Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii fantasy lub z serii Trylogia Nadzoru
Paradoks.Trylogia Nadzoru.Tom2
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Seria: | Trylogia Nadzoru |
| Wydawnictwo: | Fabryka Słów |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2018 |
| Ilość stron: | 380 |
- Autor: Charlie Fletcher
- Wydawnictwo Fabryka Słów
- Seria Trylogia Nadzoru
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2018
- Ilość stron: 380
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788379643547
- Język: polski
- Tłumacz: Pieńkowscy Piotr i Wiktor
- ISBN: 9788379643547
- EAN: 9788379643547
- Wymiary: 125X195
- Dane producenta: Fabryka Słów sp. z o.o., Irysowa 25 A, 20-834 Lublin, Polska, biuro@fabrykaslow.com.pl, tel. 81 740 20 50
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Robert W. w dniu 2018-11-04Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąKto mnie zna, a raczej zna moje gusta czytelnicze wie, że uwielbiam wprost historie dziejące się w wiktoriańskiej Anglii. Dlatego tak lubię powieści Dickensa czy jego bliskiego przyjaciela Collinsa. A jeśli do miłościwie nam panującej Wiktorii dodamy szczyptę magii, to moja pełnia szczęścia jest bardziej niż pełna. W tym temacie trudno trafić, na jakąś nowość jednak temu pisarzowi to się udało. Nadzór to organizacja zajmująca się-najprościej rzecz ujmując nadzorem. Aby istoty nadprzyrodzone w rodzaju wróżek, elfów, czy trolli mogły współistnieć z tymi, którzy są całkowicie zwykłymi istotami. Tym samym od setek lat organizacja ta wyznacza granice między tym co magiczne a niezwykłe. A jednocześnie nie dopuszcza do tego, aby zło zapanowało nad Anglią. Jednak to się zmienia…
Ostatnia Ręka Nadzoru wciąż patroluje granicę pomiędzy tym, co naturalne a tym, co nadprzyrodzone, rozświetlając ciemności nikłym płomieniem świecy. Nikt nie potrafi przewidzieć, jak sobie poradzi. Nowym członkom brakuje wyszkolenia, a weterani są zmęczeni i bezbronni. Ta słabość przyciąga do miasta nowych wrogów, ale także zaskakujących sprzymierzeńców zza oceanu.
Najbardziej jednak szokujące są nowe rewelacje dotyczące przeszłości Nadzoru, które ujawniają prawdziwe niebezpieczeństwo zagrażające światu. Ich źródło kryje się w miejscu, w którym utknęli Sharp i Sara. To właśnie tam będą oni musieli rozwikłać sekret Czarnych Luster i zmierzyć się z tym, co się w nich czai, uważając, aby nie podążyło za nimi do domu.
Tyle możemy dowiedzieć się z okładki.
„Paradoks, to doskonała kontynuacja serii, która swoim tematem zawładnęła moja wyobraźnią. Odwieczna walka dobra ze złem, która tutaj wydaje się być skazana na porażkę. Pewien element sprawia, że istoty-dotąd trzymające się z daleka od żelaza-zaczynają wychodzić na ulice. A sami bohaterzy ich dylematy, chęć niesienia pomocy, a jednocześnie ich sekrety mogące zmienić wszystko bardzo mi się podobały. Że nie wspomnę tu o czasach, w których dzieje się akcja tej powieści. Ciemne zaułki, zwykli obywatele i ciemne moce usiłujące nimi zawładnąć. Jest co czytać i na pewno polecam. A jeśli o wadach także należy wspomnieć, to są one tak nieznaczne, że nie warto się nad nimi rozwodzić. Cykl jest interesujący i zapewne sięgnę po 3 tom serii. -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Bookendorfina I. w dniu 2018-10-21Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną"W życiu czasem widzimy swoje karty, ale najczęściej musimy grać w ciemno."
W sobotni poranek, kiedy Łódź pogrążona jeszcze była we śnie i jesiennej mgle, zabrałam się za czytanie drugiej odsłony trylogii o Nadzorze, tajnym bractwie utrzymującym równowagę między naturalnym a nadnaturalnym światem, dbającym o ład i porządek. Sympatyczna niespodzianka czekała na mnie na skrzydełku okładki, przytoczone bookendorfinowe słowa wrażeń ze spotkania z pierwszym tomem ("Nadzór"). "Bardzo klimatyczna powieść, już od pierwszych stron przenosi w wiktoriański Londyn, w którym panuje mroczna, duszna i przymglona atmosfera, gdzie między budynkami, tuż przy ulicach, w podziemnych korytarzach, kryje się magia, zaś czary oplatają przedmioty i ludzi."
Wciągający wiktoriański klimat towarzyszy w kontynuacji trylogii, teraz jednak większy nacisk położono na oddanie atmosfery zwielokrotnionych lustrzanych odbić fragmentów zatrważającej i niezgłębionej mrocznej rzeczywistości, zastępowanej przez iluzję, złudzenie, przywidzenia i omamienie. Poruszanie się w labiryntowej i szkatułkowej przestrzeni, preferującej ciemność i samotność, jest tym trudniejsze i bardziej niebezpieczne, że czas nie ma w niej ustalonego biegu, zaś wymiary wzajemnie się znoszą. Wkraczając w nią jesteśmy zdani tylko na siebie, niezatracenie zdolności kontrolowania niczym nieskrępowanej wyobraźni i siły trwania w wyznaczonej niebezpiecznej misji. To walka z niewyobrażalnym zagrożeniem, ale też pokonanie własnej śmiertelności, odnalezienie właściwej drogi w zwierciadlanych przeniesieniach.
Ochronne właściwości płynące z wód gruntowych Londynu wydają się przygasać wobec intensyfikacji mocy czarnych sił. Nadzór, choć biegły w walce ze wszystkim, co magiczne i tajemnicze, to jednak osłabiony usunięciem jego członków przez wrogów, działa pod groźbą całkowitej eliminacji. Cenna wiedza i umiejętności starszyzny mogą nie zostać na czas przekazane młodym adeptom, zaś strzeżone od wieków artefakty mogą wpaść w niepowołane ręce. Poruszamy się w sferze przyswajania przeszłości ze skał, wnikania w umysły zwierząt, czytania myśli zwykłych ludzi, zdolności podróżowania poza ciałem. Podczas śledzenia losów bohaterów napotykamy bezcielesne byty lustrzaki, oszukujących śmierć przenoszeniem świadomości podmieńców, złodziei oddechów dusiołki, przemierzających świat łowców głów. Jak w tym wszystkim sprostać wyzwaniu strzeżenia granicy między Czystym a Głodnym Światem?
[Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Tomasz P. w dniu 2018-09-30Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąNa granicy tego, co nadprzyrodzone...
Trylogia Nadzoru - jakże zaskakujący to cykl! Trzymam w rękach drugi tom i z podziwu wyjść nie mogę :) Czemu? Przede wszystkim głównie przez konwencję (!) - wiktoriańska Anglia sprawdza się znakomicie jako tło tej opowieści. Opowieści o granicy między tym, co naturalne, a tym, co NADPRZYRODZONE... :)
Wielka Brytania w okresie historycznym o którym mowa, to idealne tło opowieści o czymś, czego nie widać, a co jednak nieustannie zagraża, i przed czym trzeba chronić ludzkość. Nadzór - organizacja tajemnicza, nieustraszona, niegdyś liczna... Dziś słabnąca, ostatnia zasłona przed... no właśnie, przed czym? Przed tym, co nieznane zwykłym zjadaczom chleba, przed wszystkim co NADPRZYRODZONE... :) Usytuowanie tej opowieści w czasach największego chyba zainteresowania tym, co niezbadane przez naukę = strzał w dziesiątkę!
Nadzór, jako organizację, poznaliśmy w pierwszym tomie trylogii. W niniejszym tomie organizacja jako taka wcale nie ma się lepiej niż tak niedawno... Członków, w jakiejś rozsądnej, biorąc pod uwagę zagrożenie, liczbie - brak; starzy są zmęczeni, nowym brak wiedzy, wyszkolenia... a zagrożenie nie słabnie. W drugim tomie tej historii poznamy samo zagrożenie nieco lepiej. Jego istotę konkretnie. Poznamy też co nieco faktów z przeszłości Nadzoru - uprzedzam, będzie trochę szoku... Sprawy nie ułatwi tajemnica Czarnych Luster oraz sedno niebezpieczeństwa, którego - jak sugeruje już sam opis - sedno kryje się w miejscu, w którym utknęli Sharp i Sara.
Książka jest przefajna :) Trzeba lubić takie klimaty, ale jeśli już się je lubi... :) - to będzie po prostu FAJNIE w trakcie czytania. Bez dwóch zdań. Można się rzecz jasna czepiać - bo i czemu by nie, zawsze się znajdą głosy krytyczne - języka, wykonania na papierze, sprzężenia opowieści z tłem epoki, stanowiącym pewną konwencję, można szukać niedociągnięć... Tylko po co tak naprawdę? ;) Nie lepiej cieszyć się samą historią i docenić fakt umiejscowienia jej w bardzo ciekawej epoce? Myślę, że lepiej się po prostu NIE CZEPIAĆ ;)
Czekamy na tom nr 3 ;)
Polecam :)
Dziękuję Fabryce Słów za egzemplarz recenzencki.
Recenzja także na:
[Adres usunięty]
![]()
