"Ploso" jest doskonałym przykładem piękna polskiej poezji, które pozwala wrócić do poszukiwania nie krzyku, zgrozy i rozpaczy, nie wspomnień, które boleśnie ranią duszę, lecz równowagi, balansu i próby odnalezienia w słowach utraconego spokoju. Tytułowe "ploso" to pojęcie geograficzne, które oznacza zagłębienie w dnie rzeki powstałe między wzbudzonymi bystrzami. W jednym miejscu rzeka płynie wolniej, ma spokojniejsze wody i można w nich na chwilę odpocząć od męczącej podróży. Ploso może się też pojawić w bezpiecznym zagłębieniu przy powalonym drzewie, tam zbłąkany żuczek może odetchnąć i złapać równowagę po przepłynięciu burzliwych fal.
Poezja zgromadzona w tym tomiku jest właśnie takim plosem, zagłębieniem pełnym ciszy i spokojnych wód, w których delikatnym szumie można znaleźć chwilę odprężenia. Możesz wsłuchać się w świat i dostrzec jego piękno, opiekuńczość oraz wrócić myślami do tak potrzebnego nam w życiu balansu.
To poezja skupienia i uwagi, ciszy i refleksji, zupełne przeciwieństwo gwałtownych wierszy, zwrotek siejących zniszczenie, smutek i łzy. Znajdziesz tam wyłącznie spokój, który sam w sobie jest jednocześnie tak mocny i tak wymowny, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Nad tymi wierszami trzeba się zatrzymać i chłonąć je w spokoju, wracając tym samym do najpiękniejszych dla ciała i duszy momentów. Tomik niesie sercu równowagę.
Autorką poezji zawartych w tomiku "Ploso" jest Joanna Roszak, która pisząc je, urzeka spokojem i nawiązaniami do medytacji, a przy tym uczy odbiorcę zwracania uwagi na dobro tkwiące w naturze: bliskość lekko szumiącej wody, liści i cichych zwierząt pozwalających ukoić nerwy. W dorobku literackim Joanny Roszak są również książki: "Żuraw z origami", "Przyszli niedokonani" oraz "Synteza mowy Tymoteusza".