Najgorsze dopiero nadejdzie. Marek Bener. Tom 1

Książka
23,95 zł
Audiobook
30,99 zł
od 12,99 zł
od 16,05 zł
od 24,99 zł

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Marek Bener
Oprawa: Miękka
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 408
Opis

Śmierć to dopiero początek…

Ponura toruńska jesień. Dziennikarz Marek Bener właśnie dowiedział się, że straci pracę. Jednym z jego ostatnich reporterskich zadań jest wyjazd do spalonego domu. Okazuje się, że zginął w nim dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona kobieta szuka wsparcia u dziennikarza, ale wkrótce znika bez śladu…

Bener wie, że musi ją odnaleźć. Niestety, kryminalna gra, w którą zostaje uwikłany nie ma jasnych zasad. Dziennikarz nie przypuszcza nawet, że z pozoru zwykły dzień przerodzi się w walkę o życie.

Reporter musi dotrzeć do prawdy, która całkowicie go odmieni.

ROBERT MAŁECKI – nowe mocne nazwisko polskiego kryminału!

Szczegóły
  • Autor: Robert Małecki
  • Wydawnictwo Czwarta Strona
  • Seria Marek Bener
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 408
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788379765188
  • Język: polski
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788379765188
  • EAN: 9788379765188
  • Wymiary: 13.5x20.5 cm
  • Dane producenta: Wydawnictwo Poznańskie, ul. Fredry 8, 61-701 Poznań, Polska, handlowy@wydawnictwopoznanskie.com, tel. 61 623 38 38
Recenzje książki Najgorsze dopiero nadejdzie. Marek Bener. Tom 1 (12)
  1. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Katarzyna M. w dniu 2016-10-24
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    8 z 9 osób uznało recenzję za przydatną

    Blisko miesiąc czekała ta książka na to, aż ją przeczytam. Nie ukrywam, mam dosyć sceptyczny stosunek do początkujących pisarzy, twórców kryminałów dodatkowo okrzykniętych gwiazdami tego gatunku. Zbyt dużo razy magia reklamy nie przełożyła się na faktyczną zawartość książki. W przypadku Roberta Małeckiego jest inaczej.

    Gwiazdą kryminałów jeszcze bym autora nie nazwała, ale niewątpliwie Najgorsze dopiero nadejdzie to dobry, zaskakujący kryminał + thriller w jednym.

    Tym co naprawdę rzuca się w oczy w tej książce to przede wszystkim doskonały język, jakim autor się posługuje (lekki, obrazowy, idealnie współgrający z treścią i postacią bohatera) oraz sylwetka głównego bohatera. Jest nim Marek Bener, mniej więcej ok. 40-letni toruński dziennikarz, któremu kilka lat temu zaginęła żona. Ten wątek jak sądzę będzie rozwijał się przez kolejne dwa tomy, ponieważ z założenia cykl z Benerem ma być trylogią. W Najgorsze... zagadka zaginięcia Agaty (żony Benera) nie została wyjaśniona. A była ona jednym z głównych wątków książki.

    Drugim wątkiem jest zagadka porwania byłej narzeczonej dziennikarza, która pojawia się w jego życiu po 10 latach i wszystko co pojawia się wokół tej kwestii w trakcie rozwijania się fabuły. .

    Początkowo nic nie zapowiadało tak dobrej książki. 1/3 powieści to normalna obyczajówka, której akcja toczy się leniwie, momentami bardzo leniwie. Czyta się nieźle, całość okraszona ciętymi, celnymi komentarzami, ale bez euforii. W pewnym momencie coś się zmienia. Odniosłam wrażenie, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki fabuła i tempo akcji diametralnie się zmieniły. Dalej było coraz lepiej. Chociaż nie ukrywam, iż kilka zwrotów akcji zrobiło na mnie wrażenie odrobinę przerysowanych. Ale mimo to czyta się doskonale.

    No i ta niezwykle umiejętnie i obrazowo nakreślona mroczna strona Torunia. Doskonała, klimatyczna, momentami z lekkim przymróżeniem oka.

    A sam koniec, wielkie uznanie. Intryga niesamowita, chociaż na początku nic tego nie zapowiadało.

    Mimo obyczajowego, spokojnego w sumie początku, lekkiego miksu kryminału z sensacją i powieścią obyczajową, kilku lekkich przerysowań polecam Najgorsze dopiero nadejdzie.

