Na siedząco lepiej się ucieka

Informacje szczegółowe Pokaż wszystkie

Oprawa: Miękka
Wydawnictwo: Od Do
Rok wydania: 2022
Ilość stron: 244
Opis

Alois Hotschnig (ur.1959) mieszka w Innsbrucku  (Austria). Studiował medycynę, germanistykę i anglistykę. Jest niezwykle cenionym autorem wierszy, prozy, sztuk teatralnych i słuchowisk radiowych. Jego twórczość spotyka się z ogromnym uznaniem czytelników i krytyków literackich. Prawie każda opublikowana przezeń książka jest nagradzana. w 1989 roku otrzymał za opowiadanie „Aus”, a rok później za zaprezentowane w Klagenfurcie podczas bardzo prestiżowego konkursu literackiego im. Ingeborg Bachmann opowiadanie „Eine Art Glück” nagrodę kraju związkowego Karyntii. W tym samym roku ukazała się powieść „Leonardos Hände”, uhonorowana nagrodą im. Anny Seghers. W 1994 roku odbyła się w Wiedniu premiera sztuki teatralnej „Absolution”. W 2000 roku opublikowano drugą powieść Hotschniga „Ludwigs Zimmer”, za którą autor otrzymał w 2002 roku nagrodę im. Italo Svewo, a w 2008 nagrodę im. Ericha Frieda. W 2006 ukazał się tom opowiadań „Die Kinder beruhigte das nicht”, a w 2009 roku „Im Sitzen läuft es sich besser davon”. W 2011 roku wyróżniono Hotschniga nagrodą im. Gerta Jonkego, w 2022 zaś nagrodą Christine Lavant za powieść „Der Silberfuchs meiner Mutter“.

Mistrzostwo Aloisa Hotschniga polega na tym, że z nieodpartą siłą angażuje on czytelników jako obserwatorów niby to pozornych, codziennych zdarzeń i pozwala im dostrzec rzeczy osobliwe i szczególne. Bohaterowie prezentowanych tu dwóch tomów opowiadań Na siedząco lepiej się ucieka oraz Dzieci to nie uspokoiło to samotnicy, dziwacy, odmieńcy, którzy w swoich działaniach i postrzeganiu świata zewnętrznego kierują się nie do końca jasnymi i zrozumiałymi motywami. Czytelnicy mają je dopiero zgłębić i odkryć. Często, zwłaszcza w pierwszym tomie, protagonistami są ludzie starsi przebywający w domu opieki społecznej, spokojnej starości, przychodni lekarskiej itd. Żyją pogrążeni we wspomnieniach o pięknej, nierzadko interesującej przeszłości, o wycieczkach i wyjątkowych doświadczeniach egzystencjalnych. Ich rzeczywistość to obecnie demencja, alzheimer, starość, śmiertelna choroba. Jednak Alois Hotschnig na ogół nie popada w melancholię, lecz okrasza swoje precyzyjnie przemyślane prozy dużą dozą humoru, ironii, groteski i absurdu, twórczo kontynuując szkołę Gerta Jonkego, gdzie realizm miesza się z fikcją.

Szukasz więcej propozycji? Zobacz nasze tytuły z kategorii literatura piękna obca

Z jakich form literackich składa się ta publikacja?

Książka stanowi zbiór dwóch tomów opowiadań autorstwa cenionego austriackiego pisarza Aloisa Hotschniga. Czytelnik odnajdzie w niej teksty pochodzące ze zbiorów "Na siedząco lepiej się ucieka" oraz "Dzieci to nie uspokoiło". Autor skupia się na krótkich formach prozatorskich, które pozwalają na głęboką analizę psychologiczną bohaterów. To doskonały wybór dla osób ceniących skondensowaną i precyzyjną narrację literacką.

Jaki nastrój dominuje w prozie zawartej w "Na siedząco lepiej się ucieka"?

