W książce "Pomiędzy sensem a bezsensem pracy" Bartłomiej Brach wskazuje, jak cienka jest granica między pasją i zaangażowaniem a cynizmem i brakiem motywacji. To przestroga dla wszystkich, którzy zajmują się organizacją pracy na poziomie menedżerskim, i recepta, jak stale utrzymywać w zespole zaangażowanie.
Księgarnie pełne są publikacji na temat tego, jak prowadzić zespół i podejmować kolejne zawodowe wyzwania. Większość z nich skupia się na poczuciu zbiorowej efektywności jako wyznaczniku tego, że wykonywane zadania mają sens i przynoszą wymierne korzyści. Bartłomiej Brach patrzy na pracę w rozumieniu codziennych zadań i obowiązków nieco inaczej. Po rozmowach z wieloma ludźmi pracującymi zespołowo doszedł do wniosku, że kluczowe jest indywidualne uczestnictwo w zmianie, którą niesie za sobą wykonywanie danej pracy.
Jeśli pracownik nie jest osobiście zaangażowany w życie organizacji, w której pracuje, z czasem wykonywana przez niego praca przestaje dawać mu satysfakcję i staje się w jego rozumieniu bezsensowna. Rolą menedżerów jest inspirować ludzi w swoich zespołach tak, by wartości organizacji stale były im bliskie. To daje pracownikom poczucie, że wykonywana przez nich praca naprawdę się liczy.
O sukcesach wielkich marek decydowało często zaangażowanie ich twórców i kadry kierowniczej. Choć na osiąganie rezultatów składa się praca wielu osób, najpierw musi znaleźć się ktoś, kto będzie wiedzieć, jak ich do tego doprowadzić. Książka "Pomiędzy sensem a bezsensem pracy" pokazuje sposób na osiągnięcie sukcesu jako menadżer.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii zarządzanie

