Książka została bestselerem w wielu krajach, także w Polsce. Polecana dzieciom od drugiego do siódmego roku życia. Idealna na prezent.
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii pozostałe książki
| Rok wydania: | 2015-10-02 |
| Wydawnictwo: | Babaryba |
| Oprawa: | Twarda |
Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii pozostałe książki
Spodziewałam się czegoś interaktywnego w tej książeczce (np. wypukły przycisk lub wydający dźwięk), ale te zabawy sa i tak pomysłowe i mogą rozwinąć dziecko. Najlepiej aby rodzic rozwiązywał te zadania/zagadki razem z dzieckiem :) Myślę, że to może rozwinąć dziecko pozytywnie.
Kupione na prezent więc nie wiem jeszcze jak sprawdza się w praktyce ;) :)
3-letni syn ją uwielbia. Angażuje się we wciskanie kropek, wodzi paluszkiem po liniach. dmucha. Najbardziej lubi moment "wejścia do jaskini", bo tam na chwilę robi się strasznie :) Lubi też powtarzać zaklęcia. Dzięki książkom z tej serii udało się w nim wzbudzić zainteresowanie książkami w ogóle, więc dla mnie to świetny zakup.
Kiedyś, chyba w przychodni widziałam jak ok 3-letnia dziewczynka "bawiła się" z Tą książką ze swoją mamą. Wtedy moja córka miała ok 6 miesięcy ale postanowiłam, że kiedyś ją kupię. Gdy moja córka skończyła 21 miesięcy szukałam prezentu na dzień dziecka i przypadkiem trafiłam na opis Tej książki. Kupiłam. Przez kilka dni nie rozstawaliśmy się z książką. Musiała być w zasięgu ręki córki. Książką chwaliła się wszystkim którzy nas odwiedzali. Sama często po nią sięga i mówi: "czytam kropki". Książka pomaga w nauce liczenia, rozpoznawania kierunków (prawo, lewo) nauce dmuchania. Frajda dla dzieci i dorosłych :) sama chętnie zdmuchuje czarny kolor i klaszcze by kropki rosły. Dla nas czysta zabawa :) Polecam!
Niesamowita książka. W pierwszym momencie byłam zaskoczona, w jaki sposób to ma zainteresować dzieci, ale one są zachwycone! Bardzo często do niej sięgają i nawet próbują same odtworzyć tok wymyślony przez autora. Polecam!
Książeczka w pełni zaskoczyła mnie swymi nie banalnymi ilustracjami. Jeszcze nie spotkałam się z tak prostymi, a zarazem kreatywnymi ilustracjami "kropek". Książeczką można, a wręcz należy się bawić w każdy możliwy sposób, odnosząc się do poleceń autora, jak i wymyślając własne koncepcje zabawy. Mój syn zachwycony, prawie codziennie sięga po nią, by oglądać kropeczki i się bawić wyobraźnią.
Książka jest idealna dla rozwoju dziecka już od najmłodszych lat. Książka pozytywnie wpływa na rozwój mojej siostrzenicy, która mieszka na co dzień w Belgii. Dziewczynka dzięki tej książce poznaje pierwsze słowa w języku francuskim, który jest językiem urzędowym w miejscu jej zamieszkania. Oprócz tego dzięki tej publikacji moja siostrzenica rozwija swoją wyobraźnie oraz zdolności intelektualne.
Książeczka bardzo ładna chociaż mój synek jeszcze jej nie polubił tak jak inne baje 😉
Naprawde nie wiem co tu chwalic - moje wyobrazenie bylo zupelnie inne. Na jednej kartce czytamy "nacisnij zolte kolko" , naciskamy, i co ...? Nic ,bo to tylko narysowane zwykle kolko. Nietrafiony zakup, zero zabawy nawet z 3letnim dzieckiem. U nas sie nie sprawdzila.
Polecam tę książkę, ponieważokazała się być bardzo atrakcyjna dla moich dzieci i uwielbiają ją "czytać". Świetny pomysł na niestandardowy prezent, zaskakująca, magiczna.
Bardzo fajna publikacja, solidnie wykonana. Nadaje się dla dziecka już od 1,5 roczku, choć wtedy nie będziemy z niej korzystać tak, jak zamyślił autor. My z synem użytkujemy ją dość intensywnie. Są okresy że odkładamy ją na 3-4 dni, aby odkryć ją na nowo. Na początku naciskaliśmy tylko kropeczki i to już była ogromna frajda. Teraz liczymy kropki, rozróżniamy kolory, wodzimy palcem po obwodzie dużych kropek, generalnie robimy wszystko co sobie akurat wymyślimy.... myślę, że bardzo długo pozostanie jedną z naszych ulubionych pozycji w biblioteczce syna.
