To właśnie plastyczność kładzie Malabou na pierwszy plan jako odpowiedź na to, co nadchodzi po destrukcji i dekonstrukcji metafizyki, a także po tym, co filozofka określa jako zmierzch epoki pisma. Forma staje się synonimem absolutnej wymienności, suplementarności, metamorficzności, z(a)miany. Zdaniem Malabou forma po destrukcji metafizyki i dekonstrukcji obecności sama uległa transformacji ukazując swoją prawdziwą postać – stała się plastyczna. Jest zatem taką formą metafizyki, która już uległa przemianie. Plastyczne lektury Hegla, Heideggera, Kanta czy współczesnej neuronauki stają się dla Malabou
artykulacją „istotowo materialnej plastyczności”, pierwszej metabole, która „nie jest zmianą dokonująca się w jakimś już ustalonym i ustanowionym momencie, lecz samym ruchem wychodzenia na jaw, ruchem fundującym ontologiczny sens doświadczenia. Myślenie o doświadczeniu świadomości jako metabole implikuje więc rozumienie go jako oderwanie się od siebie, jako skok, który wytwarza tożsamość, zamiast ją zakładać”. Owa plastyczność formy, uprzednia wobec każdego uobecniania, jest dla Malabou stawką w opisie jej materialistycznej i metamorficznej ontologii."
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii filozofia lub z serii Humanistyki XXI Wieku

