Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii kryminał
Pan Przypadek i korpoludki
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Zakładka |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2014 |
| Ilość stron: | 232 |
- Tytuł: Pan Przypadek i korpoludki
- Autor: Jacek Getner
- Wydawnictwo Zakładka
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2014
- Ilość stron: 232
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 68011402894KS
- Język: polski
- Nr wydania: 1
- ISBN: 9788364459061
- EAN: 9788364459061
- Wymiary: 1300x1950
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Ókr V. w dniu 2017-02-28Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
3 z 4 osób uznało recenzję za przydatnąPan Przypadek i korpoludki - Jacek Getner - recenzja
Pisarz, scenarzysta, dramaturg oraz laureat licznych konkursów pisarskich i dramaturgicznych - Jacek Getner. Napisał wiele scenariuszy do telewizyjnych seriali. "Pan Przypadek i korpoludki" to już trzecia cześć przygód zwariowanego detektywa.
Jacek Przypadek, czyli główny bohater, jak zwykle ma przed sobą niezwykłe zagadki do rozwiązania. We wszystkie zamieszany jest bogaty świat wielkich korporacji. Książka podzielona jest na trzy historie, przez które cały czas przeplatają się z trudno wytłumaczalne wręcz niedorzeczne morderstwa, które oczywiście w brawurowy sposób rozwiązuje nasz detektyw.
"Pana Przypadka..." czyta się szybko i z przyjemnością. Myślę, że książka napisana jest w taki sposób, że znajdzie odbiorców zarówno wśród młodzieży jak i starszych pokoleń. Odkrywa przed człowiekiem nietypowe zasady myślenia oraz skłania do podjęcia własnych kroków, dzięki którym odkryjemy prawdę pierwsi. Wcielamy się w role poszukującego rozwiązania detektywa.
Zdecydowanie polecam oderwać się przez chwile od szkolnej, rutynowej codzienności i poświecić czas na lekturę tej książki. Może zmienimy swoje życiowe plany i zapragniemy rozwiązywać detektywistyczne zagadki. Pomimo że przypomina to serialowe historie, uważam, że warto przeczytać tę książkę i poznać tajniki przypadków.
A.G., lat 18
źródło:[Adres usunięty] -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Paulina W. w dniu 2017-11-07Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąTo już moje trzecie spotkanie z (nie)Przypadkowymi przygodami genialnego detektywa. Zazwyczaj nie oceniam książki po okładce - ale tutaj wystarczy jedno spojrzenie i już wiadomo - śledztwa będą dotyczyć ciężkich spraw. Bowiem praca w korporacji niekiedy odbiera ludziom wszelkie skrupuły i możliwość logicznego rozumowania. Liczy się tylko kariera, korporacja w której pracują to jedyna słuszna, a oni sami są zdolni do wszystkiego, aby piąć się po szczeblach kariery czy bronić racji swojej firmy. Z tego typu korpoludkami tym razem musi zmagać się w swoich śledztwach detektyw-jasnowidz Jacek Przypadek. W książce jak zwykle trzy opowiadania z krainy korporacyjnych biurowców, każde z nich nawiązujące swoim tytułem do znanych książek.
W trzecim tomie wciąż przewijają się te same postaci, co w pierwszym i drugim tomie oraz pojawiają się nowe - pracownicy korporacji. Jeden z nich - pewien Włoch - zagości w sercu Marzeny na trochę dłużej. Jacek, chociaż otoczony skorymi do pomocy przyjaciółmi, angażując się w kolejne śledztwa przysparza sobie nowych wrogów. Są też "starzy" wrogowie, którzy śledzą bacznie jego poczynania przez cały czas.
Towarzysząc Jackowi w śledztwach ubawiłam się świetnie - gdyż nie brakuje w Przypadkowych przygodach wspaniałego humoru na najlepszym poziomie. Sam Pan Przypadek ma tego rodzaju cyniczne poczucie humoru, które u niego uwielbiam. Nie brakuje śmiesznych sytuacji i dialogów, szczególnie jeśli na horyzoncie pojawia się nieudolny podkomisarz Łoś i jego asystent. Jak zwykle byłam pod wrażeniem błyskotliwości umysłu Jacka. Niekiedy wczytując się w tok śledztwa jestem już pewna - to ta osoba jest winna - a tu bach! Pan Przypadek oznajmia, że prawda jest zupełnie inna niż się spodziewaliśmy. I robi to w takim stylu, że wszytkim opadają szczęki. Zwykle na końcu śledztwa sama analizuje szczegóły, na które mógł detektyw zwrócić uwagę, a pomogły w rozwiązaniu sprawy. Nie mogę wtedy się nadziwić, jak na to wpadł. Przyznam, że coraz bardziej podobają mi się książki o śledztwach Przypadka. Czyta się je lekko i przyjemnie, chociaż sprawy dotyczą czasem ciężkich przypadków - a nawet morderstw - nie leje się tu krew rynsztokami. Wszystko opisane w dobrym, eleganckim stylu. Jeśli mam wybrać ulubione opowiadanie to zdecydowanie pierwsze z nich "Morderstwo w Orient Espresso" - nawiązujące nazwą do opowieści królowej kryminału Agathy Christie, którą swoją drogą bardzo lubię. Cieszę się, że trafiłam na książki o detektywie Przypadku, ponieważ dawno nie czytałam tak dobrze napisanych współczesnych kryminałów. -
Super RecenzentOcena: 5/5Dodana przez Monika H. w dniu 2017-05-23Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąUwielbiam zagadki, w których trzeba mocno ruszyć głową, by znaleźć prawidłowe rozwiązanie. Podobnie książki - największą przyjemność sprawiają mi takie, gdzie finał nie jest wcale oczywisty, a wręcz przeciwnie - trudny do przewidzenia, zaskakujący lub wręcz szokujący. Nie czuję się zawiedziona także wtedy, gdy udało mi się rozwikłać łamigłówkę... Muszę jednak czuć, że wymagało to ode mnie niemałego wysiłku. Cykl z Przypadkiem autorstwa Jacka Getnera postawiłabym gdzieś pośrodku. Nie jest ani zbyt przewidywalny, ani mocno szokujący - powiedziałabym, że taki akurat. Sam autor przyznał, że początkowo stawiał głównie na dobrą zabawę. Jednak z pierwotnymi założeniami bywa tak, że czasem ulegają zmianie. Tak też się stało w tym wypadku. I o ile pierwszy tom o detektywie nie był zbyt zaskakujący, o tyle kolejne już jak najbardziej! Zmuszają czytelnika do zachowania czujności i zwracania uwagi na pozornie nic nie znaczące szczegóły. Taka właśnie jest trzecia część cyklu - "Pan Przypadek i korpoludki". Oczywiście nie zabrakło w niej również porządnej dawki humoru i ciekawej, wciągającej, pełnej zwrotów akcji fabuły.
Jak zawsze książka podzielona jest na trzy rozdziały, a każdy z nich stanowi odrębną zagadkę, jaką Jacek Przypadek będzie musiał rozwikłać. Wszystkie jednak tworzą spójną całość, dzięki sprytnie wplecionym wątkom obyczajowym. Odbiorca nie tylko główkuje nad rozwiązaniem poszczególnych spraw, ale również poznaje bliżej przewijających się w książce bohaterów. Przenika do ich prywatnego życia, problemów, z jakimi się borykają. Zaznaje smutków i radości, jakie towarzyszą postaciom na co dzień.
Pierwszy rozdział dotyczy zbrodni w restauracji Orient Espresso. Knajpka ta jest chętnie odwiedzana przez ważne osobistości z międzynarodowych korporacji. Pewnego dnia w lokalu przebywa czterech mężczyzn. Wkrótce jeden z nich zostaje odnaleziony martwy w toalecie. Zaklinowany w małym okienku kelner, który po znalezieniu ciała próbował zbiec z miejsca zdarzenia, staje się głównym podejrzanym. I chociaż komisarz Łoś jako pierwszy przybywa do Orient Espresso, to interwencja detektywa okazuje się niezbędna do rozwiązania sprawy.
Druga zagadka obejmuje zupełnie innego rodzaju zbrodnię... W koncernie tytoniowym Super Tobacco dochodzi do zdrady! W palarni zostaje odnaleziona paczka po papierosach konkurencyjnej firmy. Spora część pracowników podejrzewa Zo - wiceszefową marketingu, która owo opakowanie znalazła i została przyłapana w momencie, gdy trzymała je w rękach. Jacek Przypadek postanawia zająć się tą sprawą. Nie tylko odkryje, kto tak naprawdę pali papierosy konkurencyjnej marki, ale również wskaże osobę, która próbuje oczernić bogu ducha winną kobietę.
W trzecim rozdziale Przypadek musi zająć się sprawą dotyczącą pewnej kampanii reklamowej. Krzysztof Julski jest dyrektorem kreatywnym agencji reklamowej. Pewnego dnia zauważa w telewizji reklamę konkurencyjnej firmy i... dostaje zawału. Został skradziony jego własny pomysł! Julski za pośrednictwem Błażeja wynajmuje Przypadka do rozwiązania tej sprawy. Przed detektywem trudne zadanie, ale jak zawsze doskonale sobie z nim poradzi. A finał będzie zaskakujący.
Nie będę ukrywać, że cykl z Przypadkiem bardzo przypadł mi do gustu. Gdy zasiadam do lektury, zawsze jestem podekscytowana i mocno zaciekawiona. W książkach Jacka Getnera znajduję wszystko to, co najbardziej lubię - humor, lekkość, z jaką autor prowadzi czytelnika przez kolejne strony, delikatne napięcie towarzyszące do samego końca. Sprawy, z jakimi mierzy się detektyw, są niby dość pospolite - słyszymy o podobnych sytuacjach na co dzień. Kradzież intelektualna, nielojalność wobec pracodawcy, a nawet morderstwa zdarzają się często, niemal codziennie. A jednak autor potrafi to wszystko przedstawić w taki sposób, że nawet najbardziej banalny incydent staje się niezwykły. Trochę groteskowo, z nutką ironii i przede wszystkim zabawnie.
Głównego bohatera cechuje cyniczne, a czasem wręcz bezczelne podejście do wielu spraw. błyskotliwość, pewność siebie i inteligencja. Jacek potrafi przewidzieć zachowanie i sposób myślenia innych ludzi. Jest przebiegły i często ucieka się do podstępu, by odnaleźć winnego. Ma trudny charakter, który często powoduje komplikacje w relacjach z kobietami. Przypadek jest wrażliwy i inteligentny, ale w starciu z żeńską częścią świata ewidentnie sobie nie radzi. Być może utrata Basi była dla niego bardzo bolesna. Myślę jednak, że po kilku latach od tej tragedii powinien się otrząsnąć. Tym bardziej, że jest młody i przed nim jeszcze długie życie. Gdyby Jacek istniał naprawdę i spotkałabym go gdzieś na mieście, nie omieszkałabym go palnąć w łeb. Może to by go trochę otrzeźwiło. Jednak pomimo wad, zdążyłam tego faceta bardzo polubić. Podoba mi się jego ironiczne poczucie humoru i nieskrywana bezczelność. Są one nieodłącznym elementem jego rozmów czy to z ojcem, przyjacielem Błażejem, czy też z policjantami wiecznie siedzącymi mu na ogonie.
Zabawne dialogi to zdecydowanie największa zaleta "Pana Przypadka i korpoludków". Nie mogłam opanować śmiechu, gdy bohater rozpoczął współpracę z podkomisarzem Łosiem i pomagał w przesłuchiwaniu mężczyzn w Orient Espresso. Szeroki uśmiech wywołała u mnie również wizyta Jacka u sąsiadki, Irminy Bamber. Zwłaszcza, gdy zaczął dopominać się o słodki poczęstunek, na który do tej pory zawsze mógł u niej liczyć. Wisienką na torcie, która wywołała u mnie typowy dla książek Jacka Getnera ból szczęki, była wymiana zdań z Krzysztofem Julskim na temat wędkowania. To, w jak perfidny sposób detektyw podpuścił dyrektora kreatywnego, rozbawiło mnie do łez. Grę w "polski kompleks" będę długo pamiętać.
Tom trzeci pozwolił mi po raz kolejny zmusić zwoje mózgowe do działania. Rozwiązanie dwóch pierwszych zagadek przewidziałam dość szybko, ale z ostatnią miałam spory problem. Obstawiałam zupełnie kogoś innego i nie spodziewałam się takiego obrotu spraw! Dałam się autorowi wpuścić w maliny, ot co. Ale nawet wcześniejsze rozdziały były zaskakujące, pomimo tego, że dobrze wytypowałam sprawców. Bo odkryć winowajcę to jedno. A poznać jego motywy i dowiedzieć się, w jaki sposób Przypadek rozwikłał zagadkę, jaki był jego tok myślenia, to dopiero frajda!
Jeśli lubicie wciągające i niebanalne historie, które ociekają humorem, a przy okazji chcecie poznać wady i zalety (głównie wady, hihi) pracy w korporacji, zachęcam gorąco do zapoznania się z "Panem Przypadkiem i korpoludkami". Polecam również poprzednie tomy cyklu. Te książki bawią, relaksują, ale też zmuszają do zastanowienia. Autor porusza w nich problemy, które zewsząd nas otaczają. Robi to z dużym wyczuciem, czasem wyolbrzymiając pewne ludzkie ułomności i przywary, w sposób zabawny i lekki, a przede wszystkim przyjemny w odbiorze. Książka kipi humorem, ale to wcale nie znaczy, że nie da się z niej wyciągnąć cennych wniosków na przyszłość.
Źródło: [Adres usunięty] -
Recenzent WybitnyOcena: 5/5Dodana przez Claudia S. w dniu 2017-05-05Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną„Pan Przypadek i korpoludki” to już trzeci tom przygód rodzimego detektywa geniusza. Tytułowy bohater, Jacek Przypadek, trochę romantyk, bardziej cynik, ponownie musi rozwiązać trzy niecodzienne zagadki. Wszystkie one dzieją się w świecie pracowników wielkich międzynarodowych korporacji. Pierwsza ze spraw nosi kryptonim „Morderstwo w Orient Espresso” i opowiada o tytułowym zabójstwie dokonanym w modnej kafejce serwującej ulubione przez korpoludków sushi. Druga zagadka „Zbrodniarz i kara”, to historia największej zbrodni, jaką można sobie wyobrazić w świecie korporacji. Ponieważ jednak zbrodni tej nie przewiduje kodeks karny, firma musi wynająć do jej wyjaśnienia detektywa Przypadka.
W ostatniej sprawie, „Moralności pana Julskiego”, Jacek musi z kolei odnaleźć złodzieja, który okradł...złodzieja.
Przy rozwiązaniu tych zagadek Przypadek przysporzy sobie jak zwykle wielu wrogów. W tle będzie się wciąż czaił największy wróg detektywa, złowrogi Klempuch, szykujący dla niego szczególną niespodziankę. Chociaż tym razem Jacka zaskoczy najbardziej samo życie...
Więcej o bohaterze można dowiedzieć się z jego bloga znajdującego się pod adresem [Adres usunięty].
Po raz kolejny mam okazję czytać losy Jacka Przypadka, bardzo się cieszę, że mogę poznać dalsze niezwykłe, tajemnicze przypadki, zagadki, jakie rozwiązuje nasz główny bohater.
Do tej pory w serii ukazały się: Pan Przypadek i trzynastka oraz Pan Przypadek i celebryci, Pan Przypadek i korpoludki jest to trzeci tom, również niezwykły co jego poprzednie. W każdym tomie znajdują się trzy zagadki do rozwiązania przez Jacka Przypadka, ale także znajdują się wrogowie , do pracy głównego bohatera. Tak również jest i w tym tomie, Jak wybrnie z tego, co los postawi na jego drodze ? Czy Klempuch odpuści ? Czy wszystkie zagadki zostaną rozwiązanie ?
Tego wam oczywiście nie zdradzę, to co będzie dalej w tych przygodach, losach głównego bohatera musicie przekonać się sami. Dlatego z przyjemnością wam polecam ten tom, jak i poprzednie by, razem ze mną móc uczestniczyć w odgadywaniu spraw.