Miałam już do czynienia z kilkoma publikacjami autorstwa Herve Tulleta lub podobnymi, opartymi na tych samych zasadach i muszę przyznać, że „Naciśnij mnie” zrobiła na mnie największe wrażenie. Dlaczego? Zajrzyjmy do środka.
Bohaterami książki są tradycyjnie malowane farbami kropki w różnych kolorach. Przede wszystkim jednak „Naciśnij mnie” ma więcej stron niż pozostałe publikacje tego typu, z którymi się już spotkałam. A to oznacza więcej zadań do wykonania! Ich zróżnicowanie uważam za największą zaletę publikacji – ćwiczymy motorykę małą, ale tym razem dochodzą nam dodatkowe elementy, jak choćby zapamiętywanie miejsca na poprzedniej stronie, spostrzegawczość, rozróżnianie kolorów, liczenie, orientacja w przestrzeni, ćwiczenia oddechowe, a nawet szeregi i podstawy łączenia kolorów.
To, co do tej pory widziałam w kilku książkach, zostało jakby zebrane i podsumowane w jednej publikacji – niesamowicie barwnej, pomysłowej i dla dzieci ciekawej. Zabawa nie kończy się zresztą wraz z ostatnią stroną, bo autor proponuje nam…by zacząć tym razem od końca!
„Naciśnij mnie” posiada ponadto wie wersje językowe – polską i francuską. Polecenia zapisane są w obu językach i choć dla dzieci młodszych takie komendy w języku obcym prawdopodobnie okażą się zbyt trudne, to już starszaki uczęszczające na zajęcia z języka francuskiego mogą potraktować książkę jako jego trening, stosując się do poleceń czytanych po francusku. Publikacja może zatem rosnąć razem z dzieckiem i kiedy zadania stają się już zbyt proste, można podszkolić z nią język obcy.
Nie mogłabym nie polecić tej książki, bo – jak pisałam na początku – jest w niej wszystko, co do tej pory spotykałam tego rodzaju. Tyle, że usystematyzowane i zebrane w jednym miejscu. Wychodzi na to, że Herve Tullet jest jednak jedyny w swoim rodzaju – „Naciśnij mnie” i „Och! Książka pełna dźwięków” to moje numery jeden, jeśli chodzi książki rozwijające dziecięcą wyobraźnię, zachęcające najmłodszych do kreatywności i działania.
[Adres usunięty]
'Nacisnij Mnie'
to sprytna, zabawna i kolorowa ksiazeczka calej rodziny!
Lubie czarowac nia mojego brata i siostre . Fajnie sie przy tym ucza ,a magia nawet na mnie dziala!
Jej niezwykłość polega na tym, że stawia ona czytelnikowi pewne zadania, których konsekwencje przedstawione są na kolejnej stronie. Musimy np. naciskać odpowiednie guziczki, klaskać, dmuchać czy potrząsać. Brzmi ciekawie prawda?
Wygląda to tak: na każdej stronie znajduje się polecenie do wykonania oraz różna ilość kolorowych kropeczek. Zadanie polega na tym aby nadusić odpowiednią ilość razy daną kropeczkę, podmuchać na nie, potrząsnąć… Na następnej stronie zastajemy natomiast efekt naszego potrząsania czy dmuchania. Kropeczki przemieszczają się, zmieniając soje położenie.
Jest to naprawdę rewelacyjna interaktywna propozycja dla dzieci w wieku 2-6 lat. Maluchy pochłania bez reszty co stwierdzam obserwując własne dzieciaczki. Co ciekawe jest to interesujący sposób zabawy bez użycia komputera, po który maluchy sięgają ostatnio coraz częściej, zbyt często ;(
Mimo swej prostoty książeczka jest wręcz genialna. Polecenia bardzo proste niemniej jednak to my rodzice musimy je odczytać więc nawet gdyby jakiś maluch miał problem z ich zrozumieniem, w co wątpię, zawsze jesteśmy pod ręką. Poza tym jest to też pożyteczny sposób na wspólną zabawę z dzieckiem.
I jeszcze jedna niespodzianka. Publikacja jest dwujęzyczna. Cały tekst znajdujący się na jej kartach, a jest go w sumie niewiele, zapisany jest po polsku i francusku. Może więc posłużyć również tym starszym dzieciom jako forma nauki.
Moim zdaniem książeczka jest fantastyczna a jej niecodzienna forma jest w tym wypadku ogromną zaletą. Tak oryginalna i kolorowa publikacja na pewno zachwyci każdego maluszka dostarczając mu masę uśmiechu i radości.
![]()