    To dobra powieść, tym bardziej jeżeli weźmie się pod uwagę, iż to debiut pisarza. Bardzo udany debiut. Oby takich więcej. Jestem przekonana, iż kolejne tomy trylogii będą jeszcze lepsze.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  2. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    4/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Ilona W. w dniu 2021-08-06
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    1 z 1 osób uznało recenzję za przydatną

    Dzisiaj będzie o debiucie jednego z moich ulubionych autorów. Tak się jakoś złożyło, że przeczytałam wszystkie książki Roberta Małeckiego a o debiutanckiej powieści troszkę mi się zapomniało 🤭 dobrze, że wydawnictwo wydało książki w nowych pięknych szatach graficznych i tym samym nadarzyła się okazja do nadrobienia zaległości 🖤

    Poznajmy Marka Benera, dziennikarza miejskiej gazety, którego życie nie jest kolorowe. Od lat poszukuje ON zaginionej żony. Przed nim ostatnie dziennikarskie zadanie, Marek przyjeżdża na teren spalonego domu, w którym jak się okazuje zginął jego dawny znajomy. Przeszłość daje o sobie znać. Dziennikarz zostaje uwikłany w kryminalną zagadkę, w której toczy się walka na śmierć i życie.

    W stu procentach muszę zgodzić się z tym co napisał Mariusz Czubaj: "Pełnokrwisty kryminał, porywająca fabuła. To nie może być debiut!".

    Ale debiut to jest i to naprawdę bardzo dobry!

    Mamy tutaj do czynienia z typowym, trzymającym w napięciu kryminałem, pełnym zwrotów akcji, trupów i krwi. Trudno jest się do czegokolwiek przyczepić, książka idealnie trafiła w mój gust. Przede wszystkim świetnie wykreowany główny bohater, którego polubiłam od pierwszej chwili i kibicowałam mu na każdym jego kroku. Akcja rozgrywa się w niesamowitym tempie, napięcie stale rośnie i nie pozwala oderwać się od czytania. Robert Małecki stworzył naprawdę dobry kryminał z dużą dawką sensacji. Na uwagę zasługuje rownież styl, autor pisze prosto i na temat.

    Wielki plus za Dżem❤🖤

    Nie wszystko jednak jest takie kolorowe😎 Autor pozostawił mnie z wieloma pytaniami.. Kim jest Szaman ? Co stało się z Agatą? Gdzie jest Weronika ? Co jeszcze czeka Marka ? Na te i wiele innych pytań mam nadzieję, że poznam odpowiedzi w kolejnych częściach.

    Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią mnóstwo akcji, zapewniam że nie będziecie się nudzić 😎

    Dziękuję @czwartastronakryminalu za możliwość przeczytania książki 🖤

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  3. taniaksiazka.pl
    Recenzent Wybitny
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Sandra P. w dniu 2017-02-13
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    4 z 7 osób uznało recenzję za przydatną

    Robert Małecki urodził się w 1977 roku. Z wykształcenia jest politologiem i filozofem, studia ukończył na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Akademii Bydgoskiej. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz i redaktor Gazety Pomorza i Kujaw Nowości, był także dyrektorem Wydziału Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu Miasta Torunia, a obecnie zajmuje stanowisko specjalisty ds. promocji Toruńskich Wodociągów oraz prezesa zarządu Fundacji Kult Kultury. Przygodę z pisaniem rozpoczął w 2009 roku. Uczestniczył w warsztatach literackich prowadzonych przez znanych twórców, takich jak Mariusz Czubaj czy Katarzyna Bonda. Jest także zdobywcą drugiego miejsca w ogólnopolskim konkursie na opowiadanie kryminalne, które odbywało się podczas festiwalu Kryminalna Piła w 2013 roku. „Najgorsze dopiero nadejdzie” to jego debiutancka powieść, która otwiera trylogię z Markiem Benerem.

