Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii obyczajowa
Nazywam się Cukinia
Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie
| Wydawnictwo: | Świat Książki |
| Oprawa: | Miękka |
| Rok wydania: | 2017 |
| Ilość stron: | 256 |
- Autor: Paris Gilles
- Wydawnictwo Świat Książki
- Oprawa: Miękka
- Rok wydania: 2017
- Ilość stron: 256
- Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
- Model: 9788380317918
- Język: polski
- Oryginalny tytuł: Autobiographie d'une Courgette
- Tłumacz: Wilanowska Elżbieta
- ISBN: 9788380317918
- EAN: 9788380317918
- Wymiary: 13.5x21.5 cm
- Dane producenta: Dressler Dublin sp. z o.o., Pozna?ska 91, 05-850 O?ar?w Mazowiecki, Polska, sekretariat@dressler.com.pl, tel. +48 22 733 50 00
-
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Anna K. w dniu 2021-01-17Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną[ RECENZJA ]
Gilles Paris "Nazywam się Cukinia"
Wyd. Świat Książki
Igora wychowuje samotnie matka alkoholiczka. Nie poświęca mu zbyt wielkiej uwagi. Nie grzeszy również wylewnoscią uczuć.
Pewnego dnia chłopiec zwany przez wszystkich Cukinią, znajduje w szafce matki rewolwer. Podczas szarpaniny dochodzi do strzału, podczas którego kobieta ginie.
Od tej pory życie Igora toczy się w domu dziecka. Poznaje tam inne dzieci. Każde z własną, brutalną przeszłością. Każde choruje na brak miłości.
Czy uda się mu jeszcze zaznać dobroci i odmieni się jego los? A może już do pełnoletniości będzie zdany na pomoc obcych ludzi?
Poruszająca historia, w której ukazany jest punkt widzenia dziecka. Świat widziany jego oczami. Książka ucząca dorosłego, jaki jest tok myślenia małego człowieka. Pokazuje, że to co dla dorosłego jest oczywiste, dziecko interpretuje całkiem inaczej. Że dzieci potrzebują rodziców, uwagi i miłości, a nie tylko, żeby być...
Książka idealna na czasy, które aktualnie mamy. Pęd życia i pogoń za pieniądzem i własnymi ambicjami, często odbija się kosztem dziecka.
A czasem warto zatrzymać się i wsłuchać w jego pragnienia i marzenia, które często nie są wcale takie wygórowane.
Niektóre marzą o tym, co inni mają na codzień i nie doceniają...rodzinę! -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Beata M. w dniu 2017-10-26Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąPiękna, dziecięca okładka przywołuje na myśl lekturę dla najmłodszych. Nie tym razem. To pełnowymiarowa historia o dzieciach skierowana do dorosłego czytelnika, który wraz z dobrą historią otrzyma również ponadczasowe przesłanie.
Tytułowy Cukinia to dziewięcioletni Ikar, który jednocześnie jest narratorem swojej trudniej historii. Z precyzją dorosłego i lekkością dziecka opowiada jak trafił do domu dziecka po tym, gdy jego mama okazała się nie zdolna do przyjęcia na siebie roi kochającego rodzica. To trudna rzecz czytać o nieszczęściach niewinnej istoty patrząc jednocześnie na całą sytuację jego oczami. I chociaż Cukinia to chłopiec rezolutny i inteligentny, wciąż pozostaje dzieckiem.
Dom dziecka do którego trafia główny bohater to nic innego jak miejsce zbiórki całej masy smutnych historii. Pośród mętnych ścian sierocińca swoje miejsce znaleźli chłopcy pokiereszowani przez życie i dziewczynki, którym odebrano prawo do szczęścia. Cukinia zbierając w jedną historię przygody wszystkich swoich nowych towarzyszy pokazuje czytelnikowi jak trudny i niesprawiedliwy może być los. W słowach tytułowego bohatera nie ma jednak brutalności, która aż prosi się o ujrzenie światła dnia na podstawie przeżytych przez te dzieci tragedii. Ikar z typową dla dziecka ufnością i szczerością próbuje na swój własny sposób tłumaczyć zachowania dorosłych. Więc gdy dojrzały czytelnik bierze tą książkę w swoje dłonie otrzymuje prosty obraz widziany oczami dziecka i potrafiąc czytać między wierszami dostrzega ból i cierpienie.