Publikacja łączy w sobie trudną tematykę egzystencjalną z dużą dozą humoru, ironii oraz groteski. Mimo że autor porusza tematy starości i przemijania, unika popadania w czystą melancholię na rzecz absurdu. Czytelnik obcuje z realizmem, który płynnie miesza się z elementami fikcyjnymi i onirycznymi. Taki zabieg sprawia, że lektura jest intelektualnym wyzwaniem, a nie tylko smutnym świadectwem choroby.

Kim są główni bohaterowie opowiadań Aloisa Hotschniga?

Postaci wykreowane przez autora to najczęściej samotnicy, osoby starsze oraz życiowi outsiderzy. Część akcji toczy się w domach opieki czy przychodniach, gdzie bohaterowie konfrontują się z własną pamięcią i demencją. Hotschnig nadaje tym postaciom unikalny rys, każąc im kierować się nieoczywistymi motywami działania. Dzięki temu czytelnik staje się aktywnym obserwatorem, próbującym zgłębić skomplikowany świat wewnętrzny tych osób.

Czego można spodziewać się po stylu pisarskim tego autora?

Styl Hotschniga charakteryzuje się niezwykłą precyzją językową oraz mistrzowskim operowaniem detalem. Autor kontynuuje tradycję literacką Gerta Jonkego, stawiając na wysoką jakość artystyczną każdego zdania. Narracja często angażuje czytelnika w sposób bezpośredni, zmuszając go do dostrzeżenia rzeczy osobliwych w codziennych zdarzeniach. To proza wymagająca skupienia, nagradzająca odbiorcę bogactwem metafor i głębią refleksji.

Dla jakiego typu czytelnika ta książka może okazać się nieodpowiednia?

Zbiór ten nie jest polecany osobom poszukującym lekkiej lektury z dynamiczną i linearną akcją. Ze względu na poruszaną tematykę Alzheimera, chorób śmiertelnych i starości, treść może być obciążająca dla czytelników o dużej wrażliwości na te konkretne zagadnienia. Brak tradycyjnej struktury fabularnej i obecność groteski mogą zniechęcić odbiorców preferujących klasyczną, realistyczną prozę. Jest to pozycja skierowana do świadomego czytelnika literatury pięknej, gotowego na konfrontację z trudnymi aspektami ludzkiej egzystencji.

Szczegóły
  • Autor: Alois Hotschnig
  • Wydawnictwo Od Do
  • Oprawa: Miękka
  • Rok wydania: 2022
  • Ilość stron: 244
  • Stan: nowy, pełnowartościowy produkt
  • Model: 9788396341242
  • Język: polski
  • Oryginalny tytuł: It's better to run sitting down
  • Tłumacz: Praca zbiorowa
  • Nr wydania: 1
  • ISBN: 9788396341242
  • EAN: 9788396341242
  • Wymiary: 120 x 195 x 15 mm
  • Dane producenta: MOTYLEKSIAZKOWE.PL BEATA FRĄCKIEWICZ, ZWROTNICZA 6, 01-219 WARSZAWA, Polska
Recenzje książki Na siedząco lepiej się ucieka (1)
  1. taniaksiazka.pl
    Super Recenzent
    Ocena:
    5/5
    Opinia użytkownika sklepu
    Autor opinii z tym oznaczeniem jest zarejestrowanym użytkownikiem sklepu. Nie możemy potwierdzić, że produkt został kupiony w naszym sklepie.
    Dodana przez Paweł B. w dniu 2022-12-19
    Recenzja dotyczy produktu typu: książka
    0 z 0 osób uznało recenzję za przydatną

    Wydawnictwo Od Do nie rozpieszczało w 2022 roku polskich czytelników. Mamy połowę grudnia, a do tej pory na półki księgarń kameralnych trafiła raptem jedna nowość – zbiór opowiadań Aloisa Hotschniga. Co prawda oficyna w swoich komunikatach zapowiada kolejne przedruki, ale nawet jeśli zdążą one ujrzeć światło dzienne w grudniu i tak będą czytane w kolejnym roku kalendarzowym.

    Skupmy się jednak na Hotschnigu, którego do tej pory w naszym kraju nie wydawano. Nie dziwi mnie to zresztą, bo proponowanie polskiemu czytelnikowi trudnych i artystycznych opowiadań mało rozpoznawalnego, austriackiego pisarza, poety i autora audycji radiowych, jest z góry skazane na klęskę. Alois Hotchsnig ma dziś ponad 60 lat. Jest jednym z ulubieńców krytyków i gremiów niemieckojęzycznych nagród. W swoim dorobku ma już wyróżnienia im. Anny Seghers, im. Gerta Jonkego, im. Italo Svewo czy im. Ericha Frieda. Przyznajmy to szczerze – nie robi to na nas większego wrażenia. Pewnie niewielu w ogóle kojarzy kim byli wspomniani twórcy. U nas zresztą nawet Booker nie gwarantuje sprzedaży i uznania, a co tu mówić o nagrodzie ku pamięci Ericha Frieda. Moim celem nie jest bynajmniej odczarowanie tych nazwisk. Zwracam na nie uwagę tylko po to, by uzmysłowić, że Alois Hotchsnig to żaden tam debiutant czy literat obierający sobie za cel napisanie książki pokoleniowej. Nic z tych rzeczy. Austriacki pisarz jest świadom mocy języka, wie co chce powiedzieć i umie do tego dobrać odpowiednie narzędzia.

    „Na siedzącolepiej się ucieka” to tak naprawdę dwa zbiory opowiadań w jednym. Ten pierwszy (właśnie „Na siedząco lepiej się ucieka”) skupia się na pojęciu egzystencji jako takiej. Autor z upodobaniem babrze swoich bohaterów w meandrach absurdalnych dialogów. Wciąga ich w niezrozumiałe uwikłania, by nadać życiu jakiś koloryt. W ten sposób ustalanie właściwych godzin przyjmowania leków staje się wręcz dowcipne („Główne posiłki”), z kolei pogryzienie przez psa zaczyna być traktowane jako szansa na ozdrowienie („Karl”). Część zawartych tu tekstów jest bardzo specyficznych i mocno teatralnych. Hotchsnig przełamując niepokój związany z chorobą, starością czy innością, wykorzystuje instrumentarium charakterystyczne dla dramatów: przejęzyczenia, repetycje, gry słów, refreny. To opowiadania, które pozornie mogą się wydawać bełkotem, ale wystarczy przeczytać je głośniej, wsłuchać się w melodyjność słów, by zrozumieć, że „Na siedząco lepiej się ucieka” to coś więcej niż treść. To oddanie pewnego stanu zagubienia, który czuć każdym centymetrem ciała. Istotna jest tu każda litera, słowo, przecinek. Wszystkie stawiane nieprzypadkowo, bez pomyłki.

    Drugi zbiór opowiadań - „Dzieci to nie uspokoiło”, to zupełnie inna tonacja. Jest ona bardziej klarowna i czytelna. Bohaterami są ludzie, na których „w okolicy po prostu nikt nie zwracał uwagi”. Ich niezwykłość polega na tym, że nic nie robią. A to leżą sobie na pomoście, a to kolekcjonują tajemnicze lalki, a to znowu czekają od lat na odwiedziny wujka, który zdaje się mieć ich w poważaniu. Monotonne, pozbawione barw życie, im bardziej jest nudne, tym częściej przyciąga wzrok outsaiderów. Jak wspomina narrator jednej z opowieści „Ich spokój wywoływał we mnie pewne zaniepokojenie, które wzmagało się i rosło, doprowadzając mnie w końcu do stanu takiego roztrzęsienia, że nie mogłem sobie z nim poradzić”. Oto więc paradoks rodzi się na naszych oczach – szarość codzienności urasta do rangi zdarzenia, nie pozwala oderwać wzroku, interesuje bardziej, niż wielkie historie dziejące się na świecie. Czytając te opowiadania nieustannie szukamy ukrytych motywów i niewypowiedzianych intencji, aby w końcu zapytać, kto tak naprawdę na kogo patrzy – my na postaci Hotchsniga, czy Hotchsnig na nas.

    Siła zawartych tu tekstów to z jednej strony treść: niedzisiejsza, niemodna, nie szukająca poklasku, z drugiej strony też język. Nie jest łatwo tak dobrać narrację i punkty widzenia, aby umiejętnie, z pazurem i humorem kontemplować bezczynność ludzi z marginesu. Hotchsnigowi się to udaje i, co myślę w tym wszystkim najważniejsze, poza małymi wyjątkami, nie ma tu wrażenia przesytu. Jakiejś dezaprobaty dla przeintelektualizowania banału. Nic z tych rzeczy. „Na siedząco lepiej się ucieka” czyta się z zainteresowaniem, z niepokojem, z chęcią rozwikłania tajemnicy, która ostatecznie żadną tajemnicą przecież nie jest. Warto zapisać sobie to nazwisko, bo austriacki pisarz mówi swoim językiem i umiejętnie celebruje absurd rzeczywistości.

    Czy ta recenzja była przydatna? tak | nie
    Napisz pierwszy komentarz
Zobacz, dlaczego warto nam zaufać

taniaksiazka.pl

Doskonała komunikacja, perfekcyjne podejście do klienta, realizacja szybka i całkowicie zgodna z zamówieniem, do tego dobra cena, czyli całość na piątkę.

Anyszka

Polecam, polecam, polecam! Świetny wybór, książki w doskonałej cenie i co najważniejsze błyskawiczna realizacja zamówienia - dodaję do moich ulubionych sklepów.

magdape

Bardzo miła obsługa, szybko reagują na wiadomości pisane. Szybko rozwiązują problem i tłumaczą sytuację, oraz bardzo jasno i konkretnie piszą mail o każdej zmianie w zamówieniach.

Lenka

Kolejny raz robię zakupy w sklepie i jest super szybko, tanio i wygodnie. Aż żałuję, że nie mają innych propozycji, które mnie interesują. Gorąco polecam.

Beata

Transakcja przebiegła szybko i sprawnie. Książki super i wszystko porządnie zapakowane. Nie jest to na pewno moja ostatnia styczność ze sklepem. Polecam.

Agnieszka

Sklep godny polecenia, szybko zrealizował zamówienie. Dodatkowo otrzymałam rabat. Bardzo korzystna cena zamówionych książek. Łącznie z przesyłką wyszło taniej niż w księgarni stacj...

Zosia

Bardzo sprawnie zrealizowane zamówienie. Pomimo, że podano mi późniejszy termin dostarczenia przesyłki otrzymałam ją kilka dni wcześniej. Sklep cechuje solidność i profesjonalizm. ...

Joanna

Sklep bardzo fajny, pomocny i szybki. Realizacja zamówienia trwała kilka dni. Zamówienie doskonale zapakowane i nienaruszone.

Frau Sonne

Jestem zadowolona ze sklepu i przeprowadzonej transakcji. Duży wybór książek, dostawa zgodnie z podaną przez sprzedawcę datą, bardzo porządnie zapakowana. Polecam.

agnes352

Polecam sklep z czystym sumieniem. Kontakt bardzo dobry, ceny rewelacyjne, wybór książek ogromny. Na pewno wkrótce znów złożę zamówienie.

natka2817

Rewelacja!!! Zamówienie otrzymałam 5 dni od złożenia zamówienia, a mieszkam w Wielkiej Brytanii.

Adrianna

Pierwszy raz kupowałam książki przez internet i się nie rozczarowałam. Książki przyszły w oczekiwanym terminie, były dobrze zabezpieczone. Na pewno skorzystam jeszcze nie jeden raz...

Paula