    Marek Bener jest dziennikarzem podupadającej toruńskiej gazety. Przed kilkoma laty zaginęła jego żona, do dziś nie ma po niej śladu, mimo to mężczyzna nadal ma nadzieję na jej odnalezienie. Kiedy dziennikarz zostaje wysłany do ostatniego reporterskiego zadania, pożaru na przedmieściach Torunia, nie wie jeszcze, że będzie ono miało związek z jego przeszłością. Szybko okazuje się, że w strawionym przez ogień domu zginął jego dawny przyjaciel, który w młodości był z jego siostrą, a potem odbił mu narzeczoną. Kobieta zwraca się do Benera o pomoc. Wkrótce sama znika bez śladu. Bener próbuje ją odnaleźć, a przy okazji coraz bardziej wikła się w niebezpieczną, kryminalną grę, w której stawką może być jego życie. Co wydarzyło się w spalonym domu? Czy była narzeczona przeżyje? Jaką rolę w całej tej sprawie odgrywają osoby bliskie Benerowi i jego przeszłość?

    Kiedy przeglądając zapowiedzi książkowe, natknęłam się na „Najgorsze dopiero nadejdzie”, od razu po przeczytaniu opisu wiedziałam, że prędzej czy później książka wpadnie w moje ręce. Nie mogłoby być inaczej – w końcu akcja osadzona jest w mieście, które doskonale znam, ponieważ mieszkam w nim od dwudziestu lat. Nigdy nie miałam okazji czytać książki, w której bohaterowie poruszaliby się po miejscach tak mi znajomych. Byłam ciekawa, jak coś takiego odbiorę; czy zadziała to na plus czy na minus. Przekonałam się i muszę przyznać, że wyobraźnia o wiele lepiej pracuje, gdy wiem, jak wygląda opisywane miejsce, gdzie dokładnie się ono znajduje – a już najciekawiej było wtedy, gdy postaci „bywały” niedaleko mnie, bo i tak się zdarzało. Jestem przekonana, że przechodząc obok, przykładowo, kawiarni, w której Bener odbywał z kimś spotkanie, będę sobie o tym przypominać. Świetnie uczucie! Ponadto w związku z tym, że akcja osadzona jest w mieście, które doskonale znam i „czuję”, oczekiwałam, że będzie ono dobrym tłem do wydarzeń z pierwszego planu. I tutaj muszę przyznać, że Robert Małecki spisał się bardzo dobrze – Toruń został opisany zgodnie z prawdą, a ci, którzy znają to miasto, mogli wychwycić kilka puszczonych do czytelnika oczek. Ale żeby nie było tak słodko – jednego autorowi nie wybaczę. Jako wielka fanka żużla i toruńskiego klubu po prostu nie mogę zaakceptować tego, że Bener nie znosi tego sportu! (Choć jestem zadowolona, że temat żużla w ogóle został poruszony – czy ktoś lubi czy nie, nieważne, wydaje mi się, że żużel to taka nasza wizytówka, zwłaszcza odkąd mamy Motoarenę).

    Najwyższa pora przejść do sedna sprawy. W końcu „Najgorsze…” to kryminał, a nie książka o Toruniu. Zacznę od tego, że aż trudno uwierzyć, że to debiut. Wątek kryminalny jest świetnie zawiązany, a potem genialnie poprowadzony. W ogóle nie czuć, że to pierwsza książka Roberta Małeckiego, można za to przekonać się, że zajęcie drugiego miejsca w ogólnopolskim konkursie na opowiadanie kryminalne nie było przypadkowe. Autor doskonale skonstruował intrygę, a ja jak dziecko dałam się wywieść w pole. Kiedy wydawało mi się, że już wszystko wiem i nic mnie nie zaskoczy… właśnie mnie coś zaskakiwało. A to cecha fantastycznego kryminału. Jestem więc pod ogromnym wrażeniem i mam spore nadzieje na równie dobrą albo jeszcze lepszą zabawę w kolejnych częściach trylogii.

    Jeśli zaś chodzi o samo tempo akcji, z początku jak dla mnie było nieco za wolne, choć to nie znaczy, że się nudziłam. Zdaję sobie też sprawę z tego, że to kwestia czysto subiektywna. Rozumiem również, z czego takie początkowo niezbyt śpieszne tempo wynika. Autor po kolei przywołuje na scenę kolejne postaci, wprowadza czytelnika w fabułę, zwłaszcza w życie głównego bohatera. Przeszłość Benera okazuje się tutaj ważna, a Robert Małecki z początku odkrywa częściowo karty, aby czytelnik nie czuł się zdezorientowany. Mam wrażenie, że wszystko jest tu doskonale przemyślane, wyważone. A kiedy już czytelnik wie tyle, ile potrzeba, akcja nabiera tempa i właściwie od połowy książki pędzi na łeb na szyję. I nie zwalnia do końca. A zakończenie stanowi wisienkę na tym przepysznym, kryminalnym torcie – zaskakuje i wcale nie jest tak oczywiste. To furtka do kolejnej części – oby było mi dane przejść przez nią jak najszybciej.

    Niewątpliwie korzystnie wypadają też postaci. Są realistyczne, pełnokrwiste, bardzo dobrze wykreowane. Poza tym autor ich nie szczędzi, a to chyba lubię najbardziej w kryminałach – zero sentymentów, zero patyczkowania się. Marek Bener to świetny materiał na głównego bohatera – charakterystyczny w obyciu, choć przez zaginięcie żony lekko przygaszony, zagubiony, zawieszony między nadzieją na odnalezienie jej a myślą o pogodzeniu się z losem. Jego otoczenie, bliscy, rodzina, znajomi również wypadają ciekawie. Okazuje się, że nic nie jest takie, na jakie wygląda i że każdy ma swoje sekrety. Co tu dużo mówić – jest interesująco, realistycznie, niejednoznacznie. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

    Jestem naprawdę ogromnie zadowolona z lektury tej książki – słyszałam o niej tak wiele dobrego, że miałam spore oczekiwania, a jak wiadomo, im one większe, tym łatwiej się zawieść. Na szczęście autor im sprostał, a to świetnie rokuje na przyszłość. Mam nadzieję, że na kolejne części trylogii z Markiem Benerem nie będę musiała długo czekać – a także, że Robert Małecki nie poprzestanie na tych książkach. Serdecznie Wam polecam „Najgorsze dopiero nadejdzie” – choć mam nadzieję, że najlepsze jeszcze przed nami!

    Tę oraz inne recenzje znajdziesz również na: [Adres usunięty]

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  4. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Justyna G. w dniu 2021-10-25
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Edward Murphy już wiele lat temu wypowiedział słowa: „wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle”, a mimo zmieniającej się rzeczywistości, są one wciąż aktualne. Co więcej, są coraz bardziej aktualne, a wszyscy, którym w jednej chwili zawaliło się całe życie, mogą potwierdzić ich złowieszczą prawdziwość. Jeśli bowiem coś idzie źle, to zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym, a konsekwencją wieku problemów są również te zdrowotne.

    Specjalistą od problemów i walącego się życia jest bez wątpienia Marek Bener, dziennikarz toruńskiej „Gazety Miejskiej”. Kilka lat temu stracił ukochaną żonę Agatę i to w sposób zupełnie niezrozumiały – kobieta jakby rozpłynęła się w powietrzu, a jedyny ślad, czyli porzucony samochód, również nie wniósł nic do sprawy. Tragedia ta staje się tym większą, że Agata w chwili zniknięcia była w szóstym miesiącu ciąży, więc Markowi w jednej chwili rozsypała się cała rodzina. Na domiar złego krótko po tym zmarł jego teść, zaś teściowa pogrążyła się w odmętach depresji.

    Bener podejmował rozpaczliwe próby odtworzenia ostatnich chwil przed zniknięciem, podejmował każdy trop mający go zaprowadzić do Agaty, wydając na to wszystkie zarobione pieniądze. Niestety do tej pory nie udało mu się posunąć choć trochę w śledztwie, również ostatnia wyprawa do Berlina okazała się być porażką, zaś kobieta widywana na stacji co prawda była łudząco do Agaty podobna, jednak nie była jego żoną.

    Jakby mało miał kłopotów, po przyjeździe z Niemiec Bener dowiaduje się, że zostanie zwolniony z uwagi na cięcia budżetowe. I nie ma znaczenia, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu, pozostaje mu tylko mglista obietnica współpracy w sytuacji, kiedy założy swoją firmę. Obecne dziennikarskie śledztwo jest zatem jednym z ostatnich, w które na dodatek jest zaangażowany osobiście. Otóż w pożarze remontowanego domu w Przysieku spłonął mężczyzna dobrze Markowi znany, z którym się przed laty przyjaźnił. Jednak po tym co zrobił siostrze Marka, a następnie samemu Markowi odbierając mu dziewczynę, Weronikę, jedynym uczuciem jakie żywi w stosunku do niego Bener, jest nienawiść.

