Pewnego dnia odkryła nagle ze zgrozą, że nie bawię się już lalkami, natomaist wykazuję złe skłonności do czytania w nadmiarze książek, pisania pamiętników i do głębokich zamyśleń. Wtedy właśnie postanowiła wydać mnie za mąż. Oczywiście za człowieka solidnego i na stanowisku. Adowkata lub lekarza. Ojciec opowiadał się raczej za wykształceniem technicznym, jako że taki facet będzie spokojny, daleki od fantazji, a bliski robienia pieniędzy, co jest nie do pogardzenia w małżeństwie."
TYLKO DLA DOROSŁYCH!