To wyjątkowo dobrze napisana historia. Mimo niewielkiej ilości stron chwyta za serce i długo pozostaje w głowie czytelnika. Może to prosty styl opowiadający przecież o skomplikowanej sprawie. Może to dziecięcy narrator albo sama historia dzieci z domu dziecka sprawiły, że książka ma swój urok. Jednak niezależnie od powodu - warto zmierzyć się z tą powieścią. I choć jest to książka pisana z punktu widzenia dziewięciolatka - dorosłego czytelnika chwyta za serce i naprawdę mocno wzrusza. My już wiemy jak wygląda świat, a te dzieci wciąż próbują dostrzegać go w różowych barwach. To straszne i fantastyczne jednocześnie, że tyle cierpienia spadło na niewinne istoty, które próbują je tłumaczyć sobie na swój własny, trochę naiwny, bo wciąż dziecięcy sposób.
Gilles Paris napisał piękną książkę, która już od pierwszych stron skłania do myślenia. "Nazywam się Cukinia" pokazuje jak bezbronne są dzieci w obliczu tragedii i jak ufne jednocześnie - chociaż ucierpiały, starają się radzić z tym wszystkim obracając trudy życia w pewien neutralny obraz wydarzeń. W subtelnej narracji kryje się moc i głębia, od których dorosły czytelnik nie będzie mógł się oderwać. Pojawia się też pytanie - czy każdy dorosły jest zły? Jak się okazuje, Cukinia na swojej drodze spotkał całą feerię barwnych charakterów: od tych negatywnych po jednak pozytywne osobowości. Więc czy odnajdzie szczęście w nieszczęściu? Jeśli jesteście gotowi na historię przejmującą, chwytającą za gardło i poruszającą - ta lektura jest właśnie dla Was. -
Super RecenzentOcena: 4/5Dodana przez Monika J. w dniu 2017-06-09Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąOd zawsze fascynowała mnie wizja świata dorosłych obserwowana z perspektywy dziecka. Już od pierwszych stron powieści widać, jak prosta droga układa się przed dziewięcioletnim Cukinią i jak świat dorosłych stawia na niej zakręt za zakrętem. Najpierw los rzuca mu pod nogi patologiczną rodzinę, z którą jakoś musi sobie poradzić, później tak zwane prawo określające co się z nim stanie, kiedy tej rodziny zabraknie.
Cukinia nawiązuje nowe znajomości. Poznaje mieszkańców domu – chłopców i dziewczęta w różnym wieku – noszących w sercu i na ciele tak wielkie blizny, że nie trzeba być specjalistą, żeby zobaczyć je gołym okiem. Początkowa nieśmiałość szybko zostaje wyparta szczerością i prostolinijnością, jakimi kieruje się dziecko. Nawiązują się przyjaźnie i pierwsze zauroczenia.
Celem licznych żartów (jak to u dzieci bywa) są dorośli. Opiekunowie, nauczyciele i lekarze pracujący w ośrodku. Wynika z tego cała masa zabawnych sytuacji. Każdy z dorosłych ma jakąś charakteryzującą go przywarę, jakąś cechę charakteru zupełnie niezrozumiałą przez małych mieszkańców. Niektórzy stają się celem kpin, ale rodzą się również pierwsze autorytety. To ci zabawni i zupełnie pokręceni dorośli, którzy zasłużyli na szacunek, może nawet podziw. Cukinia ma przynajmniej jednego takiego dorosłego. Jest nim policjant, który zaopiekował się nim od momentu, kiedy opuścił rodzinny dom aż do chwili, w której zostawił go w domu dziecka. Pomiędzy mężczyzną a chłopcem rodzi się więź. Przyjaźń oparta na szacunku i zaufaniu.
Co mi nie pasowało i wywoływało negatywne emocje? Cukinia według autora jest dziewięciolatkiem. Za żadne skarby świata się z tym nie zgodzę. Mam w domu dziewięciolatkę i znam około dwudziestoosobową ekipę trzecioklasistów. Są to dzieci dużo bardziej świadome świata i nie mają już w sobie takiej bezgranicznej naiwności, jaką kieruje się bohater książki. A wiem, że dzieciaki z domów patologicznych, po przejściach, zachowują jeszcze większą świadomość. Są jeszcze bardziej obdarte z dzieciństwa. Może to niepotrzebne czepialstwo, ale bardzo mi nie pasowało, że autor dziewięciolatkowi przypisał cechy sześciolatka.
Powieść Parisa czyta się błyskawicznie. Wkradają się chwile monotonii, ale wręcz przepływa się przez nią łagodnym nurtem. To historia poruszająca struny wrażliwości i łagodnie wdziewająca się w serce, która wstrząsa psychiką. Uświadamia, że traumy, jakie rodzice fundują swoim dzieciom, nie są tylko nagłówkami w prasie. Poznajemy istotę problemu z zupełnie innej strony. Z perspektywy poszkodowanych. Nie znają określeń takich jak znęcanie się, molestowanie, przemoc, morderstwo, strach i samotność. Potrafią jednak mówić milionem innych słów, które trafiają bezpośrednio do serc czytelników. Powieść napisana zaskakująco prostym, niczym nieubarwionym słownictwem porusza kuriozalną rzecz. Dorośli uczą dzieci żyć, ale na większość spraw są zupełnie ślepi. Spraw, które dostrzegają tylko dzieci. Rzeczy, których być może nie do końca potrafią zinterpretować, ale z którymi doskonale wiedzą co zrobić. Taka wrażliwość ulatująca z wiekiem.
Polecam! -
Recenzenckie Mistrzostwo ŚwiataOcena: 5/5Dodana przez Beata I. w dniu 2017-05-25Opinia użytkownika sklepuAutor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.Recenzja dotyczy produktu typu: książka
0 z 0 osób uznało recenzję za przydatnąPowieść „Nazywam się Cukinia”, mimo pozorów, jakie może sprawiać okładka, adresowana jest do dorosłych, nie do dzieci. Świat pokazany z ich perspektywy okazuje się bardziej skomplikowany i przerażający niż nam się wydaje na co dzień.
Narratorem i głównym bohaterem jest dziewięcioletni chłopiec o imieniu Ikar. Wszyscy nazywają go jednak Cukinią i to mu odpowiada.
Po tragicznej śmierci dysfunkcyjnej matki dziecko trafia do przytułku, w którym poznaje swoich rówieśników. To dziewczynki i chłopcy, tak jak ON boleśnie doświadczeni przez życie; niektórzy przedwcześnie dojrzali, a wszyscy na pewno zagubieni i spragnieni rodzinnej czułości, nawet jeśli udają, że tak nie jest.
Sposób, w jaki narrator opowiada o swoich i cudzych perypetiach, od pierwszych stron chwyta za serce. Rzeczywistość pogmatwana przez dorosłych przerasta małego narratora, więc próbuje ON tłumaczyć sobie świat na własny użytek, w nieporadny i pełen ufności sposób. Z jednej strony wypada to naiwnie i rozbrajająco, z drugiej – przeraża, zwłaszcza gdy Cukinia mówi o trudnych relacjach ze swoją mamą czy o krzywdzie, jaką dorośli wyrządzają dzieciom (przykładem może być molestowana przez ojca dziewczynka z ośrodka).
Powieść Gillesa Parisa czyta się ze ściśniętym gardłem. Koszmar, w jaki potrafią zmienić życie dzieci ich rodzice i inni dorośli, jest przejmujący i trudno otrząsnąć się z wrażenia, jakie robi na czytelniku relacja Cukinii.
Mimo iż autor pisze o problemach, o których wszyscy wiemy, robi to w sposób szczególnie przejmujący, gdyż ukazuje je z perspektywy ofiar. Przypomina jednocześnie, że dziecko to też człowiek, tylko mniejszy i bardziej bezbronny niż dorośli.
W świecie zła jest jednak i miejsce na iskierkę nadziei. Autor pokazuje bowiem, że zdeprawowani dorośli to nie większość społeczeństwa. Mali bohaterowie spotykają na swojej drodze również ludzi, którym mogą zaufać (chociaż po różnych traumatycznych przeżyciach jest to niezwykle trudne).
„Nazywam się Cukinia” to powieść mądra i głęboka, skłaniająca do wielu refleksji i zapadająca w pamięć. Nie sposób zapomnieć o niej nawet po odłożeniu na półkę.
Co ciekawe, autor osiągnął ten efekt, łącząc wagę przekazu z prostym językiem, który odzwierciedla doznania i przemyślenia dziewięciolatka. I to na pewno jeden z kolejnych atutów tej książki.
Warto po nią sięgnąć, bo nie ma tu miejsca na banały czy tanie chwyty. Gilles Paris pisze szczerze, prawdziwie i poruszająco, trafiając do serc i umysłów czytelników.
BEATA IGIELSKA
![]()