    Zwłoki, doszczętnie spalone, zidentyfikowała po obrączce Weronika, zwracając się zresztą do Marka po pomoc. Okazuje się jednak, ze sprawa choć pozornie oczywista, budzi wiele zastrzeżeń. Przede wszystkim okazuje się, że tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego ofiara miałaby zostać w remontowanym domu na noc, ponadto zgliszcza są najwyraźniej przez kogoś obserwowane. Ostatecznie znika również sama Weronika, a jakby mało było problemów, z okna mieszkania wypada przyjaciółka siostry Marka oraz … Weroniki. Czy kobieta mogła mieć z tą śmiercią coś wspólnego? A ze śmiercią męża? Czy teraz grozi coś Benerowi, a jeśli tak, to z której strony przyjdzie niebezpieczeństwo?

    Na te wszystkie pytania możemy znaleźć odpowiedź w powieści pt. „Najgorsze dopiero nadejdzie”, pierwszym tomie serii o dziennikarzu Benerze, autorska Roberta Małeckiego. Jako osoba, która rozpoczęła lekturę od tomu drugiego muszę przyznać, że ten pierwszy jest o wiele lepszy, to prawdziwy granat, który rozbudza nasze emocje, który pozostawia nas w przeświadczeniu, że koniecznie musimy kontynuować lekturę, odkryć tajemnice zniknięcia Agaty. Ten znakomity kryminał, opublikowany nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona, to książka, którą pokochać powinni nie tylko wielbiciele kryminałów, ale również miłośnicy doskonale skonstruowanych opowieści psychologicznych. Mamy tu bowiem doskonały wgląd w psychikę osoby, która nie może pogodzić się ze zniknięciem, która wciąż liczy na pojawienie się zaginionej, a jednocześnie z przerażeniem zauważa, że jej obraz zaciera się już w pamięci.

    Misternie uplecionej intrydze, wartkiej akcji, towarzyszą doskonale skonstruowani bohaterowie. Mimo iż mamy do czynienia w wieloma wątkami, wszystkie one wnoszą do powieści określoną wartość, mają znaczenie czy to dla samej sprawy zniknięcia żony Marka, czy też dla przybliżenia nam jego osoby. Wszystko to sprawia, że książkę czytamy jednym tchem, coraz bardziej zdziwieni bieżącymi wydarzeniami. A to dopiero początek…

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
  5. taniaksiazka.pl
    Recenzenckie Mistrzostwo Świata
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Jolanta B. w dniu 2021-09-08
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Od tego wszystko się zaczęło… No właśnie, a ja dopiero teraz poznaję losy Marka Benera, reportera toruńskiej gazety. Zmobilizowało mnie wznowienie wydane przez Czwartą Stronę Kryminału. Znając już jednak późniejszą twórczość Roberta Małeckiego mogę stwierdzić, że autor bardzo rozwinął swój warsztat pisarski, choć i tu czuć tą charakterystyczną lekkość stylu, inteligentny humor i naturalność dialogów. Sporadycznie wkradający się chaos rekompensuje fascynująca fabuła, w której „wszystko, co do tej pory wydawało się prawdą, było kłamstwem, a co mogło być kłamstwem, okazywało się prawdą”.

    Na równe uznanie zasługuje kreacja głównego bohatera, doświadczonego boleśnie przez los, niepogodzonego ze stratą ciężarnej żony, niepokornego idealisty, niewolnego jednak od zwykłych ludzkich wad i potknięć.

    W pożarze, którym Marek Bener się zajmuje w ramach reporterskiego śledztwa, ginie jego dawny przyjaciel, a od kiedy odbił mu narzeczoną, wróg. Przeszłość rodziny Benera, na którą ofiara wywarła olbrzymi wpływ, otwiera się niczym niezagojona rana, jątrząca z każdym dniem bardziej i bardziej. Wątki sprzed lat zaczynają łączyć się niespodziewanie z kolejnymi tragediami, a sam Bener zostaje wkręcony w kampanię przedwyborczą jednego z kandydatów na prezydenta miasta Torunia.

    Bener nieustępliwie dążący do celu musiał komuś dotkliwie nadepnąć na odcisk, bo ktoś ewidentnie na niego poluje. Nie spodziewa się jednak, że najgorsze dopiero nadejdzie.

    Niektóre wątki zyskują zaskakujące, momentami wręcz szokujące wyjaśnienie. Dalszy ciąg innych z pewnością znajdę w drugim tomie przygód niezłomnego reportera, który z przyjemnością przeczytam. I to już wkrótce.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula