Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa
PIEC MINUT OM-LUCKY
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Format: | 12.5x19.0cm |
| Oprawa: | Miękka |
| Wydawnictwo: | Lucky |
| Rok wydania: | 2014 |
| Ilość stron: | 176 |
- Tytuł: Pięć minut
- Autor: Iga Wiśniewska
- Wydawnictwo Lucky
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2014
- Ilość stron: 176
- Format: 12.5x19.0cm
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788362502790
- Język: polski
- ISBN: 9788362502790
- EAN: 9788362502790
- Wymiary: 12.5x19 cm
- Dane producenta: Lucky Robert Stępień, Żeromskiego 33, 26-600 Radom, Polska, robert@wydawnictwolucky.pl, tel. 483638354
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Agnieszka D. w dniu 2015-01-04Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
4 z 7 osób uznało recenzję za przydatnąIga Wiśniewska to autorka książki Pięć minut. Powieść została wydana przez wydawnictwo Lucky w 2014 roku.
Diana to nastolatka, która pochodzi z bogatej rodziny. Jej rodzice są zapracowani, dlatego często zostaje w domu sama lub pod opieką sąsiadki. Mieszka na jednej z trzech ulic bogaczy, jej najlepszą przyjaciółką jest Alicja. Gdy dziewczyny miały po dwanaście lat ich życie zmieniło się – zaczęły się imprezy w gronie znajomych, pojawił się alkohol i pierwsze pocałunki. Dla Diany był to wyjątkowy czas, w którym czuła się nieco bardziej dorosła. Na swoje urodziny również urządziła imprezę, jednak zabrakło na niej najważniejszych gości – rodziców. Musieli zostać w pracy. Diana marzyła o tym, by dostać w prezencie psa, który mógłby wypełnić pustkę w domu. Szczeniak przyniósł radość całej rodzinie. Nie była to jedyna zmiana w życiu dziewczynki – rodzice oświadczyli jej, że będzie miała brata. Życie Diany zmieniło się – w domu pojawił się nowy członek rodziny, nad którym trzeba było sprawować pieczę. Dziewczyna miała jednak także swoje zajęcia – po szkole chodziła na kółko teatralne, na którym poznała dziewczynę z biedniejszej i niesławnej ulicy. Nie przypadła ona jednak do gustu Alicji, która była zazdrosna o przyjaciółkę. Diana miała dość ciągłych zawirowań z Alicją, z rodzicami i nowymi znajomymi... A na dodatek w domu czekał na nią brat uznawany za złote dziecko.
Powieść zaczyna się od wyznania, że będzie to historia pisana w ramach terapii. Diana przeżyła coś, o czym chce opowiedzieć czytelnikowi. Ma jej to przynieść ulgę. Narratorka i główna bohaterka w jednym zaznacza, że musi zacząć od momentu, gdy w jej życiu nastąpił jeden z przełomów, które potem miały wielki wpływ na jej dalsze życie. Tak poznajemy jej historię – zaczynamy w wieku jedenastu lat.
Książka podzielona jest na trzy części. Nastają one płynnie po sobie i czytelnik nie ma wrażenia, że się zgubił lub coś mu umknęło. Język jest dość prosty, odpowiada temu, kto się nim posługuje. Wiele jest dialogów, opisów błahych z pozoru zdarzeń. Diana jest nastolatką i to właśnie pokazuje narracja – momentami naiwna, czasem zadziorna, zmienna wraz z wiekiem. Bardzo ciekawy zabieg.
Głównym motywem i pomysłem na powieść jest rodzaj spowiedzi, który ma przynieść dziewczynie ulgę. Czytelnik domyśla się, że wszystko, o czym opowiada nastolatka, ma związek z czymś strasznym, co przeżyła. Tematem miało być pogodzenie się z przeszłością i rozliczenie się z nią.
Wielkim plusem jest ostatnia z części książki – tragedia, która dotknęła rodzinę, zmieniła ją. Mimo że wyczekiwałam tego rozdziału najbardziej, trochę się nim rozczarowałam. Był krótki i jakby upchnięty na kilku stronach, a powinien być najważniejszym punktem książki! Mimo to gdzieś z boku narracji dostałam to, na co czekałam – ból, obwinianie innych i samej siebie, stratę i nową sytuację. Jednak i tu nie wszystko było doskonałe – bo jak rodzice mogą ot tak porzucić dziecko i uciec?
Ogólnie książka mnie nieco rozczarowała. Poczułam się, jakbym oglądała amerykański film o siedemnastolatkach, a przecież to książka o polskiej dwunastolatce! Dziewczynie, która na imprezie urodzinowej wypiła piwo, poncz i szampana i nadal świetnie się trzymała. O nastolatce, która była bogata i lubiana. Dopiero potem zrobiło się trochę „lepiej” – Diana zaczęła się zmieniać, poznawać świat, który nie kończył się na rogu jej bogatej ulicy. Niestety, nie zawsze zachowywała się normalnie – zamiast pogadać z kimś, uciekała. Trochę drażniące było czytanie o tym, jak zachowuje się ona i jej rodzice, ale też obcy ludzie. Nie mogę sobie wyobrazić, by coś takiego mogło się zdarzyć.
Książkę czyta się naprawdę szybko, jest wciągająca, bo czytelnik czeka ciągle na to „coś”, co sprawiło, że Diana zaczęła pisać. Pomysł na powieść jest dobry, ale trochę niewykorzystany – został wciśnięty w krótki rozdział na końcu, a mógłby zająć co najmniej połowę książki. Opisy uczuć były dla mnie niewystarczające – skoro główna bohaterka miała rozliczyć się z przeszłością, to czemu tak mało mówiła o tym, co czuła...?
Polecam tym, którzy szukają powieści na wieczór. Nie jest to tylko książka skierowana do młodzieży, może ją spokojnie przeczytać każdy. Co prawda trochę jej brakuje, ale ma za to coś bardzo ważnego – pokazuje jak wiele znaczy przebaczenie. Bez niego człowiek nie jest w stanie funkcjonować, a ucieczka nic nie daje. To właśnie chciała przekazać Diana... -
Recenzentus NotPospolitusOcena: 5/5Dodana przez Katarzyna C. w dniu 2017-09-05Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąSkojarzynki:
cierpienie * samotność * emocje * braciszek * dramat
"...czas nie leczy ran - ON tylko przyzwyczaja do bólu."
Zdarza Wam się kupić niepozorny dodatek do innych literackich zakupów, który okazuje się być świetną powieścią? U mnie już kolejny raz tak właśnie się stało, dzięki czemu mogłam przeczytać "Pięć minut" Igi Wiśniewskiej.
"Pięć minut" to powieść młodzieżowa, której bohaterką jest siedemnastoletnia Diana, zwykła nastolatka, dźwigająca jednak na barkach ogromne brzemię. Poznajemy ją w chwili, kiedy rozpoczyna pisanie pamiętnika. To dla niej trudne, bo nie jest dobra w dzieleniu się z innymi tym, co czuje. No, chyba że chodzi o jej ukochanego psa, Aresa. Jemu może powierzyć absolutnie wszystko. Jednak dzięki temu, że się przemogła, poznajemy historię jej życia...
Jedenastoletnia dziewczynka powinna być pod opieką rodziców. Powinna, ale nie zawsze tak jest. W przypadku Diany właśnie tak się stało, że ta opieka gdzieś się zagubiła. W efekcie dziewczynka wracała ze szkoły do pustego domu, w którym znajdowała karteczki od rodziców, świetnego kardiologa i doskonałej pielęgniarki. Ciągłe dyżury, operacje i ratowanie życia ludziom sprawiło, że rodzice bardzo wcześnie zaczęli traktować Dianę jako samowystarczalnego członka rodziny. Tymczasem dziewczynce coraz bardziej brakowało uczucia, przytulenia, rozmowy, kontaktu, obecności rodziców. W chwilach, gdy byli w domu, zadawali zdawkowe pytania o szkołę i kolegów, ale żyli swoim życiem. Pewnego dnia Diana postawiła sprawę jasno - zapragnęła mieć psa. Rodzice uważali, że to zbyt duża odpowiedzialność, że psem trzeba się zajmować i spędzać z nim czas. Dziewczynce właśnie o to chodziło. Żeby wreszcie ktoś cieszył się na jej widok, kochał ją bezwarunkowo i czekał na nią, gdy wraca ze szkoły. Postawiła sprawę na ostrzu noża i wygrała. W jej życiu pojawiła się malutka kuleczka, która wyrosła wkrótce na ogromnego owczarka niemieckiego.
W życiu Diany była również przyjaciółka od serca, Alicja Busz, a rodzina Ali była prawie rodziną dla Diany. Pani Busz od zawsze opiekowała się dziewczynką, kiedy zachodziła taka potrzeba i to ona często była jej bliższa niż mama czy tata.
Świat Diany zmienił się diametralnie nie tylko wtedy, gdy dostała wymarzonego psa. Wszystko odwróciło się do góry nogami, kiedy na świat przyszedł jej braciszek, Bartek. Kiedy jest się jedynaczką przez dwanaście lat, trudno się przestawić tak od razu, szczególnie, kiedy okazuje się, że rodzice tak bardzo skupili się na maleństwie, że starsza córka zeszła na dalszy plan (a Dianie wydawało się zawsze, że nie da się już ofiarowywać mniej zainteresowania i uczuć, niż robili to do tej pory...). Kolejne miesiące przynosiły coraz więcej rozczarowań, a w sercu dziewczynki gościły żal i zawód. Grała w szkolnych przedstawieniach, teatr stał się jej pasją, a rodzice nawet nie przyszli na jej pierwsze w życiu poważne przedstawienie, bo Bartek się rozchorował. Urodziny? Bartkowe były jak wielkie fety dopracowane przez rodziców do ostatniego szczegółu, a jej przyjęcia zawsze organizowali przez telefon z firmą cateringową i najczęściej nie zjawiali się, zajęci pracą... Diana nie przypuszczała, że 5 minut może zmienić życie do tego stopnia. Co się wydarzyło? Kto ucierpiał? Musicie koniecznie przeczytać tę powieść. To nie jest płytka młodzieżówka o niczym. To naprawdę interesująca historia pełna trudnych emocji i huśtawki uczuć.
Autorka sprawiła, że przeżywałam razem z Dianą jej smutki, analizowałam spotykające ją sytuacje i zastanawiałam się nad reakcjami bohaterów. Warto ją przeczytać, podsunąć nastolatkom i ich rodzicom. Można ją wykorzystać do dyskusji w gronie przyjaciół, w klubie książki lub do projektu czytelniczego. Cieszę się, że dorzuciłam ją do koszyka robiąc zakupy :-)
Polecam! -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Ókr V. w dniu 2017-03-02Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 2 osób uznało recenzję za przydatnąPięć minut - Iga Wiśniewska - recenzja
Iga Wiśniewska urodzona w 1994 r. pochodzi z Kielc, studiuje w Lublinie. Miłośniczka kultury rosyjskiej i wysokich temperatur. Przeczytała setki książek, zanim postanowiła napisać własną. Debiutowała w 2013 roku książką pt. "Nocny motyl".
5 minut to 300 sekund i 720 uderzeń serca. Jak wiele może się stać w tak niewielkim przedziale czasowym? Co może zmienić się w ciągu 5 minut? Całe życie. Książka „5 minut” należy do dramatu. Do dramatu przy, którym wylałam milion łez, kilka razy musiałam odkładać książkę na bok i iść zaczerpnąć świeżego powietrza, bo nie byłam wstanie się uspokoić. Od pierwszych słów przeczytanych w tej książce poczułam więź z główną bohaterką, odczuwałam jej emocja, po prostu podczas czytania to ja byłam główną bohaterką.
Diana to normalna dziewczyna, która może nie należy do biednych, ale zachowuje się jak przeciętna koleżanka z ławki. Diana to dziewczynka o problemach takich jakie ma każda nastolatka, pierwsze imprezy, alkohol, okres buntu. Czy dziewczynkę zmieni nowy członek rodziny? Dziewczynka jest wychowywana przez zapracowanych rodziców, którzy nie obdarzają jej zbyt dużym uczuciem. Można by nawet powiedzieć, że jej życie to pustka. Czytając tę książkę miałam wrażenie jak bym czytała pamiętnik nastolatki, ale nie taki banalny prosty - tylko taki z głębszym ukrytym przesłaniem. Wielkim plusem tej książki jest szczerość. Wierzyłam w każde słowo, które przeczytałam. Autorka w tak krótkiej opowieści poruszyła bardzo dużo kwestii związanych ze śmiercią i przebaczaniem.
Książka też pokazuje bezradność rodziców w sytuacji, kiedy ich dziecko czuje się winne całej obecnej sytuacji i utracie bliskiej osoby. W tym emocjonalnym dramacie pokazane jest jak wielkie znaczenie w życiu Diany, ale też każdego człowieka ma zwierzę. Niby to tylko zwierze, a może odmienić życie. Iga Wiśniewska porusza w książce bardzo ważny problem jakim jest przebaczanie, pokazuje, że to jest długi i powolny proces, który nie zawsze jest w 100% zakończony. Ale bez wybaczenia nie ruszymy z miejsca. Będziemy tkwili cały czas w tym samym miejscu dusząc się otaczającym nas powietrzem.
Polecam tę książkę każdemu, kto nosi w sobie urazę do kogokolwiek. Każdemu rodzicowi, bo może ta książka udowodni im to, że nie ważne ile ich dzieci mają lat czy 12 czy 20, mają problemy i te małe i te duże i nie zawsze są w stanie sobie z nimi poradzić same. Nastolatkom, żeby zobaczyli i zdali sobie sprawę, że każdy ma problemy i może w tej książce znajdą rozwiązani na „swoje małe supełki życiowe”.
Ducky, lat 16
źródło:[Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 3/5Dodana przez Krystyna-cyrysia M. w dniu 2014-10-21Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
3 z 6 osób uznało recenzję za przydatnąCiężko znaleźć właściwe słowa, kiedy umiera młody człowiek, a jeszcze trudniej, gdy odchodzi dziecko. Rodzą się pytania, wątpliwości, na które pozornie nie ma odpowiedzi. Jak w takiej sytuacji pogodzić się ze śmiercią? Jak dalej z tym żyć? Spróbujemy się tego dowiedzieć na przykładzie powieści ''Pięć minut'' Igi Wiśniewskiej.
Diana jest młodą dziewczyną, u progu dorosłości. Pewnego dnia rodzice zostawiają pod jej opieką Bartka, trzyletniego braciszka.
5 minut
300 sekund
720 uderzeń serca
Tyle wystarczyło, by chłopczyk przez nieuwagę wpadł do basenu. Przepełnieni ogromnym bólem i żalem rodzice obarczają Dianę całą odpowiedzialnością.
''Oboje sądzili, że to moja wina. Oboje nie chcieli na mnie patrzeć. Co najgorsze mieli racje. To ja zostawiłam Bartka samego. To przeze mnie zginął. Nie było mnie zaledwie przez pięć minut. Nigdy nie sądziłam, że w ciągu tak krótkiego czasu może zmienić się wszystko. Całe życie''.
Jak nastolatka poradzi sobie z ciążącym na niej brzemieniem? Czy kiedyś wszyscy pogodzą się z tą tragedią?
Iga Wiśniewska (rocznik '94), pochodzi z Kielc, studiuje w Lublinie. Miłośniczka kultury rosyjskiej i wysokich temperatur. Przeczytała setki książek, zanim postanowiła napisać własną. Debiutowała w 2013 roku powieścią ''Nocny motyl''. Następnie napisała ''Żyli niedługo i nieszczęśliwie'', ''Nie wierz w człowieka'' i ''Pięć minut''.
Autorka podjęła się niełatwego tematu, czyli śmierci. Niekiedy w życiu nic ciekawego się nie dzieje, albo dzieje się za dużo rzeczy na raz. Ale czy w ciągu zaledwie pięciu minut może zmienić się los wielu osób? Okazuje się, że tak. Dramatyczne perypetie główniej bohaterki są tego najlepszym przykładem. Diana od zawsze była bardzo samodzielną, odpowiedzialną dziewczynką. Rodzice pracowali w szpitalu, ojciec był kardiologiem a matka pielęgniarką. Praca wypełniała większą ilość ich życia. Często zapominali o swojej córce, o tym, by odebrać ją ze szkoły bądź przyjść na przedstawienie. Mimo to dziewczynka nigdy nie użalała się nad sobą, nigdy nie płakała z powodu spędzonych samotnie wieczorów. Pojawienie się Bartka nagle zmieniło wszystko. Cała uwaga rodziców została skupiona tylko i wyłącznie na nim. Diana poczuła się zazdrosna, chciała mieć monopol na ich uczucia. Jednakże z biegiem czasu pokochała swojego brata. Niestety, wystarczyła chwila nieuwagi, by doszło do śmiertelnego wypadku. Wstrzymywałam oddech, śledząc ten koszmarny moment. W życiu człowieka zdarza się wiele takich sytuacji, choć nie wszystkie mają tak katastrofalne skutki. Niniejsza historia pokazuje jak trudno poradzić sobie ze śmiercią, tym bardziej, gdy jest się w pewien sposób jej inicjatorem. "Co by było gdyby", te oraz inne pytania i wyrzuty nie dają nam spokoju przez długi czas.
Bardzo nie podobało mi się zachowanie rodziców Diany. Rozumiem ich rozgoryczenie, ale wszystko ma swoje granice. Stracili ukochanego synka, lecz to nie powód, by postępować wobec córki tak karygodnie. Nie mogąc znieść jej widoku, który przypominał im złe chwile, postanowili temu jakoś zaradzić. Co zrobili? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Książka podzielona jest na trzy części: Przed Bartkiem, Bartek i Po Bartku. W pierwszym etapie nasza bohaterka ma jedenaście lat. Przyjaźni się z Alicją, którą traktuje jak siostrę, chodzi do szkoły i zmaga się z typowymi dla jej wieku życiowymi rozterkami i problemami. Następnie obserwujemy, kiedy próbuje przyzwyczaić się do obecności nowego członka rodziny. Początkowo ignoruje braciszka, ale z czasem nawiązuje z nim bliskie relacje. Natomiast w ostatniej, decydującej fazie, fabuła skupia się na przypadkowej śmierci chłopczyka. Ten aspekt pokazuje, że czas nie leczy ran, ON tylko przyzwyczaja do bólu, ale jednocześnie daje nadzieję na lepsze jutro. Wystarczy zacząć od maleńkich kroczków, mało znaczących drobiazgów.
Język, styl i akcja są bez zarzutu, mimo to uważam, że autorka mogła nieco rozwinąć i ubogacić niektóre wątki. Zabrakło mi także analizy psychologicznej rodziców Diany, przez co nie potrafiłam się z nimi utożsamić i współodczuwać w ich cierpieniu. W ogólnym rozrachunku powieść jest naprawdę dobra, ale do pełnej świetności trochę jej brakuje.
To przejmująca historia o próbie uwolnienia się z poczucia winy. Boleśnie uświadamia, jak trudno żyć normalnie bez łaski prawdziwego i całkowitego przebaczenia. Dlatego uczmy się odpuszczać naszym winowajcom, bo dzięki temu, choć częściowo, uwolnimy ich z więzów wstydu, lęku, żalu i wyrzutów sumienia. Zapraszam wszystkich zainteresowanych.
![]()
