Od lat 70., gdy na Morzu Północnym odkryte zostały bogate złoża ropy, Norwegia jest jednym z najlepiej prosperujących gospodarczo państw na świecie. Przez wiele lat rządy socjaldemokratyczne skutecznie promowały politykę opiekuńczego państwa dobrobytu. Dlatego też Norwegia jest popularnym kierunkiem emigracji zarobkowej również wśród Polaków. Jednym z tych, którzy właśnie w krainie fiordów postanowili zawalczyć o lepszą przyszłość, jest właśnie Piotr Mikołajczak.
"NOrWAY. Półdzienniki z emigracji" to relacja z trzech lat pobytu w jednym z najszczęśliwszych krajów świata. Z trzech lat, podczas których Piotr Mikołajczak mierzyć się musiał z depresją, długami i samotnością. Jego książka nie jest klasycznym reportażem. Nie stanowi też zapisu wspomnień z osobliwych, zarobkowych wakacji. Nie jest to również portret polskiej emigracji zarobkowej. To opowieść człowieka, który musiał nauczyć się marzyć na nowo. Człowieka, który obdarzony ogromnym darem obserwacji, potrafił dostrzec coraz to nowe absurdy otaczającego go świata. A teraz swoimi obserwacjami dzieli się z Czytelnikiem.
Życie Polaka na emigracji zarobkowej w Norwegii podporządkowane jest trzem P: pracować, płacić, przeżyć. Dostosowanie się do tych prawideł dla wielu bez wódki i setek wypalanych papierosów nie byłoby w ogóle możliwe. W pięknej dzielnicy Grünerl-kka szczóry i bezdomni są na porządku dziennym, choć takich obrazków nie pokazuje się turystom. I dlatego książka Mikołajczaka jest tak niezwykła. Pokazuje nieznaną nam dotąd twarz Norwegii. Norwegii, która jednak dla tych, co potrafią to dostrzec, może okazać się rajem na ziemi.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii pamiętniki, dzienniki