Skusisz się, by sięgnąć po losy Jacka Przypadka i jego zagadek ?
blog Zaczytana -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 4/5Dodana przez Katarzyna T. w dniu 2017-01-14Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
1 z 2 osób uznało recenzję za przydatną"Pan Przypadek i korpoludki" to trzeci tom przygód znanego i sławnego detektywa Przypadka, ale czwarty przeze mnie przeczytany, a raczej mogłabym rzec - dosłownie pochłonięty. Każda książka serii detektywistycznej charakteryzuje się bowiem intrygującą, wielotorową, różnorodną, a chwilami zaskakującą fabułą, wieloma niespodziewanymi i szybkimi zwrotami akcji, mnogością postaci odgrywających kluczowe role oraz wprowadzeniem nowych bohaterów urozmaicających kolejne części cyklu, specyficznym stylem pisarskim, rozmaitością okładek (w lepszym i słabszym wydaniu), a także humorem, sarkazmem i ironią. Zapraszam na moją opinię :)
Jacek Getner - pisarz, scenarzysta, dramaturg. Laureat licznych konkursów pisarskich i dramaturgicznych. Autor scenariuszy do kilkuset odcinków różnych seriali telewizyjnych i dialogów do fabularnych gier komputerowych. (źródło: okładka książki)
"Pan Przypadek i korpoludki" to książka, na którą składają się trzy opowiadania, a w każdym z nich słynny detektyw prowadzi odrębne śledztwa.
W pierwszym z nich zatytułowanym Morderstwo w Orient Espresso, Jacek Przypadek będzie musiał wyjaśnić sprawę śmierci jednego z pracowników międzynarodowej korporacji. Mianowicie w Warszawie, a dokładniej w Śródmieściu mieści się kafejka o nazwie "Orient Espresso" serwująca sushi, które stanowi ulubione danie dyrektorów wielkich korporacji. Któregoś dnia w lokalu przebywa czterech panów, jednak po ponad półgodzinie właścicielka restauracji zauważa, że przy stole brakuje jednego klienta, który najwidoczniej pozostawił swoje rzeczy. Początkowo kobieta chce odnaleźć mężczyznę, ale uprzedza ją kelner. Gdy jednak i ten nie wraca, szefowa decyduje się ruszyć na poszukiwania i wówczas w męskiej toalecie zastaje martwego człowieka z wbitą w splot słoneczny pałeczką oraz barmana, który próbując zbiec z miejsca zdarzenia utknął w małym okienku w pomieszczeniu. Na miejsce zbrodni przybywa podkomisarz Łoś, który zleca swojemu podwładnemu sprowadzenie do kafejki Jacka Przypadka. Podejrzanym jest kelner - Karol Łatka... Czy rzeczywiście to ON jest winny śmierci klienta warszawskiego lokalu? Kogo oskarży kelner? Kto okaże się być sprawcą morderstwa? Czy detektyw rozwiąże zagadkę?
Drugie opowiadanie nosi tytuł Zbrodniarz i kara. W wielkim koncernie "Super Tobacco", którego dyrektorem jest Włoch Fabrizio Cavanelli dochodzi do pewnej "zbrodni". Okazuje się, że w palarni firmy zostaje znaleziona paczka papierosów konkurencyjnej firmy. Podejrzewa się, że jest ona własnością Zo - wiceszefowej marketingu, która w ostatnim czasie zaniedbuje poniekąd swoje obowiązki, tym bardziej, że to w jej dłoniach dostrzeżono papierosy produkowane przez konkurencję. Za namową Marzeny (partnerki Włocha) Jacek Przypadek postanawia wyjaśnić zaistniałą sytuację i wskazać osobę, która popala w czasie pracy fajki konkurencji... Do kogo należało znalezione opakowanie papierosów? Komu zależało na oczernieniu Zo? Czy detektyw rozwikła tę dość nietypową sprawę?
W ostatnim opowiadaniu zatytułowanym Moralność pana Julskiego, detektyw będzie zmuszony rozwiązać kolejną zleconą mu sprawę. Krzysztof Julski - apodyktyczny mąż, ojciec i dyrektor kreatywny agencji reklamowej, oczekujący nieustannie pochwał, a nawet podwyżki, zauważa pewnego dnia w TV reklamę konkurencyjnej firmy, której właścicielem jest Sławek Brzeziński (jego dawny kolega). Nie może uwierzyć własnym oczom, tym bardziej, że zobaczył kampanię, której jest twórcą. To zdarzenie doprowadza go do stanu zawałowego. Gdy już jego forma ulega poprawie, prosi o pomoc adwokata Błażeja, a ten zwraca się oczywiście do Przypadka, zlecając mu wyjaśnienie sprawy i znalezienie osoby, która wykradła pomysł na kampanię i przekazała konkurencji. Julski jest przekonany, iż to copywriater jest winny zaistniałego czynu i to wobec niego kieruje swoje oskarżenia, tym bardziej, że zwolnił go pół roku wcześniej. Ten jednak wszystkiego się wypiera, a nawet twierdzi, że cała kampania była jego pomysłem... Kto ma rację: Julski czy wyrzucony z pracy copywriter? Czy rzeczywiście to któryś z mężczyzn jest złodziejem? Czy detektywowi uda się wskazać winowajcę?
Niewątpliwie głównym bohaterem powieści jest Jacek Przypadek detektyw, który za namową swojej przyjaznej sąsiadki Irminy Bamber podejmuje się wielu zleceń mających na celu wyjaśnienie różnych zdarzeń i odnalezienie sprawców wszelakich przestępstw. A ponieważ niestety nie mógł zarejestrować działalności detektywistycznej ze względu na brak uprawnień, został wobec tego jasnowidzem. To poniekąd chiromata, człowiek bezczelny, cyniczny, pewny siebie, przekonany o swojej nieomylności, wnikliwy, niezwykle inteligentny i nieustannie utwierdzający wszystkich w przeświadczeniu, że "ludzie są banalnie przewidywalni". To także wielbiciel i miłośnik kobiecego piękna. Ponadto wykazuje się nie do końca wytłumaczalnymi, sprecyzowanymi i niezrozumiałymi umiejętnościami, dzięki czemu potrafi skrupulatnie i trafnie odczytywać ludzkie myśli oraz przewidzieć ich dalsze kroki, postępowania czy zachowania. Oprócz dokładnie prowadzonych przez niego spraw, poznajemy również jego inną pasję, jaką jest przygotowywanie się do maratonu, w którym pragnie wziąć udział oraz jego ciągłe ekscesy miłosne i problemy z kobietami. Odkąd w Himalajach zaginęła Basia - jego wielka miłość, nie potrafi ułożyć sobie życia z inną kobietą, nie potrafi stworzyć stabilnego i trwałego związku. A trzeba zauważyć, że chętnych na partnerowanie i kochanie detektywa jest mnóstwo. Niestety każda kolejna jego przyjaciółka w pewnym momencie dostrzega w oczach, sposobie bycia i zachowaniu Jacka ogromną tęsknotę za utraconą miłością. I dlatego każda po prostu postanawia go zostawić i odejść, bowiem żadna z nich nie chce być wiecznie tą drugą. Przypadek jest też postacią coraz częściej wzbudzającą nienawiść i wściekłość, nie tylko ze strony policjantów, ale również innych ważnych osobistości (dziennikarzy czy adwokatów itd.), ponieważ to ON jest tym, który rozwiązuje i doprowadza do końca wszystkie sprawy, tym samym odbierając pracę innym jednostkom w to zaangażowanym.
Należy nadmienić, że prowadzone przez Przypadka dochodzenia, przesłuchiwania świadków, analizy poszczególnych śladów i dowodów w śledztwie i wreszcie ich wyjaśnianie i wskazywanie przestępców, przeplatają się z życiem i problemami innych bohaterów ukazanych w powieści. Niektórych losy są kontynuowane w kolejnych tomach serii, ale pojawiają się też nowe postacie, które wprowadzają niemałe zamieszanie zarówno w życiu samego detektywa, jak i innych powiązanych z nim osób. Zatem w utworze "Pan Przypadek i korpoludki" występują m.in.: Felicja i Fryderyk - rodzice Jacka Przypadka, kobieta pisze biografię rodziny, a mężczyzna jest adwokatem i wielbicielem kobiecego piękna; podkomisarz Łoś - naiwny, przezabawny, trochę niezdarny i zazdrosny o sukcesy detektywa; Irmina Bamber - wdowa i ulubiona sąsiadka detektywa, lubiąca chwalić się przygotowywanym własnoręcznie sernikiem, często używająca słowo "bezwarunkowo"; Jędrzej Sakowicz i jego syn Błażej - adwokaci, nie mogący znaleźć porozumienia (dotyczy przyjaźni Błażeja z Jackiem), niedarzący się zaufaniem, a dodatkowo ojciec jest zazdrosny o to, iż jego pierworodny ma większe powodzenie u kobiet, przyjaciele Jacka; Marzena - aplikantka w kancelarii Fryderyka oraz partnerka Włocha - Fabrizio Cavanelli; Anna Sobania - dziennikarka, której trudno przyznać przed samą sobą, że jest zakochana w Błażeju; Małgorzata Urbanek - była żona wiceministra uznanego za homoseksualistę, tymczasowo mieszkająca u detektywa; Klempuch - lichwiarz, człowiek podstępny, nieustannie coś knujący i wykorzystujący do swoich niecnych zamiarów znanych ludzi; Bartosz Fifka i Bolek Szołtysik - dziennikarze, którzy żądni sławy i pieniędzy są w stanie wykonać wiele różnych zadań.
W książce przedstawione są trzy opowiadania, a każde z nich zawiera kilkanaście pojedynczych historyjek czy też scen tworzących całość i zachowujących jednocześnie ciągłość przebiegu wydarzeń. Zauważalne jest też poniekąd to, iż tytuły powiastek omówionych w tymże tomie nawiązują do tytułów dzieł literatury klasycznej (i na tym podobieństwo się kończy). Powieść napisana jest lekkim, zrozumiałym, ciekawym, aczkolwiek dość specyficznym stylem z nutką ironii i odrobiną sarkazmu, a oprócz tego z ogromną dawką humoru i komizmu. Zapewne będę się powtarzać, ale muszę przyznać, że każdy kolejny tom charakteryzuje się niewątpliwie wielowątkowością, a przede wszystkim nieprzewidywalnością. Sięgając po książkę, nigdy tak naprawdę nie wiem, co w niej zastanę. Każda bowiem historia wciąga mnie od samego początku i dopóty, dopóki nie uzyskam informacji, kto i dlaczego dopuścił się popełnienia przestępstwa, to nie przerwę lektury. Zawsze czytam z zaangażowaniem i wnikliwością, a jednak niestety nie udaje mi się rozwikłać wszystkich zagadek, albowiem utrudniają mi w tym zawiłość akcji oraz stopniowo wyłaniające się nowe fakty w sprawie. Na pewno - w przypadku żadnego tomu - nie odczułam chwil znudzenia czy znużenia. Ani razu nie spotkałam się z nudnymi, rozwlekłymi i nic nie wnoszącymi do treści oraz kompletnie zbędnymi opisami (na szczęście). To jest zdecydowanie atutem powieści i sprawia, że z przyjemnością poddaję się lekturze każdego kolejnego tomu serii o losach detektywa Przypadka.
Podsumowując, "Pan Przypadek i korpoludki" to udana publikacja autora, napisana z wielkim dystansem do wielu poruszanych spraw, wywołująca wielokrotnie uśmiech na twarzy, zapewniająca wspaniałą rozrywkę, a czasem nawet zmuszająca do refleksji i skłaniająca do przemyśleń oraz wysnuwania pewnych cennych wniosków. To idealna lektura na zimowe popołudnia i wieczory. Oczywiście muszę też wspomnieć o oprawie tegoż tomu, która podoba mi się najbardziej spośród wszystkich dotychczas ukazanych części cyklu. Serdecznie polecam.
![]()
