Nie poddawaj się. Simon Snow. Tom 1

Książka
23,81 zł
Książka
17,14 zł
Outlet
15,99 zł
od 18,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo: HarperCollins
Seria: Simon Snow
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 512
Opis

Doskonała, romantyczna powieść fantasy LGBTQ+ dla młodzieży

Ulubiony książkowy bohater znanej z Fangirl Cathy powraca z własną historią.

Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami.

Nie poddawaj się to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w nie tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki Fangirl, ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.

Szczegóły
  • Autor: Rainbow Rowell
  • Wydawnictwo HarperCollins
  • Seria Simon Snow
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 512
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788327620620
  • Język: polski
  • Podtytuł: Wzlot i upadek Simona Snowa
  • Oryginalny tytuł: Carry on
  • Tłumacz: Hesko-Kołodzińska Małgorzata
  • ISBN: 9788327620620
  • EAN: 9788327620620
  • Wymiary: 145X215
  • Dane producenta: STORY HOUSE EGMONT SP. Z O.O., ul. Inflancka 4c / bud. D, 00-189 Warszawa, Polska, ksk@egmont.pl, tel. 22 838 41 00
Recenzje książki Nie poddawaj się. Simon Snow. Tom 1 (15)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    2/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Monika P. w dniu 2016-10-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    6 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki z Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat ON uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka.

    Naczytałam się tyle dobrego o autorce Nie poddawaj się. Jej wcześniejsze powieści Eleonora i Park, Fangirl, Linia serc wyniosły ją na pierwsze miejsca New York Timesa, a prawa wydawnicze sprzedano do wielu krajów świata. Niestety po najnowszej książce naprawdę nie wiem, czy mam ochotę poznać twórczość Rainbow Rowell. Ale od początku.

    Od pierwszych stron Nie poddawaj się miałam nieodparte wrażenie, że zbyt dużo pisarka zaczerpnęła z Joanne Kathleen Rowling. Harry Potter już był i ja dojrzała wiekiem potteromaniaczka nie zgadzam się z czymś, co za bardzo ociera się o plagiat. Wszak Simon Snow to nowa wersja Harry’ego; jego przyjaciółka Penelope stanowi mieszankę wybuchową dwóch postaci Hermiony i Rona; współlokator i wróg Baz jest jak Draco Malfoy; no i jeszcze postać Szarobura, który przypomina Lorda Voldemorta. Nie zapomniałam oczywiście o Magu, który w świecie Harry’ego również ma swojego odpowiednika Albusa Dumbledora. Zakazany Las jest tutaj Ukrytym Lasem. Dość żałosne, prawda?

    Po pisarce, o której czytałam prawie w samych superlatywach oczekiwałam czegoś więcej niż otrzymałam. Wiedziałam, że ma być o magii, ale jakieś to wszystko nieudolne i mało ciekawe. Spodziewałam się burzy z piorunami a dostałam ledwie przyjemny majowy kapuśniaczek. Dla mnie, fanki młodego czarodzieja i miłośniczki fantasy to zdecydowanie niewiele, aby mnie zaczarować.

    Postaciom też dość dużo brakuje, żeby zainteresować czytelnika. Mam wrażenie, że są niezbyt dopracowane, wydają się płaskie, papierowe; brak im oryginalności. Jak więc widzicie wykreowanie postaci obdarowuję sporym minusem. Wychodzimy na zero, gdyż daję dużego plusa za wykorzystanie wątku homoseksualnego. To chyba najmocniejsza strona tej książki.

    Według mnie Rowell powinna pozostać przy gatunku literackim, który jej wychodzi. Po co, u diabła, brała się za fantastykę? Mimo lekkiego pióra powieść Nie poddawaj się szła mi się jak po grudzie. Dawno aż tak bardzo nie wymęczyłam się podczas lektury. Nie wiem, czy założeniem było naśmiewanie się z pierwowzoru. Zaklęcia w książce są żałosne i zamiast coś wnosić, śmieszą (dla przykładu przytoczę jedno z nich, roztapiające masło – Życie na gorąco). Bardziej pasuje do serialu sensacyjnego niż do zaklęcia. A takich zaklęć-niezaklęć jest znacznie więcej i już nie mam pojęcia czy śmiać się, czy płakać.

