat - jest silny wewnętrznie, ale również skryty, odizolowany i całkowicie powściągliwy - głębokie życie uczuciowe wykluczył raz na zawsze.
Lektura Taylor została zaklasyfikowana do subtelnego erotyku, ale to nie do końca prawda. Fabuła opiera się na życiu Bena, który musi zmierzyć się z całkowicie nową sytuacją i jednocześnie obnażyć swoje lęki, a we wszystko wpleciona jest jeszcze bogata posiadłość pełna skrywanych sekretów. To główny motyw książki - powrót do przeszłości, wywracanie życia do góry nogami i chęć spłacenia dawnych krzywd. Dopiero na drugim planie pojawia się Kate, która ratuje Bena gdy ten zostaje pobity i okradziony, ale nie rzucają się sobie w ramiona przy pierwszym spotkaniu, nie wyznają bezgranicznej miłości i nie planują wspólnej przyszłości. Kate to przyjemna, rezolutna bohaterka, która próbuje odwrócić uwagę Bena i odwieść go od planowanej zemsty. Książka ma znaczne zabarwienie romantyczne z dodatkiem - tu się zgodzę - stonowanego erotyku.
"Nigdy dotąd nie czuła czegoś podobnego, tak obezwładniającej mieszaniny dzikiej żądzy i całkowitego oddania. Poczucia, że umrze, jeśli ON teraz zrezygnuje."
Kathryn Taylor jeśli chce - naprawdę potrafi. Jej najnowsza seria okazała się znacznie lepsza niż pierwszy tom "Barw miłości". Tym razem całkowicie poświęciła się fabule, zaangażowała się w jej tworzenie na tyle, że powołała do życia barwnych bohaterów, wielowątkową fabułę i szybką akcję. Przyznam, że i styl autorki znacznie się poprawił, przez co potencjalne wady uciekły w niepamięć.
"Powrót do Daringham Hall" to elektryzująca opowieść o sile uczuć i zagubieniu we własnym świecie. Przedstawia walkę o istnienie uczucia, które nie powinno się pojawić. Dawno nie czytałam tak intensywnej historii po brzegi wypełnionej emocjami. Pozostaje mi czekać na kolejne tomy i liczyć, że i one mnie nie zawiodą.
![]()