    Ogólnie uznaję powieść Rowell za słabą, mimo niezłego zakończenia. Czuję się mocno rozczarowana. Nie poddawaj się może trafić do licznej rzeszy wielbicielek twórczości amerykańskiej pisarki. Zdecydowanie odradzam fanom fantasy, a przede wszystkim nieprzebranej ilości potteromaniaków.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    2/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Książkomaniacy R. w dniu 2016-10-30
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 5 osób uznało recenzję za przydatną

    Izabela Nestioruk

    [Adres
    usunięty]

    Simon Snow, bohater znany z "Fangirl", powraca z własną (nie)oryginalną historią. Chłopak rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nigdy nie był i nie jest doskonałym uczniem. Ma spore trudności, ciągle coś mu się nie udaje, nieustannie coś podpala, a wszystko w jego otoczeniu wybucha. Gdyby tego było mało, dziewczyna zdradza go z jego największym wrogiem, a mentor nie daje znaku życia. Simon nie ma pojęcia, dlaczego akurat ON uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro potrafi zepsuć wszystko, czego dotknie. Jednak gdy w czarodziejskim świecie zaczyna wrzeć, Simon zostaje wystawiony na wiele prób. Będzie musiał sprostać wielu trudnym wyzwaniom i zapanować nad sytuacją.

    Nie jestem w stanie pojąć, co tak naprawdę Rainbow Rowell chciała przekazać tą książką, a może chciała coś udowodnić? Dla mnie "Nie poddawaj się" to kopia,posunę się nawet do stwierdzenia, że jest to wręcz parodia Harry'ego Pottera. Nie potrafiłam wyzbyć się wrażenia, że Simon to taki Harry - tylko o wiele bardziej irytujący.

    W pozostałych bohaterach książki Rainbow również bez trudu można znaleźć odpowiedniki bohaterów słynnej serii. Czy to jest w porządku? Czy powinnam być tym zachwycona? Czy to szczyt możliwości autorki? Zgadzam się, że "Nie poddawaj się" to książka o magii, miłości, tajemnicy, przeróżnych magicznych stworach. Moim zdaniem brakuje jednak czegoś całej tej historii. Brakuje również czegoś bohaterom. Oryginalności? Błysku w oku? ;)

    To pierwsza książka Rainbow Rowell, którą przeczytałam. Niestety, trochę się zawiodłam. Liczyłam na dużo więcej od autorki, którą pokochały miliony nastolatek. Nie mówię nie kolejnym książkom. Na pewno sięgnę po "Fangirl". Mam nadzieję, że będzie dużo lepsza, a przede wszystkim nie będzie bezczelną kopią innej książki. Mała prośba do Rainbow - więcej własnych pomysłów!

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    3/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Zakładka . w dniu 2016-10-28
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    5 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Z Rainbow Rowell mam taki problem, iż żadna z jej powieści nie podoba mi się na tyle bym chciała czytać ją ponownie. I za każdym razem obiecuję sobie, że już więcej nie sięgnę po książkę tej autorki. I jak się okazuje moje zamiary nie są nigdy zgodne z tym co później robię. Bo na każdą z nich jest tak wielki bum, i tak wiele osób z Polski i zagranicy je poleca, ze czuję społeczny przymus by je przeczytać. I jak się okazuje nie zawsze jest to dobrym posunięciem z mojej strony.

    Już od samego początku miałam wrażenie, iż jest to remake "Harry'ego Pottera". I chyba już po wieki każda książka o czarodziejach będzie sprawiać takie uczucie w moim czytelniczym życiu. I dlatego też, od pierwszych stron byłam już lekko uprzedzona do całej tej historii. Zaczęłam jednak czytanie i moja przygoda z Simonem się rozpoczęła. I w zasadzie pojawiło się tu wszystko to czego się spodziewałam. Bo wszystkie te zdarzenia były w sumie interesujące, ale schematyczne. Nie tylko kojarzyły mi się z dziełem J. K. Rowling, ale i z dużym prawdopodobieństwem potrafiłam stwierdzić, co stanie się dalej.

    Całość zachowana jest jednak w takim samym stylu jak chociażby "Fangirl". Łatwy styl, prosta fabuła i przede wszystkim bohaterowie w zbliżonym wieku do docelowych odbiorców. Myślę że większość fanów autorki, jak nie wszyscy, powinno polubić tę książkę.

    Bardzo zaskakujący, a jednocześnie pozytywnie wpływający na całą fabułę był wątek homoseksualny. Jako osoba bardzo tolerancyjna, nie mam żadnych obiekcji co do mniejszości seksualnych, zatem czytało mi się o tym całkiem ciekawie. Był ON poprowadzony nie tylko interesująco i niebanalnie, ale także zaskakująco. Wiadomo, istnieją osoby które będą przeciwne takim związkom, zatem z pewnością będzie im się czytało tę książkę trochę gorzej. Ja jednak uważam, że to jedna z niewielu rzeczy, dzięki którym warto przeczytać "Nie poddawaj się". Jak już wspomniałam jest to bardzo interesująca cześć książki, która została przedstawiona całkowicie nieszablonowo, dzięki czemu nie zostały tu w żaden sposób ośmieszone osoby homoseksualne.

    Co do postaci, to mam lekko mieszane uczucia związane z Simonem, Bo początkowo wydawał m się bardzo prostą i nieciekawą postacią. Charakteryzowały go typowe cechy nastolatka z książek, ale i same jego zachowanie wskazywało na wielką schematyczność.Na szczęscie później wszystko obrało zupełnie inny obrót. Każda kolejna strona odkrywała przede mną nowe oblicze chłopaka, a także pokazywała głębię jego przeszłości. Zatem wielki plus!

    Przyczepić się muszę jednak do samej okładki. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam na myśl nasunęła mi się tylko typowa młodzieżówka. Zestawienie kolorów i grafika, po prostu idealnie do tego pasują. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że zawartość mówi o czymś kompletnie innym. Wiadomo, jest tu wątek miłosny, jednak góruje przede wszystkim wątek fantastyczny. Zatem pierwsze wrażenie jest ogromnie mylące.

    Ogólnie, książka nie była zła. Nie zaskoczyła mnie w zasadzie niczym, ale czytało się to w miarę przyjemnie. Niestety bez rewelacji. "Nie poddawaj się" nie zmieniło mojego zdania na temat Rainbow Rowell, Teraz już wiem, że postaram się walczyć z moim przyzwyczajeniem do czytania bestsellerów, i raczej już nie sięgnę po kolejną pozycje tej autorki. Myślę jednak, że jej sympatycy powinni zadowolić się całą tą historią.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Dominika P. w dniu 2016-10-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 6 osób uznało recenzję za przydatną

    Rainbow Rowell po raz kolejny mnie zaskakuje. Widać lubi próbować nowych rzeczy. Najpierw książka New Adoult dla trochę starszych odbiorców, a teraz coś w rodzaju fantastyki. Oczywiście nie mogłam przejść obok czegoś takiego obojętnie. Dlatego zapraszam Was na recenzję.

    Jeżeli są wśród Was osoby, które mają już za sobą "Fangirl" to zapewne wiedzą, kto to jest Simom Snow. Ja jednak pokuszę się o przedstawienie postaci dla tych, którzy nie znają historii i dla tych, którzy znają, bo przecież zawsze warto sobie coś przypomnieć, myć może pogłębić wiedzę.

    Simon Snow właśnie jest na siódmym i ostatnim roku w Watfordziej Szkole Czarodziejów. Można by pomyśleć, że jest normalnym chłopakiem. Uczy się szkole, ma przyjaciół, dziewczynę, śmiertelnego wroga i duchowego przewodnika. Simon ma jeszcze magię, nad którą nie do końca wie jak zapanować. Dodatkowo, Szarobur, czary charakter w tej opowieści, pochłania magię czarodziejom i próbuje zabić Snowa. A chłopak, jak to bohater, musi go zniszczyć. Jest przecież Wybrańcem.

    Teraz przedstawię pozostałych bohaterów, bo oni też domagają się uwagi. Zaczynamy od Penelope, przyjaciółki Snowa, najlepszej uczennicy w szkole, bardzo ambitnej i wszechwiedzącej. Potem przechodzimy do Agathy, dziewczyny głównego bohatera. Dobrze wychowana, raczej stroni od przygód i czasami wolałaby w ogóle nie wieść magicznego życia. Kolejną postacią jest Mag, dyrektor szkoły, "przywódca" czarodziejów. Na koniec przechodzimy do Baza, a właściwie Basiltona, zażyłego wroga Simona, z którym dzieli pokój. Próbuje się pozbyć chłopaka już od jedenastego roku życia, na razie bez sukcesu. (skromnym zdaniem czytelniczek jest bardzo sexy).

    Cała opowieść byłaby prosta i skupiona wokół Szarobura, gdyby nie woal. Raz na jakiś czas unosi się woal, wtedy duch zmarłych przychodzą na ziemię, by coś bliskim przekazać. Taką okazję mają tylko raz na dwadzieścia lat. Tym razem do pokoju Baza i Simona przychodzi poprzednia dyrektor szkoły, matka Baza, tragicznie zmarła podczas ataku wampirów na szkołę. Niestety nie zastaje Baza, ale wiadomość musi przekazać. Najprostszym rozwiązaniem jest Snow, który dowiaduje się, że zabójca kobiety nadal żyje. A jej prośbą jest zabicie go, żeby przynieść jej spokój. Baz i Snow jednoczą siły, żeby osiągnąć ten cel.

    Po pierwszych dziesięciu stronach mówię sobie "Super. Drugi Harry Potter...". Był Simon=Harry, Penelope=Hermiona, Mag=Dumbledore, Baz=Draco... A potem uświadomiłam sobie jak bardzo się myliłam. Trochę rzeczy pominę, bo jeżeli czytaliście "Fangirl", to trochę faktów znacie. Ale spokojnie, możecie przeczytać najpierw "Nie poddawaj się". Nic wielkiego się nie stanie.

    Trudno jest stworzyć od podstaw swój własny, niepowtarzalny świat magii. Ten temat już jest tyle razy wykorzystywany, że ciężko jest napisać coś własnego. Ale Rowell się udało. Podejście autorki jest orzeźwiające. Idealnie prowadzi czytelnika przez nowy, nieznany nam jeszcze świat, w którym akcja się rozgrywa. Rainbow Rowell nie tworzy typowego świata podzielonego na tych złych i dobrych. Wybraniec nie jest nieskazitelny, idealnie biały. Zamiast tego mamy obraz trochę w szarościach, taki jaki jest nasz świat. Pisarka pokazuje, że tak naprawdę nic nie jest oczywiste.

    W książce dzieje się naprawdę wiele. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest narracja. Większą część prowadzi Simon, potem jest Baz, Penelope, Agatha i jedna tajemnicza postać, której nie zdradzę. Styl pisania, jak przystało na legendarną już Rainbow Rowell jest lekki i bardzo przyjemny. Chociaż według mnie to nie jest książka, o której będzie łatwo zapomnieć przez jakiś czas.

    Muszę zwrócić uwagę na humor, którego w książce było sporo. Szczególnie trafiał do mnie czarny humor Baza, ale dialogi między Bazem a Snowem często sprawiały, że śmiałam się na głos. Czasami były dla mnie po prostu urocze. Książka jest dla mnie idealna. Chciałabym przeczytać więcej. Dalszą część. A to coś znaczy. Koniecznie sięgnijcie po "Nie poddawaj się". Obiecuję niesamowite przeżycia! Każda chwila z tą książką będzie dla Was czystą przyjemnością...

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Paulina P. w dniu 2016-11-07
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Na samym początku muszę stwierdzić, że trochę przypominała mi Harry'ego Potter'a i jest to minusem, niedużym, ale jednak jest. Nie lubię zbytnio twórczości J. K. Rowling i troszkę przeszkadzało mi to w tej książce,

    Na plus oceniam wątek homoseksualny, był interesujący i zaskakujący. Autorka postarała się pisząc o tym, więc zachęcam do przeczytania chociażby tylko dla tego.

    Rowell poruszyła również takie motywy jak: magia, duchy, tajemnica, miłość, ale temat homoseksualizmu spodobał mi się najbardziej.

    Co do postaci, to jedyną denerwującą osobą w tej powieści była Agatha, nie wiem dlaczego, ale denerwowała mnie swoim zachowaniem.

    Natomiast jeśli chodzi o głównego bohatera, Simona- to na początku myślałam, że będzie mało ciekawą postacią, jednakże później historia nabierała tempa a wraz z tym kształtował się charakter i nowe oblicze Simona. Za to również jest duży plus.

    Jeśli chodzi o okładkę, to jest trochę myląca. Kiedy patrzy się na okładkę ukazuje nam się młodzieżówka z wątkiem miłosnym. Jasne, jest tu wątek miłosny, ale książka opiera się przede wszystkim na magii. Także oprawa mogłaby być trochę inna i przede wszystkim zintegrowana! Bo rogi tej książki cierpią, a ja nie znoszę książek w takim stanie.

    Całość historii jest w podobnym stylu jak chociażby Fangirl. Prosta fabuła, łatwy i przyjemny styl, a wiek bohaterów przybliżony jest do większości czytelników tej książek, czyli osób nastoletnich,

    Podsumowując, Nie poddawaj się, to lekka i przyjemna powieść, która porusza nie tylko temat magii, ale także trudny temat homoseksualizmu. To książka na kilka wieczorów, bo jednak 500 stron to już mały grubasek, prawda? Myślę, że każdy fan Rainbow Rowell powinien przeczytać tę pozycję.

    Ja natomiast, dalej będę próbowała się do niej przekonać.

    [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula